Dodaj do ulubionych

Alimenty od dziadków...

02.10.04, 13:29
...która z Was je ma...?
Pytam, bo się nad tym zastanawiam, czy warto, czy powinnam, ale ja mam ciężką
sytuację finansową, i rodzinną.Mam juz dość martwienia się czy starczy mi na
mleko`.` Napiszcie, która z Was o tym myślała, kto ma je od dziadków, czy ma
sens zakładanie sprawy.
Obserwuj wątek
    • maja312 Re: Alimenty od dziadków... 02.10.04, 14:39
      A próbowałas wyegzekwowac alimenty od ojca swojego dziecka?Jeśli to zawiedzie
      masz prawo domagać sie alimentów od dziadków dziecka. Musisz jednak wziąc pod
      uwagę ich sytuacje -jeśli jest to para schorowanych rencistów, którzy połowę
      swoich marnych rent wydają na leki, ciągnięcie od nich alimentów będzie
      oglednie mówiąc niemoralne, bo przecież rodzice nie odpowiadaja za błedny
      swoich dorosłych dzieci. Jeśłi jednak powodzi im się ninajgorzej , zrób to.
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 03.10.04, 12:04
      Babcia pracowaa w biurye, d7z7iadek byl dlugo policjantem, wiec maja duzo, a
      pomagaja 2 wnukom, mojej nie, nic nigdy nie dali
      • burza4 Re: Alimenty od dziadków... 04.10.04, 12:02
        Nie piszesz nic o ojcu dziecka. Zdaje się, że nie możesz "przeskoczyć"
        alimentów od ojca - w pierwszej kolejności to on jest zobowiązany do
        alimentacji, dopiero jak nie da się od niego nic uzyskać, możesz wnosić o
        alimenty od dziadków.

        "Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero
        wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy uzyskanie
        od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub
        połączone z nadmiernymi trudnościami.
        Poczytaj poniższe informacje:
        prawo.hoga.pl/poradnik/obow_alim.asp

        Poza tym to, czy "mają dużo" jest subiektywne - piszesz "pracowała", "był" -
        sąd nie ocenia tego, co wypracowali przez lata pracy, ale to co zarabiają
        teraz.
    • alka44 Re: Alimenty od dziadków... 03.10.04, 16:40
      Ja to mam za sobą Jakby co , to służę pomocą.
    • amelka99 Ja mam alimenty od dziadkow.. 04.10.04, 06:49
      Moj eks maz ..ma juz druga rodzine i nastepne dziecko,do czasu jak istnial
      fundusz alimentacyjny nie musialam sie martwic .Jednak pozniej dowiedzialam sie
      o takiej mozliwosci wyegzekwowania pieniedzy .Zlozylam sprawe do Sadu
      Rejonowego w swoi miejscu zamieszkania - musisz dokladnie napisac jakiej kwoty
      domagasz sie na poszczegolne dziecko..Np od babci Ali na syna Jacka 100 zl msc
      i na coreczke Agatke 120 zl ..a od dziadka Stasia na syna 80zl msc a na
      coreczke 100 zl msc.piszac pozew wez pod uwage ich dochody i wg.tego podziel
      kwote ktora chcesz zasadzic.Dziadkowie moich dzieci placa roznice jaka dostaje
      od kmornika po sciagieciu mu z wynagrodzenia.Wiec glowka do gory i bierz sie do
      roboty bo w tym wzgledzie akurat prawo jest za nami.Jezeli chodzi o
      moralnosc ..no coz..W moim przypadku moj synek jest powaznie chory i nie moge
      isc do pracy wiec ..nie moge liczyc na to ze 2 razy w roku przypomni im sie o
      wnukach.Pozdrawiam cieplutko.Ola
    • grey-pippin Re: Alimenty od dziadków... 04.10.04, 15:19
      Zastanawiam sie czy gdyby tak zawsze obowiazek alimentacyjny spadal z rodzicow
      na dziadkow, czy nie mialoby to korzystnego wplywu na tych ktorzy kombinuja jak
      sie wymigac, moze niektorzy dziadkowie pogoniliby swoje niedorobione pociechy
      do roboty.
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 09.10.04, 15:55
      no więc, dziadkowie na nasze miasto, to mają duże pieniądze i kilka razy więcej
      od moich rodziców, ale mi nigdy dla dziecka nic nie dali, a mieli z
      czego.Ojciec na dziecko nie płaci, miałam pieniądze z funduszu, bo były kłopoty
      z płaceniem.Nie da rady od niego ściągnąć alinmętów.
      Robię podchody, by mi cokolwiek dał, bo ja ciągle potrzebuję na leki dla
      dziecka, i teraz na badania i specjalistę.
      Nigdy jak mała była chora mi nie pomógł, ani dziadkowie.
      • chalsia Re: Alimenty od dziadków... 09.10.04, 23:56
        W takiej sytuacji bym występowała o alimenty od dziadków.

        Pzdr.
        Chalsia
    • joasia8 Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 16:29
      ja wiem,ze trudna sytuacja,ale miłe panie-czy to z dziadkami szłyście do łożka?
      a podajecie własnych rodziców do sądu?( w końcu tez dziadkowie...)a gdzie jest
      powiedziane,ze dzidkowe muszą cokolwiek dawac"bo mają z czego..." no sorry
      pracowali całe zycie,to niech z tego korzystają
      • owsik102 Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 16:30
        Wychowywali tez - prawie cale zycie. Z tego tez czerpia korzysci....
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 16:53
      ...ba dziadkowie kryją tatusia, który na boku dorabia i to sporo, a potem
      przepija, a tylko moja dzidzia nic nigdy nie dostała, choć ma najmniej, tamtym
      wnukom dają i to b. dużo
      Dlatego pomyślałam, że może powinnam
      • nowajulka Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 23:04
        Dokładnie tak samo myśle.i tak samo zrobię..tez chce wystąpić o alimenty od
        dziadków..tak na wszelki wypadek......
    • joasia8 Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 17:01
      jak sama mówisz dzidzia jest Twoje-a nie ich
      a próbowałaś z nimi rozmawiac?poza tym,moze i nie mają okazji pokochac tej
      dzidzi,bo jest tylko Twoja,a znają ją raczej z opowiadan i z walk o kasę-moze
      zmieniliby podejscie,gdyby mieli blizszy kontakt z dzieckiem - wkoncu te inne
      kochaję
      • maja45 Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 17:51
        Droga Joasiu8. Prawo rodzinne stanowi, ze dziadkowie mają obowiazek
        alimentacyjny-tam to jest napisane. Wychowali nieodpowiedzialnego człowieka ,
        którego dziecko zyje w niedostatku, więc musza pomóc, zwłaszcza, że nie są
        biedni. Pimpek zastanawia się , co do gara włożyć , a Ty tu wsawiasz gadki o
        kontakcie z dzieckiem. Sorki, kontaktu się nie ugotuje, a dziewczyna powinna
        mieć zagwarantowane stałe żródło dochodu ,niezalezne od widzimisie dziadków i
        ich stosunku do wnuczki.
        Pozdrawiam.
        Marta
        • nowajulka Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 23:06
          Hi,hi.niezłe........
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 18:53
      wiesz co jest najgorsze, że oni pomagali , ale nie mi, a tamci mieli naprawdę
      luksusy, wszystkiego pod dostatkiem.Wiesz ja nie umiałam na siłę do nich sie
      pchać....a jak ja nic do jedzenia nie miałam, ba, nawet na leki, ....to choć
      wiedzieli, że mi ciężko nie zadzwonili nawet, nawet jak córcia była w szpitalu,
      a nie wiedziałam czy przeżyje, bo i tak mogło być....wiedzieli, i co....
      Ja nie umiem pójść i kazać dać....
      Po prostu zastanawiałam się czy nie powinnam im założyć sprawy.
      Synek kasę ma.Ale nie dla dziecka.JUak legalnie pracował, to wtedy też byly
      kłopoty ze ściągnięcie, my nie miałyśmy na leki....a on miał kasę
      i ...darowałam wszystko, ale ile można.
      Po tym co przeczytałam sądzę , że powinnam ich podać, ale dopiero po poście z
      negatywną opinią
      Czemu...bo skoro on może pieniądze rozwalać, a my mamy głodować, bo tak było
      nie raz, to dlaczego ja mam mu pozwalać na to.
      Jeżeli każdy będzie uważał, że mężczyzna ma prawo zmieniać kobiety...dzieci
      mieć....i nie ponosić żadnej odpowiedzialności, to oni nadal będą to robić.
      Bo co im zrobimy, skoro im wolno wszystko i nie pociąga się ich do
      odpowiedzialności.
      Ja do jego rodziców wyciągałam rękę, choć było mi ciężko, ale starałam się i
      nic nie chciałam, ale ile można....On mi nie wszystkie alimęty wypłacił, a co
      dał dziecku...2 jajka niespodzianki , po 5 latach, i raz czekoladę, lizaka ,
      baton, a wiecie ile się nagadałam....i co mnie wkurzyło, jak pracował, to brał
      pieniądze na dziecko a mi ich nie dał, na alimęty nie miał, i to nie małe
      pieniądze.
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 18:59
      wiecie co...prosiłam na forum o pomoc w formie ubranek , bo ...ja już mleko
      dzieciom (kupuję odtłuszczone granulowane) rozrzedzałam więcej wody dawałam, a
      sama to już prawie nie jadłam, na leki niby jak miałam mieć i mi dziecko z rąk
      wypadło nie raz, ....myślicie, że łatwo mi teraz napisać, że nawet tak
      żle ...Mam za swoją ufność.
      Dlatego pomyślałam, że skoro ja ciągle darowałam, a sama nie dawałam rady, to
      może powinnam ich podać, bo oni mu pozwalają na takie życie.
      • samodzielny Re: Alimenty od dziadków... 27.10.04, 22:55
        pimpku06
        nie zastanawiaj sie.
        Taka mozliwosc daje Ci kodeks rodzinny i opiekunczy.
        Tak joasiu8 tam jest to powiedziane, w kodeksie rodzinnam i opiekunczym!!!
        pimpek juz alimentuje dziecko, opieka bezposrednia to tez alimentowanie dziecka.
        Czesto jest to droga bardzo skuteczna. Rodzice ojca Twojego dziecka potrafia
        wywrzec taka prasje na syna, ze czesto sa bardziej skuteczni od najlepszego
        komornika.
        Pozdr i powodzenia.

        PS. Za grzachy dzieci odpowiadaja rodzice. Oni tak wychowali.
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 28.10.04, 20:54
      byłam dziś u prawnika w Centrum Pomocy Rodzinie, i powiedział mi-FACET, że na
      moim miejscu by się nie zastanawiał, zwłaszcza, że oni mają sporo.Niech wezmą
      sie za synka, skoro on tak postępu+je3, a oni oko przymykają, nawet się nie
      zainteresują co u nas.
      Powiedział, że mam do tego prawo, i powinnam się szybko zgłosić do sądu z
      papierami , bo ja od początku miałam kłopoty z alimętami od niego, a od 2 i 5
      lat, to już on nie płacił.
      On twierdzi, że myśleni nad tym, czy powinnam jest niepotrzebne, bo oni nie
      myśleli, co z nami, czy mamy co i za co...
      Synek hula, dziś gdzieś pojechał, i baluje, na to ma....
      On nie chce pracować, bo po co, skoro alimęty ściągnie z jego wyplaty komornik,
      a pracuje, przemyca, rodzice dali mu na początek, i wiedzą, że ma pieniądze.Dla
      siebie ma,.
      Prawnik, miał ok. 35 lat, powiedział, że powinno się ściągać od rodziców -
      dziadków, to by wzieli się za synkw i im nie pozwalali na takie numery.

      Byłam zszokowana, że on tak był za złożeniem wniosku, namawiał mnie, bo
      widział, że ja nie bardzo chcę, że mam obiekcje.
      On mnie namawiał.
      • virtual_moth Re: Alimenty od dziadków... 28.10.04, 21:29
        Pimpek, BIEGIEM do sądu składać papiery! I to już! Nie pytaj, tylko to zrób.
        Tak stanowi prawo, jeśli nie masz na leki dla dzieci, olej skrupuły.

        Życzę powodzenia
      • california_dreaming Nie ma nad czym sie zastanawiać 28.10.04, 22:47
        Pimpku, ja to Ci sie dziwie że tak długo to znosiłaś. W imie czego?
        Ja Ciebie PROSZE złóż to jak najszybciej.
      • samodzielny Re: Alimenty od dziadków... 29.10.04, 00:26
        pimpku06
        sieroto ostatnia, to nie Ty wymyslilas to prawo:
        kro
        Art. 132. Obowi±zek alimentacyjny zobowi±zanego w dalszej kolejno¶ci powstaje
        dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowi±zanej w bli¿szej kolejno¶ci albo gdy
        osoba ta nie jest w stanie uczyniæ zado¶æ swemu obowi±zkowi lub gdy uzyskanie
        od niej na czas potrzebnych uprawnionemu ¶rodków utrzymania jest niemo¿liwe lub
        po³±czone z nadmiernymi trudno¶ciami.

        korzystaj z Twojego prawa.
        gdzie mieszkasz? pojade i Ci hm... nakopie, ze zwlekasz.
        Pozdr
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 29.10.04, 11:26
      Po niedzieli zacznę wszystko pisać, mam nadzieję, że nie będzie to zbyt dużym
      kosztem, bo muszę załatwić troche papierów.
      Ktoś ma może już wzór pozwu?
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 29.10.04, 11:28
      samodzielny...wiesz fajny z Ciebuie Facet, szkoda, że ja na takiego nie trafiłam
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 29.10.04, 11:29
      Uważam, że dzięki forum można sobie pomóc, bo tu porozmawia się i jakoś
      człowiekowi lżej....
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 03.11.04, 17:51
      mam problem bo złożę wniosek, ale proszę kogoś o pomoc, bo nie wiem jak
      napisać, by sędzina nie gderała.
      alka44, czy masz , wiesz jak napisac
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 12.11.04, 17:59
      • samodzielny Re: Alimenty od dziadków... 12.11.04, 19:03
        Warszawa, dnia ........................ r.

        Do
        Sądu Rejonowego
        dla Warszawy .....................
        w Warszawie
        Wydział ...............Rodzinny i Nieletnich

        Powódka:
        małoletnia ......................
        zam. ....................
        ul. .......................
        reprezentowana przez matkę ...............................
        zam. ...................
        ul. .........................
        Pozwany:
        .....................................
        zam. ............................
        ul. .....................................

        Wartość przedmiotu sporu ........................................

        Pozew o alimenty

        W imieniu małoletniej powódki ..........................................., jako
        jej przedstawicielka ustawowa wnoszę o:

        I. Zasądzenie od pozwanego ........................... na rzecz małoletniej
        powódki ............................... alimentów w
        kwocie ...................... zł miesięcznie (słownie: ................),
        płatnych do 5 dnia każdego bieżącego miesiąca z góry wraz z ustawowymi
        odsetkami w razie zwłoki w płatności każdej z rat do rąk
        matki ..................................., jako przedstawicielki ustawowej
        małoletniej powódki począwszy od dnia ..................................... r.
        II. Zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania według
        norm przepisanych;
        III. Rozpoznanie sprawy również pod nieobecność powoda.


        Uzasadnienie

        W dniu ............................ powódka zawarła
        z ........................... związek małżeński.

        dowód: odpis skrócony aktu małżeństwa

        Ze związku tego urodziła się dnia r.
        córka .

        dowód: odpis skrócony aktu urodzenia

        W dniu..................... r. Sąd....................Wydział .............
        Cywilny orzekł rozwód .

        dowód: odpis wyroku

        Ojciec dziecka w wyroku rozwodowym został zobowiązany do płacenia na rzecz
        małoletniej powódki ............................. miesięcznych alimentów w
        kwocie ........................., jednakże do dnia sporządzenia niniejszego
        pozwu nie wywiązywał się z w/w obowiązku. Ponadto pozwany nie utrzymuje z
        dzieckiem żadnego kontaktu, a egzekucja skierowana przeciwko niemu nie dała
        żadnych rezultatów, ponieważ pozwany pozostaje bez pracy. W związku z powyższym
        w niniejszej sprawie możliwe jest jedynie dochodzenie na podstawie art. 132 kro
        alimentów od zobowiązanych w dalszej kolejności, tj. od rodziców ojca dziecka -
        .................................................... (imiona i nazwiska
        dziadków).
        Należy stwierdzić, iż matka powódki mieszka sama, pracuje
        w .............................. i na stanowisku .............................
        i osiąga miesięczny dochód w wysokości ............................ zł.

        dowód: zaświadczenie o zarobkach

        Jest to jej jedyne źródło dochodu. Na opłaty związane z mieszkaniem
        przeznacza .................. zł miesięcznie.

        Na ubranie, jedzenie i inne potrzeby małoletniej ........................
        wydaje miesięcznie około ............................ zł.

        Mając na uwadze powyższe wnoszę jak na wstępie.



        ................................
        (podpis)
        Załączniki:
        1. Odpis skrócony aktu małżeństwa.
        2. Odpis skrócony aktu urodzenia.
        3. Odpis wyroku.
        4. Zaświadczenie o zarobkach.
        5. Odpis pozwu i załączników.




        Sporządziła:
        mgr Katarzyna Janowska

        wkleil:
        samodzielny smile))
        • ypsilon Re: Alimenty od dziadków... 18.11.04, 09:24
          Koniecznie wnieś sprawę o alimenty od dziadków. Jesteś to winna dziecku. Nie
          czekaj.
    • pimpek06 Re: Alimenty od dziadków... 18.11.04, 10:27
      nie znam imienia babci, nie pamiętam, i muszę złożyć pozew bez, a w Urzędzie
      Miasta mi nie dadzą
      Dziś jak dam radę to przepiszę na kom. wniosek
    • mikmar.pl Re: Alimenty od dziadków... 02.01.05, 12:43
      Witam
      mam podobny problem ,miec skrupuly czy nie .Babcia co prawda utrzymuje kontakt z
      wnuczkami ,mieszka w Niemczech wiec zawsze coś przywiezie dzieciom,ale w całej
      tej sytuacij chodziloby mi o to by kochany tatus dzieci stal sie
      odpowiedzialny,a tak mama go teraz nakarmi, ubierze bo jest bezrobotny więc po
      co szukac pracy i placić alimenty jeśli ma się takiego fajnego sponsora.Zycze
      powodzenia.

    • monika301 Re: Alimenty od dziadków... 02.01.05, 22:08
      Witam w klubie ja też mam ten sam problem sama się nad tym zastanawiam od
      dłuższego czasu. Tatus wsiąkł pare lat temu nie ma śladu, dziadki nie utrzymują
      kontaktu, ja preacuję dziecko choruje. Alimenty wstrzymane prze Fundusz a
      komornik i policja bezsilna. Na osotatniej rozprowie usłyszałam w sadzie że to
      ja jestem zobowiazana do tego żeby poszukać uchylającego się od obowiązku
      tatusia a nie sąd.
      Więc tak naprawdę innej drogi nie widze tylko tą.
      - dziadki
      ciekawa jestem czy ktoś już wygrał z dziadkami?

      pozdrawiam
      • ypsilon Re: Alimenty od dziadków... 03.01.05, 12:36
        Tak. Nie było zbyt przyjemnie, ale to działa. Wprawdzie sąd zmniejszył
        alimenty, ale zasądził od dziadka. Uzasadnił to tym, że rodzice moga przestać
        utrzymywać dorosłego, bezrobotnego syna, który nie ma ochoty skorzystać z ofert
        Urzedu Pracy, ale za to dorabia na czarno, a powinni zacząć płacić alimenty na
        wnuka.
        Skutkuje to też tym, że jeśli teraz komornik przyjdzie ściągnąć zaległe
        alimenty, to będzie mial z kogo. Bo jak przyszedl do ojca dziecka, to okazało
        sie nagle, że wszystko co jego, należy jednak do rodziców, a on biedaczek nie
        ma nic.
        Na koniec ciekawostka: alimenty o których piszę, to 100 zł., a sprawa ciągnęła
        się 10 miesięcy.
        • amfenix Re: Alimenty od dziadków... 04.01.05, 01:13
          Wiem od znajomej sędziny, ze pierwszy raz w swej karierze zawodowej wydałą
          ostatnio wyrok alimentacujny na dziadków, których syn takze uchylał się od
          acenia alimentów.Nie wiem ile ciągnęla się sprawa, ale to byla kwota trzystu
          złotych na trójkę dzieci, w tym dwoje chyba chorych na jakies przewlekłe
          choroby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka