Dodaj do ulubionych

samotna matka

07.01.05, 11:40
Kilka dni temu moj kochany maz zostawil mnie ze dwojka dzieci (4 lata i 3
miesiace) dla innej kobiety. Obecnie jestem zalamana, przestarszona cala
sytuacja, bo w ciagu kilku dni zawalil sie moj swiat. Musze zyc dla dzieci,
musze dac im teraz jeszcze wiecej milosci i ciepla, ale czy bede miala na to
sile/?jak wy sobie radzilyscie na poczatku z ta pustka i ogromnym bolem, jak
zrobic zeby dzieci najmniej odczuly ta cala sytuacje?
Obserwuj wątek
    • strawberry Re: samotna matka 07.01.05, 21:24
      Witaj Dario!
      Chciałabym Cię jakoś pocieszyć, przytulić, powiedzieć, że będzie dobrze, ale
      tego niestety nie wiem. Mogę jedynie powiedzieć Ci, ze dasz sobie radę, lepiej
      lub gorzej, ale na pewno dasz.. Szukaj kontaktu z przyjaciółmi, rozmawiaj.. jak
      tylko można to wylej swój ból. Kiedys lęk i strach o przyszłość na pewno miną.
      Byłam w tej samej sytuacji prawie 2 lata temu. I to jest święta prawda,że czas
      goi rany. Moje małżeństwo niestety nie udało się uratować, ale jak widzisz
      żyję, oddycham, jem... nawet smieję sięsmile)) Bądź dla siebie dobra, dbaj o
      siebie i nie pozwól, aby zawładnęły Toba myśli, że jesteś gorsza... Pamiętaj,
      nawet jak sa gruzy, to zawsze można jeszcze coś z resztek zbudować. I każdego
      dnia będzie lepiej. Musisz przejść żałobę. Nawet jęśli teraz wszystko widzisz w
      czarnym kolorze, to pamiętaj: Będzie dobrze, podniesiesz się. Masz dla kogo żyć
      i nie bój sie prosić teraz o pomoc, masz do tego prawo!!
      Głowa do góry, trzymaj się ciepło, Ty i dzieciaczki.
      Truskawka
      • okruszek100 Re: samotna matka 07.01.05, 21:46
        ja też Cie utualam- tak dobranockowosmileA profilaktycznie dodam-..nie próbuj
        czasem sie zastanawiać nad tym w czym jesteś gorsza od tamtej.Bo nie o to
        chodzi.Tamta jest po prostu INNA- to cała tajemnica.Potwierdzam to wszystko co
        powiedziała moja przedmówczyni, z największym naciskiem na to,byś była dobra
        dla siebie- to teraz najważniejsze.W ten sposób będziesz też dobra dla dzieci-
        to jeszcze ważniejszesmile I ..otwórz oczy- kiedy sie zamykają drzwi- to otwiera
        się okno...Popatrz, postaraj sie znaleźć też coś dobrego w tym
        wszystkim.Cieżko? Jasne, ale same łzy cóż Ci dadzą?...Choć wiem,że musisz je
        spokojnie wylać .Daj czasowi czas, po prostu.Jeszcze będzie przepięknie,
        jeszcze będzie normalnie...Zobaczysz, nawet wtedy jeśli Ci się wydaje,że to
        absolutny koniec świata.Zaden tam koniec! Moze zaś być to początek całkiem
        nowego świata.Innego.Nie bój się...
        • dariaa76 Re: samotna matka 08.01.05, 20:29
          Dzieki za wsparcie, raz jest juz dobrze, a nastepnie zle, mam nadzieje ze to
          szybko przejdzie i znowu swiat bedzie kolorowy a ludzie uczciwi, mam nadzieje
          ze znajde w sobie tyle sily zeby zapomniec o nim, dac milosc i oparcie dzieciom
          i moze kiedys do mnie usmiechnie sie slonce, pozdrawiam
          • samamama3 Re: samotna matka 09.01.05, 09:58
            Witaj Dario,Bardzo mocno Cie przytulam wiem jak jest Ci bardzo cięzkosad..mój
            mąz zostawił mnie jak dzieci mialy 6 latek i 1,5 roku,było mi bardzo cięzko.Od
            tego czasu minęły dwa lata.
            Dario zobaczysz słoneczko uśmiechnie się do Ciebie szybciej niż myśliszsmile głowa
            do góry...A tymi "tatusiami" radziłabym sie nie przejmować.
            POzdrawiam casłuski dla maluszkówsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka