Rzadko zabieram głos, czytam dość regularnie. Smutne jest to nasze forum.
Problem goni problem, łza za łzą i ten okropny niepokój "co będzie jutro". I
te chwile, kiedy się patrzy na twarzyczki naszych śpiących dzieci, przełyka
się gorycz, zaciska zęby, bo przecież jest dla kogo, dla tych
najcudowniejszych istotek na świecie, bez względu na to czy są to
niemowlaczki, czy dużo starsze dzieciaczki.
Ale wiecie co tak sobie myślę, że musi być lepiej. Za oknem coraz więcej
słońca, zieleni, na drzewach pączki, pierwsze przebiśniegi. Przecież każda z
nas zasługuje na wszystko, co najlepsze. Na spokój, szczęście, poranną kawę
czy herbatę wypitą z uśmiechem. I wiem, że prędzej czy później każda z nas
się tego doczeka

))
Ja już się doczekałam i tego Wam Kochane bardzo życzę.