Dodaj do ulubionych

problem z mieszkaniem

23.11.10, 23:49
Witajcie,
jestem samodzielną mama dwójki dzieciaczków, rozstałam się z moim partnerem jakiś czas temu. On przebywa i pracuje od kilku lat za granicą, ma kiepski kontakt z dziećmi ale łoży na ich utrzymanie. Mój problem dotyczy mieszkania - jego mieszkania, w którym nam "pozwolił" zostać. Jesteśmy tutaj na stałe zameldowani, nie chce przepisać tego mieszkania na dzieci w ramach zabezpieczenia ich przyszłości, ani mi go wynająć itd.
Zastanawiam się czy w jakiś sposób mogę się zabezpieczyć przed tym aby nas stąd nie wyrzucił bo nagle zmieni zdanie. Nie stać mnie na wynajem innego mieszkania i nie czuję się tutaj bezpiecznie.
Będę wdzięczna za każdą radę!

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • em.haa Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 09:05
      Nikt Cię z niego nie wyrzuci, jeśli będzie chciał się Ciebie pozbyć to musi zapewnić wam lokal zastępczy, bez tego może sobie palcem w bucie pogrzebać. Jesteś zameldowana i to Cię ratuje. Nikt nikogo nie może wyrzucić na bruk.
      Napiszę więcej, jakbyś wynajmowała mieszkanie gdziekolwiek indziej u kogoś i byś poszła się zameldować (a zgoda właściciela nie jest potrzebna już) to nawet on musi Ci zapewnić lokal żeby Cię wyrzucić smile taka luka prawna smile
      • madziulec Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 09:59
        Ale bzdury!!!

        Meldunek w polskim prawie oznacza TYLKO przebywanie (wystarczy poczytac sobie ustawe o dowodach osobistych i ewidencji ludnosci).
        Meldunek wiec nie oznacza prawa do mieszkania, ktore wywodzi sie albo z aktu notarialnego albo z umowy najmu (w zaleznosci od stosunkow panujacych pomiedzy mieszkajacymi w mieszkaniu i od wlasnosci mieszkania).

        Tak wiec osoba zamieszkujaca mieszkanie bez prawa (czyli bez umowy waznej!!) moze jak najbardziej zostac wyrzucona, co wiecej bez prawa do jakiegokolwiek lokalu, gdyz jest traktowana podobnie jak dziki lokator i nie chroni ja nic, ani nmaloletniosc dziecka ani inne przepisy.

        Tak wiec nie piszcie glupot i tyle.
        Aha. W tym przypadku nei obowiazuja przepisy o ochronei lokatorow (czyli o zapewnieniu jakiegokolwiek lokalu czy zastepczego czy zamiennego), bo nie ma stosunku najmu
        • em.haa Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 12:09
          ZNAM OSOBIŚCIE DWA TAKIE przypadki, obie osoby musiały dostać lokal zastępczy!!!!!!
      • miaowi Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 13:27
        Chwila, to jesli wynajmuję komuś moje mieszkanie, to ten ktoś może się bez mojej zgody tam zameldować, a potem się go nie pozbędę? To jakieś chore.
        • madziulec Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 13:42
          Uwielbiam wszystkie "miejsckie legendy", na zasadzie "znam kogos"....
          Ja znam sprawy opisywane w gazetach i przysluchiwalam sie niejednej sparwie w sadzie, gdzie cale rodziny stawaly jednego dnia przed koniecznoscia wyprowadzki, nawet majac umowe wazna (najmu).

          Takiej osoby, ktora jest tylko zameldowana bardzo prosto sie pozbyc. Po pierwsze zadamy odszkodowania za bezumowne korzystnie z mieszkania (bo korzysta) i potem eksmisja. Niestety za eksmisje (z pomoca komornika) placi wlasnie osoba eksmitowana.
          Aha.. Zeby bylo ciekawiej.. pisze sie, ze nei ma eksmisjio na bruk. Jaaasne. To w teorii czystej o prawo takie obowiazuje lokatorow (czyli osoby majace umowy najmu).
          Tu ta osoba nie ma umowy najmu.
          Zostanie wiec eksmitowana jak ddziki lokator.

          Na innych forach sa porady by takie osoby pakowac i rzeczy wystawiac za drzwi, przy czym zamki zmieniac, a osobe wymeldowac.
          Bardzo proste.
          • burza4 Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 19:55
            Madziulec, nie gorączkuj się tak i nie chrzań.

            W tym kraju nie można wygrać eksmisji przeciwko matce dzieciom. Mój kolega od ponad 10 lat walczy z eks żoną o odzyskanie własnego, przedślubnego mieszkania, i mimo tego, że stać ją na wynajem - przegrał sprawę w sądzie apelacyjnym. Paradoksalnie - on sam nie ma się gdzie podziać i wynajmuje. Ona nie musi.

            Nie miała naturalnie umowy najmu, ale to nic nie zmienia, bo identyczny znany mi przypadek dotyczył "tylko" konkubiny. Nawet prawnicy nie chcą się za bardzo podejmować takich spraw, bo ciągną się latami, a szanse na sukces są znikome. To jest opinia prawników, nie wydumki.

            Niestety podobnie działa to w przypadku lokatorów-najemców, mogą przestać płacić, a pozbycie się ich graniczy z cudem. Stąd faktycznie jedyna skuteczna metoda to wystawienie walizek za drzwi. Tyle, że wystarczy wówczas wezwać policję - a ta uświadomi pana że musi sprawę załatwić sądownie.
            • madziulec Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 21:28
              Nie mozna??wink
              Hmmm A te tytuly to wymyslone??info.wiadomosci.gazeta.pl/szukaj/wiadomosci/eksmisji+matki
              Poczytaj, bo malo znasz zycie. I to takie rzeczywiste.
        • em.haa Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 15:53
          Przytoczę przykład, moja przyjaciółka wynajmowała mieszkanie ze swoim chłopakiem i 3 dzieci.
          Umowa była na niego. Któregoś dnia wyszedł i nie wrócił, mieszkanie było nieopłacone oczywiście bo od jakiegoś czasu tego nie robił. Ona nie miała żadnych środków do życia i nie miała dokąd pójść. Zameldowała się w tym mieszkaniu. Bo groziło jej że zostanie na ulicy z 3 dzieci (małych dzieci). W wywiadzie sąsiedzi potwierdzili, że przebywa w tym mieszkaniu. Ona opłaca co może (tylko to co zużywa) i czeka na mieszkanie od miasta, bo nie ma dokąd pójść. A właścicielka nie może nic z nią zrobić, bo nie zgłosiła wynajmu do Spółdzielni i nie płaci za wynajem podatków.

          Druga sytuacja: u mnie w kamienicy był "pustostan" pewnego dnia pojawił się w nim jakiś mężczyzna, odświeżył mieszkanie, zmienił zamki, zameldował się i mieszka sobie. Właściciel zrobił mu eksmisje, wyrok zapadł. Właściciel głosił do gminy o przyznanie mieszkania socjalnego i pan czeka w kolejce.
          • madziulec Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 19:27
            Z pustostanem wlasnie u nas w miescie jest fajny przyupadek wink Kolezanka chciala opisac w lokalnej gazecie, bo zostali w takim mieszkaniu ludzie: rodzina z malenkim (2-miesiecznym dzieckiem).
            No i co?? Prawo po stronei miasta.
            Mogla opisac, tylko by sie zblaznila, bo niestety wladze moga takich ludzi wywalic.

            To, ze sie nie placi podatkow od wynajmu nie ma nic wspolnego z zapewnieniem komus mieszkania. Wiec opowiadasz historie nieprawdziwe
            • em.haa Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 20:47
              Prawo prawem, miasto miastem a ona czeka na przydział mieszkania socjalnego i dzięki temu będzie miała gdzie mieszkać.
              • madziulec Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 23:51
                To sobie poczekaaaaa..... Mieszkan nie ma. A do czasu jak bedzie mieszkac wlasciciel mieszkania zazyczy sobie od niej odszkodowania za bezumowne korzystanie z mieszkania i zamknie lazienke i kuchnie na klucz.

                I dopiero bedzie.
                I zeby bylo ciekawie: ma prawo tak zrobic. Bo umowa dostarczania zarowno wody jak i energii, nie wspominajac o gazie jest na wlasciciela (najemce).

                I zobaczymy kto bedzie gora.
                Pozdrawiam. Sprawdz czy kolezanka nei konfabuluje. To czeste u kolezanek.
                • em.haa Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 08:58
                  Liczniki są akurat na nich, a zamki zostały zmienione już wcześniej (z innych powodów).
                  Umowa trwa jeszcze przez rok.
                  Właścicielka może sobie palcem w bucie pogrzebać niestety.
                  Pewnego dnia, ona opuści mieszkanie i będzie mogła sobie ją szukać.

                  I nie będzie czekać tak długo jak Ci się wydaje. Bo mieszkanie ma już przyznane, kwestia tylko kiedy stamtąd pan się wyprowadzi i pójdzie do pudła smile
                  A ona jako samotna matka bez dochodów i z 3 małych dzieci ma pierwszeństwo.

                  Raczej nie konfabuluje bo sama jej to wszystko podpowiedziałam, żeby zimy pod mostem nie spędziła.

                  Ale nie ma co drążyć tego tematu, każdy radzi sobie jak może.
                  • madziulec Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 09:38
                    Nie ma mozliwosci zawarcia umowy na tzw. media jesli nei masz umowy dot. mieszkania.
                    Wiec piszesz glupoty. Taka jest prawda.
                    Pojdz gdziekolwiek i zapytaja o umowe najmu o akt notarialny, bo inaczej uprzejmie pogonia i poprosza o odpowiednie dokumenty.

                    A samotnej matce bez dochodow mieszkan nie rozdaja w prezencie, bo placic nie bedzie, wiec .. nikt do niej doplacac nie bedzie. Najwyzej ja wystawia do noclwgowni i koniec.
                    I tyle bedzie.
                    Aha. Znam tez przypadek, ze taka wystawili do jej babci 200 km dalej.

                    Wiec FAKTY, a nie miejskie legendy wink
                    • bri-ght Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 10:16
                      Mylisz się, umowę na media (gaz, prąd czy inne) można podpisać bez żadnej umowy najmu czy aktu notarialnego, wystarczy że jest się zameldowanym w danym lokalu, a poprzednia umowa zawarta z np. właścicielem została wypowiedziana lub wygasła. Może to zależy od miasta i dostawcy gazu czy prądu ale jest możliwe bo sama to przerabiałam i umowy mam na siebie, nikt nie żądał ode mnie umowy najmu ani zgody właściciela mieszkania.


                      https://www.suwaczki.com/tickers/qdkkroeqljtwpsh4.png

                      https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jylmgweou.png
                      • madziulec Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 14:49
                        To sprobuj to zrobic wink
                        www.pgnig.pl/dladomu/umowa/umowa_dokumenty i punkt: "Oświadczenie dotyczące tytułu prawnego do korzystania z lokalu/obiektu/nieruchomości, do którego ma być doprowadzone paliwo gazowe" (tak jest dokladnie z wszystkim, nawet z glupim telefonem stacjonarnym)

                        Nie chca tego robic ze wzgledu na problemy wlasnie ze wzgledu an to, ze potem musza odcinac gaz czy wode czy swiatlo, bo ktos nie placi, czy wlasciciel sobie nie zyczy.
                        • bri-ght Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 15:06
                          Pisze na podstawie własnych doświadczeń, nie muszę próbować, bo niedawno gazownia podpisała ze mną umowę na podstawie dowodu osobistego bez żądania zgody właściciela. Telefon stacjonarny też mam na siebie i internet , nigdzie nie żądali ode mnie zgody właściciela mieszkania nawet upoważnienia do reprezentowania właściciela mieszkania (podpisywałam umowy z tp sa, z Multimedia, z lokalnym dostawcą internetu ). Jedynie wtedy gdy działalność gospodarczą miałam w Multimedia zażądali umowy najmu lokalu, teraz firmy nie mam ale internet łącznie z telefonem stacjonarnym otrzymałam na podstawie dokumentu tożsamości.
                          • madziulec Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 16:24
                            Uwielbiam opowiesci w internecie.
                            Kazdy pisze zawsze "ja to zrobilam tak" albo "moja znajoma".
                            Problem, ze ... cholera, wszedzie pisza to samo..
                            www.multimedia.pl/object.php/act/sho/oid/c87c1ab0026cf6d21f89dd1249da001f Multimedia tez: popatrz na punkt: "wymagane dokumenty: W przypadku posiadania przez Abonenta będącego osobą fizyczną, tytułu prawnego
                            do nieruchomości innego niŜ prawo własności, prawo uŜytkowania wieczystego lub
                            spółdzielcze prawo do lokalu, przyłączenie pojedynczego Zakończenia Sieci wymaga
                            przedstawienia przez niego pisemnej zgody odpowiednio właściciela, uŜytkownika
                            wieczystego nieruchomości lub członka spółdzielni"

                            Pozdrawiam i wybacz, ale nie chce mi sie wiecej z Toba spierac, bo nei masz racji
                            • bri-ght Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 16:31
                              Ja też nie mam ochoty się spierać z Tobą, negujesz właściwie wszystkie wypowiedzi w tym wątku. Wszystkie tutaj osoby są skrzywdzone przez los bardziej lub mniej, ale do cholerci trochę wiary w to co ludzie piszą i w samych ludzi chyba nie zaszkodzi ?
                              Zakładasz, że wszyscy kłamią, wykonaj jeden telefon do Tp sa , do Multimedii gdziekolwiek i Cię tam poinformują czy możesz podpisać umowę mając wyłącznie stały meldunek.
                              • madziulec Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 21:24
                                Pokazuje Ci pysiaczku REGULAMIN Multimedii wink Ale rozumiem, ze jestes ich VIP-em, ktorego nei obowiazuje tenze.
                            • baltycki Pani madziulec.. 25.11.10, 18:02
                              Chcialbym pania poinformowac, ze

                              art. 58
                              1. W przypadku posiadania przez użytkownika końcowego tytułu prawnego do nieruchomości innego niż prawo własności, prawo użytkowania wieczystego lub spółdzielcze prawo do lokalu, przyłączenie pojedynczego zakończenia sieci wymaga przedstawienia przez niego pisemnej zgody odpowiednio właściciela, użytkownika wieczystego nieruchomości lub członka spółdzielni mieszkaniowej.

                              juz nie istnieje!


                              USTAWA
                              z dnia 7 maja 2010 r.
                              o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych

                              Art. 71. W ustawie z dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800, z późn. zm.28)) wprowadza się następujące zmiany:

                              4) uchyla się art. 58;


                              Administratorzy stron www.. nie nadazaja za zmianamismile)
                    • guderianka Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 17:49
                      Wynajmowaliśmy swego czasu mieszkanie.
                      Podłączyliśmy bez żadnych przeszkó internet.
                      Nikt nie żądał umowy najmu mieszkania ani przy zawieraniu umowy ani przy wypowiadaniu.
                      Mało tego- internet dostarczany byl na inny adres niż wystawiana była faktura.
                      Być może to jakiś ewenement ale fakt jest faktem
                      • madziulec Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 21:25
                        Ubawisz sie wink Mam to samo. Ale to pewnie dlatego, ze ... mam inny adres meldunku.
                        Ale... prawo do lokalu, gdzi ezainstalowany jest internet musialam przedstawiac.
                        No taki lajf.
    • bri-ght Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 14:08
      Dziękuję za Wasze wypowiedzi.
      W między czasie dowiedziałam się, że fakt iż udzielił mi ustnego pozwolenia na używanie mieszkania w zamian za wszelkie opłaty związane z eksploatacją może być równoznaczne z ustną umową bezpłatnego użyczenia lokalu. Więc bezprawnie nie zajmuje tego lokalu, nie jestem dzikim lokatorem.
      Muszę chyba skorzystać z porady prawnika w MOPS, może udałoby mi się uzyskać od mojego eks umowę użyczenia na piśmie z zapisem chroniącym mnie przed eksmisją. W końcu jego dzieci tutaj mieszkają, skoro ja nie mogę im zapewnić odpowiedniego lokum to ojciec chyba powinien mi pomóc? W dodatku mając taką umowę mogłabym się starać o dodatek mieszkaniowy.
      • madziulec Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 15:10
        Niestety obawiam sie, ze umowa ustna jest ... no mało Cie chroniąca i naprawdę STAŃ NA GŁOWIE by uzyskać cokolwiek na pismie.

        Trzymam kciuki.
        Aha, ogolnie jest malo prawnikow, ktrzy znaja sie na prawie lokalowym i jest bardzo trudno znalezc specjaliste. W OPS-ach tez malo kto sie zna i uzyskuej sie bardzo czesto nieprawdziwe informacje, ktore potem powoduja, ze czlowiek staje niestety na bruku z walizka...
        • em.haa Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 15:55
          A co w sytuacji kiedy dorosłe dziecko np. mieszka z rodzicami, umowa najmu jest na rodziców, oni umierają a z dzieckiem co? Na ulice? Zameldowane jest.
          • madziulec Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 19:28
            To zalezy. Dlatego, ze akurat umowa najmu w pewnych przypadkach jest dziedziczna, w prostej linii (tez wystarczy poczytac ustawe o ochronie lokatorow).
            Ale tu nie mamy takiego przypadku.
      • burza4 Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 20:13
        Ja bym nie ruszała na razie tematu, bo jeśli w ogóle będzie mowa o umowie - to raczej o takiej:
        prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/393603,niesolidni_lokatorzy_nie_unikna_eksmisji_na_bruk.html,2
        Eksmisja w ogóle nie jest prosta - i trwa latami, szczególnie w dużych miastach:

        Zgodnie z regulacją art. 14 ust. 1 u.o.p.l., w sytuacji gdy sąd nakazuje opróżnienie lokalu, jednocześnie orzeka o prawie do otrzymania lokalu socjalnego bądź jego braku (np. powodem nakazu opróżnienia lokalu było znęcanie się nad rodziną bądź rażące i uporczywe naruszanie porządku domowego). Sąd nie może jednak orzec o braku uprawnienia do lokalu socjalnego wobec:

        * kobiety w ciąży,
        * małoletniego,
        * małoletniego, niepełnosprawnego w rozumieniu przepisów ustawy o pomocy społecznej lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą,
        * obłożnie chorego,
        * bezrobotnego,
        * emeryta bądź rencisty spełniającego kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej

        – chyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany.

        Obowiązek dostarczenia lokalu socjalnego ciąży na gminie właściwej ze względu na miejsce położenia opróżnianego lokalu (art. 14 ust. 2 u.o.p.l.).

        W praktyce - jak nie ma mieszkania socjalnego (a nie ma) - to eksmisji nie ma jak wykonać.
        • madziulec Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 21:30
          Wg tej ustawy lokatorem jest osoba posiadajaca TYTUL PRAWNY do lokalu.
          TYTULEM prawnym zas nie jest meldunek. Tak wiec takiej osoby niestety nie chroni ustawa o ochronie loaktorow i taka osoba nie jest lokatorem jako takim.

          Na tym wlasnie polega caly problem.
        • baltycki Pani burzo... 25.11.10, 21:55
          W zasadzie ma Pani racje... w zasadzie...
          Rzeczywiscie art. 14 Ustawy o ochronie praw lokatorow wprowadza takie ograniczenia w wykonywaniu eksmisji, ale raczy pani zauwazyc, ze tytul ustawy brzmi..
          Ustawa o ochronie praw LOKATOROW....
          Art. 1
          Ustawa reguluje zasady i formy ochrony praw LOKATOROW oraz zasady gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy.
          Art. 2
          1. Ilekroć w ustawie jest mowa o:

          1) lokatorze - należy przez to rozumieć najemcę lokalu lub osobę używającą lokal na podstawie innego tytułu prawnego niż prawo własności,....


          wiec,
          autorka watku nie jest LOKATOREM w rozumieniu ustawy (w jezyku potocznym moze i owszem, jest)
          Przypominam, ze autorka watku nie posiada TYTULU PRAWNEGO do zajmowanego mieszkania.
          (chyba, ze.. przy pomocy swiadkow [a takich zapewne znajdzie wsrod rodziny, kolezanek;-]udowodni zawarcie umowy ustnej!)
          Gmina nie ma obowiazku dostarczania lokali socjalnych "dzikim lokatorom".

          Gdy lokator posiada TYTUL PRAWNY do lokalu a nie nie ma prawa do lokalu socjalnego to...

          kpc Art. 1046

          § 4. [55] Wykonując obowiązek opróżnienia lokalu służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika na podstawie tytułu wykonawczego, z którego nie wynika prawo dłużnika do lokalu socjalnego lub zamiennego, komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności do czasu, gdy gmina wskaże tymczasowe pomieszczenie lub gdy dłużnik znajdzie takie pomieszczenie.

          § 5. Komornik nie może wstrzymać się z dokonaniem czynności, jeżeli wierzyciel wskaże tymczasowe pomieszczenie, o którym mowa w § 4.

          Z powyzszego korzystaja zony ktorych mezowie sa eksmitowani bez prawa do lokalu socjalnego. Wynajmuja takie pomieszczenie na 3 miesiace, po 3 miesiacach umowa wygasa i albo sam zawrze nowa umowe i sam bedzie placil..albo walizki za drzwi z powodu utraty TYTULU PRAWNEGO (umowy) do zajmowanego lokalu.
    • pelagaa Re: problem z mieszkaniem 24.11.10, 14:19
      > Zastanawiam się czy w jakiś sposób mogę się zabezpieczyć przed tym aby nas stąd
      > nie wyrzucił bo nagle zmieni zdanie. Nie stać mnie na wynajem innego mieszkani
      > a i nie czuję się tutaj bezpiecznie.

      Jesli nie stac Cie na wynajem, nie masz sie dokad wyprowadzic, to pozostaje Ci czuc sie niepewnie i liczyc, ze facet Was nie wywali na bruk. Nie da sie zmusic wlasciwiele mieszkania do zapewnienia Ci bezpieczenstwa. NA Twoim miejscu robilabym wszystko, zeby z czasem pojsc na swoje, bo jedynym obowiazkiem faceta w tej chwili sa alimenty na dzieci, ktore, jak piszesz placi. Jest co prawda mozliwosc zasadzenia alimentow "w naturze" i teoretycznie mozna byloby walczyc, aby bylo to zapewnienie lokalu, ale nie sadze, aby dalo sie to wygrac, jesli facet sie uprze.
      Mysle jednak, ze polubownie wiecej mozna zyskac niz walka i dopoki facet nie robi numerow, soelnia swoje obowiazki, to warto po prostu sie dogadywac.
    • baltycki Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 16:41
      em.haa 24.11.10,
      Nikt Cię z niego nie wyrzuci, jeśli będzie chciał się Ciebie pozbyć to musi zapewnić wam lokal zastępczy, bez tego może sobie palcem w bucie pogrzebać. Jesteś zameldowana i to Cię ratuje. Nikt nikogo nie może wyrzucić na bruk.
      Napiszę więcej, jakbyś wynajmowała mieszkanie gdziekolwiek indziej u kogoś i byś poszła się zameldować (a zgoda właściciela nie jest potrzebna już) to nawet on musi Ci zapewnić lokal żeby Cię wyrzucić taka luka

      Oczywiste bzdury!!!!!!!
      Pani chyba pamieta jeszcze z czasow PRL, ze meldunek staly dawal jakas gwarancje, uprawnienia do zamieszkania.

      Ustawa o ewidencji ludnosci.... mowi wyraznie:

      Art. 9. 1. Przy dopełnianiu obowiązku meldunkowego należy przedstawić dowód osobisty, a w uzasadnionych przypadkach - inny dokument pozwalający na ustalenie tożsamości.

      2a. (5) Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 3 miesiące należy przedstawić potwierdzenie pobytu w lokalu osoby zgłaszającej pobyt stały lub czasowy trwający ponad 3 miesiące, dokonane przez właściciela lub inny podmiot dysponujący tytułem prawnym do lokalu, oraz, do wglądu, dokument potwierdzający tytuł prawny do lokalu tego podmiotu. Dokumentem potwierdzającym tytuł prawny do lokalu może być umowa cywilno-prawna, wypis z księgi wieczystej, decyzja administracyjna, orzeczenie sądu lub inny dokument poświadczający tytuł prawny do lokalu.
      2b. Zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu

      Zameldowac sie bez zgody wlasciciela lub bez tytulu prawnego do lokalu moze Pani, oczywiscie.. ale tylko na pobyt tymczasowy do 3 miesiecy..

      em.haa 24.11.10, 12:09
      ZNAM OSOBIŚCIE DWA TAKIE przypadki, obie osoby musiały dostać lokal zastępczy!!!!!!

      Znam osobiscie mezczyzne, bigamiste... ale jakie to ma znaczenie???????????

      miaowi 24.11.10,
      Chwila, to jesli wynajmuję komuś moje mieszkanie, to ten ktoś może się bez mojej zgody tam zameldować, a potem się go nie pozbędę? To jakieś chore.

      Wynajmujac mieszkanie spisuje Pani umowe na jakis okreslony czas lub nawet nieokreslony ale przewidujaca rozwiazanie jej po uprzednim wypowiedzeniu. Z tej UMOWY wynika Pani zgoda i uprawnienie wynajmujacego do zamieszkania w tym lokalu.. a w zwiazku z tym rowniez do zameldowania sie.. chocby na stale.
      Oczywiscie, gdy uplynie termin na jaki umowa zostala zawarta lub rozwiazana po wypowiedzeniu jej, wynajmujacy traci uprawnienia do zamieszkania w Pani mieszkaniu a meldunek nie ma tu najmniejszego znaczenia znaczenia.
      To nie jest chorewink)))

      em.haa 24.11.10, 15:53
      Przytoczę przykład, moja przyjaciółka..........

      Prosze Pania, to, ze Pani przyjaciolka ma prawo do lokalu socjalnego nie powonno powodowac przez pania wyciagania wniosku, ze kazdy kto nie ma gdzie mieszkac ma prawo do takiego lokalu. Komu przysluguje lokal socjalny reguluja odpowiednie przepisy a nie "brak mieszkania"

      Właściciel głosił do gminy o przyznanie mieszkania socjalnego i pan czeka w kolejce.

      Wlascicial nie musi starac sie o przeznanie lokalu socjalnego "dzikiemu lokatorowi", rowniez odpowiednie przepisy reguluja, kto ma uprawnienia do lokalu zastepczego.
      Eksmitowac kogos, kto nie ma tytulu prawnego do zajmowanego lokalu mozna rowniez do "lokalu tymczasowego". wystarczy, ze wlasciciel taki lokal tymczasowy (5m² na osobe.. ) wynajmie chocby na 3 miesiace i wskaze komornikowi jako miejsce eksmisji. Komornik nie ma prawa odmowic eksmisji.

      bri-ght 25.11.10,
      Mylisz się, umowę na media (gaz, prąd czy inne) można podpisać bez żadnej umowy najmu czy aktu notarialnego

      madziulec 25.11.10,
      "Oświadczenie dotyczące tytułu prawnego do korzystania z lokalu/obiektu/nieruchomości, do którego ma być doprowadzone paliwo gazowe" (tak jest dokladnie z wszystkim, nawet z glupim telefonem stacjonarnym)

      I jest to zgodne z prawem i ogolna tendencja, zeby zaswiadczenia zastepowac oswiadczeniami obywateli. Obywatel oswiadcza i ponosi odpowiedzialnosc karna za zgodnosc ze stanem faktycznym zlozonego oswiadczenia. W tym wypadku klamstwo jest KARALNE!

      madziulec 24.11.10,
      Niestety obawiam sie, ze umowa ustna jest ... no mało Cie chroniąca i naprawdę STAŃ NA GŁOWIE by uzyskać cokolwiek na pismie.

      Zgodnie z art. 710 Kodeksu Cywilnego użyczenie jest umową, przez którą użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu na czas oznaczony albo nieoznaczony na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy.
      Przedmiotem użyczenia może być zarówno rzecz ruchoma ( np. samochód, komputer) jak i nieruchomość ( np. lokal ). Biorący ponosi zwykłe koszty utrzymania rzeczy.
      Kodeks cywilny nie określa żadnych wymogów co do zawarcia umowy użyczenia ( forma dowolna ) ani jej treści ( strony swobodnie je kształtują ).
      Samo zawarcie umowy użyczenia może odbywać się w dowolnej formie, nawet ustnej, ale ta forma wiąże się z trudnościami udowodnienia jej istnienia w przypadku sporu lub przed organami administracji.

      Po prostu, w razie sporu trzeba miec swiadkow zawarcia takiej umowy ustnej aby udowodnic jej zawarcie. Brak reakcji wlasciciela mieszkania na zamieszkiwanie "bezprawne" w jego lokalu (milczaca zgoda) moze byc przeslanka swiadczaca o tym, iz taka umowa rzeczywiscie zostala zawarta.
      • miaowi Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 20:39
        Ja też bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Teraz już wiem, że przy polskim prawie i polskich realiach NA PEWNO nie wynajmę mieszkania rodzinie z dzieckiem. Trudno, niech się tułają, ja za jelenia nie będę robiła. Przykre, ale każdy ma swój interes na względzie. I od razu dam znać w agencji, że rodzinom z dziećmi i samotnym rodzicom dziękujemy. Wiem, sama byłam kiedyś po drugiej stronie, ale na podstawie waszych wypowiedzi każda baba może okazać się suką, która zażąda lokalu zastępczego. Sorry.
        • baltycki Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 22:00
          Alez pisze Pani niestworzone rzeczy opierajac sie nie na PRAWIE, a na opini pan forumowiczek.
          Prosze zapoznac sie z forma "wynajmu okazjonalnego" ktora to forma skutecznie zabezpiecza interesy wlascicieli nieruchomosci. I nawet do sadu nie trzeba chodzic.
          • miaowi Re: problem z mieszkaniem 25.11.10, 22:15
            Bo też chciałam skomentować wypowiedzi innych forumowiczek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka