wyrodna matka

10.08.09, 20:15

dziewczyny błagam prosze o pomoc i wsparcie. mam problemy z
utrzymaniem diety. Karmie piersią małego od samego poczatku, nie
dopajam nic, nie mam problemów z poakrmem, mały ładnie przybiera,
robi kupki raz dziennie, nie ma kolki, nie ulewa nigdy
niestrawionymi resztkami pokarmu . Jedyny problem jaki mam to jego
strasznie wysypana buźka. Od samego początku mielismy problemy z
jego twarzyczką a to podejrzenie o gronkowca, potem podejrzenie o
trądzik, ŁZS - zeszło dopiero po 2 tygodniach. bylismy u
dermatologa - zalecił stosowanie masci i scisłą dieta. I tu
zaczynają sie schody, masci stosowałam ale diety juz nie. Zupełnie
odstawiłam mleko ale krostki były raz mniejsze raz było ich wiecej.
Potem sie zagubiłam bo w sumie nie doszłąm do tego co go może
uczulac :( Najdłuzej diete udało mi sie utzrymac 3 -4 dni jadłam
wtedy marchewke gotowaną z kurczakiem, ryż ziemniaki, chlebek z
delmą (bez mleka) i jakąs wedlinką z indyka, wafle ryżowe itd.
Podczas tej diety krostki w wiekszej czesci poschodziły ale dalej
były. I teraz mamy znowu kryzys bo podjadam nie moge sie opamietac.
Rano wstaje i przyrzekam sobie ze nic nie zjem co by go mogło
uczulac - a potem podjadam a to czekoladke, a to pomidorówki
skosztuje bo gotuje dla całej rodzinki :( mam wrażenie że jestem
zła matką tak bardzo chciałabym go karmic piersią ale boje sie że
jak nic nie bede jesc to strace pokarm. Co mam robic jak walczyc ze
swoimi słabosciami? w srode ide znowu do dermatologa bo małego znów
wysypało :( znów to moja wina
    • w_isienka Re: wyrodna matka 10.08.09, 20:46
      Krostki alergiczne schodzą niestety nieco dłużej niż 3-4 dni. Minimum 3 tygodnie
      diety pokazuje dopiero czy jest poprawa.
      Niestety dieta jest dołująca ale po jakim czasie możesz powoli rozszerzac dietę.
      Wiem, że to dołującez ta dietą, ale mija - jak wszystko w zyciu...
    • mruwa9 Re: wyrodna matka 10.08.09, 21:07
      A masz pewnosc, ze wysypka ma charakter alergiczny? Mojego
      pierworodnego obsypalo w 3. tygodniu zycia i mial taka brzydka buzie
      w krostkach do ukonczenia roczku. Utrzymywanie diety eliminacyjnej
      mi nie bardzo wychodzilo ;-), znajoma pediatra, mama czworki dzieci,
      stwierdzila, ze ta wysypka to bardziej problem estetyczny niz
      zdrowotny, wiec bez diet i bez stresu karmilam nadal, a pierworodny
      jest dzis zdrowym jedenastolatkiem , bez jakiejkolwiek alergii.
    • mloda121 Re: wyrodna matka 10.08.09, 21:42
      Nie napisałas w jakim wieku wyszły te krostki. Znajoma dermatolog twierdzi, że
      krosty, wypryski na skórze przed ukończeniem przez dziecko 3 m-cy to nie
      alergia, a najczesciej toksyny matki, których dziecko jeszcze pozbywa się z
      organizmu. Dopiero po 3-cim m-cu życia alergia może się ujawnic. Piszesz o
      wędlinie z indyka, jesli już dziecko ma alergie na nabiał, to w takiej wędlinie
      może byc mleko, nie mówiąc już o konderwantach, polepszaczach, i nie wiem czym
      jeszcze (na diecie beznabiałowej nie jadłabym wędliny ze sklepu). Nasilenie
      zmian skórnych zależy od tego jaką dawką alergenów dziecko jest atakowane.
    • mloda121 Re: wyrodna matka 10.08.09, 21:53
      Pytałaś jak walczy ze słabościami? Nie walczyc, tylko przestawic się na inne
      gotowanie. Najważniejsze żebyś jadła dużo i rozmaicie. Pomidorówkę możesz zrobic
      bez zabielania śmietanką i dodatków typu wegeta, kostka rosołowa, wystarczy
      wywar z warzyw zrobic z wiekszej ich ilosci, aby zupa była smaczna. Mielone
      zrobisz bez problemu bez jajka, zastepując je oliiwą z oliwek, tak samo kopytka,
      knedle, kluski. Zdrowe i pożywne jest gotowanie na parze, a jakie łatwe,
      wrzucasz do baniaczka takie warzywa jakie lubisz i możesz jesc, gotujesz,
      dodajesz do ulubionej kaszy, mięska (też na parze) czy makaronu. Jak
      potrzebujesz słodkiego, zrób sobie jabłka pieczone, albo kaszę jaglaną lub ryż z
      jabłkami lub innymi owocami na słodko. Olej lniany ma sporo kwasów omega3, które
      znajdują się w rybach (zazwyczaj ryb na diecie eliminacyjnej nie można), możesz
      dodawac go do wszytstkich potraw. To co robisz dla siebie może byc rownież
      smaczne dla reszty rodziny. Poszukaj w necie, jest sporo super przepisów dla
      alergików.
      • mama.rozy Re: wyrodna matka 10.08.09, 22:02
        a ja się podpisuję pod mruwą,moje drugie miało krostki też przez dłuższy
        czas,ale poza tym nic więcej.teraz kończy 4 lata i żadnej alergii(chyba że na
        szampon do mycia głowy:),jeśli nic poza tym się nie dzieje,to bym odpuściła.
    • montenerka_16 Re: wyrodna matka 10.08.09, 22:29
      tak całe ciałko ma czysciutkie, i jest naprawde kochanym
      chłopczykiem usmiecha sie głuży już :) a ja chciałabym mu dac to co
      najlepsze , wogóle to uwielbiam te chwile kiedy przychodzi pora
      karmienia ale co z tego jak mój pokarm go niszczy :(to ja juz nie
      rozumiem - czyli nie musze odrzucac takiej ilosci jedzenia?
      wystarczy że zaczne jesc zdrowiej bez konserwantów i ulepszaczy? a
      co z warzywkami i owocami. Teraz brzoskwinie i nektarynki śliwki
      mogłabym je pożerac----------
      • mloda121 Re: wyrodna matka 11.08.09, 06:40
        Z tego co napisałaś lekarz zalecił diete. Czy nie powiedział Ci co możesz a
        czego nie?
      • mad_die Re: wyrodna matka 11.08.09, 08:30
        a ja chciałabym mu dac to co
        > najlepsze , wogóle to uwielbiam te chwile kiedy przychodzi pora
        > karmienia ale co z tego jak mój pokarm go niszczy :(

        Jak niszczy? On ma tylko krostki na buzi. Jakby ulewał, źle przybierał na wadze,
        miał złe kupy i zmiany na ciele - wtedy by go niszczył.

        Nie katuj się dietą, jedz zdrowo i różnorodnie - warzywa wszelkie i owoce. Od
        kawy rozpuszczalnej lepsza jest zaparzana - ma mniej chemii. Fasolka, buraczki -
        jedz wszystko co chcesz, tylko pamietaj - zdrowo! Czyli bez zasmażek i tłuszczu,
        bez chemii i dodatków. Gotuj tak dla całej rodziny, a wszyscy na tym skorzystacie.
    • basiak36 Re: wyrodna matka 10.08.09, 23:08
      W tym wieku dzieci miewaja rozne drobne problemy, z czasem i tak przechodzi:)
      Jesli poza tym nie ma nic innego, a dziecku te krostki nie przeszkadzaja, to po
      co wymyslac diety i sie meczyc?
    • dominika_2003 Re: wyrodna matka 11.08.09, 08:31
      może wybierz się do alergologa, niech obejrzy dziecko

      ja też zaczęłam od dermatologa, bo synek po Wielkanocy dostał krostek, ale na
      brzuszku. Myślałam, że to uczulenie na płyn do płukania, bo akurat zmieniłam na
      inny. Dermatolog (z polecenia) przepisała 2 mazidła do smarowania, ale po nich
      było jeszcze gorzej.
      Poszłam do alergologa i po obejrzeniu dziecka, pani doktor orzekła że to alergia
      pokarmowa ( w Święta zaszalałam i jadłam sernik, tort z bitą śmietaną). Jest
      wiele oznak alergii pokarmowej, np: łuszcząca się skóra na uszach, czerwone
      pręgi (a nawet ranki) za uszami, zaczerwienienia w zgięciach pod kolanami,
      nawracająca się ciemieniucha, a nawet podkrążone oczka czy długie rzęsy (takie
      objawy słyszałam od lekarzy, tylko niektóre występują u mojego dziecka).
      Pani doktor kazała zmienić kosmetyki do pielęgnacji i wprowadzić dietę. I
      rzeczywiście krostki zniknęły.

      Zgadzam się, że dieta eliminacyjna jest bardzo ciężka i też mam czasami ochotę
      to rzucić i się wreszcie porządnie najeść. O moich rozterkach możesz przeczytać
      w wątku "do mam na diecie eliminacyjnej". Pokarmu nie straciłam mimo, że jem
      mniej i przez dłuższy czas czuję głód. Za każdym razem jak zrobię jakieś
      odstępstwo to mam mega wyrzuty sumienia, ale nigdy nie zjadłam nic z mojej
      zakazanej listy, raczej był to dżem brzoskwiniowy lub suszone morele albo daktyle.
      Jeśli masz być na diecie bezmlecznej to Delma ODPADA, dozwolona jest tylko FLORA
      ORIGINAL. Odstaw też wołowinę i cielęcinę. I lepiej przejdź na pieczywo chrupkie
      (sprawdź skład, bo chyba Wasa jest z mlekiem), bo do zwykłego chleba lubią
      dodawać pochodne mleka (maślankę, serwatkę, itp).
    • martyna.84 Re: wyrodna matka 11.08.09, 14:12
      A ja uważam ze nie wyrodna tylko normalna, nasze matki nie przejmowaly sie
      zbytnio tym co jedza,jak przez chwile tylko karmily piersia, bo generalnie
      niewielki byl wybor. wiem ze jedzenie wtedy bylo inne i nie mialo tyle chemii,
      ale my zyjemy.
      NIE MA CO ŚWIROWAĆ !
      Wszystko w granicach zdrowego rozsadku. troche czekolady mozesz sobie zjesc.
      Dobra matka to radosna matka, a jak tak dalej bedziesz sie zadreczac to albo
      wpadniesz w depresje albo podswiadomie zaczniesz sie zloscic na dziecko.
      Obecnie jest jakas dziwna moda na samoudreczanie sie wsrod matek. Ta ktora
      wiecej poswieca sie dla dziecka oznacza ze jest lepsza matką?
      Matka, jak kazdy inny czlowiek, ma prawo do swoich malych przyjemnosci.
      Jezeli
      dziecko dobrze przybiera na wadze jest radosne i zdrowe to czemu masz
      przechodzic na jakas drastyczna diete skoro dla ciebie jedzenie jest
      przyjemnoscia?
      Oczywiście według zasady "co za dużo, to nie zdrowo" nie powinnas przesadzać z
      folgowaniem sobie, podejdz do tematu zdroworozsadkowo.
      Matka już i tak ma ciężko z samego faktu ze jest matką, dlaczego
      mamy jeszcze bardziej cierpiec.
      Ciekawa jestem czy dzieci tych mam które tak sie
      katują kiedykolwiek to docenią? A jeśli tak myślą to są w błędzie...
      • mloda121 Re: wyrodna matka 12.08.09, 06:47
        > Matka już i tak ma ciężko z samego faktu ze jest matką, dlaczego
        > mamy jeszcze bardziej cierpiec.
        > Ciekawa jestem czy dzieci tych mam które tak sie
        > katują kiedykolwiek to docenią? A jeśli tak myślą to są w błędzie...

        A myślałam, że bycie matką to świadomy wybór, a nawet szczęście. To przykre
        cierpiec z powodu macierzyństwa.
        Ja nie czekam na docenienie tego co robie dla mojego dziecka. Bycie matką nie
        polega na oczekiwaniu na pochwały i zadoścuczynienie.
        Nie rozumiem skąd te przepychaniki w stylu byc na diecie lub nie. Matka powinna
        sama zdecydowac majac na uwadze to w jaki spsob dziecko reaguje na jej diete. Są
        dzieci, których matki MUSZĄ by na diecie, ciesz się, że nie masz tego problemu.
        Ja nie traktuje tego jednak w kontekscie umartwiania się. Dobrze skomponowana
        dieta nie musi byc powodem cierpienia. Wrecz przeciwnie, dopóki nie przeszłam na
        diete nie wiedziałam, że można zdrowo się odzywiac i jak swietnie wpływa to na
        sampoczucie.
        Nie twierdze, ze autorka postu powinna byc na diecie, bo nie wiem jak dziecko
        jej reaguje na jej diete, jak wygladaja te zmiany na skórze, nie jestem
        lekarzem, dziele sie tylko swoim doswiadczeniem.
      • basiak36 Re: wyrodna matka 12.08.09, 20:40
        > Matka już i tak ma ciężko z samego faktu ze jest matką, dlaczego
        > mamy jeszcze bardziej cierpiec.

        Nie rozumiem, to znaczy ze macierzynstwo to jakies cierpienie jakie zsyla na nas
        los? Mi sie wydawalo ze mamy prawo wyboru czy zostac matka czy nie. Jak ktos nie
        chce, to dzieci nie ma i juz. I nie cierpi:))

        > Ciekawa jestem czy dzieci tych mam które tak sie
        > katują kiedykolwiek to docenią? A jeśli tak myślą to są w błędzie..

        No jesli ktos dba o dziecko z oczekiwaniem ze dziecko to doceni a nie dlatego ze
        po prostu czuje taka potrzebe - potrzebe dbania o dziecko- to faktycznie moze
        sie przeliczyc:) W zyciu nie przyszloby mi do glowy oczekiwac ze moje dziecko
        bedzie mi wdzieczne za to ze je karmilam i walczylam o karmienie:)
Pełna wersja