Dodaj do ulubionych

cieszę się, że na Was trafiłem!:))

11.06.04, 17:05
Witam serdecznie!!smile Trafiłem na Wasze forum wczoraj wieczorem, zupełnie
przez przypadek zresztą i doznałem olśnieniasmile Skończyłem czytać o czwartej
nad ranem, co nie było zbyt rozsądne, bo o ósmej na mojej klatce piersiowej
zmaterializował się pięcioletni chłopiec i z wrzaskiem nacierającego Huna
zaczął mnie szarpać za koszulkę. Tak właśnie w wolne dni budzi mnie mój
syneksmile Na co dzień nie ma szansy dokonać natarcia, bo to ja wstaję wcześniej
i wyrzucam go z łóżka (dlatego tak się rewanżujesmile Od początku wychowuję go
sam i dlatego właśnie Wasze forum, Wasze problemy i dylematy są mi tak
bliskie – wiele z nich sam przeżywałem. Odpada mi tylko jeden problem – matka
juniora wcale się nie pokazuje, więc kłopoty z serii „eks” nie wchodzą w grę.
Nie mamy też uregulowanej sytuacji prawnej, utrzymuję syna sam, więc i tego
typu sprawy na razie nie zakłócają mojego spokoju, ale obawiam się, że kiedyś
trzeba to będzie ostatecznie rozwiązać. Przeżyłem już pytanie: „A gdzie jest
nasza mamusia?”, przeżyłem dwójkowe wakacje, dylematy typu: wyrwać się
gdzieś – zostawić juniora z opiekunką (nie znosi opiekunek, a nikogo
bliskiego nie mamy), przeżyłem przekleństwo cholernie długich, samotnych
wieczorów, kiedy on już śpi, ale też radość, że pierwszym słowem było „tata”,
że kiedy odbieram go z przedszkola, to rzuca mi się na szyję i
mówi: „tęskniłem za tobą”, że gdy znowu widzi mnie nad papierami,
prosi: „odpocznij”...i mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Sporo myślę nad
sprawami damsko – męskimi w takim układzie, bo odkąd dorobiłem się juniora,
to moje kontakty z kobietami ograniczyły się, żeby delikatnie powiedzieć, do
przygód, co mnie zbytnio nie satysfakcjonuje, choć w sumie to ja sam do tego
sprowadzałem te znajomości. Chyba ze strachu, co na to wszystko powiedziałby
młody, czy chciałby się mną dzielić, czy one by go zaakceptowały, czy były
wystarczająco dobre, żeby w ogóle mieszać je w nasze życie, tym samym
mieszając juniorowi w głowie. Fajnie nam we dwóch, nigdy nie sądziłem, że
posiadanie dzieci jest tak...wartościowe. Wychowywanie takiego młodego
człowieka daje satysfakcję, o której w pracy zawodowej można tylko pomarzyć.
Kiedy myślę o tym, co bym robił, gdyby młody mi się nie trafił, to dochodzę
do wniosku, że pewnie dalej przepuszczałbym trzy czwarte wypłaty na nie
wiadomo co, chodził po klubach nocnych, coraz więcej pił i zadawał się z
kobietami, których intelekt pozostawia wiele do życzenia. Powoli ten post
zmienia mi się w pean na cześć samotnego tacierzyństwa, a nie tak miało być.
Chcę tylko powiedzieć, że cieszę się, że trafiłem na Wasze forum i jeśli nie
macie nic przeciwko, to będę tu częściej zaglądałsmile
Pozdrawiam serdecznie wszystkie samodzielne mamy i samodzielnych tatówsmile
Borys, tata Joszki
Obserwuj wątek
    • ewka5 Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 17:13
      nooo, milo to slyszec!
      Borysie, najlepszego dla Was Obu, Chlopakow Dzielnych.
      (przy okazji, i z ciekawosci - ile mlody ma lat?)
      • amfenix Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 17:25
        Witamy w klubiku, samodzielny tato przygodowiczu.To miło że przynajmniej jesteś
        szczery.A podejście do związków masz podobne jak my.Baw się dobrze na tym
        forum.Pozdrawiam.Mama Filipa.
        • ninaninanina Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 17:27
          Witamy, witamy smile Fantastyczny post, jesty w nim wszystko to,co czujemy My
          Mamuśki...Zaglądaj często i jeszcze częściej pisz, pisz, pisz...smile
          Pozdrawiamy serdecznie!
          • kamila77 Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 17:52
            Chyba nie ma zbyt wiele wspolnego z Panem Kartonem i tata_malolata? wink)

            PS Joszko czy Joszek? (tak czy siak ladnie)
            PS2: Ciekawe, kiedy proporcje sie wyrownaja i bedzie konieczna zmiana nazwy
            forum na "Samodzielny rodzic" wink
            • kasiajulia Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 18:09
              Witam serdecznie Samodzielnego Tatę, ciekawy człowiek z Ciebie.
              Nie boisz się, że mama dziecka zechce sama go wychowywać i podejmie odpowiednie
              kroki? Buziaki siarczyste dla Syna, Joszki?smile.
              Pozdrowienia serdeczne dla nowej moderatorki.
              Kasia.
              • borys.joszko Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 22:23
                > Nie boisz się, że mama dziecka zechce sama go wychowywać i podejmie
                odpowiednie kroki?
                Jakoś się nie boję, nie sądzę, żeby miała na to ochotę, zresztą przez ostatnie
                pięć lat nie dała znaku życia, nie interesowała się w ogóle, co z synkiem
                zrobiłem, z tego, co udało mi się dowiedzieć, jest za granicą i ułożyła sobie
                życie (mąż, dziecko), więc raczej nie mam obaw, że będzie chciała nas
                niepokoić. A jeśli - ostatnią koszulę sprzedam, a się o dziecko wyprocesuję.

                Ciekawy człowiek?smile Żebyś się nie zawiodłasmile Pozdr.
            • borys.joszko Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 22:27
              > Chyba nie ma zbyt wiele wspolnego z Panem Kartonem i tata_malolata? wink)
              ???

              > PS Joszko czy Joszek? (tak czy siak ladnie)
              Właściwie to Jonasz, ale zdrabniam go Joszko. Dziękismile

              > PS2: Ciekawe, kiedy proporcje sie wyrownaja i bedzie konieczna zmiana nazwy
              > forum na "Samodzielny rodzic" wink
              Serdecznie bym popierał taką inicjatywę!!smile Jakoś tak dziwnie na "samodzielnej
              mamie", a z kolei różne "strony ojca" nie do końca mnie dotycząsmile
              pozdr.
        • borys.joszko Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 22:29
          > Witamy w klubiku, samodzielny tato przygodowiczu.
          No nie, ja tak z serca o rozterkach, a tu proszę, jak mi wypominająwink)
          pozdrawiam serdecznie.
          • amfenix Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 22:50
            Ojej to nie miało byc złośliwe.Ja na prawdę podziwiam twoją szczerość, bo
            rzadko się z nią spotykam u płci przeciwnej.POza tym o sobie i ostatnich
            związkach mogłabym powiedziec dokładnie to samo i tak samo to umotywować.
            Pozdrowionka.Aga mama Filipa
    • pune Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 18:14
      No wreszcie porządny tata z którym bedzie mozna po ludzku porozmawiacwink

      Pozdrawiam
      Gosia
      • jollyg Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 19:14
        Poscik super smile Sliczne imie dla chlopca - sam wybrales?
        Witam na forum i pozdrawiam smile

        Jolka mama Hani
        • borys.joszko Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 22:32
          smile)) Aż mi głupiowink Miło, że podoba Ci się imię. Oczywiście,
          wybierałem 'samodzielnie'smile Pozdrowienia.
    • bettyy Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 19:29
      Witaj ..... i my się cieszymy, że trafiłeś do nas ...

      serdeczne pozdrowienia dla synka ;o)))
    • borys.joszko dzięki! 11.06.04, 22:15
      Wielkie dzięki za baaaaaardzo miłe przyjęcie na forumsmile Zobaczymy, może będę
      mógł się Wam do czegoś przydaćsmile Pozdrawiam serdecznie!
      • joanna.luczynska Re: dzięki! 11.06.04, 22:53
        To aż dziwne, że mężczyzna potrafił powiedzieć to, co czuję ja - kobieta. Ale z
        drugiej strony to chyba nie jest nowość, że to mężczyzna potrafi powiedzieć
        wprost i prostymi słowami to, co zwyczajnie nie potrzebuje komplikacji. Miło mi,
        że pojawił się ktoś taki na forum. A przydasz się na pewno, bo masz
        doświadczenie i możesz się nim podzielić, jak każda/-dy z nas. Witaj wśród
        "Samodzielnych.."
        Asia i Mateuszek (06.07.2003)
        P.S. Znam faceta, którego wychowywał ojciec, bo matka nie chciała się angażować
        w owoc przygodnego związku. Sheen (to Japończyk) jest wspaniałym facetem,
        artystą malarzem z dużym talentem i świetnym przyjacielem, kiedy tylko mamy
        okazję pogadać smile A wydawałoby się, że ojciec, bez matki, nie może wychować
        wartościowego człowieka. Nie wiem kto to wymyślił. smile
        • jollyg Re: Normalny facet sie tu trafil ;-) 11.06.04, 23:17
          Borys, fajnie ze piszesz smile tak prosto od siebie. moze jeszcze niedlugo
          umiescisz fotki Joszki na forum "zobaczcie" to bedziemy mogly podziwiac Twojego
          Synka smile Fajnie, ze sie nie poddales i podjales sie wyzwania jakim jest
          samotne wychowywanie dziecka. Joszko wyrosnie na pewno na szczesliwego chlopca,
          a Ty pewnie bedziesz jego autorytetem. Nie znam Ciebie, ale mysle, ze moglbys
          byc przykladem dla niejednego ojca, nawet "ojca w zwiazku". Jakos tak mi sie
          czuje smile

          Pozdrawiam

          Jolka
          • ewka5 Re: Normalny facet sie tu trafil ;-) 11.06.04, 23:31
            jollyg napisała:

            > Borys, fajnie ze piszesz smile tak prosto od siebie. moze jeszcze niedlugo
            > umiescisz fotki Joszki na forum "zobaczcie" to bedziemy mogly podziwiac
            Twojego Synka smile

            * Borys, mam nadzieje, ze nie usmiescisz zdjec dziecka.
            • borys.joszko Re: Normalny facet sie tu trafil ;-) 11.06.04, 23:55
              > * Borys, mam nadzieje, ze nie usmiescisz zdjec dziecka.

              Dlaczego nie?? Wprawdzie teraz i tak nie mam możliwośc, ale rozważałem, że może
              w bliskiej przyszłości... O co chodzi? pozdr. Borys
              • ewka5 Re: Normalny facet sie tu trafil ;-) 12.06.04, 00:11
                borys.joszko napisał:

                > > * Borys, mam nadzieje, ze nie usmiescisz zdjec dziecka.

                > Dlaczego nie?? Wprawdzie teraz i tak nie mam możliwośc, ale rozważałem, że
                może w bliskiej przyszłości... O co chodzi?

                * inaczej wiec - a dlaczego tak? w jakiej sprawie? z jakiego powodu?

                • borys.joszko Re: Normalny facet sie tu trafil ;-) 12.06.04, 00:30
                  > * inaczej wiec - a dlaczego tak? w jakiej sprawie? z jakiego powodu?

                  Rodziecielska duma?smile Nie wiem, dlaczego widzisz w tym coś złego. Myślę, że to
                  całkiem miłe. Na pewno zapytałbym juniora, czy nie ma nic przeciwko, więc
                  pogwałcenia prywatności by nie było..wink pozdr. B.
                  • ewka5 Re: Normalny facet sie tu trafil ;-) 12.06.04, 09:15
                    borys.joszko napisał:

                    > > * inaczej wiec - a dlaczego tak? w jakiej sprawie? z jakiego powodu?
                    >
                    > Rodziecielska duma?smile Nie wiem, dlaczego widzisz w tym coś złego. Myślę, że
                    to całkiem miłe. Na pewno zapytałbym juniora, czy nie ma nic przeciwko, więc
                    pogwałcenia prywatności by nie było..wink

                    * ludzkosc wymyslila maile, ktorymi tez mozna slac zdjecia, a maja te zalete,
                    ze trafiaja do okreslonej, wybranej osoby, takiej, ktorej chce sie zdjecie
                    dziecka pokazac, bez obawy.
                    Ale rzecz jasna Twoja to sprawa.
                    (a pytam o powody, bo moj mozg tego nie miesci, ale przeciez nie musi)
                  • stary.pedofil Teraz latwiej zrozumiec? 12.06.04, 12:20
                    Cos mi sie wydaje, za kampania spoleczna o dzieciach i internecie powinna byc
                    poprzedzona nauczeniem bezpiecznych zachowan rodzicow tychze dzieci.
                    • borys.joszko Nie zgadzam się 12.06.04, 13:05
                      > poprzedzona nauczeniem bezpiecznych zachowan rodzicow tychze dzieci.
                      Publikowanie zdjęcia dziecka w Internecie nie jest niebezpieczne. Nie podaje
                      się miejsca zamieszkania ani nazwiska. To dziecko gdzieś istnieje, ale nikt z
                      oglądających nie wie gdzie, nie zna jego danych. Nie wiem, jak ktoś mógłby
                      odszukać po twarzy mojego synka. Nierealne. Pozdr. b.
                      • kamila77 Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 13:15
                        borys.joszko napisał:

                        > > poprzedzona nauczeniem bezpiecznych zachowan rodzicow tychze dzieci.
                        > Publikowanie zdjęcia dziecka w Internecie nie jest niebezpieczne. Nie podaje
                        > się miejsca zamieszkania ani nazwiska. To dziecko gdzieś istnieje, ale nikt z
                        > oglądających nie wie gdzie, nie zna jego danych. Nie wiem, jak ktoś mógłby
                        > odszukać po twarzy mojego synka. Nierealne. Pozdr. b.

                        Nawet mi sie nie chce tlumaczyc, jak bardzo sie mylisz. To, ze ty nie
                        podales/nie podajesz takich danych, nie znaczy, ze nikt tego nie robi. Pobaw
                        sie kiedys forumowa wyszukiwarka. Ja kiedys wybralam losowo 5 loginow z
                        forum "Zobaczcie" i przejrzalam ich posty na wszystkich forach. W przypadku
                        dwojga dzieci bezmyslnosc ich matek byla porazajaca: podawaly swoje imiona,
                        nazwiska, imiona ojcow dzieci, pelne (!!!) adresy lacznie z numerem mieszkania,
                        adresy zlobka i przedszkola dzieci. Jedna z matek podala tez swoj domowy nr
                        telefonu. Pozostale trzy 'ograniczyly sie' do podania np. nazwy miasta, w
                        ktorym mieszkaja oraz nazwy parku, w ktorym chetnie przebywaja z dziecmi. Jesli
                        to nie jest skrajna bezmyslnosc, to chetnie poznam twoje zdanie.

                        PS 'stary.pedofil' to, oczywiscie, ja.
                        • borys.joszko Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 13:42
                          Ja kiedys wybralam losowo 5 loginow z
                          > forum "Zobaczcie" i przejrzalam ich posty na wszystkich forach. W przypadku
                          > dwojga dzieci bezmyslnosc ich matek byla porazajaca: podawaly swoje imiona,
                          > nazwiska, imiona ojcow dzieci, pelne (!!!) adresy lacznie z numerem
                          mieszkania,
                          > adresy zlobka i przedszkola dzieci. Jedna z matek podala tez swoj domowy nr
                          > telefonu. Pozostale trzy 'ograniczyly sie' do podania np. nazwy miasta, w
                          > ktorym mieszkaja oraz nazwy parku, w ktorym chetnie przebywaja z dziecmi.
                          Jesli
                          > to nie jest skrajna bezmyslnosc, to chetnie poznam twoje zdanie.


                          Oczywiście, w takim wypadku sprawa jest ewidentna! Tu nie ma dyskusji. Inaczej
                          niż bezmyślnością nie można tego nazwać. Pozdr. B.
                          • kamila77 na temat i nie 12.06.04, 13:52
                            Poza narazaniem dziecka istnieje tez cos takiego jak jego przyrodzona godnosc i
                            prawo do poszanowania jego osoby jak i wizerunku. I tak jak ja nie zyczylabym
                            sobie, aby moje zdjecie bylo dostepne publicznie, tak i to samo prawo wyboru
                            dotyczy dziecka. Dzieci nie sa nasza wlasnoscia, po prostu. A ze wszystkie i
                            tak sa sliczne i urocze, po co to jeszcze udowadniac obcym (!) ludziom
                            zdjeciami?


                            Piekna masz sygnaturke z jednego z moich ulubionych muzycznych 'kawalkow'wink
                            • borys.joszko Re: na temat i nie 12.06.04, 15:02
                              > Poza narazaniem dziecka istnieje tez cos takiego jak jego przyrodzona godnosc
                              > i prawo do poszanowania jego osoby jak i wizerunku
                              Jak najbardziej zgadzam się. Dlatego właśnie gdzieś wyżej napisałem, że gdybym
                              miał rzeczywiście opublikować tutaj zdjęcie syna, to najpierw bym go zapytał o
                              zgodę.

                              > Piekna masz sygnaturke z jednego z moich ulubionych muzycznych 'kawalkow'wink
                              Dziękismile Uwielbiam ten utwór. Ale Ty podobno nie znosisz sygnaturek...?wink
                              Pozdr.
                        • ninaninanina Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 13:55
                          Bravo Kamila, rzeczywiście o anonimowość w siecie wbrew pozorom jest trudno (
                          zbytnia wylewność bywa zgubna )
                          p.s. tak sobie pomyślałam; "stary.pedofil" a tak krótki staż na
                          forum smile)))))))))))
                          pozdrawiamsmile
                          • kamila77 Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 14:06
                            Uhm, cos wiem na temat anonimowosci w necie, dziwnych nowych loginow znajacych
                            na wyrywki fakty z mojej przeszlosci itp. smile))

                            PS stary.pedofil "urodzil sie" jakis rok temu, ale go moderatorki zawziecie
                            wycinaly z kazdego forum.

                            Odpozdrawiamsmile))
                        • saraag Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 14:25
                          Kamila po co piszesz na forum w ogóle, przecież z tego co już zdążyłaś napisać
                          ja o Tobie i Twoim życiu wiem bardzo dużo, i podejrzewam, że gdyby komuś się
                          chciało mógłby równie dobrze znaleźć Cię w tej Polsce tylko na podstawie tego
                          co i skad napisałaś a jakos chyba nikt tego nie robi bo i po co?
                          • kamila77 Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 15:14
                            Saro, o mnie i o moim zyciu wiesz dokladnie tyle, ile napisalam. Nie widac tu
                            mojego IP, wiec skad niby mialabys wiedziec, skad jestem? I powtarzam, nie
                            chodzi tu o doroslych, chodzi o dzieci. Zapewnienie wlasnemu dziecku
                            bezpieczenstwa jest jednym z podstawowych, PODSTAWOWYCH obowiazkow rodzica.
                            Niektorzy dosc niefrasobliwie to traktuja.

                            > co i skad napisałaś a jakos chyba nikt tego nie robi bo i po co?

                            Zapytaj mordercy, dlaczego zabija, gwalciciela, dlaczego gwalci i pedofila,
                            ktory rozrywa odbyty malym chlopcom. Albo wytapetuj swoje miasto zdjeciami
                            swojego dziecka, podaj na nich swoj adres a potem placz, jesli ktos skrzywdzi
                            twoje dziecko.
                            Naprawde, nie lepiej dmuchac na zimne?
                            • saraag Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 19:53
                              Internet nie jest anonimowy, jeśli ktoś by chciał znałby twoje ip, poza tym
                              sama napisałaś dokładnie skąd jesteśsmile i teraz powiedz mi czy ja powiedzialam
                              że wytapetuję miasto ze zdjeciami mojego dziecka i jego adresem?i dlaczego
                              mówisz mi żebym to zrobiła? Ja jestem raczej normalna, internet przyjmuję jako
                              pewien postep techniczny, nie zamieszczam ani swoich ani niczyich zdjec na
                              portalach erotycznych. Siejesz fobię na tym forum, siejesz zamet i tak naprawdę
                              to zapamiętaj kto sieje wiatr ten zbiera burzę, zastanów sie czy w ogóle
                              obecnosć Twoja na tym forum jest potrzebna, anonimowa?
                              • kamila77 Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 20:17
                                Saro,
                                gdzie napisalam, skad jestem? Na otwartym forum? Na pewno nie. IP zalogowanych
                                forumowiczów "widzą" tylko administratorzy, nie wiem, czy tylko ci "agorowscy",
                                czy społeczni też. Poza tym, moje IP wskazuje siedzibę centrali mojego
                                providera a nie miejsce, gdzie akurat mieszkam.
                                Jesli przestrzeganie kogos przed skrajnie nieodpowiedzialnymi zachowaniami
                                nazywasz sianiem fobii i zamętu to tak, będę to robić. Zawsze. I nie
                                dyskutujemy tu chyba o portalach erotycznych, a o forum "Zobaczcie" i
                                publicznym udostepnianiu swoich danych teleadresowych.
                                • saraag Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 21:30
                                  Borys tlyko napisał ze zamiesci zdjecia, nie napisał, że poda dane
                                  teleadresowe, ale go zaatakowałyscie, ostrzegłyscie - chyba facet ma na tyle
                                  dużo swojego rozumu, żeby takich danych nie podawać. Zaproponowałaś mi
                                  wytapetowanie miasta,więc proponujesz działania nieodpowiedzialne. Jeśli chodzi
                                  o portale erotyczne to pisałam bo wpsomniałaś o pedofili a głownie chyba na
                                  takich stronach poszukują zboczeńcy. Regulamin zobaczcie zabrania umieszczania
                                  zdjeć nagich dzieci. Jeszcze raz powiem siejesz fobię i zamęt i widac lubisz to
                                  robić jeśli wypowiadasz sie w wątku, który tematycznie nic a nic do tych
                                  ostrzeżeń nie przystaje, uprzedzam, że ucinam dyskusje ponieważ wszystko co
                                  miałam do powiedzenia w tej sprawie powiedziałam. Jeśli Ty nie chcesz
                                  umieszczać zdjeć swojego dziecka na zobaczcie nikt nie zmusza, a każdy ma swój
                                  rozum by rozważyć czy chce czy nie chce pokazywać swoich dzieci i moze nie mysl
                                  za innych? Pozdrawiam
                                  • jollyg Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 22:29
                                    Jeju, czy trzeba sie klocic? Niech kazdy robi co chce. Co do IP, to nie tylko
                                    admini moga zobaczyc jezeli ma sie codziennie inne IP, to gorzej namierzyc taka
                                    osobe, ale obecnie postep techniki jest taki, ze nie jest to wiekszy problem
                                    dla kogos kto sie na tym zna - zapewniam.
                                    Namierzyc osobe mozna chocizby skanujac jej poczte, a to nie problem big_grin dla
                                    nikogo smile trzeba tylko wiedziec jak.
                                    Mniejsza o wiekszosc. Fakt jest to watek "Samodzielna mama" jak
                                    widac "Samodzielny tata" sie tezw tym watku zawira i raczej rozmawiajmy o czyms
                                    przyjemnym a nie o tym ze mamy cos robic lub nie. Kazdy ma swoj rozum, a jak
                                    cos zostalo raz powiedziane, to nie powtazajmy sie, bo nie ma co brnac coraz
                                    glebiej w bagno, czy tez moze studnie bez dna, bo temat przez ktory nawiazala
                                    sie sprzeczka jest to temat bez konca.
                                    Pozdrawiam
                        • linusia_75 Re: Nie zgadzam się 12.06.04, 14:41
                          no powiedziała co wiedziała hehehe... najbardziej anonimowa osoba na tym
                          forum big_grinDD.
                          Ubawiłam się przy sobotnim sprzątaniu, dziękuję.
                          Linusia
          • borys.joszko Re: Normalny facet sie tu trafil ;-) 11.06.04, 23:52
            Dzięki, tyle miłych słów. Bardzo bym chciał, żeby było tak, jak piszesz. A
            Twoje dziecię cudne!smile) Zresztą nie tylko dziecięwink Pozdr. Borys
    • ewka5 Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 11.06.04, 23:50
      uparcie to wklejam (tak ku refleksji):


      Najpiekniejsze slowo na R...

      Ryszard Rynkowski, w udzielanym mi kiedys wywiadzie, powiedzial, ze
      najpiekniejsze slowo na M (byłam pewna, ze odpowie muzyka) to: „Mama! A Mama to
      Milosc”.
      Krotkie zdanie, a ile w nim emocji, ile tresci, pragnien, wspomnien.
      Zapamietanych nocy z kojaca matczyna dlonia na rozgoraczkowanym czole, ile
      stluczonych i utulonych w bolu kolan, zawiazanych butow, zaplecionych
      warkoczykow, opowiedzianych bajek, otartych lez nad pierwsza niespelniona
      miloscia... Ale to nie wszystko. Ile zlosci, kar, wymagan przekraczajacych
      mozliwosci, porownan do – zawsze lepszych- kolegow, nietolerancji. Być Matka
      Polka, katolicka, pomnikowa, z siatkami w obu rekach, meczenstwem wypisanym na
      twarzy i orderem za macierzynstwo przypietym do zwiotczalej od wieloletniego
      karmienia piersi? Czy może Matka nowofalowa, zarzadzajaca dzieckiem za pomoca
      telefonu komorkowego i kart kredytowych? Matka, która kojarzy się z
      coniedzielnym drozdzowym plackiem, spokojem i ladem, czy matka organizujaca co
      sobote szalony wypad do teatru, muzeum czy za miasto. My, dzieci, mamy prawo do
      jednej rzeczy na pewno, do milosci. Zdrowej milosci, szacunku i akceptacji
      pomimo... My, matki, mamy obowiazek kochac i akceptowac, dajac sobie
      jednoczesnie prawo do zbudowania wlasnego modelu bycia matka, niezaleznie od
      opinii otoczenia, do powiedzenia glosno o swoich potrzebach, o checi bycia
      szczesliwa kobieta i zona i matka. Mamy obowiazek pokazac dzieciom, ze swiat
      doroslych oprocz trosk sklada się rowniez z radosci. I uswiadomic im, ze warto
      dorosnac.
      Moja 7-letnia corka powiedziala ktoregos dnia: - mamo, prawda, ze kobieta sama
      może stworzyc rozne rzeczy, np. namalowac obraz albo napisac muzyke i mezczyzna
      sam może tez takie rzeczy zrobic? Ale żeby stworzyc dziecko, musza być oboje i
      musza się bardzo kochac.
      Wszyscy, którzy jestesmy matkami, ojcami i dziecmi pomyslmy... Mama i tata sa
      rownie wazni w zyciu dziecka. Spelniaja rozne role, ale tak samo istotne. Może
      warto byloby – zamiast Dnia Matki i Dnia Ojca – ustanowic Dzien Rodzicow?
      Mysle, ze nawet najbardziej meska matka nie jest w stanie zastapic najbardziej
      zniewiescialego ojca. Zreszta natura wyznacza pewne prawa. I nie sadze, żeby
      kiedykolwiek zgodzila się na zastepstwa... Mezem czy zona można przestac być.
      Można wybierac miedzy kobieta jedna a druga, mezczyzna tym czy innym.
      Dzieci wyborom nie podlegaja.
      Matka i ojcem jest się do konca zycia. Tu nie ma zwolnien jak od podatku w
      przypadku dzialalnosci charytatywnej. Bo tez i bycie rodzicami to nie
      filantropia i trzeba zdac sobie z tego sprawe. To przede wszystkim
      odpowiedzialnosc za zycie czlowieka, którego byliśmy (oboje!) uprzejmi zaprosic
      na ten swiat. Pamietajmy o tym – mamusie, które zaspokoily instynkt i
      tatusiowie od niedzielnej porcji lodow jedzonych razem ale osobno.
      Starzy ludzie mowia, ze poty mezczyzna kocha dzieci, poki kocha ich matke.
      Mam nadzieje, ze to nieprawda.
      Czy na pytanie: najpiekniejsze slowo na T? ktos kiedys odpowie: Tata! A Tata to
      Troska i Milosc? Oby.
      Swoja droga, jak dobrze byloby, gdyby najpiekniejsze slowo na R kojarzylo się
      nam zawsze z Rodzicami...




      • borys.joszko Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 00:01
        > Starzy ludzie mowia, ze póty mezczyzna kocha dzieci, póki kocha ich matke.
        Strasznie szowinistyczni Ci starzy ludziesmile Serio. A powyższe zdanie to na
        pewno ewidentna nieprawda! A co z mężczyznami, którzy wcale nie kochali matek
        swoich dzieci? Stereotypy są jednak bardzo szkodliwe. Pozdr. Borys
        • ewka5 Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 00:06
          borys.joszko napisał:

          > > Starzy ludzie mowia, ze póty mezczyzna kocha dzieci, póki kocha ich matke.

          > Strasznie szowinistyczni Ci starzy ludziesmile Serio. A powyższe zdanie to na
          pewno ewidentna nieprawda! A co z mężczyznami, którzy wcale nie kochali matek
          swoich dzieci? Stereotypy są jednak bardzo szkodliwe. Pozdr. Borys

          * stereotypy spelniaja okreslona role, zawsze byly, sa i beda, i rzecz jasna,
          warto je zwalczac.
          Przy okazji - rozejrzyj sie dookola.

          • borys.joszko Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 00:08
            > Przy okazji - rozejrzyj sie dookola.
            Co masz na myśli?... B.
            • ewka5 Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 00:14
              borys.joszko napisał:

              > Co masz na myśli?...

              * no jak to? rzeczywistosc skrzeczaca i jednak - przynajmniej w jakiejs czesci -
              potwierdzajaca funkcjonujacy stereotyp.

      • bettyy Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 00:07
        Piękne słowa.... i prawdziwe...

        Ja na razie nie borykam się z trudnymi pytaniami mojej córci... ma dopiero trzy
        miesiące... ale już teraz zastanawiam się co jej powiem jak zapyta o tatę...
        jak mam wytłumaczyć dziecku, że tatuś nie ma czasu dla niej bo ważniejsze są
        jego przyjaciółki, kumple, znajomi... czy nawet obce mu osoby... jak
        powiedzieć, że interesy tatusia są ważniejsze niż ona?!
        Podziwiam Borysa, że jest z synem... a tak bardzo chciałabym podziwiać mojego
        byłego faceta... nie za to jakim jest facetem, ale za to jakim jest ojcem...
        bo on zdaje się postępuje tak jak napisałaś: przestał kochać mnie i
        jednocześnie ją...
        A może nie odwiedza jej bo ma dopiero 3 miesiące? i nie powie mu tatusiu....
        nic nie powie, bo nie umie... a jej gaworzenie zupełnie go nie interesuje...

        Borys jesteś wspaniałym ojcem i mam nadzieję, że znajdzie się więcej takich jak
        Ty......
        • borys.joszko Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 00:25
          > Ja na razie nie borykam się z trudnymi pytaniami mojej córci... ma dopiero
          trzy miesiące... ale już teraz zastanawiam się co jej powiem jak zapyta o
          tatę...

          Nie martw się na zapas. Jeszcze nie trzeba. To jest na pewno trudna rozmowa,
          ale bez przesady. Dziecko ma prawo choć do części prawdy. Prawdy, która
          niekoniecznie jest przyjemna. Dziecko też kiedyś będzie musiało zmierzyć z
          brutalną rzeczywistością, czasem musi wcześniej.

          > Podziwiam Borysa, że jest z synem...
          Ty mnie nie podziwiaj, bo naprawdę nie ma powodu. Cholernie ciężko mi się teraz
          do tego przyznać, ale ja po prostu nie miałem wyboru i wcale nie byłem
          zadowolony z tego, że będę musiał się młodym opiekować. W zasadzie to byłem
          bardzo, bardzo niezadowolony. Wszystkie moje plany diabli wzięli, wygodne życie
          było przeszłością. Teraz patrzę na to zupełnie inaczej, wiem, że to mnie tak
          naprawdę uratowało, bo w tamtym czasie zaczynała się dla mnie równia pochyła,
          wplątywałem się w bardzo nieciekawe sprawy, o których teraz nawet wstyd mi
          pisać. Junior wyrwał mnie z pustki. Ale zrozumiałem to dopiero po jakimś
          czasie. Jak na dziś dzień nie wyobrażam sobie życia bez niego. I niczego nie
          żałuję. Szczerość za szczerość.
          Może i tata Twojej córki się zreflektuje. Pozdrawiam Cię serdecznie. Borys
          • bettyy Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 00:39
            borys.joszko napisał:


            Prawdy, która niekoniecznie jest przyjemna. Dziecko też kiedyś będzie musiało
            zmierzyć z brutalną rzeczywistością, czasem musi wcześniej.

            Dokładnie, nie chcę jej okłamywać, ale nie chcę też aby ktoś mi zarzucił że go
            oczerniam...ale masz rację... pomartwię się o to "jutro"



            > Ty mnie nie podziwiaj, bo naprawdę nie ma powodu. Cholernie ciężko mi się
            teraz
            >
            > do tego przyznać, ale ja po prostu nie miałem wyboru i wcale nie byłem
            > zadowolony z tego, że będę musiał się młodym opiekować. W zasadzie to byłem
            > bardzo, bardzo niezadowolony. Wszystkie moje plany diabli wzięli, wygodne
            życie
            >
            > było przeszłością. Teraz patrzę na to zupełnie inaczej, wiem, że to mnie tak
            > naprawdę uratowało, bo w tamtym czasie zaczynała się dla mnie równia pochyła,
            > wplątywałem się w bardzo nieciekawe sprawy, o których teraz nawet wstyd mi
            > pisać. Junior wyrwał mnie z pustki. Ale zrozumiałem to dopiero po jakimś
            > czasie. Jak na dziś dzień nie wyobrażam sobie życia bez niego. I niczego nie
            > żałuję. Szczerość za szczerość.
            > Może i tata Twojej córki się zreflektuje. Pozdrawiam Cię serdecznie. Borys
            >
            hmmmm, no to chyba normalne że facet nie jest zadowolony że sam musi wychować
            dziecko... wielu pewnie powierzyło by tę opiekę z chęcią komuś innemu...
            i za to podziw, że nie machnąłeś ręką... i pomimo trudności i wogóle
            wszystkiego zająłeś się nim...
            A tatuś mojego skarbu to prędzej ucieknie za granicę ;o)
            a poważnie mówiąc mam nadzieję, że kiedyś w końcu zrozumie co traci... na
            własne życzenie...

            Pozdrawiam równie serdecznie. B.
          • igga-81 Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 12.06.04, 19:24
            "hmmmm, no to chyba normalne że facet nie jest zadowolony że sam musi wychować
            dziecko... wielu pewnie powierzyło by tę opiekę z chęcią komuś innemu..."

            nie tylko o facetów tu chodzi ale o kobiety też. Ja na przykład nie byłam
            zachwycona, zupełnie!!! koniec przyjemności, beztroski życia... zresztą
            wszystko to znacie pewnie... a kobiety wcale nie są mniej wygodne. Często
            poprostu nie mają wyboru.
    • stynka Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 13.06.04, 22:36
      Witaj na forum, Borysie. Pozdrowienia dla Joszki.

      Co do zmiany nazwy, to faktycznie chyba trzeba by o tym pomyśleć smile. Raz już
      się to stało - wtedy zmieniona została Samotna mama na samodzielną. Może by tak
      do samodzielnej mamy dodać po prostu samodzielnego tatę? "Dziękuję, ze mi
      powiadłaś, Ty moja lodzico!" - tak mi czasem mówi dziecko, ale samo
      słowo "rodzic" nie bardzo mi odpowiada; jest jakieś takie beznamiętne... Ja
      bardziej czuję się mamą niż rodzicem.

      Kamila, wiem, skąd jesteś. Chociaż nie mam pojęcia, czy kiedykolwiek i
      gdziekolwiek o tym pisałaś. Jedna baba drugiej babie... itd... itp... Ja od lat
      mam swoją stronę, mój Jach od lat ma swoją stronę. Można nas znaleźć przez
      wyszukiwarki, podaję numer swojej komórki. Zdjęcia Jacha wiszą na Zobaczcie!,
      wisiały też na starym, edzieckowym, od pierwszych dni istnienia forum. Jeszcze
      NIGDY nie mieliśmy z tego powodu żadnych problemów. Uważam, że nie należy
      przeginać w żadną stronę, tylko zachować zdrowy rozsądek. Gdybyśmy wszystkie
      tutaj zachowywały czujność i ostrożność, to chyba nigdy w życiu nie doszłoby do
      skutku żadne przesympatyczne spotkanie w realu. I nie nawiązałyby się
      przyjaźnie, które często pomagają stanąć na nogi.

      Większość z nas ma po jednym nicku i nie zmienia go przy byle okazji. Ogromna
      większość potrafi i chce pomóc smile))

      Witam jeszcze raz i mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze czuł.

      stynka
      • namaste Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 19.06.04, 01:27
        Witaj Borysie!
        Nie moglam przywitac Cie wczesniej bo dlugo mnie tu nie bylo i tak jak zwykle
        napisze: wpadam tu od czasu do czasu jak na dobra kafcie - wiec witam
        serdecznie Pana smile milo czytalo sie Pana liscik.
        Pozdrawiam
        magda
        • ayelet Re: cieszę się, że na Was trafiłem!:)) 19.06.04, 08:04
          Witaj smile))

          Też nie mogłam wcześniej się przywitać, mam ndzieję, że się zadomowisz smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka