ulala00
27.09.04, 13:01
Co mam robić? Mam 14 miesięczna córeczkę i jestem bardzo samotna. Mój mąż
przestał mnie kochać, intersować itp.Nie moge liczyć na wsparcie z jego
strony tylko praca, po pracy komputer, gry i zabawy, w ogóle nie rozmawiamy i
nie mamy o czym rozmawiać, po prostu przestał mnie kochać...Jestesmy 3 lata
po ślubie, a ja sie czuje jakby conajmniej 25lat po ślubie. Problem w tym, że
nie ma tu żadnej patologii (ani alkoholu, awantur czy zdrad) po prostu brak
miłości, i czułości. Jeśli jestem grzeczna tzn nie kłoce się to oddaje mi
wszystkie pieniądze, a zarabia sporo. Chciałabym od niego odejść, bo teraz
też nie czuję, żebym miała męża. Ale nie poradzę sobie finansowo, jestem
teraz na zasiłku dla bezrobotnych, on nie chce rozwodu ze względu na dziecko,
które bardzo kocha... Wiec jaki sąd da mi taki rozwód? Z orzekaniem o winie
nie ma szans? Jak tu czytam posty to jestem załamana-jestem tylko szara
samotną myszką. Więc moze tylko sprawa o alimenty, żeby zagwarantowac sobie
dochód na dobry poczatek? Czy można cos takiego zrobić? Skoro on w sumie łoży
na dziecko pieniądze (ale jakbym chcała od niego odejsć to by ich mi przecież
nie dawał dobrowolnie) ? czy może separacja? Ale przecież to kosztuje? Z
drugiej strony sądy są przecież zawalone takimi sprawami? Co mam robić?
Dłużej tak nie moge...