wiosenna67
17.06.05, 10:20
wiem, że żeby był sens zgłaszać, że pan pomyłka nie płaci muszą minąć chyba 3 miesiące, czy tak?
a co jesli pan nie płaci dłużej, powiedzmy rok, ale w różnych wzgledów nie mogłam tego zgłosić po 3 miesiącach (pan spłaca pożyczkę, którą mu podżyrowałam, i nagle zaczął twierdzić, ze nie ma pieniędzy- wiem, dla mnie to żadne tłumaczenie- i może płacić tylko alimenty lub tylko pożyczkę, w praktyce od dwóch miesięcy nie płaci ani jednego, ani drugiego....)
czy nalegać, żeby spłacił pożyczkę, nic nie mówić o alimentach, a kiedy kredyt się skończy (w grudniu 2006) dobrać się do niego sądownie o alimenty?
czy podawać już zaraz po 3 miesiącach, bo może ściągają tylko 3 miesiące wstecz, i czekanie do końca przyszłego roku spowoduje tylko, że odpuszczę kilkanaście miesięcy?
jak to rozegrać?