Kochane,
Pisałam do Was jakiś czas temu, zaraz po odejściu jeszcze mojego męża. Potem
pisałam, kiedy poroniłam Zoję - jedno z bliźniąt. Drugie - synek Maciek ma
się urodzić w połowie kwietnia

. Jego tata nie interesuje się nim, aż głupio
mi o tym pisać, zwłaszcza, że to on nalegał na dziecko. Ułożył sobie życie z
19-tką. Zdecydowałam się złożyć pozew, nie chcę bawić się w orzekanie o
wienie, chcę mieć za sobą formalności i spokojnie czekać na narodziny Maćka.
Mieszkam sama, trochę boję się, czy dam sobie radę jak Mały się urodzi, na
szczęscie mam pod ręką dziadków i rodziców. Wydaje mi się, że najgorsze za
mną...
ściskam mocno wszystkie
andzia i Maciuś