Dodaj do ulubionych

Samotna mama na emigracji...

11.03.04, 16:43
Witam wszystkie mamy.Nie bylo mnie jakis czas i chcialam wszystkim serdecznie
podziekowac za zainteresowanie moim wczesniejszym watkiem. Lecz teraz moze
cos innego. Jestem sama od poczatku kiedy urodzil sie moj syn (obecnie 2 lata
i 3 m-ce) i utrzymywalam sie wylacznie z zasilku wychowawczego i
alimentow.Obecnie niestety nie moglam znalezc zadnej pracy wiec postanowilam
wyjechac za granice. No i stalo sie. jestem juz tutaj (tzn w Angli) od prawie
miesiaca. Zostawilam moja mala istote w domu i nie moge sobie z tym poradzic.
Wiem ze musze jeszcze troszke wytrzymac, bo sytuacja na rynku pracy jest
coraz gorsza, a zapewne ojciec mojego syna dowiedziawszy sie ze wyjechalam,
pewnie przestanie placic alimenty. Ale z drugiej strony nie wiem czy
wazniejsza jest milosc do dziecka czy ped za pieniadzem. Ale przeciez sama
miloscia nie nakarmie syna i nie zaplace rachunków. Bardzo chetnie poznam
wasze opinie na ten temat, lub moze kogos kto jest w podobnej sytuacji.
Pozdrawiam wszystkie samotne mamy.
Kamila
Obserwuj wątek
    • wioleta4 Re: Samotna mama na emigracji... 11.03.04, 19:17
      Mam przyjaciolke w podobnej sytuacji.
      Po rozstaniu z mezem wyjechala do Anglii,zostawiajac 6-cio letniego synka u
      mamy.W Anglii poznala kogos,kto chcial byc z nia i byl w stanie zaakceptowac
      dziecko.
      Niestety ex dowiedziawszy sie o wszystkim zabral chlopca do siebie i nie wydal
      zgody na wydanie paszportu.
      Dziewczyna nie wytrzymala psychicznie rozlaki z dzieckiem,wrocila do
      kraju,kupila male mieszkanko.Wziela synka od ojca,i po dlugich i ciezkich
      wywalczyla alimenty(200zl)
      W tej chwili to sa jej jedyne pieniadze.Nie moze znalezc pracy,jest
      zrozpaczona,i znowu mysli o anglii,jako jedynej szansie na odlozenie jakiegos
      grosza.Problem tylko w tym,ze ojciec nadal nie chce wydac zgody na paszport,a
      zabrac chlopca do siebie tez nie chce.Nawet nie moze go zostawic u
      rodziny,poniewaz kochany tatus zaraz wniesie sprawe o opuszczenie malego,jak to
      zrobil wczesniej
      Trzymaj sie,zacisnij zeby,odkladaj jak najwiecej abys mogla jak najszybciej
      wrocic do synka.Samo to ze dla niego pracujesz jest najlepszym dowodem milosci
      • chalsia Re: Samotna mama na emigracji... 11.03.04, 21:12
        To niech wystąpi do sądu o wydanie zgody na wyrobienie paszportu. Jeśłi jedno z
        rodziców się na to nie zgadza, to się z tym idzie po prostu do sądu.
        A wtedy jest szansa, ze wyjedzie z małym do Anglii do tamtego faceta.
        Bo żadnemu dziecku nie służy rozłąka z mamą, tym bardziej gdy nie ma drugiego
        rodzica "na stałe".

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • chalsia Re: Samotna mama na emigracji... 11.03.04, 21:15
      Rozumiem, ze jest Ci ciężko bez pracy i kasy w Polsce. Ale pozbawienie dwulatka
      kontaktu z matką (w dodotku JEDYNYM rodzicem) to coś co baaaardzo negatywnie
      może sie odbić na psychice dziecka. Ja bym wracała. A facet nie ma prawa
      przestać płacić, bez względu na to gdzie Ty jesteś.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • kamila1001 Re: Samotna mama na emigracji... 12.03.04, 10:21
        Piszesz zeby wracac do domu, ja rozumiem i wiem co to znaczy rozlaka z
        dzieckiem, ale w jaki sposob utrzymam to wszystko majac tylko alimenty(a i te
        nie zawsze w teminie), bo od maja prawdopodobnie nie bedzie mi przyslugiwal
        zaden zasilek.
        Boje sie ze nie bede miala za co kupic czegokolwiek mojemu dziecku. A tak
        troszke zarobie, bedzie to zawsze jakiekolwiek zabezpieczenie, niewielkie ale
        jednak cos.
        A jezeli chodzi o paszport to z tym nie mam problemu, bo udalo mi sie wyrobic
        mojemu synowi kiedy mial 6 miesiecy, a moje stosunki z ojcem dziecka byly
        jeszcze jako takie. Takze narazie mam spokoj chyba na 10 lat....
        Pozdrawiam
        Kamila
        • emigrantka Re: Samotna mama na emigracji... 12.03.04, 23:26
          Kamila,

          Odezwij sie na priv - tez jestem w Londynie.
        • olik7 Re: Samotna mama na emigracji... 15.03.04, 11:54
          Kamilo!
          Wróć - łatwo powiedzieć tym, którzy mają za co żyć albo podoba im się w naszym
          kraju. Ja nie należę ani do jednych ani do drugich i chce wyjechać z Polski,
          najlepiej na zawsze.
          Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś zajrzyj na forum światowe, tam też jest mój
          post o przedszkolach w Londynie, ja chciałabym zabrać dziecko od razu. Takich
          sytuacja jak Twoja znam wiele i z obserwacji wiem, ze takie zostawienie
          dziecka "na jakiś czas" najczęściej przedłuża się bez końca, co, jak słusznie
          już tutaj zauważono, nie nie wychodzi na dobre ani dziecku ani mamie.
          Trzymaj się cieplutko!
          Pozdrawiam
          Magda
    • emigrantka Re: Samotna mama na emigracji... 12.03.04, 23:29
      zapomnialam dopisac - wpadnij na

      www.polacy.strefa.pl/Forum
      • pesteczka5 Re: Samotna mama na emigracji... 13.03.04, 02:03
        Wracaj, wracaj, wracaj.
        Żadne pieniądze nie zrekompensują dziecku matki, szczególnie, gdy jest jedynym
        rodzicem.
        Ja wiem, ze to chodzi o te jedyne pieniądze, ale może mogłabyś się lepiej
        rozejrzeć w kraju?
        Obserwuję dwoje ( po kolei) dzieci, których oboje rodzice zarabiają na lepsze
        życie, a dziecko chowa babcia. To po prostu jest dziecko babci. A potem daje
        się mu górę zabawek i mówi - teraz masz kochać tych państwa.

        Wróć, wróć, wróć!!!
        Życzę Ci wszystkiego najlepszego, pesteczka
    • kdb.se Re: Samotna mama na emigracji... 13.03.04, 19:16
      Hej
      ja uwazam , ze najlepiej gdybys sciagnela dziecko do Londynu , razem bedzie Wam
      trudno ale zawsze razem i uwazam ,ze takie jest zycie , ktore zmusza do roznych
      sytuacji ....
      Trzymaj sie , zarabiaj tam , ustaw sie troszke i sciagaj dziecko do siebie .
      Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka