Dodaj do ulubionych

JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE??????????????

25.05.04, 10:54
Sama wychowuje 4 miesieczne dziecko,ojciec nie płacił alimentów ,więc dałam
sprawę do komornika.I tu jest problem ,ponieważ"tatuś"pracuje na czarno,ma
swuj samochód(ale nie wiem czy zajerejstrował na siebie),mieszka z rodzicami
i ma dużo cennych żeczy typu DVD,wieża itd.Czy komornik coś z niego ściągnie?
jak nie to czy dawać do sądu jego rodziców o alimenty(zalega mi na dzień
dzisiejszy juz 100 zł-700 za wyprawkę i 2 razy po 150),z miesiąca na miesiąc
rosną alimenty po 150zł.Co robić jak komornik nie da rady.Ja nie mam własnych
dochodów,więc na pieniążkach jakby nie patrzeć mi zależy!
Czy któraś z mam miała taką sytuację i jak sobie poradziła?
Dodam że nie byłam z nim nigdy w związku małżeńskim(i całe szczęscie)
Proszę o radę
Pozdrawiam
Gosia
Obserwuj wątek
    • pune Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 25.05.04, 10:57
      Przepraszam źle napisałąm ,NA DZIEŃ DZISIEJSZY ZALEGA MI 1000 ZŁ!!!!!!
      • cheddar Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 25.05.04, 23:55
        Gosiu, nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości. Mój eks w związku z poprzednim
        małżeństwem miał zasądzone alimenty, komornika (miesiącami, jeśli nie ponad rok
        nad nim wisiał) i nic to nie dało. A zarabia świetnie i oficjalnie.
        Tak więc bywa różnie.
        • mamaoskarek Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 08:45
          Niestety ja bede w podobnej sytuacji niedlugo.Ojciec mojego synka tez niby nie
          pracuje i nie bedzie mial skad placic.Ja odrazu sprawe oddaje do komornika i
          bede dotad walczyla az uda mu sie sciagnac kase!!Nikt nie moze zrozumiec ze to
          pieniadze dla mnie tylko dla mojego dziecka ktoremu nie chcialabym zeby
          kiedykolwiek czegos zabraklo.A on twierdzi ze chce go wykorzystac!!Mam tylko
          nadzieje ze bedzie kiedys tego zalowal.A wie niech komornik sprobuje sciagnac
          pieniadze od twojego ex az do skutku a jak bedziesz uwazala ze nie wywiazuje
          sie dobrze z pracy to go zmien!!Zycze powodzenia
    • kamila77 Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 09:01
      Proponuje popytac wsrod znajomych, czy ktos ma "zaprzyjazniona" firme
      windykacyjna. Oficjalnie to oni sie takich spraw nie podejmuja, bo kwoty sa
      zbyt niskie. Ale czasem "po znajomosci" mozna sobie "zalatwic" takiego pana - 2
      m wzorstu, 150 kg zywej wagi, spojrzenie lagodnego baranka, ktory raz dziennie
      zapuka do drzwi dluznika i zapyta "Przepraszam, ma pan już pieniądze na
      alimenty?". Pare tygodni takiego nekania moze pomoc smile)
    • pune Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 09:07
      No tak,a ja jeszcze słyszałam ,że podobno jak dług za alimenty urośnie do
      jakiejś wysokiej ceny to wsadzają do pudła?to prawda?jak tak to od ilu tysięcy?
      Pozdrawiam
      Gosia
      • virtual_moth Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 09:16
        pune napisała:

        > No tak,a ja jeszcze słyszałam ,że podobno jak dług za alimenty urośnie do
        > jakiejś wysokiej ceny to wsadzają do pudła?to prawda?jak tak to od ilu
        tysięcy?

        eee, co Ty. Musiałabyś najpierw oddać sprawę do prokuratora. Sami z siebie go
        nie wsadzą.
        • kamila77 Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 09:19
          Dokladnie, najpierw prokurator. Oskarzenie z paragrafu o uporczywym uchylaniu
          sie od obowiazku alimentacyjnego, przy czym nie kwota ma tu znaczenie, ale czas
          nieplacenia. (ale tez nie wiem, czy jest jakis "ustawowy", raczej nie)
          • jagooska Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 02.06.04, 14:57
            Właśniedzisiajsię dowiedziałam, że "uporczywe uchylanie się"określa okres 3-
            miesięczny.
            pozdrawiam

            kamila77 napisała:

            > Dokladnie, najpierw prokurator. Oskarzenie z paragrafu o uporczywym uchylaniu
            > sie od obowiazku alimentacyjnego, przy czym nie kwota ma tu znaczenie, ale
            czas
            >
            > nieplacenia. (ale tez nie wiem, czy jest jakis "ustawowy", raczej nie)
      • edyta.w Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 10:05
        Niestety Gosia nie wierz w bajki.

        Ojaca dziecka nie wsadzą do pudła. Wygląda to tak, składasz sprawę do prokuratury, potem przez pół
        roku usiłują go znależć, bo jakimś cudem nie ma go cały czas w domu, jak już uda im się zaprosić
        gościa do prokuratora to przychodzi kolej na Ciebie i jesteś przesłuchiwana w taki sposób jak to Ty
        musiałabyś płaci alimenty swojemu ex. On oczywiście robi z siebie biednego i zahukanego facecika. Po
        wszystkim prokurator oddala sprawę pisząc, że nie widzi znamion przestępstwa, bo ojciec dziecka chce
        płacić tylko on taki biedny i bezrobotny. Niestety Twoje dajmy na to dowody, że ojczulek pracuje na
        czarno nic nie dają, więc jesteś dalej w sytuacji wyjściowej.

        Piszę to, bo wiem z własnego doświadczenia jak to wygląda, a tatuś mojej córeczki wisi jej ok. 20 tys.
        zł alimentów na dzień dzisiejszy. Nie płaci od samego początku a Wiktoria ma juź ponad 6 lat. Do
        pudła go nie wsadzą, bo musiałby tam pracować a w więzieniach pracy nie ma. I niestety tak to jest, że
        my u prokuratora jesteśmy przepytywane jak przestępca a tatusiowie są biedni i aż serce się kraje jak
        się na nich patrzy, bo przecież my się czepiamy i chcemy ich pogrążyć. Ojciec Wiki wytłumaczył się
        jeszcze w ten sposób, że on nie ma na alimenty, bo musi utrzymać swoją obecną kobietę i jej dziecko,
        prokurator do tego się przychylił. W każym bądź razie ja czułam bardzo upokorzona przez
        prokuratora, zadawał mi pytania z mojego prywatnego życia, byłam sprawdzana przez dzielnicowego u
        sąsiadów. Przez to wszytko miałam tylko zszarpane nerwy.

        Tak to skrócie wyglądało. Wiem tylko tyle, że za alimenty do więzienia teraz nie wsadzają, bo oim się to
        nie opłaca.

        Z drugiej strony możesz spróbować zgłosić sprawę do prokuratury, u mnie akurat wyglądało to w taki
        sposób u Ciebie może być inaczej, może trafisz na jakiegoś ludzkiego prokuratora. Teraz już bym
        sobie tak łatwo nie odpuściła tego prokuratora, ale człowiek uczy się na błędach. smile

        Życzę Wam powodzenia

        Pozdrawiam
        Edyta mama Wiktorii
      • gabsiella u mnie to samo 28.05.04, 20:29
        dokładnie. na razie zalega mi 1000. komornik, powiedział, ze jesli jest nie
        uchwytny/niesciągalny, to sprawa zamiera itrzeba działac przez kancelarię
        przwną. a co z Funduszem?
        • pune Re: u mnie to samo 28.05.04, 22:13
          gabsiella napisała:

          > dokładnie. na razie zalega mi 1000. komornik, powiedział, ze jesli jest nie
          > uchwytny/niesciągalny, to sprawa zamiera itrzeba działac przez kancelarię
          > przwną. a co z Funduszem?



          Jakim funduszem?Przecierz zlikwidowali nasi kochani posłowie w
          naszym "wspaniałym" państwie.Teraz do rodzinnego bedziemy dostawac dodatki jako
          matki samotne(ok 200 zł)-co to jest-przezycie przez tydzien
          skromnie.........Chyba ,że jakis inny istnieje?
          • gabsiella ach... ten Fundusz=Zasiłek=wielkie G. 03.06.04, 17:16
            wiem, wiem, ze FA juz nie ma, tylkotak mi sie napisało. tak- 200 zł, to można
            równie dobrze do pamietnika wkleić...
            • pune Re: ach... ten Fundusz=Zasiłek=wielkie G. 03.06.04, 21:23
              gabsiella napisała:

              > wiem, wiem, ze FA juz nie ma, tylkotak mi sie napisało. tak- 200 zł, to można
              > równie dobrze do pamietnika wkleić...



              Dokładnie-też tak myśle!
              Mam jeszcze pytanko-ojciec dziecka ma juz 22 lata i się juz nie uczy.Czemu go
              do wojska nie biorą_bo ma dziecko?jeju ja nie orientuje sie w takich sprawach
              wogule......czy może pujść tam do WKU i coś zadziałać w tej sprawie???a czy jak
              pojedzie do niemiec na 2 miesiące, to komornik ma możliwości ściągnięcia z
              niego jaichkolwiek pieniędzy dla dziecka???
              Przepraszam , że tak dużo pytam ale naprawdę przez tego Drania znalazłam się w
              niezłej kropce-udaje mu sie wymigiwać jak do tej pory ze wszystkiego!!!
              Pozdrawiam
              Gosia
              • gabsiella specjalistka Kamila77 05.06.04, 14:44
                pune napisała:

                > gabsiella napisała:
                >
                > > wiem, wiem, ze FA juz nie ma, tylkotak mi sie napisało. tak- 200 zł, to mo
                > żna
                > > równie dobrze do pamietnika wkleić...
                >
                >
                >
                > Dokładnie-też tak myśle!
                > Mam jeszcze pytanko-ojciec dziecka ma juz 22 lata i się juz nie uczy.Czemu go
                > do wojska nie biorą_bo ma dziecko?jeju ja nie orientuje sie w takich sprawach
                > wogule......czy może pujść tam do WKU i coś zadziałać w tej sprawie???a czy
                jak
                >
                > pojedzie do niemiec na 2 miesiące, to komornik ma możliwości ściągnięcia z
                > niego jaichkolwiek pieniędzy dla dziecka???
                > Przepraszam , że tak dużo pytam ale naprawdę przez tego Drania znalazłam się
                w
                > niezłej kropce-udaje mu sie wymigiwać jak do tej pory ze wszystkiego!!!
                > Pozdrawiam
                > Gosia
                ja sama nie mam pojecia na tematy prawno-finansowe, ale kamila77 jest obryta!
              • kamila77 Re: ach... ten Fundusz=Zasiłek=wielkie G. 05.06.04, 15:57
                Odbierz poczte z gazetysmile
                • gabsiella DO KAMILA77 - POCZTA ODEBRANA, NIC OD CIEBIE 08.06.04, 12:50
    • pune Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 10:25
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi
      Gosia
    • pune Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 10:27
      Jeszcze jedno:a czy jak on bedzie nie ściągalny to moge podać jego rodziców o
      alimenty?
      • kamila77 Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 26.05.04, 10:34
        Możesz. W pozwie zaznaczasz, ze alimenty od ojca sa niesciagalne, dolacz tez
        koniecznie dowody na to.
    • arletta75 Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE????????? 03.06.04, 22:46
      Witam,
      Nie czytałam innych odpowiedzi, więc nie wiem czy już ktoś Ci to poradził. W
      przypadku nieskuteczności egzekucji radzę szybko zawiadomić odpowiednia
      prokuraturę o przestępstwie uporczywego uchylania się od alimentów. Może to
      skłoni tatusia do łożenia na utrzymanie dziecka. Samochod zalecam sprawdzić w
      wydziale komunikacji, musisz wziąć ze sobą ksero prawomocnego wyroku i napisać
      wniosek o udostępnienie danych wtedy będziesz wiedziała, czy samochód jest na
      niego. Pozatym jeżeli wiesz gdzie on pracuje możesz powiadomić o tym fakcie
      Inspekcję pracy, jeżeli dochodzenie potwierdzi ten fakt wówczas powiadom o tym
      prokuraturę. Jest wiele możliwości skłonienia delikwenta do dobrowolnego
      płacenia, aby tylko miał z czego płacić.
      Nawiasem mówiąc powinnaś się odwoływać od tak niskich alimentów, ta kwota nie
      wystarczy nawet na pieluchy. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od
      usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych
      możliwości zobowiązanego. Potrzeby materialne i niematerialne każdego człowieka
      kształtują się inaczej. Obydwa te rodzaje potrzeb są ze sobą sprzężone i tylko
      ich łączne zaspokojenie zapewnia godziwą egzystencję. W takim kontekście można
      mówić o zaspokojeniu potrzeb usprawiedliwionych, które każdy uprawniony
      powinien mieć zapewnione. Są one uzależnione od indywidualnych cech
      uprawnionego. Stosownie do tej dyrektywy rodzice w zależności od swych
      możliwości są obowiązani zapewnić dziecku środki do zaspokojenia zarówno jego
      potrzeb fizycznych (wyżywienia, mieszkania, odzieży, higieny osobistej,
      leczenia w razie choroby), jak i duchowych (kulturalnych), a także środki
      wychowania (kształcenia ogólnego, zawodowego), według zdolności, dostarczania
      rozrywek i wypoczynku.Zgodnie z utrwaloną w orzecznictwie zasadą, dzieci mają
      prawo do równej stopy życiowej z rodzicami, i to zarówno wtedy, gdy żyją z nimi
      wspólnie, jak i wtedy, gdy żyją oddzielnie. Oznacza to, że rodzice powinni
      zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w jakich żyją sami.
      Rodzice nie mogą uchylić się od obowiązku alimentacyjnego na tej podstawie, że
      wykonywanie tego obowiązku stanowiłoby dla nich nadmierny ciężar. Są obowiązani
      podzielić się z dzieckiem nawet najmniejszymi dochodami. W szczególnych
      przypadkach, gdy sytuacja dziecka tego wymaga, rodzice mają obowiązek
      wyzbywania się posiadanego majątku bądź jego niektórych składników, aby w ten
      sposób podołać ciążącemu na nich obowiązkowi alimentacyjnemu.
      Przy najbliższej okazji staraj sie o podniesienie alimentów argumentując to jak
      wyżej.
      Pozdrawiam
      • cartoon_network jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 15:27
        arletta75 napisała:

