Dodaj do ulubionych

Kredyt na mieszkanie

26.11.10, 12:38
Witajcie! Jestem mamą dwójki dzieci 4 i 5 lat. Jestem w trakcie rozwodu z ich ojcem. Mam zasadzone alimenty, ale dłuznik się nie wywiazuje. Od miesiaca pobierac alimenty z FA. Mieszkam z rodzicami, ale jako,ze moja matka jest rodzicem toksycznym(zawsze aka byla), niezdolnym do zycia w symbiozie dl aswojego zdrowia psychicznego MUSZE sie stad ewakuowac. Ona juz mi grozi, ze jesli to zrobie, odbierze mi prawa rodzicielskie, bo "poniewieram dziecmi"wink. To tak w skrócie! Aha i zarabiam na ręke 1600 zł.

Chcialabym sie zapytac Was samodzielne mamy,, czy istnieje jakas realna szansa na udzielenie mi kredytu na mieszkanie? Czy ktoras mama korzysta z jakiegos programu kredytowego i jakiego? Jetsem zielona wtym temacie i chcialabym sie o cos zahaczyc w teorii.

Ja dziewczyny juz nie wyrobie psychicznie w tym domu. A dom jest duzy, piękny, willa, ale co z tego jak nie da się zyc. Musze miec spokojsad. Nie wiem jak sobie pomocsad
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: Kredyt na mieszkanie 26.11.10, 13:56
      Nie wyobrazam sobie zycia majac do dyspozycji 1600 zl, nie majac obciazen, a majac do tego rate kredytu tym bardziej nie. Twoje dzieci za chwilke ida do szkoly komplet ksiazek do szkoly to kilkaset zlotych, a u Ciebie razy 2, nie da sie ich kupic uzywanych, bo w klasach 1-3 sa wypelniane. A ksiazki to tylko jeden przyklad, wydatkow jest przeciez wiele. NIe wiem, czy placisz teraz za swoje mieszkanie, wyzywienie, czy liczylas ile Cie to kosztuje miesiecznie. Nie jest sztuka wziecie kredytu (choc dla samotnej matki to i to jest trudne, bo mniejsze bezpieczenstwo dla banku), sztuka jest potem moc go splacac i miec jednoczesnie z czego zyc. Wiem, ze nie pocieszam, ale po prostu nie wyobrazam sobie kredytu przy takch zarobkach. Moze powinnas pomyslec o wynajmie czegos nieduzego, badz o TBSie.
      Poza tym kupowanie czegokolwiek, majac nadal wspolnote majatkowa jest nierozsadne.
      • miaowi Re: Kredyt na mieszkanie 26.11.10, 15:16
        Ja dostałam, ale ja jestem z jednym dzieckiem. Poza tym mam dochody również z prac na zlecenia i ogólnie rzecz biorąc jakoś kombinuję.
        • ma_niusia Re: Kredyt na mieszkanie 26.11.10, 15:31
          Ja jestem z jednym dzieckiem byłam ostatnio u doradcy finansowego w tej sprawie, zarobki podobne mam. Szansa jest w programie rodzina na swoim do końca roku, ale konieczny jest wkład własny. A że ja nie mam ani grosza oszczędności to się mogę cmoknąć sad
          • miaowi Re: Kredyt na mieszkanie 26.11.10, 15:49
            Wiem, ja też mam rodzinę na swoim. Na wkład własny dałam wszystkie oszczędności.
    • andersgood Re: Kredyt na mieszkanie 26.11.10, 15:38
      przy zarobkach 1600 i 2 dzieci na utrzymaniu banki nie dadza ci kredytu.
      jezeli jeszcze do tego nie masz wkladu wlasnego to nie masz szans.
      to jest za duze comiesieczne obciazenie finansowe dla ciebie, po splacie raty kredytu po porstu nie mialabys z czego jedzenia kupic.
      sproboj egzekwowac alimenty od ojca, moze rodzice ci pomoga kupic mieszknaie, skoro jak piszesz sami maja wille to moze ci pomoga?
      • diamond82 Re: Kredyt na mieszkanie 26.11.10, 16:09
        Wiedziałam, ze szanse są marne, ale już jestem na wykończeniu emocjonalnym i chciałabym jak najszybciej sie wyprowadzić. Wiem, ze nadgorliwością tylko sobie zaszkodzę, ale chciałam się narazie teoretycznie zaczaić w temacie. Narazie jak ktoś napisał mogę się"cmoknąć"smile

        Co do rodziców to moja mama się nigdy nie zgodzi, a jesli kiedykowliek to na jej warunkach-jakichkolwiek, czasowych i innych. Tata dla swietego spokoju nie bedzie sie jej sprzeciwiał. Ja rowniez nie jestem osobą która sie umie prosić:/. Poza tym gdyby mi kupili mieszkanie nigdy nie czułabym sie w nim jak w swoim własnym. Czy to znaczy,ze w tym kraju nigdy jako sama mama nie bede mogla sie usamodzielnic?...Nie, nie, niesad.

        • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 26.11.10, 17:17
          Nie wiem jak u Ciebie w mieście ale w moim można "kupić" mieszkanie za odstępne.
          W zależności od metrażu i wygód, oraz czy jest wyremontowane to kwoty są od 25 do 50 tyś.

          Dużo ludzi gardzi tym rozwiązaniem, ale dla kogoś kto ma głupie w tym przypadku 30 tyś zł może mieć mieszkanie wymagające odświeżenia np. 2 pok około 60m2.
          Nie są to bloki, ale można szukać i znaleźć kamienicę z centralnym i w niezłym stanie.

          Nie wyobrażam sobie brania kredytu mieszkaniowego nawet mając męża.
          Jak słysze że młode małżeństwo wzięło 250 tyś zł kredytu na 30 lat a rata takiego kredytu to około 1000zł to włosy mi dęba stają.

          Ktoś dobrze powiedział, nic nie jest tak silnym spoiwem małżeństwa jak wspólny KREDYT, dzieci już nie są tak ważne.

          Ja osobiście jestem na etapie szukania mieszkania właśnie za odstępne, bo jako samotna matka zdaje sobie sprawę że w żaden inny sposób nie będę miała "własnego" kąta.
          Można jeszcze szukać mieszkania za kaucję, takich też jest wiele w moim mieście.
          Za 12 czynszów można się wprowadzać (pierwsza umowa na 12 miesięcy, jeśli nie będzie żadnego potknięcia w płatnościach kolejna umowa automatycznie jest na czas nieokreślony), ale są i takie gdzie właściciel za kaucje od razy daje umowę na czas nieokreślony.
          Ostatnio też widziałam mieszkanie za 25 tyś w którym był roczny czynsz.
          • virtual_moth Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 07:53
            em.haa napisała:


            > Nie wyobrażam sobie brania kredytu mieszkaniowego nawet mając męża.
            > Jak słysze że młode małżeństwo wzięło 250 tyś zł kredytu na 30 lat a rata takie
            > go kredytu to około 1000zł to włosy mi dęba stają.

            Żartujesz? Przeciez jak sie nie ma gdzie mieszkac i nie ma sie kredytu to i tak trzeba bulic komus za wynajem przez całe zycie, a nie tylko przez 30 lat. 1000 zł raty kredytu to jest b. niska kwota i na pewno nie na 250 tys, ale mniej niz 200 tys., a na dzisiejszych warunkach kredytowych w zlotówkach grubo mniej niz 200 tys.
            Mieszkania "za odstępne" (wlasciciel kaze sobie płacic kilkadziesiat tys. za stala umowe+ zameldowanie) to jest oczywiscie rozwiazanie, ale zwykle sa to nory w rozlatujacych sie kamienicach. Poza tym mimo stalego zameldowania, za ktore placisz kase na początku, własciciel żąda czynszu lub moze w kazdej chwili zażądac w zasadzie w dowolnej wyskokosci.

            Lepszym rozwiazaniem od kredytu dla samotnej matki jest mieszkanie TBS, bo zdobywa sie status lokatora i podpada sie pod ustawe o ochronie lokatorów, trzeba jednak wykazac sie odpowiednio wysokim zarobkami i obawiam sie, ze 1600 zł sie nie kwalifikuje, nie mowiac o tym, ze na poczatku trzeba wpłacic partycypację kilkadzisiat tysiecy. Mozna wziac na nia kredyt, ale tu znowu klania sie zdolnosc kredytowa, bo obawiam sie ze nawet na te 50 tys. samotna matka z 2 dzieci i zarobkami 1,6k nie dostałaby kredytu.
            • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 08:40
              Nikt nic Ci nie zażąda ot tak, podnieść czynszu też nie może ot tak.
              Od 1997r. mieszkam w takim mieszkaniu i na głowę nic mi się nie sypie.
              Właściciele kamienic nie pozwolą sobie na warunki sypiącego się tynku bo nikt do nich nie przyjdzie.
              Na mojej klatce schodowej są okna plastikowe, komórki odnowione, dach co roku sprawdzany. Nie mieszkam na śmietniku.
              Mam 100m2 i 3 pokoje, mieszkanie wysokie, jasne, z drewnianą podłogą. Mieszkania w kamienicach są często o wiele ładniejsze od tych w których mieszka "państwo blokowe"

              Dałam tylko taki przykład, autorka znajdzie dla siebie rozwiązanie.
            • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 08:48
              A co do tego czynszu jeszcze to właściciel nie podnosi go jak mu się podoba, bo nie może przewyższyć 3% stawki odtworzeniowej czyli nie może przekroczyć o kwotę wybudowania 1m2 w moim mieście jest to 10zł z groszem. I żaden właściciel w moim mieście nie może brać więcej za 1m2 więcej niż 10,70zł a i żeby wziąć to musi mieć podstawy, bo nie wolno mu podnieść mu czynszu bez konkretnego powodu, jeśli podniesie go np. tytułem naprawy dachu to musi to zrobić. Zazwyczaj w umowach jakie się podpisuje jest punkt o czynszu. Że przez jakiś czas jest się chronionym.
              • virtual_moth Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 09:31
                em.haa napisała:

                > A co do tego czynszu jeszcze to właściciel nie podnosi go jak mu się podoba, bo
                > nie może przewyższyć 3% stawki odtworzeniowej

                Z tego co się orientuję juz od kilku lat czynsze są uwolnione. Wlasciciel moze podwyzszac bez podania powodów 10% rocznie oraz praktycznie dowolnie po podaniu powodu, co np. w rozlatujacej sie kamienicy nie stanowi problemu. Jesli lokatorowi się nie podoba to sąd.
                gazetadom.pl/prawo/1,65567,2830016.html?as=3&startsz=x
                Oprocz tego własciciel moze po prostu sprzedac mieszkanie lub cały budynek wraz z lokatorami, a co zrobi następny własiciel - tego nie wiadomo. Polecam zainteresowanie się problemem tzw. byłych mieszkan zakładowych, sprzedanych wraz z lokatorami. Lokatorzy ci są zameldowani na stałe, mają normalne umowy, ale własciciel ustala zaporowe czynsze, bo po prostu moze.
                • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 11:19
                  Tak jak napisałam, jest maksymalny próg podniesienia czynszu i żeby się zesr... to nie może więcej. Wiem, bo sama mieszkam teraz w takim mieszkaniu.
                  Jak się tu wprowadzałam to mieszkanie było komunalne, później znalazł się właściciel i zaczął zarządzać, krzywdy nikomu nie zrobił póki co.
                  Ale na różnych chamów można się natknąć.
                  • madziulec Re: Kredyt na mieszkanie 28.11.10, 21:32
                    em.haa piszesz same kocopoły jak mawia moja kolezanka.
                    MOZNA podwyzszyc czynsz:
                    www..../sprawy/100-zl-czynszu-za-metr-kwadratowy
                    Powiem Ci wiecej, dziewczyne znam osobiscie. Nie wyrobila.
                    Juz tam nie mieszka. Za takie warunki jakie miala na koncu (bez wody i swiatla) nie byla w stanie placic 100 zl za metr.

                    Wiec nie gadaj glupot. Nie znasz zycia.
                    • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 09:14
                      No ty znasz jak mało kto.

                      10zł za metr to normalny czynsz. Tak jak napisałam w każdym mieście jest inaczej w moim nie może przewyższyć 3% stawki odtworzeniowej czyli nie może przekroczyć o kwotę wybudowania 1m2 w moim mieście jest to 10zł z groszem. W stolicy może to być 15zł.

                      Ja też mieszkam w takiej kamienicy od 97r. i raz była podwyżka, skończyło się w sądzie i właściciel przegrał sprawę bo nie miał podstaw do podwyżki. Niby podniósł na remont dachu, a dach go nie wymagał zdaniem biegłego.

                      Najlepiej to bloki dla hrabianki za 300zł i z 60m2. No to szukajcie.
                      • madziulec Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 09:27
                        Nawet czytac nie umiesz. NIe 10 zl, ktore jest jeszcze znosne a STO (napisalam Ci slownie, bo widac, ze ilosc cyfr nei dziala na Ciebie).
                        STO ZLOTYCH za mieszkanie w kamienicy, w ktorej nie ma pradu, gazu i gdzie wlasciciel rozwala co chwile schody. Kamienice moge Ci poakzac, zreszta w linkowanym przeze mnie artykule masz adres.


                        Wiec prosze Cie, nie osmieszaj sie juz.
                        • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 16:37
                          Link nie działa, generalnie szczegóły mało mnie obchodzą.
                          Jak ktoś nie umie walczyć o swoje to tak ma.
                          Ja żyję jak człowiek a mam 7zł za metr. I liczę się z tym że mogę mieć wyższy jeśli standard jeszcze będzie wyższy.
                    • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 09:15
                      A jak dała sobie odciąć wodę i światło to były jakieś powody.
                      • madziulec Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 09:30
                        I nie pisz, ze byly powody.

                        Dam Ci kolejny link:

                        www..../sprawy/konduktorska-18-problemow-lokatorskich-ciag-dalszy (pierwsza czesc:
                        www..../sprawy/ul-konduktorska-18-bezprawie-kamienicznika)
                        Poczytaj sobie jak to ludzie zime przezyli bez ogrzewania, sprawe w sadzie wygrali, wlasciciel mial obowiazek im to ogrzewanie wlaczyc i CO??? Wielkie nic.

                        Nie umiesz czytac?? 10 mylisz ze 100. Przykro mi.
                        • virtual_moth Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 12:47
                          Mnie się wydaje ze em..ha myli czynsze w mieszkaniach komunalnych (gminnych) z czynszami w prywatnych mieszkaniach. Wynając za odstępne nie mozna mieszkania komunalnego, bo o przydziale takiego mieszkania decyduje gmina i trzeba spełniac warunki. A po zakupieniu sobie zameldowania stałego od własiciela mieszkania mozna obudzic sie z reka w nocniku, gdy ten podwyszy po roku, dwóch czynsz lub w ogóle po transakcji sprzeda to mieszkanie komus, kto ten czynsz podwyzszy.
                          • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 16:42
                            Bo ja nie piszę o komunalnych mieszkaniach tylko o prywatnej kamienicy, ew o kamienicy pod zarządem.
                            Zawsze jest jakieś ryzyko, ale kto nie ryzykuje mieszka z mamusią (jeśli nie ma na kupno własnościowego).

                            Mnie odstępne odpowiada, a jak znajdzie się takie mieszkanie jakie potrzebuje to do przetargu też stanę.

                            Poza tym, można zacząć od mieszkania za odstępne a później próbować się zamienić nawet na komunalne, ale trzeba zacząć od czegoś.
                            • madziulec Em.haa 29.11.10, 17:31
                              Powiem Ci cos. Mozliwe, ze tego nei zrozumiesz, ale mi mo to opisze Ci to.
                              Wyobraz sobie, ze mieszkasz w tym samym mieszkaniu (komunalnym) od 1952 roku. No, jasne, nie Ty, ale Twoja rodzina, w sensie babcia, dziadek. Dom, w ktorym mieszkaja po wojnie to byly wylacznie mury, a zostal odbudowany dzieki temu, ze .. firma, w ktorej pracowal dziadek odbudowala ten dom.
                              Dom jest niewielki, ot, 21 mieszkan, wszyscy sie znaja, bo mieszkania dostaja ludzie, ktorzy pracuja w jednej firmie.

                              Mieszkaja, do 2004 roku, gdy dom odzyskuja spadkobiercy wlasciciela, a wraz z nimi.. ktos kto skupuje spadki. I tak skupuje, ze kupuje Ciebie. Ciecie, Twoich rodzicow, Twoje dziecko.
                              Pewnego dnia Twoi rdzice siedza wieczorem w domu, jest 21:30 i ... slysza a ktos diaksem piluje sztaby antywlamaniowe.
                              Przyjezdza policja i stwierdza, ze to tylko wlasciciel i ma prawo. Przy czym, Ty jestes zameldowana, Twoi rodzice rowniez, Twoje dziecko tez.

                              Zycie Twoje zamienia sie w koszmar.
                              Taki, ze sobei tego nie wyobrazasz. Nic tylko lazisz po sadach, bo wlasciciel (ten, ktory nie jest zadnym spadkobierca, a jedynie skupuje spadki) wymyslil, ze nawet bedzie Cie obciazal za przejscie przez chodniczek do wejscia 500 zl miesiecznie od osoby...

                              Ja wiem. Napiszesz zaraz, ze napewno ci co tam meiszkaja sa sobei winni. Tak, sa winni, ze przez tyle lat nie stac ich bylo na inne mieszkanie.
                              Obecnie wlasciciel podwyzszyl czynsz z 400 do 2900 zl, nie podajac powodu (i ma to gdzies). Tak sa winni, bo wlasciciel nawet nei rozliczyl sie od 2006 roku z zaliczek na tzw. media.

                              Wiec wybacz, ale akurat ... dosc dobrze znam prawo lokatorow.
                              I mam dosc Twojego gadania jak potluczona.
                          • madziulec Virtual... 29.11.10, 17:22
                            Ostatnio coraz wiecej mieszkan (domow) komunalnych jest wlasnie oddawanych dawnym wlascicielom i lokatorzy budza sie pewnego pieknego dnia jako rzeczy nalezace do kogos.
                            Tak. RZECZY.
                            Mowi sie, ze nie ma handluludzmi. ALe tu jest doskonaly przyklad, bo razem z mieszkaniem (domem, kamienica) przekazywani sa ludzie, niekiedy cale rodziny.

                            Tak to wyglada.
                            I dopiero zaczyna sie dramat.
                            • virtual_moth Re: Virtual... 29.11.10, 18:07
                              madziulec napisała:

                              > Ostatnio coraz wiecej mieszkan (domow) komunalnych jest wlasnie oddawanych dawn
                              > ym wlascicielom i lokatorzy budza sie pewnego pieknego dnia jako rzeczy nalezac
                              > e do kogos.
                              > Tak. RZECZY.

                              Handel mieszkaniami z ludzmi jest zjawiskiem powszechnym w przypadku mieszkan byłych zakładowych, głównie na Śląsku. Setki tysięcy ludzi zostało sprzedanych, były dziesiątki protestów, interpelacji, jest nawet projekt ustawy w sejmie (i się kurzy od dłuzszego czasu) i nic, dalej to samo. Dla jednych nic to nie oznacza, większosci zostaje natychmiast podniesiony zaporowo czynsz. Liczenie na łaskawosc własciciela mieszkania jest lekkomyslnością, a juz kupowanie sobie statusu lokatora, ktory w kazdej chwili moze zostac komus sprzedany jak niewolnik na targu nazwałabym troche ostrzej...
                              • madziulec Re: Virtual... 29.11.10, 19:59
                                Wiem Virtual. Sprawe zwrotu kamienic znam.. Na Slasku rzeczywiscie jest to wrecz plaga.
                        • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 29.11.10, 16:38
                          Bywa i tak, nie każdy właściciel jest zły, nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
                          Swojego nie bronie bo też bywa chamem, ale nie robi ludziom takich rzeczy.
                          Pecha mieli.
            • merrigold30 Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 23:15
              NIe znam się dokładnie, ale w Poznaniu ludzie uciekają z TBSów bo czynsze tam sięgaja 800 pln.
    • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 09:00
      Można jeszcze startować w przetargach czynszowych...
      • virtual_moth Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 09:31
        em.haa napisała:

        > Można jeszcze startować w przetargach czynszowych...

        W czym?!
        • em.haa Re: Kredyt na mieszkanie 27.11.10, 11:20
          mpgm.com.pl/index.php?s=22

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka