27.08.09, 13:34
Chyba mi się popsuło mleko. Nie w sensie dosłownym, ale coś jest nie tak. Do
tej pory karmiłam piersią i uzupełniałam to jedną kaszką, owocami i jedną
zupką dziennie. Nie można powiedzieć, aby syn rewelacyjnie przybierał na
wadze, bo jest na 3 centylu, ale wiem, że się najadał. Przystawiałam do
piersi, a on jadł prawie do końca. Sądzę, że na jedno karmienie jadł około 130
ml, bo jak odciągam pokarm to jest minimum z jednej piersi. Nie wiem czy to
dużo, ale zwykle był głodny dopiero po 3 godzinach (noce przesypia całe i
wtedy nie je).

Sytuacja zmieniła się z dnia na dzień. Obecnie Młody je moje mleko, zupkę,
owoce i dwie kaszki. Problem polega na tym, że się nie najada. Opróżnia
standardowo całą pierś, albo nawet obie, a po godzinie płacze, że jest głodny.
Martwi mnie to. Odciągnęłam pokarm i rzeczywiście coś tu nie gra. Z reguły
najpierw był wodnisty, ale szybko był gęsty; teraz odciągnęłam całą pierś
prawie wody.

HELP ME. Nie wiem co robić, bo jak próbowałam mu dawać mleko modyfikowane to
stoimy przed jednym i tym samym problemem - on nie potrafi jeść z butelki. Co
robić w takiej sytuacji? Jak "naprawić" moje mleko? Czy wrócą czasy, że raz na
3 godziny jadł, czy mam się przyzwyczaić do nowego rytmu dnia?

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • aadzia21 Re: Chyba m 27.08.09, 14:32
      Nie piszesz, w jakim wieku jest synek. Może to skok rozwojowy? A
      może coś się wydarzyło w jego życiu- szczepienie, wyjazd, infekcja?
      Albo po prostu ma potrzebę częściej być przy piersi. Piersią karmimy
      na żądanie, a nie z zegarkiem w ręku. Prawdopodobnie to częstsze
      zgłaszanie się do piersi jest przejściowe. A odciąganie mleka
      laktatorem nie jest miarą ani ilości ani jakości. Pozdrawiam
      • kaeira Re: Chyba m 27.08.09, 15:10
        aadzia21 napisała:
        > Nie piszesz, w jakim wieku jest synek.

        6m2t - jest w sygnaturce.
      • kuksu22 Re: Chyba m 28.08.09, 02:45
        Jw. Czyli zgodnie z sygnaturką 6,5 miesiąca. Faktycznie w ubiegłym miesiącu
        byliśmy przez tydzień w szpitalu. Młody miał tam pierś na zawołanie i mnie w
        każdej chwili pod ręką. Tam też zaczął jeść częściej, a krócej. Gdy wróciciliśmy
        do domu ten stan się troszkę utrzymywał, ale ustabilizował się. Później stan
        zgodny z opisanym. Czy ten szpital wymóŋł takie zachowanie? To kiedyś się skończy?
        • mika_p Re: Chyba m 28.08.09, 10:54
          Nie licz na powrót do porpzedniego rytmu. Ale na pewno ustali się jakiś nowy.
          Sporo nowości podajesz.
    • monika_staszewska Re: Chyba m 28.08.09, 16:16
      Otóż to, dzieci maja prawo co jakiś czas zmieniać rytm karmień, więc
      to normalne, że teraz jest inaczej niż było kiedyś. Nic wiec
      dziwnego, ze obecnie ma ochotę na karmienia co godzinę, piersi i z
      takim rytmem bez problemuy sobie poradzą - wszak produkują mleko bez
      przerwy :) a przyspieszają w czasie karmienia, wiec im więcej ich
      jest tym produkcja szybciej wzrasta.
      Konsystencją, wyglądem mleka proponuję się nie zajmować, bo tu
      zmiany są ciągle, a teraz kiedy jest cieplej mamy dwie zmiany na
      raz, po pierwsze proporcje składników się zmieniają bo upal, po
      drugie, bo dziecko rośnie i czego innego może potrzebować.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka