Dodaj do ulubionych

tata dzwoni

29.10.04, 09:54
Wiecie od jakiegoś czasu nagrywam rozmowy między tatą a córką, możecie
powiedzieć że sfiksowałam. wczoraj zadzwonił tata i poprosił o rozmowę z
córką, więc zawołałam dzieciaka. córka ma prawie 4 lata więc już co nieco
rozumie, zaczeła zadawać pytania: tata gdzie jesteś? kiedy przyjdziesz do
mnie? gdzie mieszkasz? dzownisz z domu czy z pracy? normalnie nawet na jedno
z zacytowanych wyżej pytań nie powidział jej prawdy. wszystko zmyslił. jego
problem.jestem przekonana że pomyślał sobie że to ja się wypytuję o niego
ustami dziecka. tylko że mnie nie obchodzi nic co ma związek z nim, a dziecko
zaczyna zadawać pytania. ciekawe ile czasu będzie jeszcze próbował wymigiwać
się kłamstwami? odpowiedzialny tatus nie ma co. ( za takiego się ma)
Obserwuj wątek
    • owsik102 Re: tata dzwoni 29.10.04, 09:57
      A po co, czemu nagrywasz te rozmowy????
      • martina100 Re: tata dzwoni 29.10.04, 13:46
        To proste chcę wiedzieć czy tata naprawdę ma dobrusie intencje tak jak to
        szumnie zapowiada,
        • kamila77 Re: tata dzwoni 29.10.04, 14:02
          Nie rozumiem kompletnie, po co to robisz.
          • owsik102 Re: tata dzwoni 29.10.04, 14:03
            To sie okarze bez podsluchiwania czy nagrywania..
            Nie rozumiem po co to rozbisz....
            Nie napisze co o tym mysle.

            Pozdrawaim
            • owsik102 Re: tata dzwoni 29.10.04, 14:07
              Zapytam jeszcz tylko czy zdajesz sobie sprawe w jakiej sytuacji stawiwasz
              wlasne dziecko????
              • owsik102 Re: tata dzwoni 29.10.04, 14:13
                Przepraszam- nie powinnam. To Twoja sprawa.

                ja nie umiem Ci pomoc - bo nie rozumiem
                • martina100 Re: tata dzwoni 29.10.04, 14:20
                  chętnie wysłucham racji innych ludzi, uważacie że moje zachowanie jest
                  nieetyczne? że szkodzę córce? to napiszcie dlaczego tak uważacie.
                  • owsik102 Re: tata dzwoni 29.10.04, 14:27
                    Widzis jesli jedynym powodem podsluchu sa klamstwa ojca.
                    To uwarzam to za upokarzajace i stwaiajce dziecko w bardzo trudnym polozeniu .
                    Upokarzajce dla Twego dziecka, dla Ciebie i nie wiem czemu majace sluzyc.

                    Nie wyplywe z tego nic dobrego.
                    Wchodzisz w ich prywatnosc.Prywatnosc Twgo dziecka i jego ojca...
                  • kamila77 Re: tata dzwoni 29.10.04, 19:10
                    Napisalas, ze on "cie nic nie obchodzi". Wybacz, ale tego kompletnie nie widac.
                  • nowajulka Re: tata dzwoni 29.10.04, 22:09
                    Bez przesady..gdybyś nagrywała rozmowę 10- latka, to byłoby nieetyczne.a
                    tak...nie wiem , o co dziewczyny robia tyle szumu..z jednej strony najeżdżaja
                    na mężów, z drugiej strony relacje między nim a dzieckiem urastają w ich oczach
                    do nadrzędnego celu......bez sensu......a czemu niby nie mozna
                    podsłuchać...zreszta wszysko zależy od tego, jak mąż odnosił sie do dziecka.sa
                    tacy, którzy faktycznie byli dobrymi ojcami.....i wtedy cięko jest wątpić w ich
                    dobre chęci i zamiary.są jednak tacy, którzy mieli wszystko w dupie, kłamali
                    oczukiwałi rodzine, dziecko olewali.i wtedy z dużym prawdopodobieństwem mozna
                    spodziewać się, że będą mącić dziecku w głowie.zwłaszcza takiemu małemu.....
                    • new_live Re: tata dzwoni 02.11.04, 17:01
                      Nie najezdam na nikogo..
                      A dziecko traktuje z szcunkiem wiekszym niz doroslemugo faceta - bo dziecko
                      swych praw nie moze bronic i dorosli sa od tego a przede wszystkim rodzice-
                      wiec nie bede ich lamac..
                      I to jest bardzo nie etyczne w stosunku do kazdego dziecka- nawet ...
                      najmniejszego. Wiadom, ze puki dziecko male trzeba sie licczyc z faktem , ze
                      ktos mu pomoze ze sluchwaka- i smoze slyszec- ale 4 latek- radzi sobie ze
                      sluchwaka.i mozna uszanowac jego prywatnoc.

                      Kontak ojca z dzieckiem nie uratasa to "nadrzednego celu".
                      Ale tak jak na tych kontatakach , i na kazdych innych panuje nadrzedne prawo-
                      PRAWO DZIEKCa _ Jako czlowieka. A nie jednostki ktora Tkots moze kontrolowac i
                      uwazac za wlasnosc.

                      Jak dla mnie - to wszystko.
    • berkot Re: tata dzwoni 31.10.04, 00:08
      To cytat z Twojego postu: "zaczeła zadawać pytania: tata gdzie jesteś? kiedy
      przyjdziesz do mnie? gdzie mieszkasz? dzownisz z domu czy z pracy? normalnie
      nawet na jedno z zacytowanych wyżej pytań nie powidział jej prawdy. wszystko
      zmyslił."
      Przypuszczam, ze tata układa sobie nowe zycie, to przez telefon ma udzielac
      szczegółowych wyjaśnień 4 latce? Zreszta, czy bedziesz nagrywac czy nie, powie
      tylko to co chce, albo to co chce usłyszec dziecko.
      Ja wprawdzie zapomniałam jak to jest wychowywac 4 letnie dziecko, ale takie
      pytanie dzwonisz z domu czy z pracy to mi zalatuje inspiracja osoby
      dorosłej........
      Myślę, że związek z nim nie jest jeszcze tak obojetny dla Ciebie jak piszesz.
      Czasu trzeba, popatrzysz inaczej na ten pomysł z nagrywaniem.
    • chalsia Re: tata dzwoni 31.10.04, 23:44
      Gdy mały rozmawia z ojcem przez telefon to słyszę rozmowę. Powód jest prosty -
      mały jest mały (niespełna 3 lata) i ja operuję słuchawką.
      I cóż, słyszę na przykład, że ojciec pyta syna, czy przyjedzie do niego jutro
      (czyli w sobotę) mimo, że 2 dni wcześniej powiadomiłam ojca,że mały w sobotę u
      niego nie będzie (bo chory).

      Martina, skoro wiesz, że facet kłamie etc, to i tak nagrywanie nic Ci nie da. A
      Twoja córka kiedyś i tak sobie zdanie własne o ojcu wyrobi. No więc po co to
      robić???

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • martina100 Re: tata dzwoni 01.11.04, 10:10
        Jeżeli chodzi o mnie to nigdy przenigdy nie dałabym wrobić dzieciaka w wyciaganie info na temat taty. Mogę sie zorientować w tym co on porabia gdybym tylko chciała poprzez wspólnych znajomych. ale nie chcę bo i po co??? skoro juz zdecydowałam się skończyć z nim to po co wiedzieć co robi? gdzie jest? tymbardziej że wiesci o nim nigdy nie są pozytywne a raczej do tej pory zawsze oznaczały klopoty. Rozbawiła mnie rozmowa jaka przeprowadził z córką, może stąd ten post.
        Śmieszy mnie fakt że tak walczy o kontakt z Klaudią a nie dba o jakość tego kontaktu. ale w tym punkcie to ja napewno nie jestem obiektywna. No cóż może się chłopak jakoś rozwinie zanim córka wyrobi sobie o nim zdanie. Wiecie jakie.PZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka