Dodaj do ulubionych

Jaka wysokość alimentów?

03.05.06, 00:45
Witajcie, być może bedziecie w stanie powiedzieć mi jak to w praktyce bywa...
Zamierzam założyć sprawę o alimenty, jesli ex nie będzie placił na małą. I
teraz tak: jestem studentką, fakt, pracuje, ale formalnie pracy nie mam.
Studiuję dziennie, on ma dobrą pracę, jednak spory kredyt do splacenia. Jak
wysokich alimentów mogę się domagać? Ile w ogóle mogą mi pryznac? Z góry
dzieki...
Obserwuj wątek
    • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 19:11
      Przede wszystkim policz ile Tobie potrzeba na dziecko... bo od tego zależy to
      ile dostaniesz smile
      Poniżej masz linka do strony z przykładowym wyliczeniem smile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34954Pozdrawiam,
      Towerek
      • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 19:13
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34954
        jeszcze raz link :smile
        Pozdrawiam,
        Towereksmile
    • natb Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 19:21
      Ja liczyłam, zbierałam rachunki i kwitki, nie miałam pracy, dochody z umów
      sporadyczne i śmieszne, córka miała parę miesięcy, eks zarabiał naprawdę duże
      pieniądze, co zresztą udowodniłam - dostałam 500 złotych. To taka podobno
      'zwyczajowa' kwota. I tak się cieszę, że przyznano mi 'aż tyle'... Moja rada - w
      kwestiach forsy nie ma co ufać na tzw. słowo. Mój eks proponował mi 'układ',
      mówił 'niech przyznają 200 zł, a ja i tak Wam będę dawał więcej'. I co? I nic.
      Trzymaj się ciepło
    • tataadriana Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 21:32
      ocenzurowany komentarz do wyliczenia z linku znajdziesz tutaj:
      www.tataadriana.republika.pl
      • tataadriana Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 21:33
        www.tataadriana.republika.pl
        spieszę się czy co?
        • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 22:07
          Tak z ciekawości zapoznałam się z wyliczeniami na podanej przez przedmówcę
          stronie... czy to jest jakiś żart? buty dla dziecka 40zł? Przepraszam gdzie Ty
          mieszkasz? ja za jedną parę butów dla dziecka (zaznaczam że takich z atestem
          zdrowej stopy) płacę od 80 nawet do 140 zł!! Za kapciuszki do żłobka od 35 zł!
          za skarpetki od 3,50zł, za rajstopki ok 12-14 zł... kalosze w Auchan (czyli bez
          żadnych atestów) kosztują 35 zł... 2 pary spodni w roku?? Może tak jest u 7-
          latka... chociaz też nie chce mi się wierzyć... u mniejszego dziecka... jeszcze
          jak akurat uczy się nie robić w pieluszki... 2 pary spodni...heh... już widzę
          kochanego tatusia ręcznie piorącego te 2 pary spodenek... bo przecież pralki
          nie opłaca się włączać... buahahha... no i dalej t-shirt za 5 zł??? błagam
          powiedz gdzie się to kupuje... u mnie takich nie ma!
          Po zapoznaniu sie z całością wyliczeń... stwierdzam, że żyję na jakiejś innej
          planecie... o to za absurdalne wypiczenia!

          A... i jeszcze jedno... to dla autorki postu... Nalezy pamiętać, że po
          rozstaniu rodziców.. życie dziecka nie ma się pogorszyć ani polepszyć... ma być
          takie samo... jakie byłoby gdyby byli razem... tak więc nie stosuj czasem
          minimalnych kwot w obliczeniach... smile
          pozdrawiam,
          Towerek
          • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 22:46
            Hehe wink Towerku smile Tataadriana jest znany z oszczednosci wink)) Szczegolnie.,
            jesli mozna zaoszczedzic na alimentach tongue_out
            • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 22:53
              smile chyba faktycznie lubi oszczędzać na dzieciach smile a... i oczywiście nie
              chodziło mi o "wypiczenia", ale o "wyliczenia" smile To tak dla jasności smile
              Pozdrawiam,
              Towerek
              • bojana Re: Jaka wysokość alimentów? 03.05.06, 23:14
                Określenie "wypiczenia" przynajmniej oddają istotę komentowanej twórczości
                intelektualno-ekonmicznej, co z lubością skonstatowałam czytając Twój postsmile
                • julasia1 Re: Jaka wysokość alimentów? 04.05.06, 08:50
                  Dziękuję Wam bardzo za pomoc.
                  Dziecko dopiero się urodzi - za miesiąc. Nie wziełam od niego przez ciążę
                  pieniędzy, moze to głupie bylo, ale różnie czlowiek przyjmuje swój los.Na pewno
                  podczas ciąży nalezało mi się parę zł, pomimo że pracuję. W razie czego chyba
                  moge też domagać się zwrotu z wyprawki lub cześciowego pokrycia kosztów ciąży?
                  Badania, wizyty etc...
                  • zakreta1881 Re: Jaka wysokość alimentów? 04.05.06, 11:45
                    tak mzoesz zwot kosztow wyprawki na pol sie dzieli, i jesli jets sparwa w
                    sadzie a amsz adwokata mzoesz te zubiegac sie o zwrot, tylko pamietaj z e
                    wpozawi musisz zaznaczyc ze chcesz tez ksozty utrzymania cie zprzez ciaze
          • kasia_kasia13 Re: Jaka wysokość alimentów? 07.05.06, 17:45
            >Tak z ciekawości zapoznałam się z wyliczeniami na podanej przez przedmówcę
            > stronie... czy to jest jakiś żart? buty dla dziecka 40zł?

            Ja jeszcze rozumiem, kupowanie tanich ubran, gdy kasy nie ma. Ale buty,
            porzadne buty dla dziecka, to ostania rzecz, na jakiej warto zaoszczedzic.
    • julasia1 Re: Jaka wysokość alimentów? 04.05.06, 09:02
      Do tatyadriana - akurat nie pomogłes mi, jakies te wyliczenia z lekka
      absurdalne są, choć faktycznie jesli chce się zrobić z dziecka ofiarę losu
      (pomijam przypadki kiedy ludzi zwyczajnie nie stać), nalezy takie własnie
      wyliczenia przedstawić. Rzeczywiście ten t-shirt za 5zł (fakt, w ciuchbudzie są
      fajne za grosze rzeczy, ale no bez przesady), to chyba jakiś jednorazowy! I tak
      samo adidasy -proponuję samemu zobaczyć jak to fajnie mieć buty za trzy dychy
      od Chinczyka - takie buty to sie co miesiąc kupuje. Nie wiem, no brak mi słów.
      Ciemnogród. A facet jak zwykle pokrzywdzony, bo na dziecko trzeba płacic.
      • zakreta1881 tatoadriana 04.05.06, 11:42
        nie ejstem zwolenniczka klotni na forach, popostu az z ciekawosc zagladnelam do
        tych twoich wyliczen i kurcze no serio mnie szok ogarnal

        prosze cie odpowiedz mi na pytania
        - co sie stanie ejsli dziecko w zimie przemoczy kurtke skoro ma 1 sztuke??
        - a co z cieplejsza bluza ?? jesli jest w praniu-bo zakladam ze czasem trzeba
        to zrobic- to twedy co zaklada te 3 lzejsze ??
        - koszulki dla mojego 2 letniego dziecka znalazlam za 9,90 i bylam szczerze
        zadowolona ze nawet wmiare dobrej jakosci za taka kase
        - spodenki kiedys znalazlam za 5 zl wiec tutaj moge podzielic sie wiadomoscia o
        tym
        - a koszulki nocne ?? tez 1 sztuka??

        nie rob z siebie - a nie bede nikogo obraza
        nie ejstem typem matki ktora chce naciagnac na jaknajwieksza kase....ja sama
        robie cokolwiek zeby dziecko mialo cos

        nie zapomnij o tym ze dzieci tym bardziej w wieku mojego szybko rozna i sie
        rozwiaja tak wiec z sezonu na sezon , trzeba kupic , nowe ubrania,kurtki, buty
        kalosze pizamy itd

        ja moge sobie pozwolivc na chodzenie w ciuchac z zeszlego rokuczy tam dalej
        wstecz ale dziecko z wystajacymi palsami z sandalek badz kosuzlka na pol
        brzucha jakos chyba nie czestym jest widokiem na ulicy ???

        i jeszcze raz nie chce robic burzy tylko jestem ciekawa twoje opini
        • agamagda Re: tatoadriana 04.05.06, 13:29

          Raju Ty znowu swoje.... Zrozum ta, że twoje wyliczenie jest tylko przykładem
          uwzględniającym tylko i wyłącznie twój poziom zarobków i poziom potrzeb Twojego
          syna. Inne wyliczenia są tak samo prawdziwe, jak twoje, tyle, że bardziej
          kompletne i biorące pod uwagę wyższy poziom życia, który mogą zapewnić rodzice.
          Pamiętaj, że poziom życia dziecka zależy od poziomu życia rodziców i ich
          możliwości zarobkowych. Jeśli Ciebie stać tylko na dwie pary spodni rocznie dla
          syna, to w porządku, to twój poziom, jednak duża część rodziców może sobie
          pozwolić i widzi koniecznosć zakupu większej ilości artykułów. Może po prostu
          uważają, że ich dziecko niekoniecznie musi wyglądać jak łajza i może się
          swobodnie bawić bez stresu, ze jak pomoczy kurtkę to nie będzie miało, w czym
          iść na drugi dzień do szkoły?. Więc nie narzucaj swojego wyliczenia, jako
          jedynego prawdziwego "nienaciąganego". Twoje wyliczenie jest może i prawdziwe w
          Twoim przypadku, ale na szczęście w Polsce nie wszyscy zarabiają 800 zł i spora
          rodziców ma kompletnie inne podejście do tego, co jest niezbędne, a co nie.
          Poza tym, troska o wychowanie i dobry poziom kształcenia też ma pewne koszty
          których Ty absolutnie nie uwzględniłeś w swoim wyliczeniu, zapewne oceniając ze
          8 zł na ksiązkę do religii to wystarczający wkład.
          Dla Ciebie 2 pary spodni dla 7-letniego dziecka jest wystarczający, ja kupiłam
          już od stycznia tego roku swojemu 4 pary spodni. Czy oznacza to, że wydaję za
          dużo? Sądzę, ze nie i mój Ex również jest tego zdania. Więc bądź tak miły i
          nie narzucaj swojego punktu widzenia jako jedynego słusznego ok.?
          • redtower Re: tatoadriana 04.05.06, 14:08
            A i jeszcze jedno... wspaniały tatoadriana... zgodnie z informacjami zawartymi
            w rządowym programie dotyczacym startu przeciętnego pierwszoklasisty w roku
            2005r. koszt samych pordęczników wynosi ok. 100 zł!
            Poniżej link:
            www.oskko.edu.pl/oskko/wyprawkaszkolna2005_pliki/wyprawka2005.htm
            polecam §4 pkt. 4.
            Sądzę, że w programie rządowym nie przesadzano z cenami, a jednak jakoś więcej
            im wyszło... niesamowite, że rodzic wycenił potrzeby szkolne swojego dziecka
            nia mniej...ehhh..

            Towerek
            • tataadriana Re: tatoadriana 05.05.06, 11:40
              sorki, ale o tym będę mógł powiedzieć dopiero we wrześniu, jak dostanę wykaz
              podręczników oraz innych rzeczy do szkoły. na razie nie będę tego komentował
              ponieważ nie wybieram się w tym kwartale do księgarni. smile
      • tataadriana Re: Jaka wysokość alimentów? 05.05.06, 11:37
        i bardzo dobrze, bo primo nie są to wyliczenia tylko komentarz do wyliczeń
        (pelagi oczywiście), co niektórzy nie potrafią/nie chcą doczytać, sekundo każdy
        ma własną miarę ile wydaje na dziecko, przy czym niektórzy chcą wydawać więcej
        niby na dziecko, a dokładając do siebie.
        misiek jest u mnie w systemie przez pół miesiąca u każdego rodzica(od paru
        miesięcy)i jak na razie plotki, że wyżywienie 6-latka kosztuje 500zł jest
        absurdalne, bo jest tylko niewielka różnica w wydawanych dotychczas kwotach na
        wyżywienie. i to naprawdę nie jest to połowa tej sugerowanej kwoty. żużycie
        podstawowych mediów się nie zmieniło, więc można zarzucić nadal autorce tych
        wyliczeń, że albo ma gromadkę dzieci, na które chce alimenty, albo przynajmniej
        nie jest osobą w pełni świadomą tego co pisze w wyliczeniach.
        kwestia zakupów ubrań pozostaje taka sama - proszę sobie dokłądnie przeczytać,
        nie jest to podane na podstawie moich wydatków, których nie mam zamiaru
        ujawniać. jak zresztą wysokości płaconych alimentów, pomimo, że adrian przebywa
        u obojga rodziców. na razie smile
        pokrzywdzony się zdecydowanie nie uważam, jedynie widzę, że pokrzywdzone są
        osoby które nie dostają przynajmniej 2500zł na dziecko, aby spokojnie starczyło
        im na życie. żeby leżeć i pachnieć smile
        jak na razie starcza mi żeby płacić, dziecku dać dobrze zjeść i samemu się
        zabawić. czego wszystkim życzę oraz sobie smile
        pzdr
        • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 05.05.06, 17:12
          Smieszny jestes z ta zajadloscia do mnie tatoadriana.
          A ja moge sie posmac swobodnie. Bo mam alimenty takie, jak chcialam, dziecko ma
          wszystko, co powinno miec.

          A moje media, to moja sprawa smile I nie tobie czlowieczku to osadzac, bo od tego
          to sa sady, ktore juz wydaly wyrok w tej sprawie smile

          I niedobrze mi sie robi, jak ktos pisze:

          > i jak na razie plotki, że wyżywienie 6-latka kosztuje 500zł jest
          > absurdalne, bo jest tylko niewielka różnica w wydawanych dotychczas kwotach
          > na wyżywienie. i to naprawdę nie jest to połowa tej sugerowanej kwoty

          bo wyobrazam sobie, co musi jesc to biedne dziecko, jesli koszt tego czegos to
          mniej niz 250 zl miesiecznie. Mnie tyle, to kosztuje karma dla psa.

          Widzisz... niektorzy maja wyzszy standard zycia. I niech cie to nadal boli, bo
          to bardzo przyjemne smile
          • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 05.05.06, 17:30
            hehe...pelagaa... to fakt.. ja na kota wydaję miesięcznie ok. 200 zł, ale u
            mnie wchodzą w to też wizyty u weterynarza smile Ile twój pies waży?? smile))
            Codziennie pewnie Adrian happymeala tylko wcina, to będzie 9,99zł dziennie i
            niektórym może się wydawać, że to super sprawa dla dziecka smile mojemu Eks to na
            bank się tak wydaje smile
            Pozdrawiam,
            Towerek
            • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 05.05.06, 17:38
              > Ile twój pies waży?? smile))

              Hehe wink Nie wazylam go, ale cos kolo 30-35 kg bedzie wazyl wink
              Ja jak dodam weterynarza to sie w 200 zl chyba nie zmieszcze. Sam preparat na
              kleszcze zabija cena. A jedno zapalenie uszu kosztowalo mnie tez cos ze 2
              stowki. Ale wiesz smile Ja o MOJE zwierzeta i dzieci dbam i staram sie zapewnic
              to, co najlepsze smile
              A ze ktos sobie poujada, ze leze i pachne kosztem tych smiesznych alimentow, to
              juz jego problem smile Ja za takie marne grosze przyzc nie umialabym smile
              No ale niektorzy sa mistrzami oszczednosci, szczegolnie na dzieciach wink
              • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 05.05.06, 18:32
                smile)) kot nieco mniej waży..ale faktycznie jak był ostatnio biedaczek chory to w
                jeden dzień wydałam 120 zł sad może złożę pozew o alimenty na kota??? W końcu
                razem go kupiliśmy, a Eks tak go po prostu zostawił... ehhh... smile)))
                Ciekawe czy to możliwe?smile teraz to dopiero wyjdę na naciągaczkę smile))))))
                Pozdrawiam,
                Towerek
                • czerwone_korale Re: Jaka wysokość alimentów? 05.05.06, 18:50
                  redtower napisała:

                  > smile)) kot nieco mniej waży..ale faktycznie jak był ostatnio biedaczek chory to
                  w
                  >
                  > jeden dzień wydałam 120 zł sad może złożę pozew o alimenty na kota??? W końcu
                  > razem go kupiliśmy, a Eks tak go po prostu zostawił... ehhh... smile)))
                  > Ciekawe czy to możliwe?smile teraz to dopiero wyjdę na naciągaczkę smile))))))
                  > Pozdrawiam,
                  > Towerek
                  __
                  he he he-dobrewink
                  i warte przemyślenia;P
                • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 05.05.06, 21:22
                  Hahahahhahaha wink
                  Uchachalam sie smile))) Dobre dobre smile
                  A fe Ty naciagaczko tongue_out
          • tataadriana Re: Jaka wysokość alimentów? 07.05.06, 08:38
            pelagaa napisałasuspicious bo wyobrazam sobie, co musi jesc to biedne dziecko, jesli
            koszt tego czegos to
            > mniej niz 250 zl miesiecznie. Mnie tyle, to kosztuje karma dla psa.

            nie musisz się martwić. je dobrze i smacznie.
            ponadto CAŁY czas przerzucasz obowiązek utrzymania dziecka na jednego rodzica,
            tylko nie na siebie.
            typowe i żałosne smile
            pzdr
            • agamagda Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 10:46
              I ma bardzo urozmaiconą dietę:

              Śniadanie
              - kartofle odsmażane,
              Obiad
              - kartofle z wody
              Kolacja
              - kartofle ze skwarkami

              Śniadanie
              -kartofle odsmażane
              Obiad
              - kartofle na zimno
              Kolacja
              -kartofle zapiekane

              Śniadanie
              - kartofle odsmażane,
              Obiad
              - kartofle puree
              Kolacja
              - kartofle ze szczypiorkiem i cebulą

              Śniadanie
              -kartofle odsmażane
              Obiad
              - kartofle z zsiadłym mlekiem
              Kolacja
              -kartofle w mundurkach

              Śniadanie
              - kartofle odsmażane,
              Obiad
              - kartofle bez soli
              Kolacja
              - kartofle z białym sosem

              Śniadanie
              -kartofle odsmażane
              Obiad
              - młode kartofle z koperkiem
              Kolacja
              -kartofle gniecione z masłem


              • redtower Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 15:47
                Obawiam się że to całkiem możliwe...no dawaj tatoadriana... przedstaw prawdziwy
                jadłospis... smile

                Towerek
              • kammik Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 16:05
                Mnie z kolei zastanowilo to:

                > żużycie podstawowych mediów się nie zmieniło,

                Czyli że Adrian się nie myje albo pluska się w wodzie, ktorej wspanialomyslnie
                tatus nie spuscil po swojej kąpieli? Splukiwanie w toalecie odbywa sie raz
                dziennie? Ubran się nie pierze?

                Kwestię zaspokajania potrzeb wiecej niz podstawowych znakomicie zas oddaje
                zdanie "w tym kwartale nie wybieram sie do ksiegarni".
                • czerwone_korale Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 16:11
                  Kwestię zaspokajania potrzeb wiecej niz podstawowych znakomicie zas oddaje
                  zdanie "w tym kwartale nie wybieram sie do ksiegarni".
                  __
                  hehesmile
                  • agamagda Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 17:23
                    Ale niby po co?
                    Przecież już książkę za 8 zł kupił...
              • kasia_kasia13 Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 17:42
                Zaszalalas w tym pierwszym dniu ze skwarkami smile
                • czerwone_korale Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 17:47
                  kasia_kasia13 napisała:

                  > Zaszalalas w tym pierwszym dniu ze skwarkami smile

                  no właśnie..cebula przecież kosztuje;P
                  • kasia_kasia13 Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 17:52
                    czerwone_korale napisał:

                    > kasia_kasia13 napisała:
                    >
                    > > Zaszalalas w tym pierwszym dniu ze skwarkami smile
                    >
                    > no właśnie..cebula przecież kosztuje;P

                    Ups, a ja myslalam, ze chodzi o takie ze sloninki albo boczku wink
                    • czerwone_korale Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 18:00
                      kasia_kasia13 napisała:

                      > czerwone_korale napisał:
                      >
                      > > kasia_kasia13 napisała:
                      > >
                      > > > Zaszalalas w tym pierwszym dniu ze skwarkami smile
                      > >
                      > > no właśnie..cebula przecież kosztuje;P
                      >
                      > Ups, a ja myslalam, ze chodzi o takie ze sloninki albo boczku wink
                      ___
                      nie...no aż o takie wydatki nie posądzamwink
                      dlatego pomyślałam o cebuli a nie słonincewink
                      • pelagaa Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 21:06
                        Posiaklam sie prawie ze smiechu wink)))
                • agamagda Re: Przykład diety dla 7-latka wgTA 07.05.06, 17:48
                  kasia_kasia13 napisała:

                  > Zaszalalas w tym pierwszym dniu ze skwarkami smile

                  Niech tam, żeby nie było, że tatuś żałuje,
                  Niech dzieciak wie, że jest u tatusia
                  • asiouek synku, jak tata zrobi 07.05.06, 22:13
                    kartofle ze skwarkami
                    to nie ma bata...
            • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 07.05.06, 21:03
              > ponadto CAŁY czas przerzucasz obowiązek utrzymania dziecka na jednego
              > rodzica,
              > tylko nie na siebie.

              Widzisz przyznam nawet, ze chcialabym przerzucic ciezar utrzymania mojego
              dziecka w 100% na ojca, ale niestety nie moge tego zrobic, bo go zwyczajnie na
              to nie stac. Ponadto uwazam, ze skoro ja w 100% spelniam obowiazek wychowania
              dziecka, to on powinien spelniac w 100% obowiazek jego utrzymania. Niestety nie
              jest to mozliwe, bo za malo zarabia w stosunku do potrzeb mojego dziecka i
              naszego standardu zycia.

              Tak wiec to ty jestes zalosny twierdzac, ze za 600 zl da sie utrzymac 10-latka.
              Gratuluje ci oszczednosci. Ja tez zyc nie potrafie i nawet nie chce.
              • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 07.05.06, 21:07
                > Ja tez zyc nie potrafie i nawet nie chce.

                Milo byc oczywiscie:

                Ja TAK zyc nie potrafie i nawet nie chce.
                • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 07.05.06, 22:06
                  Ciekawe dlaczego u mnie sędzia uznał ze po 50% powinniśmy na dziecko płacić
                  skoro ja poświęcam Malutkiemu 99% swojego czasu...a kochny tatuś pewnie z 2%
                  swojego... hymmm...
                  nieco zniesmaczony Towerek
                  • virtual_moth Re: Jaka wysokość alimentów? 07.05.06, 22:38
                    redtower napisała:

                    > Ciekawe dlaczego u mnie sędzia uznał ze po 50% powinniśmy na dziecko płacić
                    > skoro ja poświęcam Malutkiemu 99% swojego czasu...a kochny tatuś pewnie z 2%
                    > swojego... hymmm...

                    No u mnie podobnie, jesli Cię to jakos pocieszycrying
                    • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 07:19
                      to może oznacza, że należałoby jednak jeszcze powalczyć... hymmm... kurcze ale
                      znowu pchać się w to sądowe badno...?? sad
                      Pozdrawaim,
                      Towerek
                      • virtual_moth Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 10:07
                        redtower napisała:

                        > to może oznacza, że należałoby jednak jeszcze powalczyć...

                        Wiesz, u mnie nie ma to większego sensu, ojciec dziecka się ukrywa i nie płaci.
                        Rozważam jeszcze dziadków, ale zastanawiam się czy zasądzono by więcej niż
                        wynosi zaliczka, raczej wątpię.
                        Pzdr
                        • kasia_kasia13 Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 10:19
                          virtual_moth napisała:

                          >
                          > Wiesz, u mnie nie ma to większego sensu, ojciec dziecka się ukrywa i nie
                          płaci.
                          >
                          > Rozważam jeszcze dziadków, ale zastanawiam się czy zasądzono by więcej niż
                          > wynosi zaliczka, raczej wątpię.


                          A moze pozwani dziadkowie "przypomnieli" by sobie adres syna?
                          • virtual_moth Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 10:25
                            kasia_kasia13 napisała:

                            > A moze pozwani dziadkowie "przypomnieli" by sobie adres syna?

                            Też wątpię. On się ukrywa nawet przed własnymi rodzicami.
                            Leczy mnie tylko Rutkowskiwink
                            • czerwone_korale Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 10:36
                              virtual_moth napisała:

                              > kasia_kasia13 napisała:
                              >
                              > > A moze pozwani dziadkowie "przypomnieli" by sobie adres syna?
                              >
                              > Też wątpię. On się ukrywa nawet przed własnymi rodzicami.
                              > Leczy mnie tylko Rutkowskiwink
                              ___
                              he he he-dobry pomysł virtual;P
                              on juz przecież pomagał jednej samotnej mamusiwink
                  • iludien Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 15:26
                    Witam wszystkich.
                    Moja sprawa o alimenty odbędzie się w najbliższy czwartek. We wniosku napisałam, że miesięczny koszt utrzymania naszego 8-miesięcznego dziecka wynosi 500zł. Domagam się przyznania mi 400zł. Czy to oznacza że dostanę połowę, czyli 250zł? (studiuję dziennie - ostatni rok, praca magisterska do obrony we wrześniu, nie pracuję).
                    • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 18:43
                      Nigdzie nie jest napisane, ze rodzice powinni w ROWNYCH czesciach partycypowac
                      w kosztach utrzymania dziecka. Napisane jest, ze OBOJE rodzice maja obowiazek
                      wychowywac i utrzymywac dziecko. W jakich proporcjach kazde z nich ma spelniac
                      swoje obowiazki, decyduje sad. Tyle, ze o ile do placenia wiekszosc facetow
                      jakos da sie zmusic, o tyle do opieki nad dzieckiem juz niestety nie. Dlatego
                      warto powalczyc, aby tatusiek nieangazujacy sie wychowywanie dziecka ponosil
                      wieksza czesc kosztow utrzymania dziecka.
                  • tataadriana Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 18:29
                    redtower napisała:

                    > Ciekawe dlaczego u mnie sędzia uznał ze po 50% powinniśmy na dziecko płacić
                    > skoro ja poświęcam Malutkiemu 99% swojego czasu...a kochny tatuś pewnie z 2%
                    > swojego... hymmm...

                    drogi towerku, doedukować się najwyższy czas. kupujecie panie drogie książki
                    po kilkaset złotych a liczyć się nie nauczyliście.
                    odpowiem na twoje bądź co bądź naiwne pytanie: ponieważ każdy z rodziców ma
                    obowiązek przyczyniać się do utrzymania dziecka w równym stopniu. natomiast
                    jeśli tobie nie podoba się że spędzasz z dzieckiem praktycznie cały czas, to
                    możesz się tym czasem oczywiście podzielić z ojcem dziecka. jeśli zaś nie
                    chcesz, co mniemam, że tak jest, to matką nie powinnaś się nazywać, lecz
                    właścicielką.
                    i to już nie jest ludzkie smile
                    • pelagaa Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 18:40
                      Alez ty niereformowalny jestes. Az niedobrze sie robi.
                    • redtower Re: Jaka wysokość alimentów? 08.05.06, 19:59
                      Tak ograniczonego człowieka jak tataadriana, to ja chyba nie znam... Co ma
                      liczenie do tego co napisałam???? Może Ty czytać ludziku nie potrafisz??
                      Po pierwsze... nigdzie nie napisałam, że męczy mnie zajmowanie się dzieckiem...
                      po drugie zrozum człowieku... skoro piszę, że tatuś poświęca dziecku 2% swojego
                      czasu to oznacza, że nie ma ochoty na więcej i tyle... Taki jesteś ograniczony,
                      że nie łapiesz? I nie mniemaj już więcej, i nie pisz mi jak powinnam a jak nie
                      powinnam się nazywać...
                      Lepiej zabierz się za szukanie pracy dla swojego dziecka, bo z taką ilością
                      przeczytanych książek i tak niewielkim zainteresowaniem taty kwestiami
                      edukacyjnymi... to on ma marne szanse na wielkie osiągnięcia...

                      Towerek
    • kasia_kasia13 Tatoadriana 08.05.06, 10:17
      Wytlumacz mi jedna rzecz. Ja naprawde rozumiem, ze kazdy zyje na takim
      poziomie, na jaki go stac. I jesli ktos zarabia malo, to i na dziecko jest
      malo. I moze faktycznie trzeba wtedy szukac tych T-shirtow za 5zl. Ale jesli
      ktos zarbia wiecej, to dlaczego mialby skapic dziecku???
      My na szczescie nie mamy wiekszych problemow finansowych, tworzymy pelna
      rodzine. Na dziecko wydajemy wiecej niz przecietnie, i sa to wydatki nie tylko
      typu jedzenie i ubrania, ale narty, rolki, rower, o takich rzeczach jak kino,
      ksiazki nie wspominajac. Oczywiscie wszystko to na miare naszych mozliwosci.
      Utrzymanie corki przewyzsza wielkrotnie Twoje wyliczenia. I zalozmy, ze bysmy
      sie rozeszli. Zakladajac, ze nasze zarobki by nie ulegly zmianie, uwazasz, ze
      wystepujac o alimenty powinnam uwzglednic tylko podstawowe, tanie wyzywienie,
      kilka ubrac i ewentualnie ksiazki do szkoly? Ze z powodu rozwodu rodzicow,
      dziecko powinno pozegnac sie ze wszystkimi przyjemnosciami, jakie dotychczas
      mialo, tylko dlatego, ze rodzice nie sa juz razem? Wiem, ze sa sytuacje, gdy
      standard zycia sie pogarsza. Kazde z nas moze stracic prace, powaznie
      zachorowac. Wtedy zaczyna sie zyc na nizszym poziomie, i dotyczny to wszystkich
      domownikow z dziecmi wlacznie. Ale rozwod to nie jest wypdake losowy, rodzice
      dalej zarabiaja tyle samo i nie ma powodow, zeby nagle zaczac oszczedzac na
      dziecku.
      A tabele Pelagi, tyle razy pisaly Ci dziewczyny, ze to przyklad, szablon. Kazdy
      wpisuje tam tylko te pozycje, ktore go dotycza i w kwocie takiej, jaka on sam
      wydaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka