jufalka
12.02.06, 12:57
Żałuję, że byłam tak głupia, nieodpowiedzialna, naiwna/ufna, że dopuściłam do
zaistnienia tej sytuacji. Że mam dziecko (tzn jestem w ciąży) z takim
beznadziejnym facetem, który oszukiwał mnie przez cały czas, żeby zaciągnąć
mnie do łóżka. Mówił nawet, że mnie kocha. Jak byłam z nim to on nadal był w
związku z matka jego pierwszego dziecka, tylko ona wtedy akurat wyjechała.
Mnie gadał, że z nią już nie jest. Jej nic o mnie nie powiedział. Oszukiwał
nas obie. Ostatnio wysłałam mu smsa, a jego telefon miała akurat ona.
Zadzwoniła do mnie i jej wszystko powiedziałam. Ona mi też. Od tego czasu on
się do mnie nie odezwał. Biedaczek, wszystko się wydało. (Natomiast ona
zadzwoniła parę razy, żeby wyjaśnić, lub spytać jak się mam). Nawet nie wiem
jak można być kimś takim jak on, żeby tak oszukiwać! To jest nie do pojecia!
Gdybym wiedziała, najprawdopodobniej nigdy by się to nie stało. Ale ja
myślałam, że on coś czuje do mnie.
No ale teraz się zastanawiam, czy to nie wpłynie na mój stosunek do
dziecka.
Szczególnie, że wiem już iż to będzie chłopak. Boję się, żeby nie był podobny
do tatusia. Oczywiście tego nie chce bo co dziecko jest winne.