motylek-28
13.03.13, 23:36
Dziewczyny-jak tlumaczycie dziecku ze tata nie mieszka z Wami i jakie sa reakcje?? Od zawsze JA opiekowalam sie synkiem..tata nigdy nie mial czasu lub sie nie chcialo..teraz mieszkamy osobno i nagle zachcialo sie kontaktow z dziekciem - ja nie mam nic przeciwko ale mimo ze wczesniej nie moglam sie ruszyc z domu bez dziecia bo wszedzie ze mna musial isc..to teraz jak starci pozytywny nastroj lub jest zly potrafi mi wykrzyczec ze chce do tatusia bo chce sie przytulic..bo chce tylko z nim mieszkac..bo bardzo go kocha.. ja nie mam nic przeciwko spotkaniom i bron Boze nie nastawiam przeciwko tacie ale boli jak cholera uslyszec takie cos...i w tym momencie mam ochote krzyczec: gdzie byl tata jak dziecko potrzebowalo sie bawic itd..ale chce mi sie ryczec najzwyczajniej....czy to kiedys minie (od rozstania niecale 2 miesiace) czy musze byc twarda bo bedzie nawracalo??? serce mi sie lamie jak widze jego minke jak mowi ze chce do tatusia....kocham go ponad wszystko - wiadomo ale momentami naprawde musze sie powstrzymac zeby mu na ojca nie nagadac.... jakies sugestie?? z gory dzieki!!!