dopisuje się do forum

11.10.05, 12:07
Cześć dziewczyny!
Mam prawie trzyletniego synka i jestem w czwartym miesiącu planowanej (a
jakże) ciąży.I właśnie rozpadło się moje małżeństwo- rozpadało się dość
gwałtownie od momentu kiedy okazało się ,że po intensywnych staraniach ja
jednak zaszłam w ciąże.Absurd całej sytuacji jeszce do mnie nie dociera, nie
mam nawet pojęcia gdzie i jak składa się pozew rozwodowy i nie mam pojęcia
jak sobie poradzę z dzieckiem, ciążą i prowadzeniem firmy.Gdybym nie była w
ciąży i nie była matką to pewnie zwinęłabym się w kulkę, paliła miliony fajek
i łykała psychotropy garściami a tak...muszę wstać i uśmiechnąć się do mojego
smutnego synka.Bo ja przeżyje moje złamane serce tylko nie wiem jak mam
przeżyć to,że moje dzieci nie będą miały takiego dzieciństwa jakie sobie dla
nich wymarzyłam, tylko takie smutne jak ja sama miałam.Skąd brać siły żeby
się nie załamać i żyć dalej, nie okazując rozpaczy przy małym?
    • margarita17 Re: dopisuje się do forum 11.10.05, 12:14
      idż do psychologa! Poukładaj sie wewnętrzeni. Dzieciom będzie ciężko, ale dasz
      radę i one dadzą. i nie jest powiedziane że nie będą szcześliwe. Jest jeszcze
      wiele przed tobą.
      Pewnie będziesz miała ponad rok wyrawany z życia, wiem, że jest ci bardzo
      ciężko, tym bardziej że jesteś w ciąży.
      Znajdz przyjaznych ludzi wokól siebie, rodziców, przyjaciół, którzy pomogą ci
      to przetrwać. Skup się na synku. Zajmij się sobą, zadbaj o siebie.
      i uwierzm za jakiś czas będzie dobrze.
      • mama_kotula Re: dopisuje się do forum 11.10.05, 14:21
        Nie załamuj się. Pociesz się, że każda z nas to przeszła.
    • anelam Re: dopisuje się do forum 11.10.05, 14:29
      Nie piszesz wiele o sytuacji i dlatego mam nadzieję, że przetrwacie ten kryzys
      i rodzina się nie rozpadnie.
      Moja się rozpadła a dojść do równowagi pomogli mi bliscy i... realizacja
      odwiecznych marzeń smile Sytuacja samotnej, pracującej matki nie pozwala poświęcać
      sobie za dużo czasu, ale z drugiej strony im więcej obowiązków tym większa
      mobilizacja i lepsza organizacja. U mnie zadziałało, chociaż nie ukrywam, że
      wyrwać się z deprechy nie było łatwo.
    • asmielaczek Re: dopisuje się do forum 11.10.05, 14:36
      cześć
      nie wolno Ci się załamywać!!
      i nie pisz że Twoje dzieci będą miały smutne dzieciństwo
      Wiem że samej nie jest łatwo ale to tylko od ciebie zależy jak będzie wyglądało
      wasze życie,
      kiedy mój już były mąż nas zostawił mój syn miał niecałe 5 lat teraz ma 7 i
      jest bardzo wasołym i pogodnym dzieckiem, jesteśmy naprawdę szczęsliwi.
      Z perspektywy czasy to wiem że dobrze się stało, a powiem ze bardzo przeżyłam
      rozstanie. Powoli zaczynam układac sobie życie i jesteśmy pogodni i szczęsliwi.
      Więc głowa do góry ty też dasz radę.
      Odczekaj trochę, poukładaj wszystko, przemyśl nie kieruj się emocjami.
      Czas naprawdę jest dobrym lekarzem i pozwala z dystansu widzieć pewne istotne
      sprawy.
      A jeśli nawet dojdzie do rozwodu to Ty masz rodzinę i masz dla kogo żyć.
      Trzymam kciuki i jak masz ochotę to napisz.

    • rosemary4 Re: dopisuje się do forum 11.10.05, 16:46
      Twoje dzieci będą miały najwspanialsze dzieciństwo - z kochającą je i
      szczęśliwą mamą!!!
      Pozdrawiam Ula
    • galia29 Re: dopisuje się do forum 12.10.05, 10:16
      Strasznie Wam dziękuje za ciepłe słowa.Wiem,że będę sobie musiała dać radę i
      sobie ją dam- mam gdzie mieszkać i z czego utrzymać dzieci a to już bardzo dużo.
      Tylko tak mi ciężko kiedy synek dopytuje gdzie jest tata.Niezależnie od
      stosunku jego ojca do mnie i do dziecka które noszę to ojciec syna bardzo kocha
      i chętnie utrzymuje z nim kontakt.Tylko ja już sama nie wiem, czy te kontakty
      powinny być częste , czy je ograniczyć ,żeby pozwolić małemu trochę zapomnieć i
      przyzwyczaić się do nieobecności ojca.Widzę ,że mały jest strasznie skołowany i
      nie wie co sie dzieje-szczęśliwie udało się uniknąć kłótni przy nim, no ale
      tego ,że tata z nami nie mieszka to już ukryć się nie da.Moja rodzina mieszka
      daleko i bladego pojęcia nie ma o tym co się dzieje,a sytuacja jest niewesoła
      od 3 miesięcy , bo ja jestem tak cholernie skrytą osobą,że nie potrafię
      opowiedzieć o sobie nikomu - tylko wam. pozdrawiam
      • mama_kotula Re: dopisuje się do forum 12.10.05, 10:30
        Czasem faktycznie łatwiej powiedzieć obcej osobie niż komuś bliskiemu, ja mam
        to samo...
        Pozdrawiam bardzo, bardzo ciepło
        Marta + Ich Dwoje
      • margarita17 Re: dopisuje się do forum 12.10.05, 10:34
        Powiedz krótko że tata już z wami nie mieszka, ale bardzo kocha synka i będzie
        go często odwiedzał. Nie rób nic na siłe , sytuacja się wyklaruje sama. Nie
        ograniczaj kontaktów jeżeli syn tego potrzebuje i ojciec jest do tego chętny,
        domyślam się że ci ciężko, ale dziecko może mieć tylko lepiej, kiedy będzie
        miało obojga rodziców. Oby zapał męża nie był krótki... porozmawiajcie razem z
        Małym, jesłi tego jeszcze nie zrobiliście.
        A rodzinie powiedz, nie duś tego w sobie, tym bardziej w twoim stanie.
        Psychologa polecam. Pomoże ci, wygadasz się , uśłyszysz patrę wskazówek ,
        bedzie ci lepiej.
        Pamietaj, bedzie dobrze. kobiety są bardzo silne! Dasz radę.
Pełna wersja