Dodaj do ulubionych

Nerwowość podczas karmienia

18.07.09, 18:26
od 3 tyg. jestem szczęśliwą mamą, moja córeczka na początku
karmienia jest spokojna, ale jak zaspokoi pierwszy głód zaczyna
szarpać brodawkę, kopać nózkami, wymachuje rękami i zaczyna płakać,
do tego jest bardzo nerwowa, wydaje mi się że jest "za leniwa" aby
ciagnąć pokarm, ale nie jestem tego pewna, uspokajam ją smoczkiem i
za parę minut wracam do karmienia - ale to nie zawsze działa, w
efekcie mała nie chce spać
Pomocy bo jak tak dalej pójdzie to skończy się na butelce - a bardzo
tego nie chcę
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Nerwowość podczas karmienia 18.07.09, 20:39
      No sama sobie robisz kuku...
      Nie uspokajaj smoczkiem (bo mącisz córce w głowie), tylko noś, tul i bujaj i
      znowu do piersi. To pierś dla takiego malucha ma być ukojeniem a nie
      smoczek.
      • grzybcia77 Re: Nerwowość podczas karmienia 19.07.09, 21:40
        dzisiaj próbowałam bez smoczka i w efekcie 3 razy się "zaniosła"
        czyli nie umiała złapać oddechu, w ogóle nie ma ochoty ssać piersi a
        jest głodna, bujanie i noszenie nic nie daje ....
    • joshima Re: Nerwowość podczas karmienia 19.07.09, 00:08
      grzybcia77 napisała:

      > uspokajam ją smoczkiem

      Sama sobie robisz krecią robotę i dezorientujesz dziecko. Ona jeszcze się dobrze
      nie nauczyła ssać, a Ty ją narażasz na kłopoty z techniką ssania dając smoczek.
      Zastanów się co robisz.
    • desse_o Re: Nerwowość podczas karmienia 19.07.09, 12:27
      Może to tylko ruchy jelit albo jakiś bek w brzuszku się zaplątał? Spróbuj
      zamiast smoczka, przytulić, ponosić, odbić? Potem przystaw znowu do piersi.
      Napisz jak poszło i czy zadziałało.
      • grzybcia77 Re: Nerwowość podczas karmienia 19.07.09, 21:47
        niestety nie działa noszenie, bujanie, śpiewanie, wózek, nosidełko,
        przez cały dzień sprawdzałam wszystko, na chwilę uspakajała
        suszarka, ale Mała była głodna i w ogóle nie chciała spać,wieczorem
        dałam Jej smoczek bo tylko dzięki niemu w końcu zasnęła, moze to
        i "krecia robota" ale starsza córka też miała smoczek i jakoś piła a
        z młodsza albo nie chce mojego mleka albo coś ma z jelitkami ....
        • mika_p Re: Nerwowość podczas karmienia 19.07.09, 22:06
          Dzieci są różne. To, że starsza ssala smoczek bezproblemowo, nie znaczy, że z
          młodszą też tak jest.
          Njabradziej prawdopodobna jest wina smoczka, a nie "nie chce mleka","ma coś z
          jelitkami".
        • mama-nat Re: Nerwowość podczas karmienia 19.07.09, 22:30
          Uważam,że dziecko potrzebuje ssania do uspokojenia i zaśnięcia, ale
          takiego żeby mleko nie leciało.Takiego jakiego się nauczyło przy
          smoczku. Wiem to ze swojego doświadczenia.Przecież kiedy jest głodne
          nie zasypia.?
          dziecko spróbuj nosić podtrzymując pod brzuch, może zawiń i
          poklepuj rytmicznie, uciszajac mów :szy..szy..szy..
          pewnie ma problemy z zasypianiem, ogranicz zabawki.
          Moje problemy zaczęły się też ok 3-go miesiąca.
          Odebrałam smoczek, ale nic to nie dało, spokój był tylko w nocy.
          Skończyły się dopiero teraz kiedy nauczyłam zasypiać córcię bez
          pomocy piersi.
          • grzybcia77 Re: Nerwowość podczas karmienia 20.07.09, 11:08
            Mam za sobą kolejny burzliwy poranek, w nocy udało mi się bez
            smoczka ale nad ranem już nie było łatwo, Mała piła 2 minuty po czym
            znowu zaczęła kopać, okładać mnie swoimi maleńkimi rączkami i
            płakać, podczas odbicia ulewała, gdy tylko trochę się uspokoiła znów
            ja przystawiłam – pociągła dwa razy i znowu płacz i kopanie nóżkami
            i tak przez 2 godziny – w końcu zasnęła ale jest to raczej sen ze
            zmęczenia … aż się boję co będzie jak się obudzi, chyba pozostaje mi
            butelka bo już nie mam sumienia głodzić własnego dziecka, tylko co
            zrobić z pękającymi od pokarmu piersiami, umówiłam się jeszcze z
            pediatrą może on cos poradzi
            • mad_die Re: Nerwowość podczas karmienia 20.07.09, 11:51
              Skoro coś jadła, to nie zasnęła ze zmęczenia tylko zasnęła najedzona. To po
              pierwsze.
              Poczekaj na tę butelkę i pediatrę jeszcze trochę. A najlepiej jakbyś wzięła na
              wstrzymanie, karmiła zawsze, kiedy tylko córka tego chce, smoczka nie dawała i
              po tygodniu zważyła dziecko. Gwarantowany przyrost wagi.
              Musisz tylko pozwolić córce nauczyć się ssać pierś prawidłowo.
            • mama-nat Re: Nerwowość podczas karmienia 20.07.09, 21:24
              na pewno nie jest głodna.
              Uważaj na lekarza, bo może stwierdzić zapalenie ucha.
              W nocy jak się budzi do karmienia na pewno je spokojnie i ciągnie
              miarowo? Właśnie wtedy jest głodna, pewnie trochę pospała, a rano
              kiedy Ty myślisz,że jest łodna chce spać ale nie potrafi zasnć.
    • anna262 Re: Nerwowość podczas karmienia 20.07.09, 22:14
      moja mała ma identycznie w środe kończy 3 tyg. okazało się po
      badaniach ,że niema całkiem rozwinietego przewodu pokarmowego i
      dostaje lekarstwa po których jest już duzo lepiej.
      • krebaga Re: Nerwowość podczas karmienia 21.07.09, 07:57
        Moja mała miała to samo (zaczeło sie ok 3-4 tyg) i nie była to wina smoczka bo
        nie miała go w ustach. W moim mniemaniu mała miała już wszystkie choroby (które
        pediatra wykluczył oczywiście).Przyznam że po tygodniu walk z cycem złamałam się
        i próbowałam uciszać ją smoczkiem ale po kilku dniach mała zaczeła tak cmokać
        przy jedzeniu że cały dom słyszał. Wystraszyłam się że to od smoczka i zabrałam.
        Smoczek uzależnia ale początkowo najbardziej rodziców więc odbieranie obyło się
        bez większych protestów ze strony córki. U mnie pomagało karmienie przy suszarce
        a czasami wystarczyło delikatne moje "syczenie", lekkie kołysanie i delikatne
        przytrzymanie główki w momencie pierwszego napływu mleka (bo na ten moment
        zwykle przypadał najwiekszy ryk:)no i oczywiście spokój, spokój, spokój (polecam
        melisę). Przestałam też małej na siłę wciskać cyca ale co jakiś czas
        proponowałam aż w końcu za którymś razem chwytała. Po jakichś 2 tyg przeszło
        tzn. chwyta się kiedy jest głodna co 2, 3, 4 h przystawienie jej kiedy nie jest
        głodna nadal kończy się krzykiem, kopaniem itp. Uznałam że to był taki "głupi
        wiek" a moja córcia jest już na tyle "mądra" że nie da sobie zatkać buzi cycem
        za każdym razem kiedy mama ma na to ochotę;-) i nie będzie jadła jeśli nie jest
        głodna. Życzę dużo cierpliwości, to prędzej czy później mija.
        Pozdrawiam
        • grzybcia77 Re: Nerwowość podczas karmienia 21.07.09, 17:06
          Dzięki Dziewczyny za te słowa bo już czułam że jestem wyrodną matką.
          Wczoraj byłam u pediatry, wspaniałej Pani Doktor, która dba o
          zdrowie mojej starszej córki, wysłuchała mnie, zbadała i zważyła,
          kazała Małą przystawić do piersi i potem postawiła diagnozę:
          wykluczyła zapalenie ucha, z obserwacji stwierdziła że coś dzieje
          się w jelitkami, dała skierowanie na usg, i najważniejsze dla mnie
          okazało się że pije wzorowo, dobrze chwyta i ssie – a nerwowość to
          NIE wina smoczka (którego notabene zdążyłam odstawić ku bardzo
          dużemu niezadowoleniu Małej). Pani Doktor powołała się na swoja
          wieloletnią praktykę i stwierdziła że są dzieci, które umieją obejść
          się bez smoczka ale są też takie, które chcą go mieć i nie ma
          sensu „uszczęśliwiać” ich na siłę.
          Ale zauważyła też że robi się strasznie nerwowa gdy już zaspokoi
          pierwszy głód, (moim zdaniem lubi pić z pełnej piersi jak jej
          mleczko praktycznie samo leci a jak trzeba popracować to jest
          awantura, dlatego też tak dobrze pije w nocy, bo piersi są pełne,
          szybko zaspokoi głód i zasypia). Kazała przystawiać do piersi jak
          najczęściej, nawet co godzinę, pozwolić jej zasypiać przy piersi,
          jak ma na to ochotę, jak będzie krzyczeć to nie robić nic na siłę no
          i najważniejsze zachować SPOKÓJ.
          Na dzisiaj miałam umówione usg brzuszka i okazało się ze Mała jest
          strasznie „zagazowana” i widocznie każdy brzęk w brzuszku ja drażni.
          Pan Doktor robiący usg stwierdził że jest bardzo silna dlatego tak
          od niej obrywam podczas karmienia, powiedział mi też że układ
          nerwowy u takiego dziecka nie jest dobrze rozwinięty i każdy taki
          sygnał z brzuszka odbiera jako zagrożenie i dlatego tak się rzuca.
          Mam przepisane kropelki Debrisan i to ma pomóc jelitkom, wcześniej
          podawałam Sab Simplex, ale to widocznie dla mojej Gwiazdki jest za
          słabe. Pan Doktor pocieszył mnie że do 3 miesięcy się to uspokoi
          oczywiście zapytałam co Pan Doktor myśli o smoczku a on odpowiedział
          że robi usg od 18 lat i na palcach może policzyć mamy, które go nie
          używają. Na razie próbuje obejść się bez smoczka, ale wcale nie jest
          łatwo bo Mała dla odmiany obgryza palce, a jak jej podaję pierś to
          zaraz kopie, pewnie nie jest głodna a tylko chce coś possać a z
          piersi non stop coś leci.
          U mnie najgorzej jest wieczorem po kąpieli, bo Mała nie wie czy ma
          pić czy spać, potem płacze ewidentnie z głodu a "miękkiej" piersi
          już nie chce złapać. Za parę dni napiszę jak zadziałały kropelki.
          Jeszcze raz dziękuję za cenne rady i pozdrawiam wszystkie MAMY
          MAŁYCH NERWUSKÓW!
          • gyokuro Re: Nerwowość podczas karmienia 21.07.09, 17:54
            U mnie było tak samo - bardzo nerwowo jadła, teraz też się tak zdarza - no i
            oczywiście dlatego, przez to ciągłe puszczanie i zasysanie, połykała mnóstwo
            powietrza. A potem albo ból brzuszka, albo ulewanie przy odbijaniu, itp. W nocy
            dziecko jadło i je bardzo spokojnie. Teraz gdy zaczyna mi robić "cyrk" przy
            piersi, zabieram pierś i czekam trochę, aż mi Mała naprawdę zgłodnieje. Trochę,
            tzn. z pół godziny co najmniej.
            Palce oczywiście też Mysz ssie, ale chrzanię to. Na razie;) Wyjmuję je jej z
            buzi z uporem maniaka. Właściwie karmię córę wyłącznie na leżąco, bo gdy
            siedziałam, była zdecydowanie bardziej nerwowa.
            A co do smoczka - takiemu nerwowo jedzącemu dziecku w życiu bym nie dała, bo
            skoro i tak nerwowo je, to po jeszcze zaburzać to ssanie? No i nie daję. Mała ma
            teraz prawie 2,5 miesiąca i je już spokojniej, ale wciąż nie idealnie ("ideałem"
            jest tu mój starszy syn, który pięęęęęknie ssał).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka