elfnet
19.06.09, 15:15
Pewnie jak każda wracajaca do pracy mama piersiowego dziecka lekko panikuje i
mam mnostwo watpliwosci co do karmienia malego w czasie gdy ja bede w pracy.
poczytalam sporo, ale jednak kazdy przypadek jest indywidualny.
zatem- wracam od lipca, dziecko 8,5 miesiaca bedzie mialo. nie bedzie mnie ok
8 godz. bedzie jadl rano piers, potem kaszke, potem owocki, potem zupke. a po
moim powrocie piers. w nocy tez budzi sie sporo, wiec chyba co najmniej 4
mleczne posiliki wystarcza. juz teraz ograniczam piers w godzinach kiedy mnie
nie bedzie.mam pytania jednak co do:
1. czy kaszke lepiej robic na moim mleku, czy na wodzie?
2. czy laktacja sie dostosuje w taki sposob, ze jak bede w pracy to bedzie
mniej mleczka sie produkowalo? tzn- dojdzie do tego ze w pracy nie bede
musiala odciagac?
3. co w takim razie z weekendem- czy dać dziecko popijac piersia dowoli nawet
w tych godziach "pracowych"?
4. co z piciem? dziecko nie za bardzo chce pic wode z kubeczka. czy woda
zawarta w tych inych posilkach bedzie wystarczajaca?
bede wdzieczna za odpowiedzi, podpowiedzi i inne rady, bo stres olbrzymi