        > musisz wziąć ze sobą ksero prawomocnego wyroku i napisać
        > wniosek

        Gosiu
        Radzę Ci aby ktoś za Ciebie napisał wniosek, gdyż pismo urzędowe z błędami
        ortograficznymi jest nieważne. A jak już musisz sama napisać, to postaraj się
        unikać wyrazów trudnych, tzn na "rz", "ó" itp.

        powodzenia

        • kamila77 Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 15:46
          pszeprażam cie kartunnetłerk morze nie do kąńca cię zrozumialam ale czy
          sógerójesz rze tótaj terz mósimy z wywieszonymi jenzorami ódowadniać swoje
          ajkju oras wykżtałcenie oras znajomość regół ortograficznyh?

          PS: Pisma urzędowe nawet z błędami ortograficznymi są ważne. Chodzi o treść,
          nie formę.

          PS: Właściwie to powinny być też ważne napisane na papierze toaletowym (muszę
          kiedyś spróbować.
          • cartoon_network Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 15:56
            kamila77 napisała:

            > PS: Pisma urzędowe nawet z błędami ortograficznymi są ważne. Chodzi o treść,
            > nie formę.

            wydajemi się, że nie masz racji. Każdy adwokat jest w stanie takie pismo
            podważyć. W czasach studenckich zakwestionowałem mandat z błędem ortograficznym
            wystawiony przez policjanta. W odwołaniu napisałem, że nie piję czegoś takiego
            jak "alkochol". Przyznano mi rację.
            A ja Gosi nie chciałem dopiec. Jak Ty sobie wyobrażasz jej progres w życiu?
            • kamila77 Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 16:07
              Pisząc "progres" masz na mysli rozwój, czyż tak? Jakoś moim ulubionym zajęciem
              nie jest wyobrażanie sobie przyszłości forumowiczek. Doprawdy nie wiem,
              dlaczego nie stało się to moim hobby - ale trudno, nie stało się i już.

              Mandat nie jest 'pismem urzędowym'. Zapewniam Cie, ze nawet jesli Gosia
              napisalaby w pozwie "wysoki sondzie bo mi chop alimętów nie placi, nieh wysoki
              sond mu każe placic po dwjeście złotyh' to albo pozew zostalby oddalony juz
              przez panie w sekretariacie, jako niespełniający wymogow formalnych, albo
              przeszedłby bez komentarzy a w trakcie już prowadzonej sprawy ewentualne błędy
              ortograficzne nie miałyby już znaczenia. Jeśli ktoś
              mowi "umię", "rozumię", "poszłem", to czy z samego tego faktu wynika, ze jest
              pozbawiony praw obywatelskich a jego słowa są niewiarygodne?

              PS. Nie pij, kiedy masz prowadzić.
              • cartoon_network Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 16:30
                Być może to Ty masz rację. Jednak prawnicy to ludzie wykształceni, wbrew
                pozorom ulegają emocjom, mają swoje sympatie i antypatie. Jeżeli Gosia będzie w
                pismach urzędowych robić błędy seriami, tak jak to robi na forum, to każdego
                może zirytować. Nawet bezstronnego z pozoru prawnika. A to nie jest korzystne
                dla niej.
                Poza tym problem jest szerszy. Gosia skupiona jest na ściganiu alimentów a to
                tylko drobny epizod w życiu. Z tego nie da się żyć na dłuższa metę. A trudno
                znaleść dobrą pracę gdy nie ma się opanowanej ortografii na poziomie piątej
                klasy podstawowej.
                Za radę dziękuję, ale znam ją dobrze. Tak dobrze, że nigdy nie prowadziłem po
                alkoholu.
                • kamila77 Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 16:44
                  Gosia poprosila o konkretna rade, w konkretnej sprawie. Fascynujace jest to, ze
                  dla ciebie to pretekst do załobnego kiwania głową nad jej przyszłością.

                  PS. Rozumiem. Po alkocholu.
        • pune Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 20:53
          cartoon_network napisał:

          > arletta75 napisała:
          >
          > > musisz wziąć ze sobą ksero prawomocnego wyroku i napisać
          > > wniosek
          >
          > Gosiu



          > Radzę Ci aby ktoś za Ciebie napisał wniosek, gdyż pismo urzędowe z błędami
          > ortograficznymi jest nieważne. A jak już musisz sama napisać, to postaraj się
          > unikać wyrazów trudnych, tzn na "rz", "ó" itp.
          >
          > powodzenia
          >


          Nie pisałam tu po to aby ktoś wytykał moje błędy ortograficzne.....nie wiem czy
          wiesz cartoonie jak to jest miec płaczące dziecko na rekach i chciec szybko
          odpisac na czyjś post!Nie patrzy sie wtedy na błędy-gdyby to miala byc matura
          to napewno bym sie do tego przyłożyła, ale to na szczęście mam juz za sobą!
          Pozdraffffffiam
          Gosia


          Do kamili77:
          Dziekuje,odczytałam maila.
          Pozdrawiam gorąco
          • cartoon_network Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 21:28
            Gosiu, to nie jest atak na Ciebie, tylko zwrócenie Ci uwagi, iż przestajesz
            kontrolować sytuację. Ja prostu zwątpiłem jak to zobaczyłem. Każdemu się zdarza
            ale bez przesady. Co do Twojej uwagi o przyłożeniu się na maturze. Przypomniała
            mi się taka historia z wyborów miss. Otóż zapytano kandydatkę w którym roku
            wybuchła II wojna światowa. Po dłuższym myśleniu odparła, iż z tego tematu
            nieprzygotowywała się. smile))
            Przepraszam Cię Gosiu jeżeli poczułaś się dotknięta, i życzę Ci abyś się
            przykładała. Nie tylko do odzyskania alimentów.

            pozdrawiam Ciebie i dziecko smile
            • cheddar Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 21:43
              Ten tłuczek mi kogoś przypomina. Jak się przyczepi to czegoś, to jak rzep
              psiego ogona. I tak samo jak tamten, ma wrażenie że jest chodzącym ideałem.
              A co Ty sobie Płyciutki wyobrażasz? Co TY takiego w życiu osiągnąłeś, co
              uprawnia Cię do poprawiania innych? Z własnym życiem sobie nie radzisz. Może
              zacznij do swojej córki w necie pisywać, łatwiej Ci pójdzie jej wychowanie, bo
              tutaj wychowujesz dorosłe kobiety koncertowo. Jeżeli "misia" istnieje, to
              naprawdę jej wspólczuję. Za dużo to Ty jej nie nauczysz. Przynajmniej dobrego.
              Nie mówiąc o radości życia, czy beztrosce. Czy córce pozwalasz popełniać
              jakiekolwiek błędy? Nawet takie, których się już w jej wieku nie popełnia? A
              jakby w nocy nie daj Boże zdarzyło jej się posikac do łóżka, to wyparłbyś się
              jej? Nic dziwnego, że dzieciak nie chce do ludzi wyjść, skoro tatuś ją na
              każdym kroku poprawia i wydaje mu się, że wychowanie dziecka załatwi prezentami
              i ciuchami.

              Powiedz Ty coś mądrego, choć raz, takiego konstruktywnego. Nawet skłam. Ale
              błagam, COŚ MĄDREGO.

              Cartoon_network kończy się o godzinie 21. Szkoda, że tylko w telewizji.
              • cartoon_network Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 22:10
                Cheddar, zaślepia Cię nienawiść i frustracja. Ja znam ten syndrom damskiej
                Rambo przy klawiaturze. Tracisz panowanie nad sobą bo masz takie a nie inne
                klimaty w realu, o których tu pisałaś. Ale to Ty moderujesz real, i Ty za niego
                odpowiadasz. Ja to rozumiem, net jest formą odreagowania, nieprawdaż?
                Uspokój się już Cheddar, będzie dobrze.
            • pune Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 21:46
              Witam ponownie
              Wydaje mi sie jednak to lekko nietaktowne wipysywanie komuś błędów
              ortograficznych. No ale nic-ja się akurat tym nie przejełamwink
              Pozdrawiam i dobranoc
              Gosia
              • cartoon_network Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 05.06.04, 22:14
                Ależ Gosiu, ja Ci uświadomiłem nie tyle robienie skandalicznych błędów, a
                bardziej fakt Twojej nieuwagi. Masz poważną sprawę do załatwienia, więc nie
                możesz być chaotyczna.

                dobranoc smile
                • gabsiella Kamila77 dzięki 08.06.04, 20:33
                  dzieki, ze napisałas mi ten adres, bo qrcze , nigdzie nie mozna zdobyc fachowej
                  pomocy za przysłowiowe friko. "tatuś" juz dostał po tyłku, bo to jego drugie
                  małżeństwo i drugie - jego- nie jego dziecko... trzymaj sie
            • nateba Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 09.06.04, 01:25
              cartoon_network napisał:

              > Gosiu, to nie jest atak na Ciebie, tylko zwrócenie Ci uwagi, iż przestajesz
              > kontrolować sytuację. Ja prostu zwątpiłem jak to zobaczyłem. Każdemu się
              zdarza
              >
              > ale bez przesady. Co do Twojej uwagi o przyłożeniu się na maturze.
              Przypomniała
              >
              > mi się taka historia z wyborów miss. Otóż zapytano kandydatkę w którym roku
              > wybuchła II wojna światowa. Po dłuższym myśleniu odparła, iż z tego tematu
              > nieprzygotowywała się. smile))
              > Przepraszam Cię Gosiu jeżeli poczułaś się dotknięta, i życzę Ci abyś się
              > przykładała. Nie tylko do odzyskania alimentów.
              >
              > pozdrawiam Ciebie i dziecko smile



              ORTOGRAFIA JEST WAŻNA, ALE I N T E R P U N K C J A też, proszę pana.
              Jeśli 'ktoś' nie pomaga, a czepia sie głupiego 'orta', to nie miejsce dla niego.
              Gosia nie ma powodu do tłumaczenia się, bo ma konkretny problem, a nie
              rozgrywki z 'kartunem'.
              • z.orz Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 11.06.04, 12:45
                nateba napisała:

                >
                > ORTOGRAFIA JEST WAŻNA, ALE I N T E R P U N K C J A też, proszę pana.
                > Jeśli 'ktoś' nie pomaga, a czepia sie głupiego 'orta', to nie miejsce dla
                niego


                Powiedz mi więc, co w waszym towarzystwie robi kamila, bo z tego co pamiętam,
                czepianie się ortinetriitp leży wszak w jej naturze?
                Czy to nie relatywizm przypadkiem?


                • pune Re: jeszcze jedna rada dla Gosi 11.06.04, 17:49
                  z.orz napisał:

                  > nateba napisała:
                  >
                  > >
                  > > ORTOGRAFIA JEST WAŻNA, ALE I N T E R P U N K C J A też, proszę pana.
                  > > Jeśli 'ktoś' nie pomaga, a czepia sie głupiego 'orta', to nie miejsce dla
                  > niego
                  >
                  >
                  > Powiedz mi więc, co w waszym towarzystwie robi kamila, bo z tego co pamiętam,
                  > czepianie się ortinetriitp leży wszak w jej naturze?
                  > Czy to nie relatywizm przypadkiem?
                  >
                  >


                  A już sprawa prawie ucichła i temat się zakończył...............
    • szymon1975 Re: JEŻELI KOMORNIK Z NIEGO NIE ŚCIĄGNIE/konkrety 14.06.04, 00:15
      pune napisała:

      > Sama wychowuje 4 miesieczne dziecko,ojciec nie płacił alimentów ,więc dałam
      > sprawę do komornika.I tu jest problem ,ponieważ"tatuś"pracuje na czarno,ma
      > swuj samochód(ale nie wiem czy zajerejstrował na siebie),mieszka z rodzicami
      > i ma dużo cennych żeczy typu DVD,wieża itd.Czy komornik coś z niego ściągnie?
      > jak nie to czy dawać do sądu jego rodziców o alimenty(zalega mi na dzień
      > dzisiejszy juz 100 zł-700 za wyprawkę i 2 razy po 150),z miesiąca na miesiąc
      > rosną alimenty po 150zł.Co robić jak komornik nie da rady.Ja nie mam własnych
      > dochodów,więc na pieniążkach jakby nie patrzeć mi zależy!
      > Czy któraś z mam miała taką sytuację i jak sobie poradziła?
      > Dodam że nie byłam z nim nigdy w związku małżeńskim(i całe szczęscie)
      > Proszę o radę
      > Pozdrawiam
      > Gosia

      odp: krótka i treściwa, jeśli komornik uzna egzekucję za nie ściągalną, gdyż
      zobowiązany nie posiada dochodu ani majątku, można udać się do prokuratora w
      celu złożenia doniesienia o pełnieniu przestępstwa z mocy art. 209 Kodeksu
      Karnego. Niemniej jednak aby prokurator uznał to za przestępstwo muszą być
      spełnione między innymi takie przesłanki:

      - nie płacenie aliemntów w drastyczny sposób naraża na niedostatek dziecko, a
      więc matka nie pracuje, gdyż stan zdrowia jej na to nie pozwala, a ojciec nie
      płaci z czystej złośliwości i dziecko przez to głoduje i nie jest należycie
      ubrane

      - nie płacenie alimentów naraża zdrowie lub życie dziecka, tu się nie
      rozpisuje, gdyż wiadomo

      Tak więc jeśli powyższe metody zawiodą, pozostaje Ci jedynie:

      - znaleźć dobrą pracę w celu urzymania siebie i dziecka

      - podrzucić dziecko na miesiąc do tatusia, aby na własnej skórze się przekonał
      ile kosztuje, zresztą to jego ojciec

      - modlić się do Boga o główną wygraną w Lotto smile

      Aha za pamięci, ta kwotę mozesz egzekwować przez 10 lat, gdyż dług zasądzony
      przez sąd jest ważny 10 lat.

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka