Dodaj do ulubionych

Prawniczka odpowiada!!!

10.11.06, 15:15
Witam wszystkich serdecznie!
Jestem prawnikiem i jednocześnie mamą 6 latka. Też całkowicie samodzielną
mamą smile i chętnie odpowiem na Wasze pytania na forum. Prowadzę też swoje
biuro prawne, więc w razie czego służe również bardziej kompleksową pomocą smile
Pytajcie, na pewno odpowiem !

Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • ewek3 Re: Prawniczka odpowiada!!! 10.11.06, 15:17
      witam serdecznie, przed cwila zamiescilam swoj post Konkubinat i alimenty,
      gdybys mogła na niego odpowiedziec byłabym wdzieczna, pozdrawiam
      • parrotka Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 17:03
        Witaj
        Czytałam Twojego posta. Odpowiedź pierwszej osoby jest bardzo trafna -
        rzeczywiście musisz "poszukać" jego źródeł dochodów. Ważne jest to, w jakiej
        formie prawnej jest prowadzona firma, w któej Twój konkubent pracuje - czy jest
        to działąlność gospodarcza, czy jest On adwokatem i prowadzi kancelarię
        adwokacką, czy może spółkę. Poszukaj w domu jakiegoś potwiedzenia jego
        zarobków. Oczywiście sądzę, że konkubent uznał dziecko w Urzędzie Stanu
        Cywilnego i ma ono jego nazwisko, bo jeżeli nie, to czeka Cię jeszcze ustalenie
        ojcostwa. Myślę, że powinnaś się jak najszybciej uwolnić z całej tej sytuacji,
        ale zró to mądrze, bo zostaniesz bez środków do życia. Najpierw zastanów się
        gdzie się z dzieckie wyprowadzisz, może do rodziny, albo przyjaciół. Przygotju
        sobie odpowiedni grunt do takiego kroku. Pamiętaj też, że sprawa o alimenty
        może trochę potrwać i musisz podać wysokość alimentów o jaką wnosisz. Musisz
        mieć pewność, że będziesz w stanie utrzymać się dopóki nie będziesz miała
        przyznanych świadczeń alimentacyjnych. Jeżeli będziesz miała bardzie
        szczegółowe pytania - służę pomocą smile

        pozdrawiam smile
    • pomorzanka83 Re: Prawniczka odpowiada!!! 10.11.06, 16:02
      czy moglabym prosic o podanie emaila lub nr gg albo skype.mam kilka pytan a
      nie chcialabym sie tu zbytnio rozpisywac.(zajeloby to sporo miejsca)
      bylabym bardzo wdzieczna.pozdrawiam.Aga
      • parrotka Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 17:05
        Witaj, podaję Ci mój numer gg: 9536925, to chyba jest najlepsza forma kontaktu.

        Pozdrawiamsmile
        • hirudina1 Re: Prawniczka odpowiada!!! 25.12.06, 22:42
          Witaj właśnie czytam Twój post. Ja zamieściłam swój notariusz. Szczerze mówiąc
          nie wiem co robić mam kredyt hipoteczny czyli jednym słowem mase długu dom i
          mężą który mnie zostawił dla innej.Teraz deklaruje że spłaci kredyt, zostawi mi
          dom ale wiem że w każdej chwili może się wycofać. Ktoś podpowiedział mi że
          powinnam załatwic to ugodą notarialną ale czy jest sens czy i z tego sie nie
          wycofa. Co sądzisz o mediatorach sądowych czy jest sens z nimi się kontaktować?
          Obecnie rozwodu chce przede wszystkim mąż ja może też ale wolałabym by miało to
          miejsce po spłacie kredytu ja teraz mu dam rozwód a on i tak nie bedzie płacił
          tego sie boję co robić?????
    • ewa014 Re: Prawniczka odpowiada!!! 10.11.06, 17:16
      Witam!
      Mam pytanie odnośnie prawa rodzinnego.
      Czy jest jakis przepis mówiący ,że ojciec dziecka może widywać się z nim tylko
      w obecności matki.
      Nie zależy mi na ograniczeniu kontaktów tylko do póki dziecko jest małe (ma dwa
      latka)odbywały się te kontakty pod moim nadzorem.

      Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
      • parrotka Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 17:09
        Niestety nie ma takiego przepisu. To sąd rodzinny decyduje o częstotliwości i
        sposobie kontaktów. Jeżeli nie ustalałaś tego przez sąd, trzeba będzie wnieść
        odpowiedni wniosek, chyba że jesteś w stanie porozumieć się z ojcem dziecka w
        tej kwestii. Dziecko jest na tyle małe, że nie sądzę, żeby wyrażono zgodę na
        kontakty bez Twojej obecności. Musiałabyś podać więcej szczegółów, żebym mogłą
        bardziej pomóc

        Pozdrawiam smile
        • ewa014 Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 19:11
          Bardzo dziękuję za odpowiedź.
          Mam nadzieję ,że jeśli będę musiała iść do sądu to faktycznie nie zostanie
          wyrażona zgoda na kontakty bez mojej obecności.

          Pozdrawiamsmile
          • mimula Re: Prawniczka odpowiada!!! 08.02.07, 23:34
            Potrzebuje wstepnej porady.Jestem zrospaczona. Mam synka, który ma pięć lat.
            Mąż wyprowadził się trzy tygonie. Mówi, że przeze mnie, bo jestem cholerykiem
            bo nie umiem trzymać w sobie emocji. W zasadzie to odszedł za coś co było dwa
            tygodnie temu ( czyli powtarzające się awantury moje zwiększone wymagania po
            pojawieniu się dziecka, no i też bo usłyszał jak żalę się na niego koleżance na
            kype cyt " bo go obgaduję" W tym utwerdza go jego mama o czym się z
            przerażeniem dziś dowiedziałam. No i o tym między słowami od teściowej ,że
            jestem niezrównoważona psychicznie ( leczę się na depresję od czasu jak
            pojawiły się problemy w małżeństwie)i że zabiorą mi dziecko. Kocham swego synka
            nad życie, to ja zawsze byłam bardziej aktywna w jego wychowywaniu. To ja ucze
            go grać w piłke - bo on nie lubi sie ruszać, to ja teraz przy nim jestem.
            Prosze powiedz mi orientacyjnie co mam robić, czy on może zabrać mi dziecko
            podając jako powód moje problemy z depresją.
            • mimula Re: Prawniczka odpowiada!!! 08.02.07, 23:35
              Pomyłka pszepraszam pomyliłam się odszedł za cos co było dwa lata temu
            • katepol30 sprawdz stronkę 09.02.07, 11:38
              Mimula,lepiej odwiedz ten link www.advokat.com.pl,ja już nie czekałam na
              odpowiedz tej prawniczki.
        • alicja611 jak zinterpretowac wyrok 11.11.06, 20:41
          wykonywanie wladzy rodzicielskiej powierza sie matce...., ograniczajac wladze
          rodzicielska pozwanego do prawa wspoldecydowania o istotnych sprawach zyciowych
          dziecka jak wybor szkoly, zawodu, sposobu leczenia , wakacji..........czy to
          oznacza ograniczone prawa ojca, a co do spotkan, to mam sie zgadzac na wszystko
          co ojciec chce np. ferie, terminy spotkan itp?
    • gwiazdka1232 Re: Prawniczka odpowiada!!! 10.11.06, 18:12
      parrotko, jestes kochana, ze chcesz pomocsmile
      ja zamiescilam watek- pytanie, jak poinformowac ojca dziecka o jego narodzinach?
      nie jestesmy razem, zostawil mnie pod koniec wrzesnia, mala sie urodzi w
      grudniu. a ja mam kupe zalu i uraz do niego, ale wiemze nie o mni tu chodzi.
      jak to zrobic, zeby bylo kulturalnie, ale chlodno?i zebym nie ponosila
      ew.konsekwencji na wypadek sprawy w sadzie. co radzisz?
      • parrotka Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 17:15
        Możesz mu wysłąś list, maila, albo nawet smsa. Forma Twojej wypowiedzi zależy
        od Ciebie. Na pewno musisz się zastanowić co dalej. Czy Twój były mężczyzna
        uzna dziecko, czy nie. Jeżeli tego nie zrobi, będziesz musiała zrobić sprawę o
        ustalenie ojcostwa. Inaczej nie możesz starać się o alimenty. Wiem, że jesteś
        przepełniona żalem, ale myśl o sobie i dziecku. Ojciec ma obowiązek płącić
        alimenty a bez pieniędzy będzie ci ciężko. Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania -
        chętnie odpowiem.

        POzdrawiam smile
    • kasiaiola1 Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 10:36
      Ja również prosiłabym o radę. Ma dwoje dzieci z konkubentem. Chcę załozyć
      sprawę o alimenty ponieważ nasz związek się rozpadł. On teoretycznie nie
      zarabia ponieważ nie jest zatrudniony ale w praktyce to wygląda innaczej
      ponieważ pracuje u swojego ojca. Są to ludzie zamożni. Chciałbym wiedzieć czy
      jest sens pozywać ojca moich dzieci ponieważ powie on w sądzie że nie ma
      dochodów co jest nie prawdą czy może odrazu pozwać dziadka dzieci?I na jaką
      kwotę mogę liczyć? Prosze o radę
      • atagadt Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 15:27
        kasiaiola1 napisała:

        > Ja również prosiłabym o radę. Ma dwoje dzieci z konkubentem. Chcę załozyć
        > sprawę o alimenty ponieważ nasz związek się rozpadł. On teoretycznie nie
        > zarabia ponieważ nie jest zatrudniony ale w praktyce to wygląda innaczej
        > ponieważ pracuje u swojego ojca. Są to ludzie zamożni. Chciałbym wiedzieć czy
        > jest sens pozywać ojca moich dzieci ponieważ powie on w sądzie że nie ma
        > dochodów co jest nie prawdą czy może odrazu pozwać dziadka dzieci?I na jaką
        > kwotę mogę liczyć? Prosze o radę

        Nie jestem ekspertem ani też prawnikiem ale mam pytanie co dajesz jeść dzieciom
        i za co je ubierasz i dajesz dach nad głową pomyśl i zadaj jeszcze raz pytanie?
        A co maja dochody ojca w spólnego z wysokością alimentów, potrzeby dzieci są tu
        wyznacznikiem, zażycz sobie 3 tysiące myślę że nie będzie problemu wg tego co
        napisałaś.
      • parrotka Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 17:19
        Będzie Ci ciężko udowodnić jego zarobki, chociaż nie jest to niemożliwe.
        Postaraj się o jakiś dowód, że on pracuje u ojca - zró zdjęcie, poszukaj w domu
        jakichś papierów, przelewów, wydruków z konta - czegokolwiek. Oczywiście nie
        znaczy to, że alimentów nie dostaniesz. Jeżeli konkubent jest młodym facetem w
        sile wieku, to jest jego problem skąd weźmie pieniądze. Poza tym rzeczywiście
        jest tak, że możesz pozwać o alimenty jego rodziców, ale najpierw musisz
        wytoczyć sprawę jemu.

        Pozdrawiam smile
        • kasiaiola1 Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.11.06, 23:32
          Na to że on tam pracuje są świadkowie. Nie wiem tylko czy na taka sprawe mozna
          wzywać świadkow. Tylko nie wiem tez czy ludzie nie nabiora wody w usta jak
          przyjdzie im zeznawać. Wyciągi z kont są, ale wszystko jest na jego ojca bo on
          jest właścicielem firmy ale za to konkubent ma zarejstrowane na siebie trzy
          samochody!!! Jako bezrobotny!!!! Pozatym do tej pory utrzymywał nas przez
          prawie 5 lat płacił za wynajem mieszkania ja nie pracowałam i dawał na dwoje
          dzieci więc sąd chyba się by zapytał skąd miał pieniądze przez te 5 lat? no nie
          wiem nie znam sie na tym ale tak by wypadało więc jeśli nie pracuje jak
          twierdzić mógłby przed sądem to skąd na to miał? On nie ma konta indywidalnego
          kozysta z kont ojca. Ojciec go nie rejstruje bo nie chcą płacić składek. Jak z
          tego wybrnąć? Będą kręcić bo to tacy ludzie są... Nie chcę wnosić pozwu poki
          nie będę wiedziała co mnie tam czeka...
        • cyganka0 od kiedy moze zabierac dziecko 25.12.06, 22:38
          witam przed chwila zamiescilam swoj post o wywozeniu dziecka do innego miasta
          (30km). Prosze odpowiedz bo umieram ze zmartwienia
    • zapalniczka5 Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 22:03
      Wraz z mężem i dizeckiem jesteśmy na utrzymaniu moich rodziców z którymi
      mieskzamy. Chcę się rozstać z mężem, ale boję się, bo czesto mi grozi, że
      odbierze mi dziecko. Już pisałam kiedyś watek o tym ,ale wszędzie jest tylko
      odpowiedź, że w Polsce jest prawo, że dziecko przysługuje matce i ojciec
      dziecka nie odbierze. Chciałabym zapytać jak to wygląda w rzeczywistości? Czy
      są potrzebne jakieś dowody, że jestesmy na utzrymaniu tylko moich rodziców
      (poza tym, że oboje nie pracujemy tylko studiujemy). Przecież teściowe mogą
      skłamać i powiedzieć, że nas utrzymują..... Jak długo trwa sprawa rozwodowa?
      Jaka jest szansa, że ojciec nie będzie mógł się widywać z dzieckiem? Nie chcę
      od niego nic, na alimentach tez mi nie zalezy.
    • pomorzanka83 Re: Prawniczka odpowiada!!! 11.11.06, 23:11
      Parrotka jeszcze raz wielkie dzieki!!!!!!!!! dla Ciebie za porade!!!!!
      Dla mnie Twoja porada jest na wage zlota! wiesz z jakiego wzgledu wink
      pozdrawiam goraco i super ze pomyslalas aby pomoc innym!!!
      DZIEKUJE!!!
    • biedronka1798 Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.11.06, 19:25
      Witaj,mam do Ciebie takie zapytanko...otóż w skrócie moja historia....mąż
      złożył pozew o rozwód bez winy, ja sie zgodziłam,jednak po paru miesiącach
      zmieniłam zdanie(miałam ku temu bardzo poważne powody),napisałam pismo
      procesowe,w którym wystąpiłam do sadu o zmiane decyzji z bez winy na orzeczenie
      o jego winie,niestety nie moge udowodnic ze mieszka z kochanką i dla niej mnie
      zostawił,bo wątpie zeby sie przyznał bo cały czas sie wypiera tego, moim
      jedynym dowodem,jeśli mozna to tak nazwac jest niebieska karta, chciałam sie
      dowiedzieć jakie mam szanse na to zeby wygrac te sprawe jesli mam tylko a moze
      az to...Nie chciałam tego wywlekac ale...musiałam...Dziękuje za radę z góry, i
      pozdrawiam
      • parrotka Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.11.06, 23:16
        Witaj

        Muszę Cię zmartwić - sama niebieska karta to trochę mało. Powinnaś zgłosić w
        prokuraturze fakt znęcania się nad rodziną. Wtedy jest większa szansa. Co do
        kochanki - a nie możesz pobawić się w detektywa? - zrobić trochę zdjęć,
        poszukać jakichś wspólnych znajomych, któzy by to potwierdzili? Ciężko będzie
        Ci udowodnić tą winę, ale nie rezygnuj i trzymam kciuki !!

        Pozdrawiam smile
    • zuzia284 Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.11.06, 23:31
      witam serdecznie.
      Za kilka dni mam rozprawę o przyznanie alimentów. Jak wyglądają takie rozprawy, jakie pytania może mi zadać sędzia? Jeszcze nigdy nie byłam w sądzie i prawdę mówiąc jestem cholernie zdenerwowana.
      Dzięki za odpowiedź.
    • perelkidwie Re: Prawniczka odpowiada!!! 13.11.06, 08:28
      Witam serdecznie,
      Rozwiodłam się w kwietniu br., sprawa przebiegła szybko i łatwo, z byłym mężem
      dogadałam się w wielu kwestich (alimenty, kontakty z dzieckiem, podział
      majątku).
      Natomiast nie mogę sobie poradzić z obelgami, jakie kieruje do mnie były mąż i
      jego rodzice, także w obecności synka (z ust synka wiem, że dziadkowie mówią o
      mnie złe rzeczy) Sytuacja ta powtarza się przy każdej wizycie dziecka u
      dziadków.
      Były mąż po każdym powrocie od jego rodziców nachodzi mnie i wypomina, zarzuca
      różne rzeczy, także w kwestii dziecka (jakoby źle ubrany, że płaci tak wysokie
      alimenty a dziecko wygląda byle jak, że alimenty wydaję na siebie, że jestem
      złodziejką itp.)
      Jak z tym walczyć, myślałam o powiadomieniu prokuratury, ale może są inne
      sposoby.
      Jeszcze w kwestii kontaktów ojca z dzieckiem, ustalone mamy iż ojciec dziecka
      zabiera go we wtorki i czwartki w godz 15 - 18, po stoczonej walce słownej eks
      przywozi synka do domu (twierdził, że to ja powinnam odbierać dziecko od niego)
      ale o różnych porach, co jest dla mnie bardzo kłopotliwe, tak samo w weekendy
      synek nie wraca o ustalonej porze a o takiej jaka byłemu pasuje.
      Wyprowadzając się zabrałam kilka rzeczy, mimo iż w akcie notarialnym dotyczącym
      podziału majątku zaznaczyłam, że wyposażenie mieszkania zostawiam jemu. Te
      rzeczy to: robot kuchenny, maszynka do mielenia mięsa i dywan (dywan mój
      panieński). Były chce zwrotu tych rzeczy, ja nie chcę mu ich oddać. Straszy
      sądem.
      I jeszcze kwestia telewizora, synek dostał od swojej prababci telewizor, były
      mąż pożyczył nam telewizor do czasu kupienia pzrzeze mnie nowego, teraz żąda
      zwrotu ja będę mogła zwrócić mu telewizor dopiero w grudniu, straszy policją.
      Wiem że sa to raczej bezpodstawne groźby, nie chcę ich natomiast słuchać i
      szukam paragrafu, przepisu, by skutecznie chronić siebie przed głupimi tekstami
      i groźbami eks.
    • kwiatuszek73 Re: Prawniczka odpowiada!!! 13.11.06, 12:59
      Mam za kilka dni sprawę rozwodową bez orzekania o winie.Ponieważ troszkę się
      denerwuję chciałabym dowiedzieć się jakie pytania mogą paść na sprawie , o co
      mogą pytać świadka? Pozdrawiam.
    • tatiana44 Re: Prawniczka odpowiada!!! 14.11.06, 22:23
      Witaj parrotko,
      Jutro mam pierwszą sprawę rozwodową.Chciabym rozstać się bez orzekania o
      winie,mimo pewnych dowodów winy meża(niebieska karta,obdukcja z wypisem ze
      szpitala,kilka interwencji policji i zdrada)w zamian za oddanie mi do zarządu
      naszej spółki cywilnej(50/50 udziałów)Maż ma drugą firmę tylko na siebie.
      Mamy jeszcze wspólność majątkową.Niestety,dotychczas mąż uniemożliwiał mi
      współrzaządzanie zadłuzając zarówno jego firmę jak i naszą spółke.Pod koniec
      maja zmusił mnie do podpisania kredytu grożąc rozwodem i więzieniem(za celowe
      działanie na szkodę firmy)
      W czerwcu opuscił dom ,mnie i troje dzieci i zamieszkał u kochanki.Od tego czasu
      z powodu jego absencji firma powoli bankrutuje.Myślę ,że ją celowo
      zdłuza,upłynniajac zyski na niewiadome cele.
      Wiem,że z umowy spółki wynika,że mam prawo współzarządzać nią jednak w
      rzeczywistości jest to nie do osiągnięcia(w skład s-ki wchodzą dwa sklepy,ale
      nie mam dostępu do ich prowadzenia)Jak mogę to prawnie osiągnąć?
      Polubownie nie ma szans.Czy korzystniej byłoby wypowiedzieć udziały w s-ce?
      Czy miałabym wtedy szanse na alimenty na siebie z powodu braku dochodów?
      Gorąco proszę o radę.
      • sauber1 Re: Prawniczka odpowiada!!! 15.11.06, 03:59
        tatiana44 napisała:
        .Czy korzystniej byłoby wypowiedzieć udziały w s-ce?
        > Czy miałabym wtedy szanse na alimenty na siebie z powodu braku dochodów?
        > Gorąco proszę o radę.
        >
        widziałem podobne sprawy na users.nethit.pl/forum/forum/tata/ i myślę że
        tam jest wiele gotowców, dobra strona i wiele wyjaśnia na te nurtujące pytania ,
        takie praktyczne rozwiązania widziane okiem fachowców ale to tylko informacja
    • inez78 Re: Prawniczka odpowiada!!! 15.11.06, 12:22
      Witam Parrotko!
      w lutym zostanę mamą -niestety samotnąsad obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim
      i pozostane na nim do końca ciąży, potem macierzyński, urlop wypoczynkowy i
      marzy mi się pozostać z maleństwem jeszcze kilka m-cy na wychowawczym,
      zastanawiam się więc z czego mogę skorzystać jako samotna (w kwestii alimentów
      dogadaliśmy się więc nie chcę jeszcze przechodzić przez traumę sądu)
      może Ty mi podpowiesz o co i gdzie mogę się ubiegać, czytałam o becikowym,
      jednorazowym zasiłku poporodowym 500zł, zasiłek rodzinny? wychowawczy? już się
      w tym gubię sad
      bardzo proszę o pomoc
      pozdrawiam
      • mira59 Re: Prawniczka odpowiada!!! 16.11.06, 00:11
        Po urodzeniu przysługuje Ci becikowe (1000 zł).
        Jeżeli nie przekroczysz dochodu 504 zł/os i będziesz miała dziecko uznane
        (wpisane nazwisko ojca w akcie urodzenia)żeby starać się o rodzinne musisz mieć
        zasądzone alimenty.I wtedy masz prawo ubiegać się o dodatek z tytułu urodzenia
        dziecka (1000 zł nie 500),rodzinne (48 zł),pózniej wychowawczy (ok.400 zł).
        Jeżeli nie przekroczysz dochodu jw.,a w akcie urodzenia będzie dziecko
        nieuznane masz prawo do rodzinnego (48 zł),zasiłku z tytułu samotnego
        wychowywania (170 zł),dodatku z tytułu urodzenia (1000 zł)i wychowawczego.
        Załatwiasz to w Urzędzie Miasta/Miejskim lub Gminy lub MOPS-ie (w zależności od
        wielkości Twojej miejscowości),pobierasz stamtąd wniosek,dołączasz akt
        urodzenia dziecka z peselem,zaświadczenie o dochodach z urzędu skarbowego,wyrok
        o alimentach(ugodę sądową).Wyczytałam,że pracujesz-więc idz do kadr i doptyaj o
        polisę ubezpieczeniową (pewnie jest grupowa)-przysługuje Ci - w zależności od
        towarzystwa - ileś procent za urodzenie dziecka.Tam też potrzebujesz akt
        urodzenia dziecka.
        • blanka71 Re: Prawniczka odpowiada!!! 16.11.06, 11:53
          dzięki Mira59
          ale rozumiem , że jeżeli dziecko będzie miało nazwisko ojca a ja nie pójdę do
          sądu (tutaj się wstepnie dogadaliśmy, a mnie sąd przeraża)to dostanę tylko to
          becikowe i kaskę z ubezp. grupowego? a na wychowawczym na nic już nie mogę
          liczyć sad?
          • mkm0000 Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.12.06, 13:47
            A ja mam pytanie ile kosztuje napisanie pozwu u adwokata. Byłam 2 razy u
            adwokata, żeby dowiedzieć się co i jak i za każdym razem porada kostowała ok
            100 zł. Teraz chcę iśc zeby pani adwokat mi pomogła napisać pozew bez orzekania
            o winie za porozumieniem stron i nie wiem czy policzy mi tak jak za
            standartową wizytę czy jest jakaś inna opłata. Z góry dziękuję za odpowiedź
            • dalia3 Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.12.06, 17:43
              Mam trudne pytanie do Parrotkii innych dzielnych samodzielnych mam; co
              konkretnie znaczy ,,Europejski Tytul Edzekucyjny'' czy np. gdy dluznik
              alimetacyjny od 2 lat przebywa w Niemczech a nie placi alimentow od 5 lat
              wierzyciel moze wnioskowac o powyzszy dokument na majacej sie odbyc rozprawie o
              podwyzke izalegle alimenty. Dokad ewentualnie pozniej to skierowac. Mysle , w
              obecnym czasie blyskawicznego przeplywu informacji musi istniec jakis sposob
              odzyskania zaleglych i biezacych alimentow. Jezeli nie powyzszy to jakis inny?
              pomozcie.
              • mira59 Re: Prawniczka odpowiada!!! 14.12.06, 14:45
                Dalia3 - znalazłam jeszcze coś innego na temat ETE.Dotyczy też alimentów.Wejdź
                na stronę Stowarzyszenia Samotnych Rodziców "Aniołek"-tam w jednym z postów w
                wątku "pytania' znajdziesz pełną odpowiedź.
    • mira59 Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.12.06, 20:57
      Z tego co wyczytałam ETE obejmuje tylko sprawy cywilne i handlowe.Ale mogę się
      mylić (tyle znalazłam w internecie).
    • martina.15 Re: Prawniczka odpowiada!!! 12.12.06, 23:57
      jak zawrzec w pozwie o ustalenie wizyt to ze chce wybrac konkretna sedzine? (sa
      u nas dwie, jedna zalazla mi za skore, w ogole nie tylko mi bo jest slynna od
      wielu lat w miescie)
      • tropicana Re: Prawniczka odpowiada!!! 13.12.06, 23:00
        Nie możesz wybierać sędziego.
        W dużym skrócie: wyłączenie sędziego może nastapić z mocy ustawy, na żądanie
        sędziego lub na wniosek strony (tzn. gdy zachodzą wątpliwości co do
        bezstronności sędziego). Ale są to sytuacje niezwykle rzadkie - zła sława
        sędziego, "zachodzenie za skórę" itp. - to nie są uzasadnione wątpliwości.
    • jotka6 Re: Prawniczka odpowiada!!! 13.12.06, 21:45
      mam pytanie;jak wygląda sprawa wyjazdu z dzieckiem poza granice Polski na
      stałe.Czy wymagana jest zgoda ojca,czy może on skutecznie utrudnić taki wyjazd
      i co wtedy ewentualnie można zrobić,czy zgode wtedy musi wyrazić sąd?Ex ma
      ograniczone prawa ja pełne
    • wojag Re: Prawniczka odpowiada!!! 15.12.06, 11:15
      czesc, nie wiem, czy mi odpiszesz, bo masz pewnie mnostwo zapytan, ale jestem
      przerazona, pomoz prosze!
      oto moja sytuacja:
      po 7 latach wspolnego zycia pobralismy sie z mezem, po 5 latach malzenstwa
      pojawil sie synek, a po 6 tyg od jego urodzenia maz oznajmil mi, ze mnie nie
      kocha i odszedl obciazajac mnie psychicznie wszystkim, co mozliwe.
      mam dowody na to, ze maz ma kochanke.
      maz zlozyl pozew, a ja wraz z prawnikiem odpowiedzialam, ze chcemy orzekania o
      winie meza.
      maz przed zlozeniem pozwu zamknal firme i to jego kochanka jest teraz jej
      wlascicielka, a dochody meza sa rzedu 2,6 tys zl w tej chwli.
      sadu to nie interesuje, ze maz nadal ta firma zarzadza i jego faktyczne dochody
      sa ok. 6x wieksze.
      dla sedziego ja jestem ta gorsza, bo to ja chce orzekania o winie i pan sedzia
      traktuje mnie niepowaznie na sali, np. pyta meza ile chce placic i tyle zasadza.
      maz zostawil mnie z wszystkimi oplatami lacznie z kredytem 1000 zl na samochod,
      na ktorego sprzedaz nie chce sie zgodzic.
      nie widywal dziecka 8 miesiecy i nagle wystapil o widzenia 2x w tyg i tak tez
      dostal.
      przegrywam na kazdej lini, maz robi mi same zlosliwosci, sedzia jest po jego
      stronie.
      nie wiem, czy jest sens zmieniac teraz adwokata? moja pani juz 2x przyslala
      aplikantow na rozprawe.
      czuje, ze przegrywam z kretesem.
      co robic?
      • pati_76 WOJAG ! 15.12.06, 11:32
        tak samo miałam jak Ty
        może jestes przypadkiem z Wrocławia?
        sędzia traktował mnie tak jakbym to ja krzywdziła męża rozwodem z jego winy
        ile ja sie napłakałam i nadenerwowałam
        straszne to było
        na szczęście byli przy mnie ludzie którzy mnie wspierali i nie pozwolili
        zrezygnować
        i teraz sie ciesze że przeszłam przez to z sukcesem
        pamietaj , że jest jeszcze Sąd Apelacyjny
        powiedz czy złozyłaś do Sądu zażalenie na alimenty?
        powinnaś to zrobić
        dziewczyno wygrasz w apelacji mówię Ci
        pisz mnóstwo pism opisujących to co wiesz , żeby mieć przygotowany materiał do
        Sądu Apelacyjnego
        o kredycie też napisz i że nie chce mąż spłacać i nie pozwala na sprzedaż
        całą dokumentację odnoścnie kredytu zbieraj
        podaję maila i tam szczególowo moge Ci krok po kroku doradzić
        ps. z autem miałam to samo
        pozdrawiam
        • wojag Re: WOJAG ! 15.12.06, 14:00
          Kobieto!!!! ciesze sie, ze jestes!!!! nie dostalam Twojego maila, odezwij sie
          prosze!!!!!
    • merlinka2 Re: Prawniczka odpowiada!!! 15.12.06, 18:53
      ja mam sprawę bardziej skomplikowaną czy mogę pisać meila do Ciebie.Proszę odpisz
    • mangolda Re: Prawniczka odpowiada!!! 15.12.06, 19:09
      Mój mąż chce obniżyć alimenty. Co powinniśmy zrobić?
    • nini6 Re: Prawniczka odpowiada!!! 20.12.06, 12:44
      Czy można napisać maila do Ciebie?
    • erka235 Re: Prawniczka NIE odpowiada 20.12.06, 18:21
    • samamama8 prośba! 26.12.06, 12:50
      a czy mogłaby Pani zająć stanowisko odnośnie mojego problemu! Bardzo proszę o
      przeczytanie postu ogromny dylemat!!! samamama8 i komentarz
      Prosze o poradę co moge zrobić?
    • mariolka99 Re: Prawniczka odpowiada!!! 26.12.06, 19:38
      Witam. Proszę o pomoc w imieniu koleżanki siostry, ona twierdzi ze z jej
      sytuacji nie ma wyjścia, jakoś nie mogę uwierzyc...


      Dziewczyna zaszła w ciąże z Amerykaninem. On to dziecko uznał (prawdopodobnie
      gdyby tego nie zrobił-byłoby mniej problemów). Nie płaci bo twierdzi ze nie ma
      pieniędzy, gdzies wyjechał, nie można go zlokalizować, przysyła tylko maile.
      Dziewczyna nie pracuje, mieszka z matką. Był ktoś z pomocy społecznej,
      stwierdzł ze się na pomoc nie kwalifikuje. Nie mieści mi sie to w głowie,
      dziewczyna na ZERO dochodów, jak można wliczyć dochód babci?? Tylko na
      podstawie tego ze mieszkają razem? A gdyby od babci dziecka dziewczyna pkój
      wynajmowała i nie miała na czynsz?
      Co robić?
      Jka jej pomóc?
    • alicja385 Re: Prawniczka odpowiada!!! 26.12.06, 21:37
      kochani.. zalozylam sprawe o alimentacje moich dzieci przez zone mojego bylego..
      wszedzie gdzie bylopotrzeba zatrudnienie ojca dzieci ktory juz nie placi od 4
      lat zawsze twierdzili oboje ze jest na utrzymaniu zony.. w sadzie pokazywala akt
      rozdzielczosci majatkowej otrzymala odpowiedz ze takie cos nie ma znaczenia a
      rodzine utrzymaju sie cala jesli wychodzac za maz wiedziala ze ma rodzine to
      wyszla za maz za kawalera tylko za ojca .. jutro mama odczytanie wyroku czasem
      wydaje mi sie ze matki nie zawsze sa poinformowane o tym co moga zrobic dla
      swoich dzieci nie wystarczy isc po pieniadze do opieki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka