martina100
29.10.04, 09:54
Wiecie od jakiegoś czasu nagrywam rozmowy między tatą a córką, możecie
powiedzieć że sfiksowałam. wczoraj zadzwonił tata i poprosił o rozmowę z
córką, więc zawołałam dzieciaka. córka ma prawie 4 lata więc już co nieco
rozumie, zaczeła zadawać pytania: tata gdzie jesteś? kiedy przyjdziesz do
mnie? gdzie mieszkasz? dzownisz z domu czy z pracy? normalnie nawet na jedno
z zacytowanych wyżej pytań nie powidział jej prawdy. wszystko zmyslił. jego
problem.jestem przekonana że pomyślał sobie że to ja się wypytuję o niego
ustami dziecka. tylko że mnie nie obchodzi nic co ma związek z nim, a dziecko
zaczyna zadawać pytania. ciekawe ile czasu będzie jeszcze próbował wymigiwać
się kłamstwami? odpowiedzialny tatus nie ma co. ( za takiego się ma)