Dziewczyny mam pytanie od paru lat jestem rozwódka.Z byłym mężem dogadaliśmy się na 300zł alimentów do ręki + ubieranie synka. Rok temu mąż związal się z inną Panią , która nie akceptuje mojego synka i kontakt z ojcem baardzo się pogorszył

.Lecz nie tylko kontakt nawet płatności dostaje tylko 300zł a reszta np.książki ,ubrania,leki itp. mój partner kupuje gdyz ja nie pracuje( siedzew domu z malutkim dzieckiem.Nigdy byłemu nie chciałam robić pod górę ale to juz mnie przerasta!!Nasz syn ma w tym roku komunię a nie mogęliczyc nan bylego pomoc.Nie wspomnie ,ze nawet na nią nie chce przyjść

.I tak sobie myśle możę do sądu? może podać go o placenie wiekszych alimentów?Tylko i ile? Pozdrawiam.