25.01.12, 19:09
Dłuższy czas jestem sama, dojrzałam do momentu poznawania nowych ludzi.
No właśnie... w pracy ci sami ludzie, nie zawsze jest możliwość wyjścia 'do ludzi',
nie ma gdzie poznać kogoś. Moze to, że poznaję facetów w internecie a może mam coś
co przyciąga wszelkich dziwnych typów?
Top 5 moich randek:
1. Pan, który wymyślił raka nerki i miał marzenie do spełnienia - seks oralny.
2. Wyznawca wiary pogańskiej oraz hasła Polska dla Polaków.
3. Pan, który chciał zabrać mnie do Włoch ale koniecznie z moją matką (do trójkąta)
4. Pan, który widział duchy nad głowami ludzi biorących narkotyki (fakt pracował z taką młodzieżą)
5. Dzisiaj ostatni po 3 uroczych randkach Pan usiłował pożyczyć pieniądze od samotnej matki...Dzięki treningowi z moim ex uruchomił mi się alarm ostrzegawczy. I najgorsze, że pewnie nabierze/nabrał wiele kobiet.

Jak nie przegapić dobrego człowieka?
Jak znaleźć dobrego człowieka? Dodam tylko, że jestem sama 6 lat i nie mam presji ani braków i daleko mi do desperacji...
Obserwuj wątek
    • oliwija Re: Randki 25.01.12, 20:03
      hehe ja kiedyś spotkałam sie dwa razy z jednym gościem... niby przez net wszystko było ok.... doszło do spotkania w realu(bynajmniej nie w markecie:smile trwało 1,5 minuty bo potem zadzwonił telefon, potem kolejny i kolejny.... facet miał ze soba 8 sztuk telefonow. Byłąm cierpliwa ale jak wyjał 8 dzwoniacy zdecydowałam ze dłuzej tego nie zniose. w sumie to juz po 3 chcialm isc ale ciekawiło mnie ile tego jeszcze ma
      potem gosciu probowal sie jeszcze oddzwonić ale.... niestety nie mialm dla niego czasu.
      ---był jeszcze gościu, który mial 8 zon i szukał kolejnej
      ---znawca wybitny chomków na tyle kiepski ze moja córka go zaskoczyła pytaniem jak sie prawdza płec... uciekł
    • rennie77 Re: Randki 25.01.12, 20:57
      Obawiam sie, ze jedyne co moge poradzic, to ostroznosc, cierpliwosc i nie nastawianie sie na nic.
      Ja akurat poznalam kogos przez internet. Najpierw przez bardzo dlugi czas tylko rozmawialismy i wymienialismy maile. Bylam swiezo po rozpadzie zwiazku i dlatego nie bylam gotowa na spotkanie, a ponadto moje dziecko bylo bardzo male, wiec w zasadzie chcialam tylko porozmawiac, wygadac sie. Pozniej przez dlugi czas po prostu jakos sie nie skladalo i nie mielismy okazji sie spotkac. Dopiero grubo po ponad roku umowilismy sie na spotkanie. On zabral ze soba swojego syna i siostrzenca, ja mojego synka. To nie byla wiec randka, ale o dziwo od tego wszystko sie zaczelo. Spotykalismy sie jeszcze przez ponad rok 'w realu' zanim podjelismy decyzje o wspolnym zamieszkaniu i jestesmy bardzo szczesliwi.

      O dziwo, faceci, z ktorymi rozmowy przez internet toczyly sie zbyt gladko, zbyt idealnie, w rzeczywistosci okazywali sie zupelnie inni niz sobie wyobrazalam, ewentualnie byli 'zbyt skomplikowani' wink. Moj obecny partner w rozmowie przez internet byl normalny, zwyczajny, zdarzylo mu sie nawet pare razy mnie zdenerwowac podczas wymiany maili, dlatego nasz kontakt czasem sie urywal wink. W rzeczywistosci okazal sie cudownym mezczyzna.
    • rennie77 Re: Randki 25.01.12, 21:01
      Moze warto zalogowac sie na jakims platnym serwisie, ktory wymaga wypelniania testow, itd. Mniejsze prawdopodobienstwo, ze natniesz sie na takich fajnych panow, ktorych teraz opisujesz wink.
    • zjm1111 Re: Randki 26.01.12, 21:44
      no lista ciekawa...moja krótsza:
      nr 1 - jeszcze przed 1 randką planował drugą i to juz z moimi dziećmi, po 1. randce(jeszcze bez dzieci), mówił już "nasze dzieci"....(drugiej randki juz nie było)
      nr 2 - okazał się sporo niższy niż deklarował w opisie, do tego leczył się w psychiatryku i był jeszcze na prochach....ciężko było się go pozbyć...
      kolejnych numerów nie planuję, chociaż miło by było kogoś poznać, ale jakoś się zniechęciłam
      sad
      Gdzieś pewnie ci dobrzy faceci są, ale może już wszyscy zajęci....
      • noname2002 Re: Randki 27.01.12, 09:53
        Moja lista:
        -fetyszysta błagający o zdjęcia stóp w szpilkach
        -osobnik piszący grafomańskie wiersze i pytający czy zostanę jego świętym Graalem(cokolwiek to znaczy)
        -pan wyznający miłość zanim się spotkaliśmy, na pierwszej randce próbował omawiać naszą wspólną przyszłość, po drugiej randce zniknął bez słowa
        -pan udający całkiem przekonująco, że jest w separacji i w trakcie rozwodu(dzwonił o różnych porach i zawsze miał czas na spotkanie- żonaci na ogół nie mogą się spotykać w weekendy, pokazał mi swój dom itd), po czym zaczęła wydzwaniać do mnie żona panasmile A, pan bardzo przekonująco ściemniał o swojej karierze w wojskusmile
        -nałogowy kłamca, który w dodatku długo nie chciał się odczepić, wydzwaniał o różnych porach dnia i nocy, atakował przez portale społecznościowe(nie powinnam była podawać nazwiska ale dość długo wydawał się normalny i sympatyczny)
        -pan, który w pierwszym mailu napisał, że jest prawnikiem a zabrał mnie na randkę do parku, żeby zaoszczędzić na kawiesmile ubrany był tak tragicznie, że przechodzący bezdomny zwrócił mu uwagęsmile
        -masa panów żonatych szukających platonicznej przyjaciółki do długich rozmów, gdyż są nierozumiani w domusmile)))
        Zdarzali się oczywiście też sympatyczni, normalni, wolni mężczyźni, nie znalazłam partnera ale za to kilku przyjaciół, także nie skreślam internetu jako miejsca gdzie można kogoś poznać.
    • night_irbis Re: Randki 28.01.12, 22:28
      Ja na socjopatów i wariatów jakoś nigdy szczęśliwie nie trafiłam smile Może dlatego, że zanim umówię się na jakiekolwiek spotkanie - bardzo długo badam teren i prowadzę dłuuuuuugie rozmowy mailowo/komunikatorowe.
      Jestem sama 4 lata, ciśnień specjalnych na bycie z kimś za wszelką cenę nie mam, ale co jakiś czas z ciekawości "odmrażam" swój profil na jednym z płatnych portali i sprawdzam, czy kogoś ciekawego tam "nie zawiało" wink

      Zdarzyło mi się przez te 4 lata 3 razy z kimś się umówić. Każdy facet jak najbardziej był w porządku ale... nie zaiskrzyło....

      Ale w moim otoczeniu są 2 całkiem udane małżeństwa, które się poznały przez internet - więc niektórym się udaję trafić jednak bratnią duszę smile
      • leolina Re: Randki 30.01.12, 18:00
        Moja przyjaciółka poznała swojego męża przez internet i są bardzo szczęśliwym małżeństwem. Ja również byłam w związku z mężczyzną poznanym przez jeden z portali,więc rzeczywiście można trafić na wartościowe osoby. Od czasu do czasu spotkam się z kimś poznanym w ten sposób,choć staram się być bardzo ostrożna. Poznałam w ten sposób dwóch bardzo fajnych mężczyzn i choć nie zaiskrzyło, to zyskałam fajnych kolegów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka