Dodaj do ulubionych

Sama mama i swieta

04.12.14, 14:37
Witam,
Jak sobie radzicie ze Swietami?
Ja kiepsko w tym roku, corka spedzi je z ojcem. W zeszlym roku przyjechalysmy do Polski, na Swieta i Nowy Rok, wiec to logiczne ze ja zabiera.
Tylko ja zostaje sama i w tym roku jakos ciezko mi sie z tym pogodzic....
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • altz Re: Sama mama i swieta 06.12.14, 12:56
      leepka napisała:
      > Witam,
      > Jak sobie radzicie ze Swietami?

      Trzeba gdzieś jechać samemu i nie traktować siebie jak pogotowie świąteczne. wink
      Zawsze jest ciężko samemu, ale najbardziej przez pierwsze 5 lat. wink
      • leepka Re: Sama mama i swieta 08.12.14, 09:45
        A co po tych 5 latach? Przyzwyczajamy sie czy doceniamy? wink
        • altz Re: Sama mama i swieta 08.12.14, 20:25
          leepka napisała:
          > A co po tych 5 latach? Przyzwyczajamy sie czy doceniamy? wink

          Po 5 latach nie myślisz w takich sytuacjach kilkadziesiąt razy dziennie o dziecku, tylko 2-3 razy, a to jest kolosalny postęp. wink
    • ann.k Re: Sama mama i swieta 08.12.14, 11:58
      Dziecko nie jest Ci dane na całe życie. To nie jest Twój towarzysz życia, do wspólnych świąt i urodzin. Im szybciej to zrozumiesz, tym będzie Ci lepiej. I dziecku też.
      Skoro już wiesz, że w święta dziecka nie będzie, zaplanuj sobie coś na ten czas. Spa?

    • leepka Re: Sama mama i swieta 09.12.14, 08:54
      Ale co wy z tym dzieckiem? O dziecku mowa w kontekscie samotnego spedzania swiat.
      Nie mam ochoty jechac w swieta do spa. Zwyczajnie chcialabym je spedzic rodzinnie, co w tym roku jest niemozliwe. Tylko i po prostu. Spedzalam juz swieta samotnie dwa lata temu i nie jest to fajne.
      Pozdrawiam
      • ann.k Re: Sama mama i swieta 09.12.14, 10:13
        A dziecko to Twoja jedyna rodzina?

        > Nie mam ochoty jechac w swieta do spa. Zwyczajnie chcialabym je spedzic rodzinn
        > ie, co w tym roku jest niemozliwe. Tylko i po prostu. Spedzalam juz swieta samo
        > tnie dwa lata temu i nie jest to fajne.

        To wyjaśnij nam chociaż jaki był cel Twojego wątku. Samotnie spędzać nie chcesz, rodzinnie, znaczy się z dzieckiem, nie możesz. Oczekujesz od nas poklepywania po ramieniu i zapewnień, że wszyscy mają tak samo beznadziejnie jak Ty, czy potrzebujesz porady co zrobić, żeby nie było samotnie?
        • leepka Re: Sama mama i swieta 09.12.14, 11:09
          Cel watku? Czy ja wiem? Moze chcialam po prostu porozmawiac, moze z kims kto jest w podobnej sytuacji? Tak, moze oczekuje poklepania po ramieniu. Kazdy tego od czasu do czasu potrzebuje.

          Nie, dziecko nie jest moja jedyna rodzina. Mowiac rodzinnie mam na mysli rowniez z rodzicami i bratem.
    • mia17 Re: Sama mama i swieta 09.12.14, 15:09
      rozumiem, o czym piszesz - pomimo, że nie spędzałam jeszcze świąt Bożego Narodzenia bez córki. Wielkanoc owszem, ale to co innego jednak.
      w tym roku córka zostaje ze mną, ale za rok się okaże. proponowałam ojcu, żeby przyjechał po małą pierwszego dnia świąt i zabrał ją do siebie na resztę tygodnia.
      jednak tata stwierdził, że mu się nie opłaca... no więc córka zostanie w domu.
      pytałam się jej, jak chciałaby spędzić Boże Narodzenie i powiedziała, że trochę ze mną i trochę z tatą. ale co zrobić, jak tatko się nie kwapi - bo mu się "nie opłaca"...??
      • leepka Re: Sama mama i swieta 09.12.14, 15:43
        To przykre kiedy rodzicowi "sie nie oplaca"... trudno mi zrozumiec...
        Czy to znaczy ze corka go w swieta nie zobaczy?

        A mojemu eksowi sie ostatni weekend nie oplacal, bo wyszlo poltora dnia zamiast dwoch i pol. Dzieki temu kupilysmy choinke, mloda ja ubrala i stoi teraz, blyszczy i cieszy oko smile

        • mia17 Re: Sama mama i swieta 09.12.14, 20:33
          no wygląda na to, że nie zobaczy go na święta uncertain
          eks przyjeżdża w ten weekend - a potem to pewnie dopiero po świętach.
          no ale na siłę nikogo nie uszczęśliwisz...
          żal, że patrzy na to przez pryzmat swojej osoby, a nie tego, czego by chciało dziecko. dla małej się opłaca nawet 1 dzień.
    • danaide Re: Sama mama i swieta 10.12.14, 02:11
      Trochę mnie zaskoczył ten atak na Ciebie. Co prawda nic o Tobie nie wiem - a może tym bardziej, że nic o Tobie nie wiem i nie wiem co wiedzą inniwink Latem moja córeczka pojechała na pierwsze w życiu wakacje beze mnie - do ojca. Ja w swoją stronę, Po powrocie obie uznałyśmy, że miałyśmy mieszane uczucia. W końcu przez kilka lat byłyśmy non stop kolor razem. Zatem nie wiem o co chodzi z tym "przygotuj się, że dziecko nie jest dla Ciebie!". Tylko dlatego, że za parę lat odejdzie z domu ja mam już jedną nogą je z niego wypychać i odmawiać sobie, a może i przede wszystkim dziecku tych paru lat wspólnych rytuałów?

      Ne pewno wiele zależy od tego jak długo jesteście razem, czy wypracowałyście jakieś wspólne rytuały i jakie. I co zazwyczaj robisz gdy dziecko jest z ojcem. Na pewno jedno mogę powiedzieć - szczęście sprzyja przygotowanym - bo czas bez dziecka można poświęcić na wszystkie te wspaniałe;D rzeczy, które zazwyczaj z dzieckiem gorzej wychodzą, względnie wcale. Ale rozumiem, że Święta to taki specjalny czas, że niektórzy na Święta planują tylko i wyłącznie... Święta.
      • ann.k Re: Sama mama i swieta 10.12.14, 09:14
        danaide napisała:

        > Tylko dlatego, że za parę lat odejdzie z domu ja mam już jedną nogą je z niego wypychać i odmawiać sobie, a może
        > i przede wszystkim dziecku tych paru lat wspólnych rytuałów?


        Nie. Tylko dlatego, że za parę lat odejdzie z domu, warto już teraz nie robić tragedii ze Świąt bez dziecka, tylko zastanowić się jak można ten czas zagospodarować inaczej, żeby nieobecność dziecka nie urastała to rangii tragedii i czynnika wywołującego poczucie samotności.
        • danaide Re: Sama mama i swieta 10.12.14, 15:45
          Nie widzę wielkiego darcia szat. Raczej dziewczynę, której jest trudno i chciałaby gdzieś to głośno powiedzieć. Ma prawo. Może to jej "pierwszy raz"wink ?
          • mia17 Re: Sama mama i swieta 11.12.14, 11:08
            otóż to.
            może miała po prostu potrzebę powiedzenia/napisania, że czuje się tak i tak.
            na wszystko potrzeba czasu, a każdy potrzebuje go mniej lub więcej, aby sobie zdać sprawę z rzeczy ważnych i pobudek, którymi powinien się kierować.
    • dzielnamama85 Re: Sama mama i swieta 11.12.14, 15:56
      Ja spędzam Święta sama z córką od 2 lat. Siostra ze swoją rodzinką jedzie do teściów. Brat mieszka daleko, na miejscu ma całą rodzinę żony, nie ma warunków mieszkaniowych na goszczenie nas, ani ja nie mam na goszczenie jego rodzinki. Plus do wspólnych Świąt z nim musiałabym doliczyć koszty dojazdu, a to nie mało dla mnie. Innych bliskich nie mam. Będziemy z córką we dwie. Tyle że ja w Wigilię pracuję, dlatego u nas nawet w środę życie będzie się toczyło normalnym torem. Po weekendzie wracam do pracy, w Sylwka i w piątek 2 stycznia pracuję. Jeśli spędzasz Święta z innymi członkami rodziny, nie jest tak źle, samotna nie będziesz. Do tego możesz poumawiać się ze znajomymi, przyjaciółmi na wizyty, możesz do siebie zaprosić. W wolnym czasie poczytasz, pooglądasz filmy nie dla dzieci, wyśpisz się, wypiękniszsmile a w sobotę możesz w spokoju zrobić porządki w mieszkaniu, gdzieś się wybrać.
    • leepka Re: Sama mama i swieta 11.12.14, 16:35
      To nie pierwszy raz kiedy spedzam swieta samotnie ale, paradoksalnie, ten pierwszy byl latwiejszy (rozstalismy sie z eksem prawie trzy lata temu).

      Generalnie nie jest najgorzej, jestem juz w stanie przyznac ze ten zwiazek to raczej nie bylo to. Gdyby przetrwal to umeczylibysmy sie, i on i ja.
      Tylko ostatnio jakos zrobilo sie trudniej, tak na co dzien. Chyba coraz gorzej znosze samotnosc...

      No i nie robie tragedii ze swiat bez dziecka. Niemniej prawda jest ze zal mi wszystkich momentow ktore powinnysmy spedzac razem (gdybysmy byli cala rodzina mam na mysli). Dla siebie i dla dziecka chcialabym moc wykorzystac ten czas ktory mamy (a ktory przeciez juz podzielil sie na pol). Tym bardziej, ze dziecko nie jest nam dane na cale zycie, jak to powiedziala ann.k.

      Dzieki za dobre slowo w kazdym razie smile
      • ania_98 Re: Sama mama i swieta 27.12.14, 15:10
        Całkowicie Cię rozumiem, mam podobnie. U mnie też pierwsze święta bez byłego partnera jakoś przeszły, kolejne... już nieco gorzej znoszę, coraz bardziej czuję się samotna i jest mi bardzo przykro, że moje dziecko nie wychowuje się w pełnej, szczęśliwej rodzinie, żal mi chwil, których nie spędzamy razem. Czasem odczuwam złość, że ze wszystkim muszę sobie radzić sama, bywam umęczona i padnięta, lecz nikt mnie nie zastąpi i jak powiedział pewien nawiedzony człek: alleluja i do przodu, nie ma wyjścia. Pozdrawiam samotne mamy i życzę lepszego nowego roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka