Dodaj do ulubionych

Zdecydowałam

07.11.05, 12:26
Po ponad 2 latach przestałam się litować smile)) Dziś idę do adwokata i zakładam
sprawę o alimenty. Jest mi ciężko, bo gdzieś tam we mnie coś jeszcze się tli.
Przez ten cały czas zadawałam sobie pytanie: dlaczego traktuję ojca mojego
dziecka lepiej od dziecka? Pracuję na 2 etaty, żeby zapewnić nam wysoki
standard życia i w ten oto sposób moje dziecko nie ma zbyt dużego kontaktu z
matką, ani z ojcem (który wcale o to nie zabiega). Postanowiłam zrezygnować z
części obowiązków, na rzecz czasu spędzanego z dzieckiem. Nie zarabiam mało,
nie brakuje mi do 1, ale czy to, że potrafię i daję sobie radę, ma zwolnić
ojca z obowiązku alimentacyjnego? Od kiedy urodziła się moja córka
zabiegałam, o to, aby miała kontakt z ojcem, już dłużej nie mam siły, i nie
chcę płacić mu (był układ ja nie podaję sprawy o alimenty, on regulanie
spotyka się z córką - dotrzymany tylko z mojej strony) za zainteresowanie
naszym dzieckiem. Co myślicie? szczerze powiedziawszy ja czuję się podle,
jakbym zdradzała siebie, swoje ideały no i ta duma (przecież sama dam radę,
łaski od NIEGO nie potrzebuję). Jednak mam świadomość, że jeśli mnie
przydarzyło by się cokolwiek, moja córka wyląduje na bruku, pewnie moi
rodzice wszystkim by się zajęli, ale i tak już dużo mi pommagają, więc myślę,
że nie mam prawa obciążać ich dochodzeniem ewentualnych roszczeń wobec ojca
dziecka. Co poniektórzy stwierdzą, że wtedy ojciec mógłby zająć się
dzieckiem, odpada nie jest i nie będzie zainteresowany.....
DZIEWCZYNY, napiszcie proszę co myślicie i trochę mnie wesprzyjcie, please,
szczerze powiedziawszy, to bywanie na tym forum, pomogło mi w pewnyych
przemyśleniach i podjęciu tej decyzji, tak więc, dzięki
Pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • anetina Re: Zdecydowałam 07.11.05, 12:50
      a ja chyba się jeszcze utrzymuję honorem, jeśli moge to tak nazwać
      ale tak poważnie, u mnie zaważyło to, żeby syn nie musiał w przyszłości płacić
      alimenty "ojcu"
      bo to pewnie by tak się skończyło
      teraz jest już ktoś inny w naszym życiu
      a Mały zdecyduje w przyszłości, co zrobi ze swoim "ojcem"
      • marghetithka Re: Zdecydowałam 07.11.05, 12:56
        anetina napisała:

        > a ja chyba się jeszcze utrzymuję honorem, jeśli moge to tak nazwać
        > ale tak poważnie, u mnie zaważyło to, żeby syn nie musiał w przyszłości
        płacić
        > alimenty "ojcu"
        > bo to pewnie by tak się skończyło
        ja niestety wcześniej o tym nie pomyślałam, w akcie urodzenia dziecka wpisany
        jest ojciec (po wielkiej batalii) i póki co ma pełnię praw, łudzę się jescze
        nadzieję, że może kiedyś z nich skorzysta, niekoniecznie w przypadku
        alimentacji dziecka na jego osobę,
        pozdrawiam i dzięki
        • anetina Re: Zdecydowałam 07.11.05, 13:19
          ja nie dałam praw
          nie zgodziłam się na uznanie dziecka
          jest tylko ustalony ojciec
          • anetina Re: Zdecydowałam 07.11.05, 13:43
            wielokrotnie żałowałam, że nie chciałam alimentów
            byłoby lepiej finansowo, ale i tak sobie dajemy radę

            teraz to nawet nie przysługuje mi na dziecko zasiłek rodzinny

            nie mamy kontaktu z "ojcem"
            nie chce, a ja nie narzucam

            Mały sam zdecyduje
            póki co nawet się nie znają
            nie widzieli się

            teraz Mały woła TATA na M.
            nie wiem, czy mam się cieszyć, ale jak widzę ich szczęśliwe twarze
            to się cieszę
            kocham ich obydwóch
            i mam nadzieję, że damy radę ułozyć sobie życie w trójkę
            wierzymy w to
          • marghetithka Re: Zdecydowałam 07.11.05, 14:00
            anetina napisała:

            > ja nie dałam praw
            > nie zgodziłam się na uznanie dziecka
            ja niestety dałam i zabiegałam, bo wciąż miałam nadzieję, że jednak dorośnie i
            pokocha własną córkę (co do tego nie ma wątpliwości, bo żeby mi dokopać zażądał
            zrobienia testów DNA i je zrobił!!!!)
    • virtual_moth Re: Zdecydowałam 07.11.05, 13:51
      No i dobrze. Weź tylko pod uwagę, że jeśli wniesiesz sprawę o alimenty, tatuś
      może się na wieki na dziecko "obrazić". Tyle że może to nawet lepiej... Po co
      dziecku ojciec, który się obraża na to, że musi płacić alimenty.

      Pzdr
      • marghetithka Re: Zdecydowałam 07.11.05, 13:58
        virtual_moth napisała:

        > No i dobrze. Weź tylko pod uwagę, że jeśli wniesiesz sprawę o alimenty, tatuś
        > może się na wieki na dziecko "obrazić". Tyle że może to nawet lepiej...
        Biorę, wiem, szczerze powiedziawszy, to lepiej jeśli zrobi to teraz, niż za
        parę lat, teraz jest jeszcze szansa, że córki aż tak to nie zaboli, niż miałoby
        to nastąpić za następne kilka lat
        dzięki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka