Witajcie! Jestem mamą dwójki dzieci 4 i 5 lat. Jestem w trakcie rozwodu z ich ojcem. Mam zasadzone alimenty, ale dłuznik się nie wywiazuje. Od miesiaca pobierac alimenty z FA. Mieszkam z rodzicami, ale jako,ze moja matka jest rodzicem toksycznym(zawsze aka byla), niezdolnym do zycia w symbiozie dl aswojego zdrowia psychicznego MUSZE sie stad ewakuowac. Ona juz mi grozi, ze jesli to zrobie, odbierze mi prawa rodzicielskie, bo "poniewieram dziecmi"

. To tak w skrócie! Aha i zarabiam na ręke 1600 zł.
Chcialabym sie zapytac Was samodzielne mamy,, czy istnieje jakas realna szansa na udzielenie mi kredytu na mieszkanie? Czy ktoras mama korzysta z jakiegos programu kredytowego i jakiego? Jetsem zielona wtym temacie i chcialabym sie o cos zahaczyc w teorii.
Ja dziewczyny juz nie wyrobie psychicznie w tym domu. A dom jest duzy, piękny, willa, ale co z tego jak nie da się zyc. Musze miec spokoj

. Nie wiem jak sobie pomoc