Dodaj do ulubionych

Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:)

11.05.05, 22:30
witajcie,
wlasciwie to ja nie wiem czy sie smiac, czy plakac...
ex nie jest jeszcze moim exem ale juz prawie. ostatnio dalam mu do podpisania papier, ze zobowiazuje sie splacic mi to, co mi wisi. rozlozylam mu to kulturalnie na raty. Podpisal bez zadnego sprzeciwu. Niestety w tymze papierze nie ujelam samochodu (mojego, zarejestrowanego na mnie, mi niepotrzebnego).Zaczal skamlec, zebym mu je dala, ze on bedzie placil za niego raty, bo on bez auta jest ugotowany (jest PH). Najpierw nie chcialam, bo juz 2 razy mi nie dal na ta rate ale...mam niestety za miekkie serce. W rezultacie dopisal ze zobowiazuje sie splacac dodatkowo raty za auto. Mial mi pieniazki wplacic do wczoraj.
Nie musze chyba mowic ze pieniazki zobaczylam jak swinia niebo. Dzis przed poludniem pwiedzial ze wplacil mi, ale tylko czesc, bo wiecej nie ma. Ze skamlenia nic mu juz nie zostalo, ale za to zamienilo sie w hardosc, glos na zasadzie "i co mi teraz zrobisz?". No i zalazl mi juz ostatecznie za skore. WOJNA! Powiedzialam, ze jak do dzisiaj, do godziny 18 nie przyniesie mi reszty kasy albo nie odprowadzi auta pod blok, to jutro rano jego szef dowie sie o rzeczy, ktora wiem, ktora spowoduje, ze moze nawet wyleciec z roboty. Chyba o to mnie nie posadzal...I wiecie co zrobil?smile))
Zadzwonil do MOICH rodzicow z PLACZEM i powiedzial :"Bo ona mi kaze oddac auto, bo jak nie to mi swinstwa narobi w pracy". No rozwalil mnie dokumentnie. Rzadko mi sie to zdarza, ale mi na chwile slow zabraklo.
Nadmienie przy okazji, ze zostawil mnie bez zlotowki na zycie i doskonale o tym wie. Ale zapomnial o tym powiedziec moim rodzicom...
Co Wy na to? Bo ja sie jeszcze zbieram.....smile
Obserwuj wątek
    • niecierpka Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 11.05.05, 23:21
      Cześć.Odpowiedź na pytanie brzmi:mój.1.Również był PH,poręczyłam mu weksel na
      20,000 PLN w firmie,w której narobił jakichś machlojek,wyrzucono go
      stamtąd,więc od października mam komornika na pensji i będę go pewnie miała
      jeszcze przez 10 lat.Ex oczywiście umył sobie rączki od sprawy;w zeszłym roku
      mój ojciec wziął na raty nam telewizor za 2 tys.,samodzielnie spłaciłam 3/4
      owej kwoty(spłacając jednocześnie weksel i będąc w zagrożonej ciąży),a ta łajza
      jeszcze,gdy ten sprzęt nie był wykupiony,wyniosła go do lombardu,Wczoraj się
      dowiedziałam,że wyniósł mi z domu części od mojego kompa(podmienił na gorsze
      pod pretekstem naprawy,tamte części ulokował w kompie wspólnego znajomego i
      miał pecha,bo się dowiedziałam).I niestety nic nie mogę mu zrobić,gdyz jest za
      granicą.Na dziecko nie zostawił mi złotówki,a po porodzie biegał ze zdjęciami
      po knajpach i chwalił się,jaki to on nie jest super ojciec.
      Coż...Wiele innych podobnych historii mogłabym tu przytoczyć,ale...jakim cudem
      mieszkając z nim przez 4 lata,nie zauważyłam,że mieszkam ze złodzejem?
      • sheilla Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 12.05.05, 07:29
        He, he-w kwesti bycia żałosnym mój ex ma wielkie sznse bycia w ścisłej czołowcewink
        Otóż jego Wysokość ma prawie 30 lat, mieszka u i jest na utrzymaniu mamusi oraz
        babci (!!!), nie pracuje, jedyne dochody to stypendim doktoranckie. Odwagi
        starczyło mu tylko na to, aby kilka miesiecy temu (na wieść o ciąży) straszyć
        mnie i szantazowac, jak to Jego Wysokość wyjedzie z kraju i nigdy go nie znajdę...
        A teraz siedzi jak mysz pod miotłą, nie daje zanku zycia i trzęsie sie, że
        zażądam alimentów...
        Czyż to nie jest żałosne?
    • md0512 Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 12.05.05, 08:08
      Cześć !!

      Ha ha ha ha, no boki zrywam (przypomina mi to dzieci w piaskownicy)...
      Ale Tobie z pewnością nie jest do śmiechu. Musisz być twarda i stanowcza. Nadaj
      sprawie bieg prawny, czyli telefon do jego szefa, sąd, prokurator, komornik
      (masz stosowne dokumenty w ręku). Gad nie zasłużył na jakiekolwiek inne
      traktowanie. Teraz to już dla Ciebie obcy człowiek - litość mu się nie należy
      (biorąc pod uwagę jego działania w przeszłości).
      Trzymaj się... i walcz.
    • alina66 Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 12.05.05, 09:10
      To i ja zgłoszę kandydaturę smile
      Moj eks w trakcie niespełna dwuletniej samodzielnej działalności gospodarczej
      dorobił się ok 100 tys złotych długów (to efekt nieodpowiedzialności wskutek
      choroby alkoholowej).
      Część z nich to ZUS, ponieważ mimo zyczliwej rady nie zlikwidował przez rok
      działalności gosp (nie prowadził jej de facto w tym czasie), i ZUS sobie rósł.
      Zapewnił mi wskutek tego dwa lata rozpraw sądowych, wizyt komornika i innych
      atrakcji (mimo rozdzielności majątkowej i pdozialu majątku).
      A kiedy już wszystkie sprawy wygrałam, pozbyłam się komornika itd, to zwrócił
      się do mnie, że powinnam oddawać mu część alimentów (ściąga komornik), bo jemu
      brakuje smile
      • nnika5 Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 12.05.05, 09:14
        smile))))))))))))))))))))))))))))))))) Poprawilas mi humor od ranasmile) To jest chyba ten typ...Wszystko wie najlepiej i jest nieomylny i idealny...Naprawde sie nie zdziwie jak moj ex tez mi za jakis czas powie ze mu wlasny interes nie wypalil i moze bedzie mi dawal czesc alimentow zeby miec za co zycsmile)
    • mamaradzia Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 12.05.05, 09:14
      Podpisuje sie pod tym obiema rekami! Walcz o swoje! Gad pokazal na co go stac!
      On nie ma skrupulow wiec zapomnij o serduszku
    • beza_123 Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 12.05.05, 12:32
      Mój. Od ponad roku na moim utrzymaniu, frustracja, problemy z potencją,
      popołudniami na czatach robił za maczo. Wpadł na smsach od napalonej małolaty.
      • exteriorum [...] 14.05.05, 09:17
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • leeya Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 12.05.05, 13:16
      Zglaszam mojegosmile)))))))))))

      Ma zasadzone alimenty na byla zone. Po urodzeniu Julki chcial wniesc sprawe o
      zniesienie lub zmniejszenie tych alimentow. Wiec przyszedl do mnie z plikiem
      potwierdzen, zebym mu podpisala. Na tych potwierdzeniach jak byk stalo, ze od 8
      miesiaca ciazy placi mi alimenty w wysokosci 1000PLN miesiecznie. Buahahaha.
      Jak powiedzialam, ze ok, podpisze, ale poprosze o polowe tej kwoty przed
      podpisaniem, to zrobil mi scene, ze nie ma pieniedzy, ze jak tamtych nie
      zmniejsza mu to nic nie bedzie MI placil i ze JAK ZWYKLE mu utrudniam.
      Pikanterii dodaje fakt, ze jego byla zona ma wyzsze wyksztalcenie, ex natomiast
      kupuje dom dla "swojej nowej rodziny" a ja nie zobaczylam ani zlotowki od kiedy
      Julka sie urodzila. Ani przed jej urodzeniem.

      Leeya
      • axel11 Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 13.05.05, 16:40
        Dzien dobry dziewczyny smile
        Alez sie rozrasta ten klub zalosnych exow. Jestem tu zupelnie nowa, wiec na
        powitanie dorzuce mojego: Od pieciu lat darcie pyska o pieniadze, wrzask "idz
        wreszcie do roboty" kiedy siedze z maluchem przy piersi, wyjazdy na wakacje
        beze mnie i synka bo Jego Wysokosc ma pieniadze, a ja nie (co za paranoja...),
        zakup starej motorowki i reperowanie jej dniami i nocami "bo zawsze o takiej
        marzylem", a kiedy sie wyprowadzilam - placz, ze jakos mu sie budzet rozwalil i
        dlugi sie same porobily, wiec czy moze przyjsc mieszkac...
        Przy czym oczywiscie wyzsze wyksztalcenie i buzia pelna teorii o wychowaniu,
        znajomosci siebie samego itd.
        Cale noce moglabym opowiadac.
      • capa_negra Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 13.05.05, 18:33
        Wiesz leeya ile razy czytam o twoim ex tyle razy boje sie, żeby sobie krzywdy
        nie zrobić smile
        Albo mam sie ochote turlac ze śmiechu, albo walę szczeną o podłogę.
        Mam jedynie nadzieję, że załozyłaś sprawe o alimenty.
        • leeya Capa teraz NA PRAWDE uwazaj na szczeke:) 13.05.05, 20:08
          Adres biura developera domu znalazl u mnie na kompie, mam te stronke dodana do
          ulubionych, bo bylam zainteresowana ich oferta.(A wlasciwie juz podpisalam
          umowe przedwstepna i wplacilam pierwsza ratesmile))) To jest blizniak, druga
          polowke kupuje moj kolega z pracy z rodzina.) Ex natomiast pojechal, obejrzal i
          tak sobie wymyslil, ze najlepiej jakbym ja zostala jego sasiadka w tym
          blizniakusmile)) Zebys slyszala jego argumenty zasmile)) Jeden mnie rozwalil:
          Przeciez zawsze bedziesz mogla NAM Julke podrzucic, jak bedziesz sie chciala
          wypuscic sie w miasto. Buahahaha.

          Leeya

          PS. Pozew zlozony, czekam na wyznaczenie daty rozprawysmile
          • agnieszka3613 Re: Capa teraz NA PRAWDE uwazaj na szczeke:) 13.05.05, 20:54
            Cześć dziewczyny. Ja też jestem tu nowa i z "ciekawościa" czytam wasze
            historie. Fakt, jestem już 5 lat po rozwodzie ale to co wyprawiał mój eks zanim
            do tego doszło.... Działalność gospodarcza i długi na około 100 tys. m.in. na
            panienki z agencji. Wyobraźcie sobie, zniknął pewnego dnia a ja różnymi drogami
            dowiedziałam się gdzie spędza upojne noce. A tu nagle do sklepu wpada mi gruba
            baba z dwoma oprychami bez karków i pyta o niego. Ja na to, że nie wiem i nie
            obchodzi mnie to. No to ona każe mi płacić za panienki, które zamówił/i nie
            skorzystał, bo miał za dużo wypite..jaka szkoda....../ bo jak nie, to mi
            zdemolują sklep te dwa bandziory. Zadzwoniłam na policje. Ale to nie koniec. Za
            dwa dni zjawił się "pan i władca" i chciał pożyczyć kase, bo musi uregulować
            długi w agencji. O matko.... Teraz się z tego wszystkiego śmieje, ale wtedy, te
            6 lat temu to byłam na samym dnie przez gnojka.
            • marcepanna leeya 14.05.05, 17:32
              Ja tez ile razy czytam o Twoim Bylym Starym to dech mi zapiera, zwlaszcza ze to
              jakis doktorek
              Zastanawiam sie tylko co sie dzieje ze fajne, inteligentne, przedsiebiorcze
              dziewczyny wpadaja w lapy takich roznych gniotow
              Generalnie starsi faceci sa do niczego, zreszta powiedzmy sobie szczerze :
              ktora babka rozwodzi sie z dobrym mezem i ojcem swoich dzieci?
              Jaja!!!
              No i co Leeya ci pozostalo teraz: alimenty !
              Swoja droga pisalas kiedys: nie chce nic od patalacha -twoje slowa
              Ale niby dlaczego mialabys mu darowac?
    • sylszu Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 16.05.05, 22:08
      Witam po raz pierwszy, mój ex jeszcze oficjalnie nie jest moim ex (sprawa w
      toku) ale już pokazuje na co go stać. Zaprosił nasze córki do kina i kazał im
      ode mnie kasę wziąć na bilety !!! Jak to usłyszałam to zdębiałam. I co Wy na
      to? smile
    • an-da Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 17.05.05, 14:14
      dopisuję mojego
      po rozstaniu, po wywrzeszczeniu, że jak to on przeze mnie życie marnuje, po
      upadku na dno (trwała utrata pracy, rodziny, przyjaciół) przyszedł i
      zaproponował, żebyśmy sobie drugie dziecko zrobili, bo on chciałby mieć już
      jakąś rodzinę smile)))
      na pierwsze dziecko oczywiście nie płaci, bo go nie stać...
      • chalsia Jak dla mnie absolutny numero uno :-( (n/txt) 17.05.05, 18:21
        Chalsia
    • virtual_moth Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 17.05.05, 18:36
      an-da, z tym drugim dzieckiem to rzeczywiście git, heheehhwink

      No to tera ja: ex nie płacił na córkę. Gdy miała trochę ponad półtora roku
      wniosłam pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty. Tydzień po tym, gdy się o tym
      dowiedział, zmienił front z agresywnego na przymilający się. Kulminacyjnym
      punktem były oświadczyny przez telefonsmile)) 3 dni później jednak wyzwał mnie od
      suk, bo jakoś nie chciałam się zgodzić na wycofanie pozwu (o czym informowałam
      go jeszcze przed jego płomiennymi oświadczynami). Do dziś nie rozumiem skąd u
      niego taka nagła zmiana uczućwink

      No i druga sytuacja: po tym, jak nie pojawił się na sprawie o ojcostwo i
      alimenty zadzwoniłam do niego i spytałam czy może mi podać swój adres pobytu
      (bo go nie znałam), bo policja go niedługo i tak będzie szukać i sobie tylko
      kwasów narobi. Nie podał mi, jednakowoż 2 tygodnie później, w mroźnym lutym
      zadzwonił do mnie i powiedział, że już nie mieszka tam gdzie mieszkał, tylko w
      parku, bo musiał opuścić tamto mieszkanie i teraz jest bezdomny.
      Jak teraz o tym piszę, to po prostu płaczę ze śmiechuwink))

      Pzdr

    • oliwija Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 17.05.05, 19:22
      a ja wam też coś dorzuce mój ex powiedział jak zadzwoniłam do niego z info o
      tym ze mała jest w szpitalu "zakłócasz mi plan dnia- co mnie to obchodzi" a tak
      wogóle to on udaje tkaiego kochanego tatusia!!!!! szok po wyjściu nie zapytał
      dziecka o zdrowie
      • kini_m Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 18.05.05, 01:38
        A ja też dołożę:
        Mimo że Exia jest ateistką to się obraziła że jeszcze nie ochrzciłem naszego
        dziecka.
        Jak nikt do niej nie pisze e-mejli to twierdzi że jej kasuję listy w skrzynce.
        A jak zapomni że już przeczytała e-mejle na swojej skrzynce (i przeglądarka to
        odznacza) to twierdzi że ja jej buszuję po skrzynce.

    • olimey Re: Ktory ex jest bardziej zalosny od mojego?:) 24.05.05, 12:50
      witam ,czytam i widzę,że jeden palant lepszy od drugiego.mój jak się dowiedzial
      ,że znoszą fundusz alimentacyjny zaśmial mi się w twarz mówiąc upier....niczy
      się tobie,no jasne mi,a że dzieci jeść nie mają co to on o tym niepomyślał
      ożenił się z babą z 4 dzieci i ponoć dobierał się do jej córek-panny ok 16-19lat
      dwie takie tam są-dowiedziałam się,że były w domu dziecka ta młodsza nadal tam
      jest,szlajał się po całych nocach,,,,,,,,,,,,,,dzieci odwiedził rok temu na
      komunii,miał im dać coś'po wypłacie daje do dziś,syn miał urodziny on z żoną
      jechał koło nas wołałam ich na torta ,chyba zapomniał o urodzinach syna,bo ona
      powiedziała,że mały ma urodziny,nie przyszli,powiedział,że był po wypłate a dla
      syna na nie ma prezentu no i nie wejdzie,mowię masz pieniądze to jemu daj a
      on,że ma grube mowię to ci rozmienię a on wsiadł w samochód i pojechał i takich
      sytuacji mam jeszcze chyba z tysiąc ,wasi exele są palanty ale takiego jak ten
      trudno znajść chyba żaden inny go nieprzebije,obecnie żona go utrzymuje jest o
      niego zazdrosna i myślę,że go okłada,bo to taka nie kobieta tylko babaaaa cy.a
      ma jak arbuz,więc jednym bije a drugim dobija hihihi.uśmiałam się w tym momencie
      aż mi lżej.pozdrawiam i zgnieć ja robala zero litości

      BO LITOŚĆ TO ZBRODNIA
      A RZEŻNIK TO MORDERCA
      pozdrawiam rozactwo się tępi,żeby nam było lżej a nie robakomsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka