Dodaj do ulubionych

seperacja.

28.02.11, 13:07
Zadałam już takie pytanie na innym forum. Niestety pozostało ono bez odpowiedzi.
Obecnie jestem w związku małżeńskim, które trwa 8 lat. Przez ostatnie pół roku wysłuchuje ciągłe uwagi pod swoim adresem. Że mam nie robić min, ze jak czegos niewiem to mam się M zapytać a nie innych bo moje pytania są głupie( i potem musi się za mnie wstydzic). OD miesiąca codziennie przed snem słysze że jestem wredna, konfliktowa nikt mnie nie lubi z każdy się kłóce. Zasypiam z poczuciem winy we łzach. Boje się już czasem odezwać, w towarzystwie siedze jak na szpilkach aby tylko jakiejś miny nie zrobić lub czegoś nie powiedzieć. Doszłam do wniosku że chce narazie seperacji, na rozwód mnie niestaćsad. Z tego co wyczytałam za seperacje jak obie strony się zgadzają trzeba zapłacić 100zl. I moje pytanie brzmi czy jak mam 2 małoletnich dzieci sąd może nie orzec seperacji. Dodam że niemam dokąd odejść. Czy po seperacji czy po rozwodzie nadal bym musiała mieszkać z M.
Niewiem co mam robić
Obserwuj wątek
    • evi85 Re: seperacja. 28.02.11, 17:48
      hej!
      ja juz miesiac temu zlozylam pozew o separacje, rowniez mam male dzieci
      czekam na termin rozprawy
      to prawda ze jezeli obie strony chca separacji to kosztuje to 100zl
      ale jestes pewna ze maz sie zgodzi?
      mozesz wnioskowac z jego winy-koszt 600zl (wiem bo skladalam)
      i wnioskowac o to zeby placil winny-czyli maz albo wnioskowac o umorzenie kosztow -musisz poprzec to kiepska sytuacja materialna
      ja tez poki co mieszkam z mezem
      u nas separacja jest z winy meza-zdrada,prawdopodobnie z konsekwencjami
      trzymaj sie, jakby co pisz!
      • zawszeolga111 Re: seperacja. 06.03.11, 03:22
        evi85 napisała:

        > hej!
        > ja juz miesiac temu zlozylam pozew o separacje, rowniez mam male dzieci
        > czekam na termin rozprawy
        > to prawda ze jezeli obie strony chca separacji to kosztuje to 100zl
        > ale jestes pewna ze maz sie zgodzi?
        > mozesz wnioskowac z jego winy-koszt 600zl (wiem bo skladalam)
        > i wnioskowac o to zeby placil winny-czyli maz albo wnioskowac o umorzenie koszt
        > ow -musisz poprzec to kiepska sytuacja materialna
        > ja tez poki co mieszkam z mezem
        > u nas separacja jest z winy meza-zdrada,prawdopodobnie z konsekwencjami
        > trzymaj sie, jakby co pisz!
        >
        dokladnie tak to wyglada,niestety sady mieszkan nie daja dlatego czy seperacja czy rozwod ,problem wspolnego mieszkania,trzeba rozwiazac samemu,bywa tak ,ze na sprawie o podzial majatku sad zasadzi mieszkanie jednej ze stron,ale z praktykizawodowej wiem,ze przewaznie trzeba to samemu rozwiazac.w ekstremalnych sytuacjach mozna wystapic o eksmisje ,ale tutaj musi byc udowodniona wina np.meza,przemoc itp.eksmisja to bardzo trudna sprawa do wygrania.
    • szymon00 Re: seperacja. 01.03.11, 16:27
      a po co Ci separacja czy rozwód jeśli i tak będziesz mieszkać pod jednym dachem z mężem? Co chcesz sankcjonować? Co zyskasz przez separację, zmieni Ci to Twoją sytuację? Wątpię. Lepiej pomyśl póki co narazie o przeprowadzce, jak faktycznie chcesz się rozstać z mężem a później leć do sądu.
      • evi85 Re: seperacja. 01.03.11, 17:29
        ale to nie jest tak szybko,ze wysylasz wniosek i juz masz separacje
        na rozprawe czesto czekasz 3 miesiace i wiecej
        a do tego czasu moze znajdzie sobie cos
        • basia181 Re: seperacja. 02.03.11, 00:26
          Ja jestem przeciwniczką separacji, bo nie rozwiązuje to sytuacji i jest jakimś półśrodkiem. Albo jesteście razem albo nie. Jeśli mąż ma "wadę postawy" etc i nie chcesz z nim być, to po co separacja? Jeśli złożysz wniosek o umorzenie kosztów postępowania, bo masz trudną sytuację materialną, to nie obciążą Cię finansowo.
          • evi85 Re: seperacja. 02.03.11, 12:25
            akurat moim zdaniem speracja jest lepszym rozwiazaniem niz rozwod
            bo nie jest na stale i mozna do siebie wrocic ,jednoczesnie pokazac malzonkowi ze druga strona nie godzi sie na dotychczasowe traktowanie
            poza tym w moim przypadku duze znaczenie ma wiara
            • zawszeolga111 Re: seperacja. 06.03.11, 03:37
              prawnie seperacja jest czasem na przemyslenie decyzji ,wedlug sadu jest to czas na probe ratowania zwiazku, przeczekanie,mydlenie oczu sobie i tej drugiej stronie,w praktyce nic sie nie zmienia.jednak bardzo duzo osob sklada tego typu pozwy do sadu.
              jesli napewno nie chcesz byc z mezem lepiej zdecyduj sie na rozwod,tylko powody,ktore podalas,sa slabe dla sadu aby rozwod byl z winy meza.raczej bez orzekania o winie.niezgodnosc harakterow itp.
              seperacja potem rozwod to podwojne koszty ,jesli udowodnisz zla sytuacje materialna zostaniesz z nich zwolniona,tylko pamietaj ,ze ty mozesz swoje finanse postrzegac inaczej niz sad. nie wiem dokladnie jak to teraz wyglada ,moja dziedzina to sprawy karne,ale trzeba isc i sie dowiedziec w sadzie jakie masz szanse na zwolnienie z kosztow sadowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka