kuksu22
27.08.09, 13:34
Chyba mi się popsuło mleko. Nie w sensie dosłownym, ale coś jest nie tak. Do
tej pory karmiłam piersią i uzupełniałam to jedną kaszką, owocami i jedną
zupką dziennie. Nie można powiedzieć, aby syn rewelacyjnie przybierał na
wadze, bo jest na 3 centylu, ale wiem, że się najadał. Przystawiałam do
piersi, a on jadł prawie do końca. Sądzę, że na jedno karmienie jadł około 130
ml, bo jak odciągam pokarm to jest minimum z jednej piersi. Nie wiem czy to
dużo, ale zwykle był głodny dopiero po 3 godzinach (noce przesypia całe i
wtedy nie je).
Sytuacja zmieniła się z dnia na dzień. Obecnie Młody je moje mleko, zupkę,
owoce i dwie kaszki. Problem polega na tym, że się nie najada. Opróżnia
standardowo całą pierś, albo nawet obie, a po godzinie płacze, że jest głodny.
Martwi mnie to. Odciągnęłam pokarm i rzeczywiście coś tu nie gra. Z reguły
najpierw był wodnisty, ale szybko był gęsty; teraz odciągnęłam całą pierś
prawie wody.
HELP ME. Nie wiem co robić, bo jak próbowałam mu dawać mleko modyfikowane to
stoimy przed jednym i tym samym problemem - on nie potrafi jeść z butelki. Co
robić w takiej sytuacji? Jak "naprawić" moje mleko? Czy wrócą czasy, że raz na
3 godziny jadł, czy mam się przyzwyczaić do nowego rytmu dnia?
Z góry dziękuję za odpowiedź.