Dodaj do ulubionych

Co za dół

04.09.10, 10:05
Matka się obraziła, bo jej powiedziałam, że nie chcę obchodzić żadnych urodzin i może sobie jechać
w ten dzień do krakowa. Albo na biegun północny, wszystko mi jedno. Wyobrażali sobie jakąś
pseudo radosną posiadówę. Sorry, ale w tym roku konczę 30 lat i jest to dla mnie tylko
przypomnienie, że przegrałam JUŻ 30 lat swojego życia i nie mam specjalnie siły ani ochoty żeby
walczyć dalej.
Rzygam każdymi swoimi urodzinami, a tymiw szczególności i nie mam ochoty ich obchodzić. Gdybym
miała przyjaciół, z którymi mogłabym świętować to co inego, ale z własnymi starymi to juz nieco
żałosne.
Wróciłam z dzieckiem do rodziców dwa lata temu. Przyjaciele zostali tam, gdzie studiowałam.
Tutaj... mam pracę, słabo platną, a potem siedzę z dzieciakiem.
Nie mam powodu świętować kolejnych urodzin w tym nędznym życiu.

Powiem wam tak całkeim szczerze, samodzielne mamy, że w tym momencie mam jedno marzenie -
żeby kurna nie żyć zbyt długo na tym świecie. Chcę żeby dziecko się usamodzielniło, skonczyło studia
i miało lepsze życie niż ja. Jestem zaprogramowana na to zadanie, potem z miłą chęcią umrę.
Obserwuj wątek
    • zakatekdumania32 Re: Co za dół 04.09.10, 13:21
      Może zacznę tak:
      Z okazji urodzin zdrowia,miłości i pieniędzy resztę sobie kupisz smile Też miałam doła z okazji 30 ur. Przy
      następnych już nie. Jestem w bardzo podobnej sytuacji do Twojej, z tym że niedawno otrzymałam
      wymówienie. Pocieszę Cię, że teraz będzie już lepiej smile Nie myśl więc dziś co za Tobą, myśl o tym,
      ile jeszcze przed Tobą!! I prośba, kochana, nigdy nie kracz, że Ci wszystko jedno, a już napewno
      nie szafuj własnym zdrowiem, nigdy nic nie wiadomo.



      Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzę na świecie? "Mężczyzna" - ma piersi bez mleka, ptaka
      bez skrzydeł, jaja bez skorupek i worek bez pieniędzy. 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo
      zrozumiało, ze dla 60 gram kiełbasy nie opłaca się brać całego wieprza do domu!
      • guderianka Re: Co za dół 04.09.10, 15:44
        no i teraz nie wiem czy oczekujesz współczucia z okazji tego, że jestes taka stara czy gratulacji że
        taka młoda wink


        a tak serio- niestety wszelkie rocznice skłaniają do refleksji a że czlowiek nature ma taka , że
        pamięta raczej to co złe a nie to co dobre, często kończa sie dołem i płaczem. Nie sprawię, że
        zmienisz sposób myślenia, ze poprawi Ci się humor ale z calego serca życzę Ci byś dostrzegła blaski,
        które są wokół Ciebie a nie tylko ciebie. Jesteś częścią cudu, który powołałaś na świat, a temu
        cudowi bez Ciebie byłoby okropnie-więc nawet tak nie myśl. Dzięki Tobie ten cud żyje, rośnie,
        uśmiecha sie i bawi i dzieki Tobie może być szczęśliwy. Czego i cudowi Twojemu i Tobie życzę smile
    • he_xe Re: Co za dół 04.09.10, 22:47
      Ciesz sie, ze masz rodzicow blisko i ze Ci pomagaja, oni to robia z milosci do Ciebie. Moi sa daleko,
      wczoraj mialam 33 urodziny i bylabym sama gdybym nie wyciagnela kolezanki do kina. Oczywiscie
      nie przyznalam sie, ze mam urodziny, nie chcialam zeby czula sie w jakikolwiek sposob zobowiazana.
      Ciesze sie tylko ze nie musialam wracac do pustego domu i ryczec, bo moje nienarodzone dziecko
      zamiera jak tylko zaczynam plakac, a placze codziennie odkad mnie zostawil
      • czarna-renia Re: Co za dół 05.09.10, 12:32
        a ja na swoje urodziny życzę sobie żeby mnie zostawił a drań nie chce,woli dręczyć i żerować na
        mnie.Więc myśle że może i ja wrócę do rodzicówsadDużo pozytywnych myśli
        • miaowi Re: Co za dół 05.09.10, 14:30
          Mój ex też siedział mi w kieszeni, pasożytował i pił w najlepsze za moje pieniądze.
          Teraz znalazł nową żywicielkę. I bardzo dobrze, krzyżyk na drogę.
          Byle się wszyscy ode mnie odpier...

      • miaowi Re: Co za dół 05.09.10, 14:29
        Bliskie osoby też potrafia nieświadomie być upierdliwe.
        Ja zostawiłam ojca mojego dziecka 4 lata temu, jak młoda miała miesiąc. Psychopata był i tyle, szkoda
        gadać. Nauczyłam się już być sama z dzieckiem, nie chcę już nigdy nikomu ustępować ani iść na żadne
        kompromisy.
        Jestem samotnikiem i nie obraziłabym się, gdyby wszyscy o tych pier... urodzinach zapomnieli.
        więzy rodzinne też nie stanowią dla mnie istotnej wartości.
        • czarna-renia Re: Co za dół 05.09.10, 16:54
          u mnie z facetem to samo jest i tyle śpi i tyle i pasożytuje domaga się sexu jest brutalny.Szukam
          mieszkania ale przez te powodzie wszystko takie drogie.Jak ktoś jest z Tarnobrzega i wie cos o
          mieszkaniu piszcie prosze renata80-28@o2.pl
        • rennie77 Re: Co za dół 06.09.10, 20:37
          mysle, ze naprawde masz dola. ja uwazam, ze to mile, ze rodzice pomysleli o twoich urodzinach. moi by nie pomysleli wink. 30te sa fajne, ja juz bede obchodzila 33cie. 30te obchodzilam jeszcze w beznadziejnym zwiazku, te bede juz obchodzila z kims waznym smile. przez 2 lata mieszkalam z rodzicami i przyznaje, ze mocno nadwatlilo to moja konstrukcje psychiczna, ale doceniam, ze mi pomogli.
          mysle, ze jeszcze ciagle tego w sobie nie przepracowalas, stad tyle w tobie zlosci. jestes zla, ze nic sie nie zmienia, ale mozliwe, ze musisz zaczac te zmiany od siebie.
          • miaowi Re: Co za dół 06.09.10, 20:44
            Ależ ja bym się chętnie zahibernowała, nie chcę, żeby się cokolwiek zmieniało!
            Poza pracą, ale z pewnnych względów zmianę muszę odłożyc na przyszły rok.
            • rennie77 Re: Co za dół 06.09.10, 21:42
              eee, super. troche przerazajace, ale jesli tak ci dobrze to powodzenia.
              • evela1982 Re: Co za dół 07.09.10, 10:48
                Miaowi ja rowniez za kilka dni mam urodziny- 28, więc jestem niewiele mlodsza od Ciebie. Mam dwojke malych dzieci i mieszkam z rodzicami. Po czesci Cie rozumiem, mnie najbardziej "dobija" to, ze mieszkam z rodzicami, moja mama nie nadaje sie do zycia w symbiozie, ja juz probowalam wszystkiego, rozmpwy z nią i nie da się.... Dlugo mi to zajelo,zeby sie narazie z tym pogodzić. Tu jest moim dzieciom dobrze, mają warunki(duzy dom), sa przywiązane do dziadków,poki nie poukladam siebie od nowa i swojego zycia najlepiej bedzie jak tutaj zostanę, choc niejednokrotnie mialam wszystkiego dosyc i juz tylko sekund brakowalo bym wziela dzieci za rączki i wyszła....Tylko,ze...no wlasnie!sad.
                Od jakis 3 lat moje urodziny przesiąkniete sa łzami, przyjezdza rodzina, siostry, jest tort, a gdy skladaja mi zyczenia poprostu placze i w tym roku bedzie tak samo...ale jestem mloda i TY TEZ!

                Wydaje mi sie,ze masz jakis stan depresyjny, a nie zwykły dołek. Uwierz w to, ze nie zawsze w zyciu jest pod górkę i pamietaj JAKIE MYSLI TWOJE, TAKIE ZYCIE TWOJE.

                Musisz zmienic siebie, MUSISZ, dla siebie i przede wszystkim dziecka. Ja pracuje nad tym codziennie i mam nadzieje,ze mi sie uda! Zycze Ci mimo wszystko wszystkiego NAJlepszegowink
    • ciociacesia to sie nazywa 'plan minimum' 07.09.10, 12:25
      ja ze zdziwieniem odkryłam jak wielu moich znajomych z liceum wróciło po studiach w rodzinne strony. przede wszystkim moja współlokatorka ze studiów jest 'na miejscu'. niby ciezko mi sie z nia umówic na jakies bezdzieciowe piwo ale sama swiadomosc jest pokrzepiajaca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka