31.07.04, 21:29
właśnie chwile temu rozstałam się ze swoim chłopakiem definitywnie i na zawsze
to był już drugi raz, kiedy próbowalismy a połączył nas dzidziuś, który ma
sie urodzić za dwa miesiące
w moim życiu niewiele się zmieni ale boję się jak sobie poradzi nasze
maleństwo bez taty, szczególnie, że moja rodzina nie jest zbyt zżyta i
kochjąca się
chciałam przynajmniej jemu dać dobry start
czy warto walczyć o taką miłość, gdy rozum mówi, że to nie ma sensu i szkoda
własnego poświecenia?
mamy za sobą już 6 lat razem i różne doświadczenia
byłam pełna wiary w to, że sie uda?
jak sobie z tym poradzić teraz?
pozdrawiam lemurka
Obserwuj wątek
    • leeya Re: rozstania 01.08.04, 16:23
      Widzisz, tak to juz jest, ze rozum nie zawsze wie najlepiej... Czasem warto
      zaufac sercu. Nie wiem, jaki byl powod Waszego rozstania. Ale przemysl jeszcze
      ten krok. Moze warto powalczyc. Tylko, ze jezeli zdecdujesz sie walczyc, nie
      mysl tylko o dziecku, pomysl tez o sobie. I zadaj sobie pytanie: kiedy bede na
      prawde szczesliwa...
      Powodzenia i trzymam kciukismile
      leeya
      • dona29 Re: rozstania 02.08.04, 11:07
        ..i pamiętaj też otym,że szczęśliwe dziecko to przede wszystkim..szczęśliwi
        rodzice..a mama przede wszystkim..

        powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka