Dodaj do ulubionych

Szacunek??

06.10.06, 11:38
Wydawało mi sie ze juz uporalismy sie z naszymy małżenskimi problemami choc
przyszły inne ( związane np. w mieszkaniem ktore wynajmujemy)i było już super
spokojnie. Ale wczorajszy dzien dał mi w kość. Mąż wsciekła sie ze nie działa
nowa myszka od kompa, ktora juz zreszta raz była wymieniana- chciał isc ją
wymienic. no i wkurzył sie ze nie umiem znależć faktury, wrzeszczal ze mam
burdel w papierach i takie tam niemiłe rzeczy. Za to ze sie na mnie wydarł
spytałam sie czy znowu mu zaczyna odpie.....ć? A on ze głupia c... jestem i
takie tam. Poszedł do sklepu wymienił myszke i wyszedł ponownie. O 2,00 w
nocy dzwonie gdzie jest i kiedy przyjdzie. Powiedział mi ze do domu nie
przyjde poki sie nie zmienię . Nie wiem o co mu dokładnie chodziło bo był
pijany, ale powiedział ze ja mam "miec do niego szacunek". I ze sie mam tak
do niego nie odzywac. A ja???? No i powiedział ze do domu nie wróci i ze
bedzie spał w aucie, a jak sie wkurzy to wyjedzie do Anglii. A dzis rano
wszedł do domu dał mi papiery z auta i wyszedł z psem na spacer. Mijam go
idąć z Małym do samochodu, Mały woła TATA TATA, a ten nawet sie do niego nie
odezwał. mam dosc.
Obserwuj wątek
    • kluchaleniwa Re: Szacunek?? 06.10.06, 11:50
      jesli sytuacja czesto sie powtarza,to chyba powinnas sie zastanowic nad
      wspolnym zyciem.nikt nie powinien cie obrazac,choc klotnie sa przeciez
      nieuniknione.a moze facet mial zly dzien?ja klocilam sie i w pierwszym
      malzenstwie i w drugim,ale te klotnie byly po prostu inne.sama musisz sobie na
      to odpowiedziec.dopoki kobieta kocha,to wybacza,ale sa rzeczy,ktorych nie
      wybaczy nawet ta kochajaca.
      • kkasperka Re: Szacunek?? 07.10.06, 00:41
        hmmm, ja miewam czasem podobnie, tylko moj M. kocha dzieci. pewnie tylko
        dlatego ze mna jest. swieta krowa na ktora nie mozna krzywo spojrzec i zlego
        slowa powiedziec. moja rodzina ze mna na czele to jego zdaniem kompletna
        porazka, w ogole nie zalezy mu na kontakcie z nimi...
        e tam, nie bede pisac nieskladnie. chcialabym, zeby mnie kiedys zdradzil i
        zebym mogla z czystym sumieniem odejsc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka