Dodaj do ulubionych

Jak mam go znaleźć???

14.02.05, 14:21
Potrzebuję rady.Czy ktos wie coś na ten temat?
W jaki sposób mogę szukać ojca mojego dziecka, który - jak się okazało -
podał mi fałszywy adres i nie stawił się na sprawę o ustalenie ojcostwa i
alimenty. (O terminie rozprawy wiedział, gdyż rozmawiałam z nim
telefonicznie - zapytałam czy dostał już pozew.) Chciałabym wiedzieć, czy np.
jeśli zadzwonię do firmy, w której jest zatrudniony, to czy kierownictwo lub
dział kadr jest zobowiązany do udzielenia mi informacji? Gdzie mogę się
zwrócić w tej sprawie i kto może udzielić mi pomocy lub jest zobowiązany do
takiej pomocy. Szczerze mówiąc jestem trochę załamana, bo nikt mi raczej nic
nie powie, zasłaniając się chociażby ochroną danych osobowych.
Pozdrawiam




Obserwuj wątek
    • pelaga Re: Jak mam go znaleźć??? 14.02.05, 14:48
      Jesli znasz adres jego pracy to powinnas podac go sadowi, a sad moze wystapic
      do firmy o podanie danych, bo Tobie raczej nie podadza. Sad moze tez wyslac
      zawiadomienie na firme, tam wiadomo, sekretariat odbierze, a wtedy chyba uwaza
      sie pismo za doreczone.
      • sama.mama Re: Jak mam go znaleźć??? 14.02.05, 16:10
        Sąd w takiej sytacji(powinnaś zgłosić taki wniosek pisemnie bądż ustnie)
        wystepuje do Centralnego Biura Adresowego Departamentu Rejestrów Państwowych
        MSWiA – Wydział Udostępniania Informacji (ul. Kazimierzowska 60, 02-543
        Warszawa) poprzez złożenie wniosku o udostępnienie danych ze zbioru PESEL.

        Pozdrawiam

    • kammik Re: Jak mam go znaleźć??? 14.02.05, 16:16
      Po 1. adres pracy - jak najbardziej mozesz go podac jako adres korespondencji.
      Po drugie - najprosciej wink zadzwonic do firmy. Tylko zadne takie w
      rodzaju "potrzebuje do sądu". Zadzwon najlepiej w dzien, w ktorym tego faceta w
      pracy nie bedzie i podszyj sie pod kogokolwiek. Zazwyczaj najlepiej dziala
      tekst rodzaju "pan X wygral pluszowego kroliczka w naszym konkursie, niestety
      mamy klopot z adresem". Powodzenia smile
    • dorka_mama_jakubka Re: Jak mam go znaleźć??? 14.02.05, 16:32
      w moim przypadku na pierwszej rozprawie okazalo sie ze ten pan tam juz nie jest
      zameldowany gdzie byl i sedzina podsunela mi pomysl podejscia do urzedu miasta -
      wydzial ewidencji ludnosci (chyba tak sie to nazywa) - tylko nie pamietam co
      ja tam przedstawialam - chyba moj pozew i pismo sądowe ze odbyla sie rozprawa i
      tam pani po sprawdzeniu w komputrze podala mi aktualny, prawdziwy adres
      zameldowania pana taty.

      dorka
      • mama_ameleczki Re: Jak mam go znaleźć??? 14.02.05, 19:27
        Najgorsze jest to, że ja mieszkam w innym mieście. Jego rodzice ( i ten adres
        niby mi podał) w innym, dosyć daleko odemnie, a on ( niby wynajmuje jeszcze w
        innym)- gdzieś blisko pracy. Troche to skomplikowane, więc chyba niestety nici
        z pomysłu z wydzialem ewidencji- chociaż chyba to był by niezły pomysł.
        Spróbuje jednak w pacy. Muszę podstępem dowiedzieć się czy tam jeszcze pracuje
        i podam w sądzie adres pracy. A jeśli już tam nie pracuje, co mam wtedy zrobić??
        Boże! Na co mi przyszło? Dlaczego na świecie są tacy oszuści?sad Jak on może
        spokojnie spać?
        • sama.mama Re: Jak mam go znaleźć??? 14.02.05, 21:27
          Pracowałam w takim wydziale - przynajmniej u nas -nikt by Ci nie podał takich
          danych-nie te czasy!
          • dorka_mama_jakubka Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 09:37
            sama.mama napisała:

            > Pracowałam w takim wydziale - przynajmniej u nas -nikt by Ci nie podał takich
            > danych-nie te czasy!


            no nie wiem, bylo to dwa lata temu w cywilizowanym miescie Kraków i sedzina
            twierdzila ze instytucje takie maja obowiazek pomóc mi w takim przypadku i
            twierdzila ze to najszybszy sposób zlokalizowania delikwenta.

            dorka
    • aneczka50 Re: Jak mam go znaleźć??? 14.02.05, 23:13
      Czesc!
      Sama byłam w podobnej sytuacji, tylko, że tzw tatuś przebywa obecnie w Stanach(
      a ja jestem w Polsce) i tak jakoś chyba mu się "pomyliło" i podał mi zły adres
      swojego pobytu. Kompletnie nie wiedziałam co robić i w akcie ostatecznej
      rozpaczy zaczęłam szukać detektywa. Znalazłam takiego on-line, a on za naprawdę
      niedużą opłatą gnoja wyśledził i przysłał mi piękny raporcik z adresem, nr.
      rejstarcyjnymi samochodów i różnymi innymi detalami. Właśnie w tym tygodniu
      zanoszę wszystkie papiery do sądu, ale się "tatuś" zdziwi jak dostanie takie
      wezwanie. Oczywiście będzie to sprawa bardzo długa, ale przynajmniej niech wie,
      że tak łatwo mi nie ucieknie! Nie wiem jak to w Polsce wygląda z detetktywami,
      ale chyba jacyś gdzieś są? Nie mam pojęcia ile by to kosztowało, ale jeżeli
      wszystkie inne metody zawiodą to też jest jakieś wyjście, prawda? powodzenia!
    • tataadriana Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 07:30
      chyba najprościej byłoby w tej sytuacji zwrócić się do sądu o policyjne
      ustalenie miejsca zamieszkania ojca dziecka. generalnie szkoda czasu, a
      udzielanie danych adresowych przez zakład pracy czy wydziały ewidencji ludności
      nic chyba nie przyniesie, ponieważ mogą się zasłonić ustawą o ochronie danych smile
      pzdr
      • mama_ameleczki Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 09:43
        Dziękuje wszystkim za rady.
        Sądu niestety to nie obchodzi. Sędzina na sprawie olała by mnie całkowicie,
        gdybym nie pokazała jej przekazow pocztowych( on wysyła mi co miesiąc jakies
        grosze) na których on za każdym razem pisze ten adres, który podałam. Tylko
        dzięki temu troche sie zainteresowała i powiedziała, ze wyśle na ten adres
        policje, ale zasugerowała mi, że to nie wiele da i że mam ustalić jego miejsce
        pobytu sama. Czyż to nie jest chore? Jakie możliwości ma sąd i policja, a jakie
        ja? Oni znaleźli by go w jeden dzień, gdyby sie postarali. Ale cóż, takie
        niestety mamy prawo i dlatego łachudry czują sie bezkarni.
        Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodły by wynajme detektywa( też juz o tym
        myślałam). Ciekawe czy, gdybym przedstawiła rachnek w sądzie,musiał by oddać mi
        pieniądze za detektywa ?
        • tataadriana Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 12:48
          za detektywa nie musi ci zwracać pieniędzy w żadnym wypadku. ustalenie miejsca
          zamieszkania ojca leży w gestii sądu. czy sąd zrobi to przez policję, czy
          zwracając się do wydziału ewidencji lub innych organów administracji to już
          jego spraw. należy tylko do akt złożyć wniosek jak nie jest znane miejsce
          aktualnego zamieszkania ojca. w przypadku niemożliwości ustalenia tego miejsca
          przez sąd, zostanie takie wezwanie wywieszone w gablocie sądu, i wtedy uważa
          się ostatecznie za skuteczne.
          pzdr
          • tataadriana Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 14:04
            zapomniałem dodać, co mi właśnie kolega przypomniał,(thx S.), że w przypadku
            niustalenia miejsca zamieszkania sąd ustanawia kuratora, i dopiero wywiesza się
            wezwanie w sądzie. to taki drobny szczegół proceduralny smile
            pzdr
          • mama_ameleczki Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 15:46
            zostaje wywieszone, i co?? On nadal nie bedzie się stawiał na sprawy i nic mu
            za to nie bedzie bo przecież nie dostał wezwania.
            Dlaczego sędzina nie powiedziała mi, że go znajda tylko sugerowała mi, ze sama
            mam to zrobić??
            • sama.mama Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 16:08
              Dlatego,ze ma to w nosie,
              to tak jak urzędnik wkaże Ci zasuwać po jakiś tam wniosek do pokoju 102 a tak
              generalnie..powinien ci go przynieść i jak najszybcie sprawę załatwić.

              Sama musisz zadbac o swoje interesy i stanowczo zgłosić wniosek na piśmie do
              sądu.
              Co Ci szkodzi to zrobić>?
              Jak odwalą-to będziesz sie zastanawiała,co dalej -detektyw,kombinacje
              alpejskie itd.

              ps.
              co do wydziału i ich powinności - nie mają prawa podawć tych danych - jesteśmy
              w całej Polsce objęci ustawą o ochronie danych osobowych,podpisuje się masę
              dokumentów pod odpowiedzialnością karną a... w zeszłym roku kobiecina z miejsca
              X wyleciała za to z pracy.

              Pozdrawiam
              • dorka_mama_jakubka Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 16:41
                sama.mama napisała:

                > co do wydziału i ich powinności - nie mają prawa podawć tych danych -
                jesteśmy
                > w całej Polsce objęci ustawą o ochronie danych osobowych,podpisuje się masę
                > dokumentów pod odpowiedzialnością karną a... w zeszłym roku kobiecina z
                miejsca
                >
                > X wyleciała za to z pracy.
                >
                > Pozdrawiam


                byc moze mi sie udalo jeszcze przed wejsciem w zycie tej ustawy bo pani w
                wydziale nie sprawiala zadnych problemow i nawet pod wiadomoscia o adresie
                podsteplowala sie slicznie pieczateczka sluzbowa, ale tez wlasnie wkurzyl mnie
                fakt ze mimo ze sedzina zasugerowala mi sposob to musialam to zrobic sama bo
                inaczej stwierdzila cala sprawa sie zakonczy klapa, no chore no...

                ja zachodze w glowe w temacie jak wysledzic gdzie pan tato pracuje bo alimentow
                nie placi a pracowac pracuje tylko jakos komornik nie wysledzil gdzie,
                a "sledzenie" przez komornika trwa juz dobry roksad

                dorka
                • sama.mama Re: Jak mam go znaleźć??? 15.02.05, 17:45


                  no widzisz...j

                  jakoś wciąż nie mam podstaw,zeby zmienić zdanie na temat sądownictwa rodzinnego
                  w Polsce - przeważnie -banda darmozjadów i nierobów,którzy tylko kombinują,jak
                  zwalić szybko sprawę i przestać sobie zawracać głowę...sprawdzę,czy coś się
                  zmieniło jutro o 11 po raz enty...

                  papapa
                  • chuda20 Re: Jak mam go znaleźć??? 16.02.05, 07:58
                    Hej,
                    może mój pomysł jest dośc głupawy ale skuteczny(w moim przypadku).
                    Tatus mojej małej na wieść na to że chciałabym miesięcznie dostawac coś na małą
                    od niego(mała ma 20 miesięcy a ja pierwszy raz powiedziałam że powinien coś
                    łozyć na nia) wypiął się i stwierdził że to nie jest jego dziecko i że zażąda
                    badań dna-heheh na co oczywiście ja się zgodziłam jeśli on poniesie wszystkie
                    koszty :o).Pan tatuś akurat przebywa w zakładzie karnym ale ma majątek jakiś
                    tam i firma na niego pracuje.Do malej wysyła dwa razy w tyg kartki jak to ją
                    kocha-ale banał.W kazdym razie postanowiłam się z nim nie handryczyć i
                    powiedziałam że składam pozew o alimenty na małą od jego rodziców-zbulwersował
                    sie tak że mało co nie pękł.Powiedział że to niemożliwe żeby jego rodzice
                    musieli płacić.Później poczytał kodeks(stwierdził że chyba jednak prawo pozwala
                    na takie coś) i sam zadzwonił do mnie i powiedział że pieniązki chce mi
                    przesłać.Może tak mu powiedz-u mojej koleżanki tez to podziałało bo rodzice
                    pana taty myśleli ze on cały czas na dziecko łozy :o)
                    Pozdrawiam-Agata
                  • dorka_mama_jakubka jeszcze mi sie cos przypomniało.... 16.02.05, 09:24
                    wypelnialam w tym wydziale ewidencji specjalny wniosek do czego potrzebny mi
                    adres tego pana

                    i to juz chyba wszystko co pamietamsmile

                    dorka
          • kammik Re: Jak mam go znaleźć??? 16.02.05, 09:25
            Obawiam sie, ze nie lezy to w gestii sądu, chyba ze sie pozmienialy przepisy.
            Kiedy moj eks sie nie zjawial na sprawie, tez sędzia kazal mi ustalic jego
            miejsce pobytu. Sąd, owszem, ustala miejsce zamieszkania (via policja czy co
            tam jeszcze), ale chyba nie w sprawach rodzinnych.
            • ninaninanina Re: Jak mam go znaleźć??? 16.02.05, 10:48
              Piszesz wniosek o wyznaczenie kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu, to po
              by sprawa się w ogóle odbyła.
    • mama_ameleczki Re: Jak mam go znaleźć??? 16.02.05, 11:52
      Teraz to już mam kompletny mętlik w głowie - każdy mówi co innego. Będę musiała
      jednak iść do prawnika.
      Mimo wszystko dziękuje za dobre chęci.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka