Dodaj do ulubionych

Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!!

03.04.11, 11:41
Mój eks (płacący i kontaktowy raz na 3 tygodnie) jak co roku zażądał bliżej nieokreślonej części ulgi na dziecko. Już miałam mu jak co roku odpowiedzieć, żeby się bujał, tym bardziej, że ulgę już dawno zdążyłyśmy skonsumować (rozliczenie przez internet, pieniądze na koncie po 17 dniach!) ale wrzuciłam pytanie kontrolne do googla i.... zaniemówiłam, zdrętwiałam, poraziła mnie bezdenna bezmyślność nowej interpretacji prawa do odliczania ulgi prorodzinnej (przypominam, w tym roku 1112,04 na dziecko, czyli 92,67 miesięcznie).
Wg artykułu w "Gazecie Prawnej z 7 marca 2011 roku wygląda to teraz tak:
Prawo do ulgi rodzinnej w PIT nie jest związane z faktycznym wychowaniem dziecka. Podatek pomniejszą rodzice, którzy mają przyznaną władzę rodzicielską
Do tego, aby odliczyć ulgę prorodzinną, rodzic wcale nie musi wychowywać dziecka, mieszkać z nim czy łożyć na jego utrzymanie. Wystarczy, że spełnia kryterium formalne, jakim jest posiadanie władzy rodzicielskiej. Z jednej strony obecna konstrukcja przepisów jest dobra, bo nie uzależnia prawa do pomniejszenia podatku od faktycznych relacji dziecko – rodzic. Z drugiej strony w praktyce występują sytuacje, w których tylko jeden rodzic bierze na siebie trudy wychowania dziecka, a jednak musi dzielić się ulgą.

Jeżeli zatem dziecko wychowuje tylko jeden rodzic, ale drugi nie ma odebranych praw rodzicielskich, to oboje mają równe prawo do ulgi. Tymczasem wielu podatników jest przekonanych, że wychowywanie dziecka i zamieszkiwanie z nim pozwala na odliczenie całej ulgi prorodzinnej. Częściowo wynika to z nieobowiązujących już przepisów uzależniających prawo do odliczenia ulgi po orzeczeniu rozwodu lub separacji od zamieszkiwania z dzieckiem.
i kluczowe: ..... jeżeli obojgu rodzicom przysługuje prawo do ulgi, mogą ją odliczyć bądź w częściach równych, bądź w dowolnej proporcji przez nich ustalonej. Ustawodawca wskazuje, że w przypadku braku porozumienia równy podział jest podstawą do rozliczenia ulgi. Potwierdzają to organy podatkowe (m.in. dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z 7 lipca 2010 r. nr IPPB4/415-289/10-4/JK).
Czyli każdy bezkontaktowy alimenciarz, który ma władzę rodzicielską (a większość ma) może sobie odliczyć od podatku za 2010 r 556,02 zł za 1 dziecko powołując się na brak porozumienia w sprawie podziału ulgi z matką dziecka, bo żadna poskładana jako tako matka nie zgodzi się na takie rozwiązanie dobrowolnie.
Od 8 lat nie występowałam o podwyższenie alimentów. Właśnie nadszedł odpowiedni moment.
Obserwuj wątek
    • monisia900 Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 03.04.11, 16:12
      w skarbowym mi powiedzieli, ze co do kwoty odpisu to:
      jezeli dziecko jest ze mna np przez 11/12 roku (zgodnie z wyrokiem sadu), to ja odliczam ulge za ten wlasnie okres, a ex za 1/12 roku.
      to w sumie sprawiedliwe-pod warunkiem ze ex placi i w ogole zajmuje sie potomkiem , bo jak nie placi i ma wszystko gdzies , to juz inna bajka.
      • harell do geers 04.04.11, 15:31
        Aby odliczyć sobie jeden dzień , ojciec musi zajmowac się dzieckiem 24h.
        • geers Re: do geers 05.04.11, 09:12
          Wiekie dzięki, tylko mam pytanie, czy jest to gdzieś wyraźnie napisane, bo ojciec mojego dziecka smile ma czasami ograniczoną percepcję smilesmilesmilesmile
    • pelagaa Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 07:39
      Kolejny durny przepis. Przeciez ulga nie powinna sie nalezec komus, kto nie lozy na dziecko i go nie wychowuje za sam fakt bycia rodzicem. Idiotyzm i tyle.
      Na szczescie moj ex nie ma wladzy rodzicielskiej.
      I przepis pewnie spowoduje wzrost liczby spraw o pozbawienie wladzy rodzielskiej.
    • altz Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 08:54
      > bo żadna poskładana jako tako matka nie zgodzi się na takie rozwiązanie dobrowolnie.
      Moja była partnerka się na to zgodziła i jest "poskładana".
      Jeśli matka dostaje wszystkie pieniądze na dzieci (moje i swoje), to muszę mieć pieniądze, żeby choćby krótko wybrać się z dziećmi na wakacje. My się nawet dogadaliśmy co do finansowania wyjazdu z części naszych alimentów.
      Ja za te 250 zł, które mi zostają z pensji, po opłaceniu byle jakiej egzystencji, mogę co najwyżej zapłacić za dojazd.
    • geers Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 09:57
      A ja znalazłam coś takiego:
      www.podatki.egospodarka.pl/61924,Odliczenia-od-podatku-2010-ulga-na-dzieci,2,65,1.html
      już nic nie rozumiem sad
      • julia68 Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 10:53
        Taka interpretacja obowiązywała do ubiegłego roku.
        Teraz urzędnicy poszli na łatwiznę: masz prawa rodzicielskie - należy się połowa ulgi. Głupi by nie wziął. Nie mogą się rodzice dogadac w sprawie podziału - prosze bardzo, polowa ulgi dla pana, a pani dziekujemy, trzeba bylo zgodzic sie na 100 zł mniej, bo tatusiowi udalo sie zebrac 30 dni, w czasie ktorych wychowywał dziecko. Ulga jest dopiero teraz prorodzinna w pełni tego słowa znaczeniu. Wystarczy narobić dzieciaków, skutecznie unikać płacenia alimentów i zgarniać co roku po 500 zł od łepka. Czysty interes. O pardonsik, trzeba jeszcze płacić podatki.
    • baltycki Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy????? 04.04.11, 11:22
      A kto to jest "alimenciarz"????

      Szczerze mowiac, nie rozumiem oburzenia Pan.
      Oboje rodzice utrzymuja dziecko, obojgu nalezy sie ulga, w czym problem???
      Ze ojciec utrzymuje "w mniejszej czesci"?? (bywa, ze utrzymuje "w wiekszej czesci")
      Tu zale do sadu ktory wlasnie taka wysokosc alimentow orzekl.
      Ze skorzysta z ulgi nie placac alimentow??
      No przepraszam, zeby skorzystac z ulgi musi placic podatek, musi pracowac, otrzymywac wyplate...
      Prosze mi wyjasnic, jak mozna uniknac placenia alimentow, sciagania alimentow przez komornika bedac legalnie zatrudnionym, otrzymujac wyplate pozwalajaca na odliczenie ulgi???

      julia68 04.04.11,
      Taka interpretacja obowiązywała do ubiegłego roku.
      Teraz urzędnicy poszli na łatwiznę:

      Prawo sie zmienilo..
      4. W przypadku rodziców, w stosunku do których orzeczone zostały rozwód albo separacja, odliczenie przysługuje jednemu z nich, u którego dzieci faktycznie zamieszkują,.....

      Tego juz nie ma w ustawie od 31.12.2008, od 01.01.2009 jest..

      1. Od podatku dochodowego obliczonego zgodnie z art. 27, pomniejszonego o kwotę składki, o której mowa w art. 27b, podatnik ma prawo odliczyć kwotę obliczoną zgodnie z ust. 2 na każde małoletnie dziecko, w stosunku do którego w roku podatkowym:

      1) wykonywał władzę rodzicielską,
      (..........)
      • baltycki Dodam... 04.04.11, 11:35
        wprowadzony rowniez 01.01.2009...


        6. Przepisy ust. 1-5 stosuje się odpowiednio do podatników utrzymujących pełnoletnie dzieci, o których mowa w art. 6 ust. 4 pkt 2 i 3, w związku z wykonywaniem przez tych podatników ciążącego na nich obowiązku alimentacyjnego oraz w związku ze sprawowaniem funkcji rodziny zastępczej.
        • julia68 Re: Dodam... że to nie jest na rzeczy 04.04.11, 14:31
          .... cytowany przez ciebie tekst nie oznacza, że warunkiem otrzymania ulgi jest płacenie alimentów, tylko że ulgę można odliczyć, jeżeli pełnoletnie dziecko jest uprawnione do otrzymywania alimentów (bo pojęcie władzy rodzicielskiej nie ma zastosowania dla pełnoletniego).
          • baltycki Re: Dodam... że to nie jest na rzeczy 05.04.11, 19:09
            julia68 napisał(a):

            > .... cytowany przez ciebie tekst nie oznacza, że warunkiem otrzymania ulgi jest
            > płacenie alimentów,....
            Oczywiscie..
            "w związku z wykonywaniem przez tych podatników ciążącego na nich obowiązku alimentacyjnego"
            Obowiazek alimentacyjny ciazy na obojgu rodzicach, nie tylko na matce dziecka.
      • julia68 Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy????? 04.04.11, 14:54
        baltycki,
        dzięki za wyjaśnienia.
        Do sądu idzie się po wyrok, a nie po sprawiedliwość, ale nie każdy (każda) to wie.
        Nie znam kobiety w Polsce, ktora by się wzbogaciła na alimentach. Znam co nalmniej kilku facetów, kórzy mają bardzo wysoką konsumpcję a płacą bardzo niskie alimenty.
        Dodajmy jeszcze grupę (wcale nie grupkę) kobiet "honorowych", które w ogóle nie wystapiły o alimenty lub zadawalających się ochłapami raz na jakiś czas, wg uznania tatusia, bo nie wiedzą, boją się lub wstydzą iść do sądu.
        • Gość: mastur Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy????? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.14, 15:23
          julia68 napisał(a):
          > Nie znam kobiety w Polsce, ktora by się wzbogaciła na alimentach.

          Ja też nie znam. Za to znam kilka kobiet, które nigdzie nie pracują i z alimentów żyją (alimentów na dzieci). Są zdrowe, mają z kim dzieci zostawić, nie ma żadnych przeszkód, żeby się wzięły za robotę. Ale po co? Wzbogaceniem bym tego nie nazwał, ale fair też nie postępują.
        • Gość: też sama Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.14, 09:28
          A ja znam kobiety, które baardzo dobrze żyją z alimentów na dzieci, i znam ojców co padają na pysk, siedzą kątem w wynajętych klitkach , bo pozostawiali domy, mieszkania byłym żonom dla dobra dzieci, co kwartał mają sprawy o podniesienie alimentów, a w tych klitkach ledwo się obrócić mogą bo poroże przyprawione przez eks małżonkę przeszkadza. Są rózne przypadki - generalizowanie ogólnie jest niepotrzebne i niebezpieczne
      • alexolo baltycki !!!!!!!!!!!!!!!!!!1 05.04.11, 11:36
        mam pytanie ...
        ponieważ od 2 lat mam wysokie koszty w swojej działalnosci nie place podatków....
        tym samaym nie mam prawa do odpisu ulgi na dziecko.
        mój syn ma tate. który zajmuje sie nim średnio 1 weekend w miesiącu.. po za tym zadnych kontaktów żadnego wsparcia moralnego ani finansowego ( po za 400 zł alimentów)
        DZIECKO MIESZKA ZE MNA .... A TATO MA OGRANICZONE PRAWA RODZICIELSKIE!!!
        MOJE PYTANIE... CZY POPRAWNYM TOKIEM MYSLENIA JEST ABY napisać do exa aby jesli to mozliwe ( z powodu iz ja nie odliczam ani grosz na dziecko i ulga " przepada") odliczył sobie ulge a uzyskane pieniadze przeznaczy/ przeznaczymy na letnia kolonię syna ( 1500 zł???)
        pytanie tylko czy on pracuje..... bo tego nie wiem i to jest mocno strzezona informacja.... i czy wogóle jako rodzic z ograniczonymi prawami ma prawo do odpisu?
        dzieki
        • julia68 Re: baltycki !!!!!!!!!!!!!!!!!!1 05.04.11, 11:52
          Ograniczone prawa rodzicielskie nie przeszkadzają, może wykorzystać całą ulgę.
        • baltycki Re: baltycki !!!!!!!!!!!!!!!!!!1 05.04.11, 19:44
          alexolo napisała:

          > mój syn ma tate. który zajmuje sie nim średnio 1 weekend
          > w miesiącu.. po za tym zadnych kontaktów żadnego wsparcia moralnego
          > ani finansowego ( po za 400 zł alimentów)
          To nie ma znaczenia, ustawa wyraznie mowi:
          4. Odliczenie dotyczy łącznie obojga rodziców, opiekunów prawnych dziecka albo rodziców zastępczych pozostających w związku małżeńskim. Kwotę tę mogą odliczyć od podatku w częściach równych lub w dowolnej proporcji przez nich ustalonej.

          Ustalicie 100 : 0 smile

          > czy wogóle jako rodzic z ograniczonymi prawami
          > ma prawo do odpisu?
          Ma, bo prawa ma (ograniczone ale ma).
          • alexolo Re: baltycki !!!!!!!!!!!!!!!!RE 06.04.11, 00:59

            JAK MYŚLISZ .. CZY POWINNAM czy mam prawo...? skontaktować sie z exem i powiedzieć prosto z mostu
            " już kolejny rok nie mam możliwości skorzystania z ulgi na nasze dziecko, jeśli płaciłeś podatki w zeszłym roku...to może skorzystaj z ulgi...a uzyskaną kasę przeznaczmy na wyjazd kolonijny dziecka"

            przy okazji dowiedziała bym sie czy pracuje...
            a o jeżeli już zlozył pit...mozna zrobić korektę?
            ale w kolejnych latach może sie obrócić to przeciwko mnie, moze tato nie bedzie chciał dokladac sie do dziecka... a jedynie wykorzystac kasę w innym celu...,
            • altz Re: baltycki !!!!!!!!!!!!!!!!RE 06.04.11, 08:02
              > przy okazji dowiedziała bym sie czy pracuje...
              > a o jeżeli już zlozył pit...mozna zrobić korektę?
              Albo się współpracuje ze sobą, albo się ze sobą walczy.
              Nie da się inaczej, o ile człowiek jest zdrowy psychicznie.

              > ale w kolejnych latach może sie obrócić to przeciwko mnie, moze tato nie bed
              > zie chciał dokladac sie do dziecka... a jedynie wykorzystac kasę w inn
              > ym celu...,
              A jaka w tym strata? Nic nie tracisz, a zobaczysz, jak to wygląda.
              Ja uważam, że lepiej współpracować, to wszystkim wychodzi na zdrowie.
              Nie powinno się narzucać sposobu wykorzystania pieniędzy, bo to jest pakowanie się z butami w życie innej osoby. Można sugerować na przykład tak: chcę, żeby te pieniądze zostały wydane na dziecko. Najchętniej, żebyś z nim gdzieś pojechał na wakacje. Jeśli nie możesz, to opłać dziecku kolonie i zaproponować.

              Ja wierzę w dobrą wolę ludzi, ale gdyby mnie ktoś tak traktował, to nie wiem, jak bym się zachował. Odrobina dyplomacji by się przydała i jakieś negocjacje, bo nikt nie lubi, jak się go traktuje z góry.
              • alexolo Re: baltycki re re 06.04.11, 08:28
                rozumiem o czym mówisz.... z dogadywaniem .. i podawaniem reki nie mam problemów... wręcz przeciwnie...i zycie mnie uczy powoli że jak ja sama nie zadbam o swoje sprawy i finansowe sprawy dziecka to na nikogo liczyć nie moge a na pewno juz nie na exa... Moje wątpliwości rodzą sie gdy pomyślę iż np za rok uzyskam juz możliwość odliczenia ulgi a wówczas tato zachęcony moja tegoroczna propozycją... upomni sie o pieniądze ( według ustawy mu należne) i przeznaczy je na cele nie związane z dzieckiem ( do czego bedzie miał prawo )
                sęk w tym ż e ja nie zgadzam sie z przepisami tej ustawy..nie rozumiem ich i tak prywatnie nie widzę podstaw aby tacy tatusiowie .. sporadycznie interesyjący sie dziećmi... dziećmi które z powodu choroby wymagają o wiele większego wkładu rodzica i jak i wkładu finansowego.. w tej chwili pokrywam ok 70% zapotrzebowania finansowego dziecka.. przy czym poświęcam 100% wolnego od pracy czasu..
                jestem tylko człowiekiem ..i obawiam sie że jeśli tato dowiedział sie o mozliwości wyciagnięcia dodatkowej kasy...nie wahał by sie ani sekundy...
                jakoś nie moge sie pogodzić aby po wszystkim co zrobil w przeszłości i widząc jego obecne podejście do spraw dziecka...jakoś moja sprawiedliwośc sie burzy.. że jeszcze ja i moje dziecko mielibyśmy sponsorować pana...
                z drugiej srtony .. jak nie zapytam to sie nie dowiem...
                • baltycki Re: baltycki re re 06.04.11, 11:29
                  alexolo napisała:
                  > Moje wątpliwości rodzą sie
                  > gdy pomyślę iż np za rok uzyskam juz możliwość odliczenia ulgi a
                  > wówczas tato zachęcony moja tegoroczna propozycją... upomni sie o pienią
                  > dze ( według ustawy mu należne) i przeznaczy je na cele nie związane z d
                  > zieckiem ( do czego bedzie miał prawo ).....

                  To moze nie mow mu o zmianach, moze powiedz, ze potwierdzisz (w razie dociekania US), iz w zeszlym roku mial prawo do ulgi wg. starych przepisow.. ale gdy nie przeznaczy tych pieniedzy na dziecko (przynajmniej w znacznej czesci) to zmienisz zdanie i... nie potwierdziszsmile
            • Gość: mastur Re: baltycki !!!!!!!!!!!!!!!!RE IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.14, 15:19
              alexolo napisała:

              > ale w kolejnych latach może sie obrócić to przeciwko mnie, moze tato nie bed
              > zie chciał dokladac sie do dziecka... a jedynie wykorzystac kasę w inn
              > ym celu...,

              Takie jest właśnie myślenie niektórych kobiet. Lepiej niech ta kasa zostanie w skarbówce, niż ma tatuś wziąć ją dla siebie.
              Nie masz innego wyjścia. Albo on weźmie kasę, albo weźmie ją państwo.
    • harell Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 13:21
      o rany, to ja pierwsze słyszę. Mam córkę, którą sama wychowuję od urodzenia. Z Jej tatą nie byliśmy nigdy małżeństwem. Płaci alimenty i widzi się z dzieckiem raz w miesiącu( bo nie ma czasu ani ochoty na więcej) nie ograniczyłam mu praw w Sądzie.
      Nie dzielę się z nim ulgą... powinnam? Nic nie rozumiem.
      • harell Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 13:38
        już wiem. Ojciec musi zajmowac się dzieckiem minimum miesiąc w roku aby dzielić się z nim ulgą... więc mnie to nie dotyczy smile
        • julia68 Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 14:36
          Nie harell, ojciec nie musi się zajmować dzieckiem ani jednago dnia w roku i nie musi płacić ani złotówki alimentów a ulga mu się należy. Co więcej, nie ma dyskusji na temat czy się zajmował, czy nie i w jakim stopniu. Jeżeli ojciec zażąda połowy ulgi, to ją dostanie i żadne protesty nie pomogą. Możemy jedynie prosić, aby łaskawie wziął mniej, np. proporcjonalnie do czasu spędzanego z dzieckiem.
    • geers Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 14:04
      A jak traktować dzień, kiedy ja rano zaprowadzam córkę do przedszkola, a o 16.00 odbiera ją jej tata i odprowadza do mnie do domu o 19.00? Bo on twierdzi, że taki dzień on sobie powinien odliczyć. Takich dni w miesiacu jest 8.
      • aliccja85 Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 14:11
        Dzien-to doba 24h i niech sobie wyliczy ile takich dni ma
        • harell Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 14:59
          a własnie,że prawda. Zobacz na PIT 0, jest opcja aby zaznaczyć ile ojciec się zajmował dzieckiem, minimum to 1 miesiąc.
          • julia68 Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 19:06
            harell napisała:

            > a własnie,że prawda. Zobacz na PIT 0, jest opcja aby zaznaczyć ile ojciec się
            > zajmował dzieckiem, minimum to 1 miesiąc.
            Zlituj się. Tam nic nie jest napisane o zajmowaniu się dzieckiem! Prawo dopuszcza podział ulgi między rodziców w dowolny sposób. Znam samodzielne zarabiające tak mało, że ulga była większa niż ich podatek i w związku z tym oddawały jej część ojcom, żeby "nie przepadło".
            Bardzo dobrze, że ulgą można się dzielić. Problem w tym, że ulga (1/2) ojcom się należy i od ich dobrej woli zależy, czy oddadzą nam więcej niż 1/2.
            Bardzo mnie ciekawi, co ustawodawca miał na myśli zmieniając prawo. Bo na pewno nie pomoc samodzielnym rodzicom.
            • harell Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 22:31
              rozmawiałam z Urzędem Skarbowaym na ten temat. Wcale nie jest tak ,że ojcu który ma prawa rodzicielskie to należy się 1,2 ulgi(tak jak piszesz). Przede wszystkim muszą się dogadać... a jeśli tego nie zrobią to potem mogą być wzywani do US aby się wytłumaczyć.
              Potem ojciec musi w jakiś sposób udowodnić,że zajmował się dzieckiem przynajmniej miesiąc.

            • harell Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 22:35
              no i nie wiem czy to bardzo dobrze, że można się ulgą dzielić. Z jakiej racji ojciec, który nie płaci, nie zajmuje się i generalnie ma dziecko gdzieś, to ma jeszcze korzystać z ulgi.
              • altz Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 05.04.11, 09:46
                Czasami niektórzy ludzie się dogadują nawet po rozwodzie. smile
                Nie wszędzie jest tak, jak u Ciebie. wink
                Ja się rozliczałem wspólnie z małżonką, gdy nie byliśmy już razem, szkoda nam było naszych pieniędzy. Ona zyskiwała sporo, bo miała dużo większe zarobki, ja nic, ale żalu nie mam. Innym razem ona mi pomogła.

                Tak samo można się dogadać z ulgą, jeśli są mądrzy dorośli. W końcu, jeśli babka czy babka nie przepijają tych pieniędzy, to warto się dogadać.
                Dzięki temu będę miał dziecko przez miesiąc, gdzieś wyjedziemy, a żona też zaoszczędzi, bo ma alimenty gratis. Wydatki ma też, więc żalu nie mam. Inaczej nie byłoby mnie stać na dziecko, bo wszystkie wolne pieniądze idą na alimenty.
                • harell Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 05.04.11, 11:32
                  altz napisał:

                  > Czasami niektórzy ludzie się dogadują nawet po rozwodzie. smile


                  czasami matka bardzo chcę się dogadać we wszystkich sprawach dotyczących dziecka... ale ojciec wcale nie ma ochoty. Zwyczajnie jest niereformowalny.
                  Nie tylko matki nie chcą się dogadywać.
        • geers Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 15:27
          Taaaaaaa, to nie takie proste. Proponowałam, zeby sobie godzinowo w całym roku policzył, to mu wyjdzie, ile dni. Ale niestety, oporny materiał. Twierdzi, że te dni jemu się należą do odliczenia. Co w takiej sytuacji zrobić? Olać go i skorzystać samej z ulgi? Dodam, ze nawet nie wyjeżdza na wakacje z dzieckiem, to tę kasę przeznaczy na siebie.
    • harell Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 15:27
      ale tak sobie myślę.... to jakas paranoja, jeśli rzeczywiście tak jest, że tatuś, który ma władze rodzicielską może skorzystać z ulgi nawet jeśli nie zajmuje się dzieckiem ani nie płaci.
      To chyba jakiś debil wymyślił.
      • baltycki Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 15:44
        harell napisała:

        > ale tak sobie myślę.... to jakas paranoja, jeśli rzeczywiście tak jest,
        > że tatuś, który ma władze rodzicielską może skorzystać z ulgi
        > nawet jeśli nie zajmuje się dzieckiem ani nie płaci.

        Niech ktos mi wytlumaczy, jak mozna nie placic alimentow i skorzystac z ulgi??
        Jak??
        Od pracy na czarno nie placi sie podatkow i nie ma od czego odliczac.
        Podatki placi sie od legalnej wyplaty, legalnej pracy.. i co? Komornik nie potrafi zajac?
        Jak????????
        • geers Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 04.04.11, 16:03
          Przecież zawsze można "legalnie" prawcować za najniższą krajową smile Z reszte do łapki dostawać. I ulga się należy.
          • buzka25 Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 05.04.11, 12:57
            to moj ex sobie moze wszytsko odliczyc, albo przynajmnie tyle ile ma podatku, gdyz ja nie mam z czego rozliczac bo mam dochody nieopodatkowane (swiadczenia rodzinne), ale e w US tez widnieje jako dłuznik ze str komornika i jest zablokowany to mnie to rybka, i mu i tak niewypłaca hehe
    • geers Re: Połowa ulgi podatkowej dla alimenciarzy!!! 05.04.11, 14:31
      Właśnie odwiedziłam swój US. Pani mi powiedziała, że ustawodawca mówi wyraźnie, że do odliczenia ma prawo osoba, z którą dziecko zamieszkuje. A jeżli rodzice chcą sie dogadać, to właśnie dlatego w PIT-ach dano im taką możliwość.
      I radziłą nie powoływać się na wiadomości znalezione w internecie.
      Zastanawiam się, czy nie wystosować maila z tym zapytaniem, coby w razie czego mieć podkładkę, że dostałam tę informację z US.
      • alexolo no ale sęk w tym 05.04.11, 15:34
        że pod koniec zeszlego roku zaszła zmiana w ustawie.. i nie ma juz zapisu

        do odliczenia ma prawo osoba, z którą dziecko zamieszkuje

        o to całe poruszenie, ten zapis powoduje ż e cała sytuacja nie jest juz tak jasna ...i powoduje mozliwość rózniej interpretacji!!!!
        moż e pani w us nie jest na bieżąco???
        abym sie myliła
        • alexolo tekst 05.04.11, 15:46
          Korzystanie z ulgi po rozwodzie

          Obecne przepisy nie regulują szczególnych zasad odliczania ulgi przez rodziców,wobec których orzeczony został rozwód lub separacja. Takie odrębne regulacje obowiązywały jedynie w pierwszych dwóch latach funkcjonowania preferencji. Uzależniały one prawo do odliczenia od tego, z którym z rodziców dziecko zamieszkiwało.

          W świetle dzisiejszych przepisów do rodziców rozwiedzionych lub będących w separacji należy stosować ogólne zasady odliczania ulgi, tj. za miesiące, w których wykonywali oni władzę rodzicielską. W praktyce jest to jedyny wymóg odliczania ulgi przez rodziców. Nie ma przy tym znaczenia, czy rodzice są małżeństwem, żyją w związku nieformalnym czy też sąd orzekł w stosunku do nich rozwód lub separację. Rodzice muszą natomiast pamiętać o jednej ważnej zasadzie, zgodnie z którą odliczenie dotyczy ich obojga. Kwotę ulgi odliczają w częściach równych lub dowolnych proporcjach przez siebie ustalonych.
          Władza zawieszona lub ograniczona

          Z przepisów ustawy o PIT wynika, że ulga prorodzinna nie przysługuje w przypadku pozbawienia władzy rodzicielskiej. Wyjaśnijmy, że władzy rodzicielskiej pozbawia sąd opiekuńczy w przypadku, gdy władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka. Pozbawienie władzy rodzicielskiej może być orzeczone także w stosunku do jednego z rodziców. Ten rodzic, który władzy rodzicielskiej został pozbawiony, i pozbawienie to dotyczy całego roku podatkowego, nie ma prawa do ulgi.

          Wątpliwości co do tego, który z rodziców korzysta z odliczenia, mogą się natomiast pojawić w sytuacji, gdy władza rodzicielska została zawieszona lub ograniczona. Zawieszenie władzy rodzicielskiej może orzec sąd opiekuńczy w razie przemijającej przeszkody w wykonywaniu władzy rodzicielskiej. Może ono być uchylone. Natomiast w przypadku rodziców żyjących w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób wykonywania władzy rodzicielskiej, w szczególności może powierzyć jej wykonywanie jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do dziecka.

          Pozbawienie władzy rodzicielskiej, jej ograniczenie lub zawieszenie może być orzeczone także w wyroku orzekającym rozwód, separację albo unieważnienie małżeństwa.

          Wątpliwości dotyczące stosowania ulgi w przypadku ograniczenia lub zawieszenia władzy rodzicielskiej wyjaśniło Ministerstwo Finansów, w odpowiedzi na pytanie „DGP”. W ocenie MF, ponieważ ustawa wyraźnie wskazuje, że ulga przysługuje rodzicom wykonującym władzę rodzicielską, należy stwierdzić, że ulga ta przysługuje także rodzicowi, który ma ograniczoną władzę rodzicielską, natomiast z odliczenia nie może skorzystać ten z rodziców, który na skutek interwencji sądu opiekuńczego został pozbawiony tej władzy, jak również rodzic, wobec którego została ona zawieszona.

          W praktyce, oznacza to, że dla odliczenia ulgi prorodzinnej przez podatnika istotne są wyłącznie okoliczności formalnoprawne w postaci wykonywania władzy rodzicielskiej. Nie mają natomiast żadnego znaczenia okoliczności faktyczne, tj. z kim dziecko zamieszkuje, a nawet to, że w praktyce (co nierzadko się zdarza) rodzic, który posiada pełną lub ograniczoną władzę rodzicielską w ogóle nie bierze udziału w wychowaniu dziecka czy nie ponosi kosztów jego utrzymania.
          • he_xe Re: tekst 05.04.11, 21:22
            a jak się ta sprawa ma w przypadku, gdy ojciec mojego dziecka jest w związku małżeńskim z inną kobietą i rozliczają się wspólnie? Wypełniają jeden PIT O, ona nie ma prawa do odliczeń na moje dziecko więc mogą mnie cmoknąć?
            • baltycki Re: tekst 05.04.11, 22:00
              he_xe napisała:

              > Wypełniają jeden PIT O, ona
              > nie ma prawa do odliczeń na moje dziecko więc mogą mnie cmoknąć?
              Nie
              • miaowi Re: tekst 05.04.11, 22:15
                To ja teraz nie rozumiem - ojciec dziecka He-Xe będzie miał prawo do części ulgi, i co, urzędas będzie nad nim stał i pilnował, żeby żona nie tknęła tej forsy? Dostanie baba po lapie, jak se będzie chciała za to perfumki kupić?
              • he_xe Re: tekst 05.04.11, 22:18
                czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl? jak to możliwe?
                • baltycki Re: tekst 06.04.11, 11:00
                  Korzystając ze wspólnego rozliczenia podatku przewidzianego dla małżonków, z ulgi na dziecko skorzysta małżonek, który nie jest biologicznym rodzicem dziecka. Ustawodawca umożliwił małżonkom odliczanie przedmiotowej ulgi od ich wspólnego podatku, co wynika z art. 6 ust. 2 ustawy o PIT. To oznacza, że w zeznaniu podatkowym składanym wspólnie przez małżonków może zostać wykazana pełna kwota ulgi z tytułu wychowywania dzieci (ze wspólnego związku oraz z poprzedniego związku małżonka), jeżeli oczywiście podatek obliczony na imię obojga małżonków, daje podstawy do pełnego wykorzystania tego odliczenia. Potwierdza to interpretacja indywidulana z 19 lipca 2010r. (IBPBII/1/415-445/10/BD), w której czytamy, że małżonkowie składając wspólne zeznanie podatkowe mogą w nim odliczyć ulgę na dziecko wspólne, a także na dziecko z poprzedniego związku małżonka.
                • baltycki A gdy rodzic nie pracuje? 06.04.11, 11:21
                  Uprzedze nastepne pytanie:
                  Odliczenie jest możliwe również wtedy, gdy małżonek, który jest rodzicem dziecka nie osiąga dochodów. Wtedy de facto przy wspólnym rozliczeniu ulga odliczana jest od podatku, którego źródłem powstania był dochód małżonka, który nie jest rodzicem dziecka. Jednakże w sytuacji kiedy rodzic dziecka nie uzyskuje dochodów, a małżonkowie dokonują wspólnego rozliczenia, podatnik będzie miał prawo do odliczenia ulgi na dziecko małżonka, ponieważ podatek jest określany na imię obojga; tym samym odliczenie będzie dokonane od podatku obliczonego na imię obojga małżonków.
                  • he_xe Re: A gdy rodzic nie pracuje? 06.04.11, 12:22
                    jedyny plus tego, że rozprawę o ustalenie ojcostwa i alimenty mamy dopiero w maju. Będę się więc martwić podatkami dopiero za rok i liczyć na zmiany w prawie.
                    A co się stanie w sytuacji, gdy z ojcem dziecka nie mamy kontaktu i ja rozliczę ulgę na dziecko w 100% a on ... powiedzmy w 50%? Czy jest to w jakiś sposób weryfikowalne na etapie składania zeznań podatkowych, czy wyjdzie dopiero przy jakiejś kontroli?
                    • Gość: mastur Re: A gdy rodzic nie pracuje? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.14, 15:37
                      Podejrzewam, że US Was wezwie na wyjaśnienia. I zapyta, czy były między Wami ustalenia, w jakiej części kto bierze ulgę. Skoro nie było, to spyta, jakim prawem wzięłaś 100%. I mam nadzieję, że skończy się na zwrocie, bez dodatkowych konsekwencji.
                      • bladamery Re: A gdy rodzic nie pracuje? 05.03.14, 10:44
                        Taaa, ja w tym roku nie mam zwrotu, za to ex ma i ciekawe w jaki sposób mam od niego cokolwiek wyciągnąć - powiedział, że przeciez płaci alimenty ( taaa, płaci...część...) .....żeby tylko było mnie stać, to olałabym jego, jego alimenty i jego zwroty!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka