nika245 23.02.05, 14:07 Moj eks mnie wlasnie poinformowal, ze zamierza sie starac o obnizenie alimentow. Zglupialam... Jak sie bronic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pelaga Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:09 Wykazac, ze obecne aliemnty nie sa zawyzone w stosunku do potrzeb dziecka i do mozliwosci zarobkowych exa. A jaki MUNDRY powod sobie wymylil do obnizki? Odpowiedz Link Zgłoś
milcha1 Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:10 Zależy ile do tej pory płacił, w jakim wieku jest dziecko i czym on to motywuje. Trzeba zbierać rachunki za wszsytko: leczenie, wyżywienie , kształcenie, dodatkowe zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
nika245 Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:27 Powiedzial mi to klotni - wiec mam nadzieje, ze to tylko takie straszenie. Ale wolalabym wiedziec tak na wszelki wypadek jakie sa szanse. ze mu sie uda? Jak to zazwyczaj bywa? Placi duzo - 950 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
isabelka20 Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:30 zazdroszcze - ja chcialabym po urodzeniu malej dostac choc 1/3 z tych 950zl Odpowiedz Link Zgłoś
nika245 Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:32 No wlasnie, ja wiem, ze to duzo i dlatego boje sie, ze moze to byc podstawa do obnizenia. Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:31 nika245 napisała: > Placi duzo - 950 zl. Dużo, niedużo, to zalezy od możliwości materialnych ojca, poprzedniego statusu materialnego dziecka i jego potrzeb. Musisz zrobić to, co radzi Ci Pelaga. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_ameleczki Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:43 mozna wiedziec ile on zarabia ze udało c sie dostac takie alimanty?? Odpowiedz Link Zgłoś
nika245 Re: Obnizenie alimentow 23.02.05, 14:59 Obecnie nie mam pojecia ile zarabia, wczesniej sporo. Te 950 zl to byla jego propozycja, na ktora przystalam oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
grettchen Re: Obnizenie alimentow 24.02.05, 03:34 Moj wciaz maz placi 1600 przy dochodach w 2004 roku ok. 1830 miesiecznie, sad wzial pod uwage dochody z lat 2000-2003, ktore wynosily 3540 i wzial pod uwage mozliwosci zarobkowe. Maz jest stomatologiem, mamy jedno dziecko, i nie byla to jego propozycja, tylko, musze przyznac, odwazna decyzja sadu. Wiec chyba nie ma reguly, co do wysokosci zarobkow. Odpowiedz Link Zgłoś
loel Re: Obnizenie alimentow 24.02.05, 10:54 Odważna? Taka powinna być standardowa decyzję. Sąd ma obowiązek brać pod uwagę możliwości zarobkowe anie deklarowane zarobki. Wiadomo że często się zdarza że płacący alimenty celowo obniżają swoje zarobki (1/2 etatu, przejście do szarej strefy itp.) Inna kwestia to egzekucja takiego wyroku. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia8 Re: Obnizenie alimentow 27.02.05, 01:35 chwilkę,a dlaczego ma brac pod uwagę mozliwosci zarobkowe?nie bardzo rozumiem to ze ma np 35 lat i wyzsze wyksztalcenie nie powoduje zaraz ,ze zarabia kokosy mamy bezrobocie,sytuacja tak samo trudna dla męzczyzn jak i dla kobiet a co z mozliwosciami zarobkowymi matki?tez nie tyra na 2 etatach,skoro ojciem tak ma pracowac to niech i matka tak pracuje wtedy wszyscy będą mieli kasę i będzie gralo a najczęsciej alimenty to jedyne zrodlo utrzymania dla mamuski,bo jej sie do roboty isc nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
maminekb Re: Obnizenie alimentow 27.02.05, 12:17 No tak ale mówimy o różnych statusach życiowych. Jeżeli ojciec zarabia dużo yo fakt że matka również dużo zarabia nie zmienia sytuacji że ojcu zostaną zasądzą wysokie alimenty. Np. jezeli matka ma 120 m mieszkanie itd., dziecko chodzi do prywatnej szkoły a ubranka kupowane są za granicą to są to uzasadnione potrzeby bo taki jest poziom życia. To wszystko jest bardzo indywidualne. Ale nie słyszałam o stomatologu w wawie który zarabiał 1,8 tys .... generalnie są wyższe zarobki. Najwyższe alimenty o jakich słyszałam to 2,5 tys. na dziecko. No no żyć nie umierać Odpowiedz Link Zgłoś
maminekb Re: Obnizenie alimentow 27.02.05, 12:21 a i o tym że 99% matek na tym forum pracuje to chyba juz była mowa więc nie do nas takie teskty .... a powiem Ci szczerze że jak bym była mądra a nie głupio ambitna to też zajęłabym się dzieckiem zostawiła pracę i zyła z alimentow. Nic a nic nie żal mi facetów którzy zostawili rodziny. A juz najmniej tych którzy robią to co kilka lat... Odpowiedz Link Zgłoś
milcha1 Re: Obnizenie alimentow 27.02.05, 12:58 Bardzo dobrze, że sąd bierze pod uwagę możliwości zarobowe Droga Joasiu. Jeśli facet skończył dwa fakultety, zna świetnie trzy języki i podaje, że zarabia 1000 zł. to sprawa jest jasna, że to wielka ściema. Sąd mu powie: proszę poszukać lepszej pracy, jest pan dobrze wykształcony i nie musi Pan być dozorcą. Kij ma zresztą dwa końce. Jesli matka żąda niebotycznych alimentów od ojca dziecka i podaje ,że nie może znaleźć pracy a jest biegłą księgową to sprawa też ywdaje się oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Obnizenie alimentow 27.02.05, 13:51 milcha1 napisała: > Bardzo dobrze, że sąd bierze pod uwagę możliwości zarobowe Droga Joasiu. Jeśli > facet skończył dwa fakultety, zna świetnie trzy języki i podaje, że zarabia > 1000 zł. to sprawa jest jasna, że to wielka ściema. Sąd mu powie: proszę > poszukać lepszej pracy, jest pan dobrze wykształcony i nie musi Pan być > dozorcą. Kij ma zresztą dwa końce. > Jesli matka żąda niebotycznych alimentów od ojca dziecka i podaje ,że nie może > znaleźć pracy a jest biegłą księgową to sprawa też ywdaje się oczywista. Po odjęciu ironii, zgadzam się z Milchą Myślę, że branie przez sądy pod uwagę "możliwości zarobkowych" zobowiązanego jest na chwilę obecną jedyną metodą pozwalającą omijać ukrywanie zarobków przez rzeczonego. Wiadomo, ze jeśli facet skończył nawet 2 fakultety, przy czym jeden z nich to folozofia, a drugi historia sztuki, to jego potencjalne możliwości zarobkowe są dość niskie Jeśli natomiast gość jest praktykującym stomatologiem, to ja nie dziwię sądowi, że dowalił 95% podawanych przez niego zarobków (bardzo niskich jak na ten zawód). W moim przypadku - facet ma jakiś tam zawód, jednak odkąd nie jesteśmy razem, nie pracuje na etacie, woli "zakładać firmę", bo etat go "ogranicza". Efektem jest to, że firmy jak nie ma tak nie ma, pracy etatowej też nie (no bo ogranicza), a cała jego rodzina + ja od roku suszymy mu głowę, żeby w końcu wziął się za robotę. Alimentów oczywiście zero. Uważam, ze biorąc pod uwagę możliwości zarobkowe ojca mojego dziecka sąd spokojnie mógłby mu dowalić te 300 zł alimentów (choć jest bezrobotny), może wtedy ruszyłby d...ę i wziął się za "ograniczającą" go pracę. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
omama Re: Obnizenie alimentow 27.02.05, 13:01 Proste, joasiu. Dlatego, że takie jest prawo. A czy sąd uzna, że kokosy może robić mgr. historii czy też np. dr stomatologii to już sądu decyzja. Bez tego zabezpieczenia doprawdy za łatwo byłoby panom nagle biednieć od chwili rozwodu. Ale pocieszę cię, joasiu, chodząca empatio skierowana w męską stronę: bez względu na źródło, z jakiego czerpiesz swoje rewelacje o mamusiach żyjących z alimentów (średnia krajowa jakieś 250-300 pln/miesiąc), informuję cię uprzejmie, że badania wykazują, że status finansowy mężczyzny po rozwodzie się na ogół poprawia (tak przynajmniej mężczyźni twierdzą). Odpowiedz Link Zgłoś
poxywka Re: Obnizenie alimentow 27.02.05, 18:19 >mamy bezrobocie,sytuacja tak samo trudna dla męzczyzn jak i dla kobiet hehe, dobry dowcip; och zycze Ci abys sie nigdy nie przekonala jakie to na rynku pracy maja rowne szanse kobiety i mezczyzni; moze Cie oszczedzi dyskryminacja z powodu bycia kobieta w wieku rozrodczym; >a co z mozliwosciami zarobkowymi matki? tez nie tyra na 2 etatach,skoro ojciem tak ma pracowac to niech i matka tak pracuje alez matka ma juz drugi etat i to bez mozliwosci urlopu - w domu; dziecko potrzebuje opieki, milosci i obecnosci matki; i za to tata musi niestety czesciowo zaplacic; ktos musi isc na zwolnienie, nie przesypiac nocy, jezdzic do lekarza, kapac, karmic ,gotowac, prac i wychowywac wreszcie; te alimenty to nie kara; to autentyczny podzial kosztow; pozdrawiam poxywka Odpowiedz Link Zgłoś