Dodaj do ulubionych

ugoda alimentacyjna

07.03.10, 23:15
Witam. Mam 4-miesięczną córeczkę, którą wychowuję z jej ojcem. W świetle prawa
jestem jednak samotną matką i przy każdej sprawie muszę okazywać jeden z
dokumentów: akt ślubu, zaświadczenie o alimentach lub ugodę alimentacyjną. 2
pierwsze odpadają, więc chciałabym podpisać ugodę z ojcem dziecka, ale nie
wiem dokladnie jak to ma wyglądać.
Proszę o informacje na ten temat: gdzie się coś takiego podpisuje, jak wygląda
wzór ugody, ile to kosztuje, jak się to załatwia.
Wiem, że jest już kilka wątków na ten temat, ale nie wszystkie info znalazłam.
Z góry dziękuję za pomoc!
Obserwuj wątek
    • kasia111177 Re: ugoda alimentacyjna 07.03.10, 23:53
      Skoro wychowujesz córkę z jej ojcem to samotną matką nie jesteś.
      Kłamstwo ma krótkie nogi pamiętaj - i jeśli ktoś życzliwy doniesie do MOPS, że
      wychowujesz dziecko wspólnie z ojcem to będziesz oddawać te wszystkie zasiłki,
      które wyłudzisz jako rzekomo samotna matka.
      A ugodę alimentacyjną zawiera się w sądzie. Opłata sądowa jest (chyba, nie mam
      pewności) zależna od wysokości owych alimentów.

      • malgorzata47_only Re: ugoda alimentacyjna 08.03.10, 05:57
        Kasia ma rację, w świetle prawa samotna mama to taka, której ojciec
        dziecka jest nieznany lub nie żyje.I wtedy świadczenia uzyskuje się
        inaczej niż w przypadku, gdy partnerzy się rozeszli, lub gdy nie mają
        ślubu.Aby uzyskać ugodę alimentacyjną musisz złożyć pozew o
        przyznanie alimentów na dziecko do sądu rejonowego.Musisz określić
        sumę jaką żądasz na dziecko i uzasadnić swój pozew.Napisz w dwóch
        egzemplarzach, bo jeden dostanie Twój partner.Na wezwanie do sądu
        czeka się mniej więcej od miesiąca do kilku mies.Sąd wezwie Was na
        rozprawę, zapyta Ciebie czy podtrzymujesz swój pozew, zapyta ojca czy
        zgadza się płacić taką sumę jakiej zażądałaś i jeśli się zgodzi to
        jest po sprawie.Na tym polega ugoda alimentacyjna.Sąd oczywiście
        będzie zadawał też inne pytania, ale najważniejsze będzie to, czy
        partner zgadza się tyle płacić ile Ty chcesz.Nie jestem pewna, ale
        wydaje mi się, że od ugody nie można się odwoływać.To w skrócie tyle,
        może ktoś jeszcze coś dopisze, albo poprawi, nie jestem prawnikiem i
        gdzieś mogłam się pomylić.Wzór pozwu o przyznanie alimentów
        znajdziesz w necie.
        • sabka22 Re: ugoda alimentacyjna 08.03.10, 13:49
          A gdzie Ci są potrzebne takie dokumenty?ja tez nie byłam po ślubie z
          moim byłym i nie wymagano odemnie tego typu papierków.
          Chyba że mówisz że jesteś samotną matką ale jeśli z nim wychowujesz
          córke to nie jesteś samotną matką więc nie kręć w urzędach a napewno
          nie będą wymagali takich papierków.
          • mar.sew87 Re: ugoda alimentacyjna 08.03.10, 15:47
            Nie pytałam o opinie tylko o konkrety w danej sprawie, więc proszę mi niczego
            nie zarzucać. Ale skoro inaczej na pomoc liczyć nie mogę to już wyjaśniam..
            Jestem studentką i co pół roku składam dokumenty o stypendium. Do tej pory
            dostarczałam zaświadczenia o dochodach rodziców, bo z nimi mieszkałam. Teraz
            mieszkam z córką i partnerem. Według pani z dziekanatu kobieta, która nie ma
            ślubu z ojcem dziecka jest uznawana za samotną matkę i kazała mi dostarczyć taką
            ugodę.
            Tak więc nie mam zamiaru nikogo oszukiwać ani wyłudzać pieniędzy.. Jeśli ktoś
            może mi pomóc to będzie wdzięczna.
          • mar.sew87 Re: ugoda alimentacyjna 08.03.10, 15:48
            Nie pytałam o opinie tylko o konkrety w danej sprawie, więc proszę mi niczego
            nie zarzucać. Ale skoro inaczej na pomoc liczyć nie mogę to już wyjaśniam..
            Jestem studentką i co pół roku składam dokumenty o stypendium. Do tej pory
            dostarczałam zaświadczenia o dochodach rodziców, bo z nimi mieszkałam. Teraz
            mieszkam z córką i partnerem. Według pani z dziekanatu kobieta, która nie ma
            ślubu z ojcem dziecka jest uznawana za samotną matkę i kazała mi dostarczyć taką
            ugodę.
            Tak więc nie mam zamiaru nikogo oszukiwać ani wyłudzać pieniędzy.. Jeśli ktoś
            może mi pomóc to będę wdzięczna.
            • sabka22 Re: ugoda alimentacyjna 08.03.10, 17:38
              W takim razie pani z dziekanatu jest nienormalna i nie bardzo się
              zna.Dowiedz się czy napewno to jest potrzebne bo szczerze wątpie.Też
              byłam w takiej sytuacji i wszędzie to akceptowali i normalnie
              donosiłam dochody partnera niemęża.Logiczne jest że na tą ugode
              nawet gdyby to poczekasz ok 3mies może i dłużej pozatym twój partner
              bedzie miał zasądzone alimenty,a czy on tego chce?pasuje wam taki
              układ?
              Coś jest nie chalo...może poczytaj na necie czy napewno tak jest jak
              pani z dziekanatu mówi.
              • zjawa1 Re: ugoda alimentacyjna 08.03.10, 20:45
                Ach czyli wmawiasz nam w tupeciarski sposob, ze nie wyludzasz
                pieniedzy? W tym wypadku od uczelni? Skoro tak Ci zalezy na
                stypendium, to wez sie za nauke i powalcz o stypendium naukowe, a
                nie kombinuj z socjalnym, bo to Ci sie nie nalezy!!!!!
                Co zbyt wysokie dochody ma ojciec dziecka? Nie załapiesz sie biedna?
                Kolejna ochydna uzurpatorka, ktora smie sie zwac samotna mama!
                Zalosne kretaczki, ktore wyzyskuja podatnika i psuja opinie
                prawdziwym samotnym matka!!!! Co? w tłobku, tez bedziesz udawac
                kogos kim nie jestes? I zabierzesz wolne miejsce tym, ktore naprawde
                tego potrzebuja i sa samotne? Ochyda!!!!!
                • zjawa1 Re: ugoda alimentacyjna 08.03.10, 20:47
                  Co? w tłobku, tez bedziesz udawac
                  > kogos kim nie jestes? I zabierzesz wolne miejsce tym, ktore
                  naprawde
                  > tego potrzebuja i sa samotne? Ochyda!!!!!...Chodzilo mi o żłobeksmile
                  tak dla jasnosci sprawy. Klawiatura mi szfankuje.
                • mar.sew87 Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 10:53
                  Żałosne jest to co napisałaś! Nikomu nic nie wmawiam i nie życzę sobie takich
                  komentarzy. Gdybym miała kręcić to oficjalnie bym się z tym nie obnosiła.
                  Właściwie nie muszę Ci się tłumaczyć, ale mogę się pochwalić, że przy średniej
                  4,85 dostaję stypendium naukowe. A że studiuję psychologię, to ze sposobu w jaki
                  mi odpowiedziałaś, mogę wywnioskować, że jesteś samotną sfrustrowaną matką,
                  której nie najlepiej się układa w życiu i zazdrości tym, którzy mają lepiej od niej.
                  Dziecko to duży wydatek, każdy kombinuje jak może. A z tego co wiem stypendium
                  socjalne przyznaje się osobom, u których dochód w rodzinie nie przekracza 504
                  zł/os. 1317 zł podzielone na 3 osoby (mnie, mojego partnera i dziecko) to
                  wyjdzie trochę mniej, a więc mam szansę dostać takie stypendium.
                  I chciałabym zrobić to legalnie, choć sama nie rozumiem w jakim celu mam
                  dostarczyć ugodę alimentacyjną.. uważam to za absurd, ale jeśli nie dołączę tego
                  do wniosku to go odrzucą. Tak mi przynajmniej powiedziano. Więc ostatni raz
                  proszę o pomoc na forum i z góry "dziękuję" za komentarze oskarżające..

                  • zjawa1 Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 11:30
                    Owszem, nie musisz mi sie tlumaczyc wiec dlaczego to robisz?
                    Legalnie? Nie rozsmieszaj mnie! Przy stypendium socjalnym podajesz
                    zarobki wszystkich tych, co sa zameldowani razem z Toba. Wiec nie
                    wciskaj nam tu kitow. ...Kolejna, ktorej brak argumentow sprowadza
                    sie do insynuacji sfrustrowaniasmile Smiesza mnie takie jak ty.
                    Wszystkich oceniasz swoja miarasmile Piszesz:,,> Dziecko to duży
                    wydatek, każdy kombinuje jak może." Wybacz, ale nie kazy, tylko ten
                    kto jest uzurpatorem i kretaczem z natury!
                    Dalej

                    > mi odpowiedziałaś, mogę wywnioskować, że jesteś samotną
                    sfrustrowaną matką,
                    > której nie najlepiej się układa w życiu i zazdrości tym, którzy
                    mają lepiej od
                    > niej.
                    Wiesz wnioski, ktore wysnulas ewidentnie wskazuja na to, ze kiepski
                    z ciebie psychologsmile
                    Czy wg. Ciebie mozna zazdrosci tego, ze masz lacznie na 3 osoby
                    1317zl?
                    Chyba widzisz, ze jestes smieszna w swych wypowiedziach. A jesli
                    tego nie widzisz, to tym gorzej swiadczy o tobiesmile
                    Skoncz najpierw studia, miejmy nadzieje, ze nie platne, a potem zrob
                    cos jescze w kierunku nauki, a bedziesz miala prawo do tego, zeby
                    przyrownywac sie do mojej osobysmile
                    • mar.sew87 Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 13:19
                      zjawa1 napisała:

                      Przy stypendium socjalnym podajesz
                      > zarobki wszystkich tych, co sa zameldowani razem z Toba. Wiec nie
                      > wciskaj nam tu kitow.

                      Gdybym tak zrobiła to skłamałabym. Jestem zameldowana u rodziców, którzy mają na
                      utrzymaniu 4 mojego rodzeństwa. Na pewno dostałabym stypendium przedstawiając
                      ich dochody. Ja nie mieszkam z nimi, więc powinnam raczej podać zarobki mojego
                      gospodarstwa domowego, prawda?
                      A mieszkam tylko i wyłącznie z partnerem oraz dzieckiem.

                      Piszesz:,,> Dziecko to duży
                      > wydatek, każdy kombinuje jak może." Wybacz, ale nie kazy, tylko ten
                      > kto jest uzurpatorem i kretaczem z natury!

                      Zależy jak kto rozumie kombinowanie.. Ja na przykład tak, że powinno się zrobić
                      wszystko, aby lepiej żyć.
                      Na razie niestety nie mogę iść do pracy (choć bardzo bym chciała), a przeżyć
                      jakoś trzeba. Ja niestety muszę każdego miesiąca myśleć o tym, jak zaoszczędzić,
                      żeby starczyło na potrzeby naszej rodziny.
                      Stypendium socjalne jest po to, żeby pomóc osobom w trudniejszej sytuacji, więc
                      skoro należy mi się, to dlaczego mam nie skorzystać?
                      • zjawa1 Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 13:31
                        Moja droga nie zamydlaj mi tutaj oczu swoja,, tragiczna" sytuacja.
                        Po pierwsze, to zgodnie z przepisami wyzszych uczelni, aby otrzymac
                        stypendium socjalne, musisz przedstawic dochody wszystkich osob
                        Twojej rodziny, ktore zameldowane sa tam, gdzie Ty. Nie sciemniaj mi
                        tutaj i nie wciskaj kitow, ze pani z dziekanatu poprosila Cie o
                        zalatwienie ugody alimentacyjnej, bo naklanialaby tym samym do
                        lamania prawa, co jest karalne.
                        ...Nastepna ktora uwaza, ze jej sie nalezy! Chore!
                        Tak na przyszlosc- jesli decydujesz sie na dziecko to rob to wtedy,
                        kiedy Cie na to stac i kiedy jestes na to gotowa. Kto, jak kto ale
                        Pani psycholog powinna znac podstawy o antykoncepcji. Prawda?
                        Wiec dlaczego, za twoje bezmyslne postepowanie maja placic inne
                        osoby? Podatnicy itp.?
                  • tully.makker Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 11:40
                    Dziecko to duży wydatek, każdy kombinuje jak może.

                    Nie nie kazdy. Z tego, ze ty jestes zlodziejka nie nalezy wyciagac
                    wniosku, ze kazdy jest zlodziejem. Nie nauczyli cie tego na studiach
                    z psychologii?
                    • zjawa1 Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 11:52
                      Jak wynika z tego, co pisze Pani Psycholog, na jej studiach nie ucza
                      podstaw logicznego myslenia i adekwatnego wyciagania wnioskowsmile
                      Bo kazdy wniosek, ktory ona stara sie wyciagnac w rezultacie zawsze
                      jest nie poprawny logicznie i fałszywysmile
    • malgorzata47_only Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 12:28
      mar.sew87! Ugoda alimentacyjna to nic innego jak oświadczenie Twojego
      partnera na rozprawie alimentacyjnej w obecności sędziego, że zgadza
      się płacić tyle, ile zażądałaś w pozwie.O żadnych innych ugodach, które
      miałyby moc prawną nie słyszałam.Może dowiesz się coś więcej na innych
      forach, wejdź na forum prawne, lub na forum prawników tam udzielają
      fachowych porad specjaliści od tych spraw.Może tam uda Ci się uzyskać
      konkretną odpowiedź.
      • mar.sew87 Re: ugoda alimentacyjna 09.03.10, 13:02
        Dziękuję bardzo za podpowiedź Małgorzato. Spróbuję tam zajrzeć.
        • zjawa1 Re: a tak dla w ramach wyjaśnienia! 09.03.10, 13:51
          ...zeby udowodnic ci, ze nie jestes taka sprytna oraz, zeby wykazac
          Twoje kretactwo oraz chec wyzyskania stypendium socjalnego. Zaraz
          wykaze, dokladnie to co planujesz i jakie sa przepisy. A kazdy na
          tym forum moze zadzwonic do pierwszego, lepszego dziekanatu
          uniwersytetu i potwierdza mu to, co tutaj teraz napisze!
          Po pierwsze, zeby otrzymac stypendium socjalne, to tak, jak pisalam
          musisz przedstawic zarobki wszystkich czlonkow rodziny, ktozy sa
          zameldowani tam gdzie TY.
          Po drugie o czym wg. ciebie swiadczy zasadzanie udgodowych alimentow
          od ojca dziecka skoro zyjesz z nim w konkubinacie?
          Uwazasz taka sytuacje za normalno, uczciwa itp?
          Powiem do czego jest Ci to potrzebne! Po to, zeby czerpac korzysci z
          tytulu samotnej matki-pierwszy dowod juz mamy-wyludzenie stypendium
          socjalnego. Drugim bedzie udawanie samotnej przy zapisach do
          przedszkola, gdzie czesto wymaga sie takiego dokumentu w celu
          potwierdzenia wiarygodnosci faktow.
          Do tego pewnie jeszcze wciagniesz zasilek rodzinny itp.
          Powracajac jednak do gł. interesujacej na sprawy, a wiec stypendium
          socjalnego. Gdybys byla zameldowana tylko ty i dziecko, a nie masz
          na dzien dzisiejszy dochodow, to nie otrzymasz stypendium z uczelni,
          bo zgodnie z przepisami musisz miec jaki minimalny dochod( nie
          pamietam teraz dokladnie tego minimum), a alimenty rozwiazuja
          automatycznie twoje ,,problemy".
        • emilatata Re: ugoda alimentacyjna 29.07.10, 15:01
          Witam. Ja dodam tylko że wzór takiej ugody możesz znaleźc na www.silaczka.pl
          I wydaje mi się że przy stypendiach socjalnych bazują na ustawie o świadczeniach
          rodzinnych - której ta Pani pewnie nie widziała. W rodzinnych jest opcja
          konkubinatu. No ale mniejsza z tym. Oprócz stypendium są jeszcze świadczenia
          rodzinne. Tam już normalnie z chłopakiem jako rodzina możecie występować.
          Pozdrawiam serdecznie
          • emilatata Re: ugoda alimentacyjna 29.07.10, 15:15
            Coś mi z linkiem nie poszło
            jeszcze raz
            www.silaczka.pl
      • 1tom75 Re: ugoda alimentacyjna 12.03.14, 13:49
        witam a co zrobic jak podpisalem takom umowe przed notariuszem a zona odala do sądu o tytul wykonawcz czy taki dostanie za odpowiedz dziekuje
        • chalsia Re: ugoda alimentacyjna 13.03.14, 10:37

          > witam a co zrobic jak podpisalem takom umowe przed notariuszem a zona odala do
          > sądu o tytul wykonawcz czy taki dostanie za odpowiedz dziekuje

          a płacisz zgodnie z tą umową?
          bo jeśli nie, to dostanie tytuł wykonawczy i będziesz wtedy płacił przez komornika
          a jak płacisz, to tez dostanie tytuł wykonawczy
          i jak będzie chciała, to złoży do komornika

          ale to samo mogło by być, gdyby zamiast ugody notarialne był wyrok sądu o alimentach

          jedyny plus ugody notarialnej jest taki, że jest od ręki w przeciwieństwie do sprawy w sądzie, która się może długo ciągnąć
    • cirilla28 Re: ugoda alimentacyjna 10.03.10, 08:55
      Ale dziewczyny popatrzcie z drugiej strony - jeśli wyszłaby za mąż
      i mieli dochód 1300 zł to i tak dostaliby rodzinny zasiłek,
      i dostałaby stypendium socjalne. Więc jakie to wyłudzenie?
      Ja pamiętam jak pani w dziekanacie nie przyjeła moich papierów na stypendium
      socjalne bo ojciec dziecka (z którym nie bylam, a płacił alimenty) dostawał
      zasiłek rodzinny z pensją i nie mogłam ja udowodnić, że to rodzinne dziecko
      dostaje. On sam musiałby zrezygnować i opieka wysyłać mi. Biurokratycznie nie do
      przeskoczenia. To było z 10 lat temu.
      Ale z drugiej strony dziewczyno, 1300 zł? I ty mówisz, że czegoś ci zazdrościmy?
      Na prawdę facet musi się mocno starać, żeby nie zarobić godziwie.
      • madziulec Re: ugoda alimentacyjna 10.03.10, 09:12
        Mnie irytuja takie osoby.

        Irytuja, bo kombinuja i nawet nie chodzi o pieniadze, chocdzi o to, ze sobie
        stanowia cala rodzine i wychowuja dziecko razem, ale maja przywileje takie, jak
        samotna matka.
        Czyli w kolejce do przedszkola: pierwsze, w kolejce do zlobka: pierwsze...
        Ulatwienia na uczelni: sa (slyszalam, ze pomagaja, bo samotna matka)...

        A tu g.. prawda. Ona wraca do domu, jest "maz", ktory normalnei wychowuje
        dziecko, nie tak, ze ona musi naprawde kombinowac, by pogodzic studia, prace
        itp, a do tego wymyslic kto ma odebrac dziecko z przedszkola / szkoly czy
        cholera wiedziec gdzie.


        I bylabym za tym, by w jakis sposob to jednak kontrolowac.
      • zjawa1 Re: ugoda alimentacyjna 10.03.10, 20:29
        Cirlla28 ok, masz sporo racji w tym, co napisałas. Ale nie zmienia
        to faktu, ze nie jest! Nie ma sensu gdybac w takich sytuacjach.
        Sprawa jest jasna.
        • mar.sew87 Re: ugoda alimentacyjna 11.03.10, 10:05
          Nie o to mi chodziło, mówiąc że zjawa1 mi zazdrości.. ale nieważne, nie
          zamierzam kontynuować tej rozmowy, bo nie ma sensu.
          Niektórzy wyraźnie nie chcą dokładnie wysłuchać i zrozumieć. Mają swoje
          uprzedzenia i z góry oceniają innych.
          • zjawa1 Re: ugoda alimentacyjna 11.03.10, 10:46
            A jak sie ma ,,uprzedzenie" do pojecia uczciwosci?
            Fakt, uczciwy człowiek nigdy nie zrozumie kretactwa!
            • mar.sew87 Re: ugoda alimentacyjna 11.03.10, 16:54
              A tak się ma, że każdą niezamężną matkę uważasz za oszustkę, wyłudzającą
              pieniądze. Ja na szczęście nie jestem sama, ale czy taką kobietę, która
              rzeczywiście potrzebuje wsparcia i postara się np o zasiłek rodzinny, też
              nazwiesz krętaczką? Ja uważam, że przyjmowanie pomocy od Państwa nie jest żadnym
              wstydem, jeśli rzeczywiście się to należy.
              A jeśli chodzi o mnie, to nie wiem, który już raz powtórzę Ci, że nie zamierzam
              się podawać za samotną matkę, żeby coś w ten sposób osiągnąć. I przestań mnie
              oczerniać, bo nie życzę sobie tego.
              • Gość: xxx Re: ugoda alimentacyjna IP: *.krakowskiinternet.pl 12.03.14, 16:40
                Mediator (znajdziesz adresy w necie), idziesz z partnerem, spisujecie ugodę, którą mediator podpisuje i wysyła do sądu. Mediatorowi płacicie ok 100 zł (liczą sobie od godziny, a to nie zajmie Wam więcej, niż jedną). I tyle, sąd przysyła Wam gotowy wyrok, niepotrzebne są żadne rozprawy.
                Ja to załatwiłam dokładnie w taki sposób. Tyle, że ja faktycznie jestem samotną matką i nie mieszkam z ojcem dziecka.
                • uma-terner Re: ugoda alimentacyjna 13.03.14, 19:48
                  u mnie nie było takich problemow, ale były inne... np. w przedszkolu kazali mi pełny akt ur. dziecka przynieść, bo tam było uznanie ojca dziecka, co było niewiarygodne, gdyż o niczym nie świadczyło!!! Wiec nie wiem po co im to było, ale dałam... (gdy dziecko się urodziło nie byliśmy małżeństwem i trzeba było przed urzędnikiem je uznać i to w akcie było stwierdzone, a dla dyrekcji przedszkola byl to argument za samotnym macierzyństwem....... )
                  • uma-terner Re: ugoda alimentacyjna 13.03.14, 19:51
                    co do stypendium, to podawałam , ze utrzymują mnie tacy a tacy ludzie i dawalam ich zaswiad. o zarobkach. Mieli niskie. przechodziło. Ale to bylo jeszcze przed tuskowym uszczelnianiem systemu. Ci ludzie-to była rodzina mojego chlopaka -ojca dziecka. Zresztą ja i on nie mielismy dochodówsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka