agaada72
05.01.06, 13:02
Hej Dziewczyny
rok temu prechodzilam trudny okres,pisalam,zalilam sie,balam i nie wiedialam
co dalej bedzie ze mna i z moim niepelnosprawnym synem,mialam trudnosci z
wynajeciem mieszkania-wynajelam,chociaz musialam sklamac,zyje nam sie
dobrze,Jedrus przestal chorowac,okropne przezycia odchodza w zapomnienie-MAMY
WRESZCIE SPOKOJ!jest nam dobrze,chociaz sa problemy finansowe-niestety
zabrano mi dodatek dla matki samotnie wychowujacej,bo mam alimenty na
papierze a ojciec syna ma obywatelstwo USA,wiec nie wiadomo ile to potrwa.Na
szczescie wiem gdzie mieszka i pracuje wiec sprawa zajmuje sie wydzial
wizytacyjny sadu okregowego a co z tego wyjdzie-zobaczymy,bo niestety ze
stanami nie mamy zadnej konwencji podpisanej i wszystko zalezy od dobrej woli
jakiegos amerykanskiego urzednika,ale jestem dobrej mysli i pelna
optymizmu,wierze,ze teraz wszystko bedzie dobrze a najwazniejsze,ze mam
zapal,aby sprostac wszystkiemu co przyniesie ten rok i Wam tez tego zycze-
naprawde,uwierzcie,ze wszystkie beznadziejne teraz sytuacje,kiedys beda tylko
wspomnieniem,musicie tylko byc wytrwale i wierzyc,mocno wierzyc,ze bedzie
dobrze,musi byc dobrze!Pozdrawiam mocno,mocno i DZIEKUJE wszystkim,ktore rok
temu pomogly mi przetrwac trudne chwile!