elli_nika
23.01.05, 14:35
Trochę dziwne miejsce na tego typu pytanie, ale moze któraś z mam przez to
przeszła. Nie jestem samodzielną mamą, tylko dzieckiem wychowywanym przez
samotną matkę. Swojego ojca nie znam - jak miałam kilka miesiecy uciekł za
granicę. Miał zasądzone alimenty, nie płacił, rodzina udawała/udaje ze nie ma
z nim zadnego kontaktu, nie pomogły listy goncze i sciganie przez ambasady.
Moja mam wychowała mnie więc sama - nie było jej łatwo. Zaległych alimentów
nigdy nie udało się ściagnąc. Mama nie wystąpiła jednak nigdy o pozbawianie
ojca praw, bo twierdziła, że w końcu to ojciec, i jesli kiedyś będzie chciał
się ze mną skontaktowac, i jeśli ja będę ciciała tego kontaktu to mam do tego
prawo.Teraz powodzi nam się bardzo dobrze - mama ma nareszcie dobrze płatną
pracę, a ja swoją dobrze prosperujacą firmę, renomę, doktorat w toku itd. Nie
zamierzam nigdy szukać ojca jest dla mnie obcym człowiekiem, co jednak, jeśli
on znajdzie mnie? Nie mam dzieci, według prawa więc jeśli cokolwiek mi się
stanie mój majątek przypadnie po połowie rodzicom, jesli zapisze mamie,
ojciec moze zaskarżyć testament (gdyby się pojawił) no i może się kiedyś
zmaterilizować i zarządać ode mnie alimentów... Czy któraś mama ma za sobą
ostateczne sądowne przecinanie więzów z ojcem? czy w moim wieku to jeszcze
możliwe?