Dodaj do ulubionych

Czas się przywitać...

28.11.04, 16:42
Kochane,
Pisałam do Was jakiś czas temu, zaraz po odejściu jeszcze mojego męża. Potem
pisałam, kiedy poroniłam Zoję - jedno z bliźniąt. Drugie - synek Maciek ma
się urodzić w połowie kwietniasmile. Jego tata nie interesuje się nim, aż głupio
mi o tym pisać, zwłaszcza, że to on nalegał na dziecko. Ułożył sobie życie z
19-tką. Zdecydowałam się złożyć pozew, nie chcę bawić się w orzekanie o
wienie, chcę mieć za sobą formalności i spokojnie czekać na narodziny Maćka.
Mieszkam sama, trochę boję się, czy dam sobie radę jak Mały się urodzi, na
szczęscie mam pod ręką dziadków i rodziców. Wydaje mi się, że najgorsze za
mną...
ściskam mocno wszystkie
andzia i Maciuś
Obserwuj wątek
    • pelaga Re: Czas się przywitać... 28.11.04, 20:20
      Dasz sobie rade smile))
      Zagladaj do nas smile))
      Pozdrawiam
    • iziula1 Re: Czas się przywitać... 28.11.04, 20:28
      Ciesze się,że znów do nas zajrzałaś. I ciesze się z powodu Maciusia.
      A czy sobie poradzisz? Możesz być tego pewna. Popatrz ile Nas tu jest,ile
      przeżyłysmy a jednak wciąż trwamy, każdego dnia.
      Będzie dobrze a najlepsze przed Tobą, Wami.
      Pozdrawiam.
      Iza
    • chalsia Re: Czas się przywitać... 28.11.04, 21:34
      Rozumiem, ze chcesz to miec za sobą jak najbardziej pokojowo.
      Jednak przemyśl jeszcze raz kwestię orzekania o winie. Jeśli masz dobre dowody,
      to może jednak warto - jest to jednak potencjalne zabezpieczenie finansowe dla
      Ciebie.
      I nie musisz rozwodu brać teraz - możesz później, jak szkrab już przyjdzie na
      świat.

      Pozdrawiam,
      Chalsia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka