Dodaj do ulubionych

'trzeci tata' - artykuł

28.11.04, 15:28
kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2409935.html
Obserwuj wątek
    • maminekb Re: 'trzeci tata' - artykuł 28.11.04, 21:15
      jedyne wyjście - bo to tylko daje pewność - na zawsze sama ... ???? sad
      skoro mój Były nie widuje naszej córki to mojego ewentualnego partnera uznałaby
      za ojca a skoro On nigdy nie czułby jej się ojcem bo brak bilologii...
      • kamila77 Re: 'trzeci tata' - artykuł 28.11.04, 21:58
        Pani psycholog, moim zdaniem, powinna sie spotkac z dzieckiem, ktorego rodzina
        takich rad usluchala. Czyli - przez pare lat dziecko mieszka z matka i jej
        partnerem, dzieciak sie przyzwyczaja, pojawia sie sympatia i nierzadko milosc.
        Dziecko slyszy, ze jest wazne, czuje akceptacje partnera matki. Pozniej cos sie
        sypie miedzy doroslymi i co zdaniem pani psycholog taki pan ma zrobic? Oooolac
        dziecko, pokazac mu tym zerwaniem kontaktow, ze tak naprawde bylo niewaznym
        dodatkiem do swojej matki. Jesli chodzi o to, zeby psychologom pracy przybywalo
        to jak najbardziej owa pani ma racje.
        • nicktosia Re: 'trzeci tata' - artykuł 28.11.04, 22:11
          Mam podobne odczucia. Przecież to nie geny ani węzeł małżeński są wyznacznikiem
          wagi relacji między ludźmi (w tym wypadku między dzieckiem a kimś dorosłym).
          Mam wrażenie, że Pani Psycholog spodziewa się, że dziecko można zaprogramować
          tak, iż będzie ono kochało tylko tatusia/mamusię. Zupełnie się nie zgadzam z
          opinią, że po zakończeniu związku rodzica z partnerem dziecko nie powinno z tym
          drugim utrzymywać kontaktu. Jeśli jest na tyle duże, że potrafi jasno i
          precyzyjnie samo wyrażać swoją wolę, to powinno samo zdecydować, czy chce
          widywać "wujka"/"ciocię".
    • iziula1 Re: 'trzeci tata' - artykuł 28.11.04, 22:21
      Czyli potwierdza sie regułę,że mężczyzna kocha dziecko dopóki kocha jego matkę.
      W przypadku naszych biologicznych tatusiów to sie sprawdza.
      Co do obecnych partnerów,chciałabym mieć pewność że dziecko nie jest koniecznym
      dodatkiem do mamusi.
      Jesli facet jest dojrzały emocjonalnie,jeśli naprawde nawiązał nić sympati z
      dzieckiem a rozstanie nastapiło bez burz,krzyków,przemocy mysle,że utrzymywanie
      kontaktów miedzy nimi byłoby wskazane.
      Kwestią do rozpatrzenia pozostaje fakt jak traktuje dziecko poartnera matki.Czy
      jako potencjalnego ojca, czy kumpla z którym super sie gada bo matka nie
      rozumie o co chłopcom chodzi,partnera do gry w piłkę czy nieznosnego wujka?
      Mysle tylko,że jeśli dziecko traktuje partnera matki jako zastępstwo dla ojca
      którego nie ma to każde rozstanie dorosłych coś mu odbierze.
      I nad tym warto sie zastanowić. Jak żyć z dzieckiem i jednocześnie być z kimś.
      Bo zupełnie inaczej jest gdy dziecko ma jasną sytuacje,wie że ma ojca,wie że
      rodzice sie rozstali i utrzymuje z ojcem stałe i regularne kontakty.
      • maminekb Re: 'trzeci tata' - artykuł 28.11.04, 22:26
        Właśnie, w przypadku gdy dziecko nie ma konaktu z biologicznym Ojcem jest to
        bardzo skomplikowane. Narazie nie zastanawiam się nad tym bo nie ma nikogo w
        moim życiu z kim chciałabym stworzyć stały związek ale jeżeli taki ktoś się
        pojawi to będzie to bardzo trudna decyzja ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka