nilka13
16.11.05, 23:08
Pojawiły się kolejne wszechwiedzące osóbki, a mnie się flaki przewracają,
kiedy czytam o sypianiu z kim popadnie, o mnożeniu się jak kotka, że dobrze
wam tak, boscie złośliwe, że jeszcze życia nie znacie, smarkate...
rzygać mi się chce.
Jestem dobrą mamą. Wychowuję swoje dzieci, podczas gdy ich ojciec praktycznie
dał nogę. I, chociaż wszechwiedzącym zdaje się to być dziwne, stało się to po
wielu latach (8-9)stałego, dosyć satysfakcjonującego związku. Po prostu mój
mąż spaprał tę część życia, która nazywa sie RODZINĄ.
I tyle.
Do rzeczy: ja dziękuję uprzejmie mikawi, dominice (nicków nie chce mi się
wymieniać), kiniemu, tacie adriana, irce, brzozie i kilku innym osobom,
dzięki którym forum przeznaczone dla kobiet takich jak ja straciło rację bytu.
Dość waszego niczym nieuzasadnionego poczucia wyższości, odwrotnie
proporcjonalnego do poziomu wartości moralnych.
Ja nie zamierzam dłużej czytać bredni.
Bawcie się beze mnie.
Nilka