Dodaj do ulubionych

jak doprowadzić go przed sąd?

28.11.06, 15:00
Przede mną już trzecie podejście do badań DNA.Nie stawia się na nie pozwany-
zapowiedział, że nie przybędzie i tym razem.Sprawa zostanie cofnięta do sądu.
Mam pytanie;jak długo to może trwać?Czy są jakieś realne sposoby zmuszenia go
do wzięcia udziału w badaniach?jakie może ponieść konsekwencje?
Zaczyna mnie to naprawdę dołować...Zwłaszcza jeśli ma się ciągnąć w
nieskończoność.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • julia.68 Re: jak doprowadzić go przed sąd? 28.11.06, 16:49
      Nie mam pewności na 100%, ale zdaje sie, że sąd może dopuścić dowód w postaci
      badań DNA jego rodziców lub rodzeństwa
    • mafema Re: jak doprowadzić go przed sąd? 29.11.06, 08:29
      U nas - kiedy tatuś nie stawiał się na rozprawy o ustalenie ojcostwa, Sąd
      stwierdził, że nie będzie go specjalnie ścigał, tylko (bez badań i przesłuchań)
      wydał wyrok zaocznie: tatuś jest tatusiem, ma płacić alimenty, nie ma władzy
      rodzicielskiej itd.
      I nagle stał się cud - tatuś się odnalazł i zażądał badań DNA, zaczął też
      aktywnie uczestniczyć w sprawie sądowej.
      Ja osobiście badań nie chciałam i udało mi się wywalczyć pobranie od dziecka
      tylko śliny, żeby jak najmniej ucierpiało.
      Myślę, że Sąd znajdzie sposób na nieodpowiedzialnego ojca.
      Pozdrawiam i życzę wielkiej cierpliwości.
      • mama_ameleczki Re: jak doprowadzić go przed sąd? 29.11.06, 09:56
        dziwi mnie, ze sąd na to pozwala. jeśli "tatus" nie stawia sie na badania tzn
        ze nie ma watpliwości bo gdyby je mial chcialby to wyjaśnic. musisz zalozyc
        wniosek o wydanie wyroku zaocznego. idz do jakiegos darmowego prawnika, w
        kazdym miescie sa takie organizacje.
    • monami77 Re: jak doprowadzić go przed sąd? 29.11.06, 13:31
      Sąd może wydać wyrok zaocznie.Ustanawia go ojcem i przyznaje alimenty z tym ,że
      facet może ale nie musi przyjąć tego wyroku.
      Jeżli zależy Ci na badaniach DNA to można pobrać od krewnych w linii prostej.
      • szymon00 Re: jak doprowadzić go przed sąd? 29.11.06, 13:41
        o czym Wy laski piszecie? jak badania DNA o ojcostwo można zrobić na krewnych z
        lini prostej ojca, te badania są robione wyłącznie między stronami sporu;

        a do kingkonga: jeśli laboratorium sądowe zwróci papiery do sądu uzasadniając,
        że pozwany się nie wstawiał na te badania, to sąd sam to ojcostwo
        przypięczętuje i to bez żadnych Twoich wniosków i pism, tak więc śpij spokojnie
        i niczym się nie martw
        • monami77 Do szymon00 29.11.06, 13:47
          Szymonku nic nie wiesz na ten temat.Im dalej w wodę tym ona głębsza,więc zanim
          coś powiesz to się zastanów!!!
          • szymon00 Re: Do szymon00 29.11.06, 14:03
            monami77 napisała:

            > Szymonku nic nie wiesz na ten temat.Im dalej w wodę tym ona głębsza,więc
            zanim
            > coś powiesz to się zastanów!!!
            >

            ach tak? hahaha, podaj mi jakikolwiek artykuł który mówiłby, że do badania na
            ojcostwo można pobrać materiał z krewnych z lini prostej ojca czyli dziadka czy
            babci... hahaha; ustalenie ojcostwa opiera sie na dwóch artykułach 84
            Rodzinnego dający pewnej grupie osób legitymację do wystąpienia o to ustalenie
            i to jest ojciec i matka oraz pełnoletnie dziecko; a nie dziadek i babcia oraz
            art. 85 domniemanie ojcostwa, dochodzą jeszcze to tego artykuły KPC co do
            sposobu przeprowadzania takich rozpraw

            żaden sąd, zadne laboratorium nie weźmie materiału genetycznego od dziadka czy
            babci na ustalenie ojcostwa

            rozbroiłaś mnie, naprawdę, miałem dobry humor, teraz mam rewelacyjny smile dzięki
            naprawdę nie mogę śmiechu powstrzymać; nie bierz tego jako złośliwość w swoją
            stronę
            • monami77 Re: Do szymon00 29.11.06, 14:24
              to poczytaj jeszcze trochę tych artykułów i wtedy się śmiej
              • szymon00 Re: Do szymon00 29.11.06, 14:35
                prosiłem Cie abyś nie brała tego do siebie i nie gniewała się na mnie; ja
                procedury ustalenia ojcostwa mam "w jednym paluszku" wraz z artykułami,
                orzecznictwem SN i komentarzami, poznałem tu na forum dziesiątki takich spraw,
                prywatnie kilka i wiem z "czym to się je"
                • monami77 Re: Do szymon00 29.11.06, 14:40
                  ok jak uważasz się za szpeca w tej dziedzinie to podpowiedz dziewczynie co ma
                  zrobić aby faceta sciągnąć na badania DNA bo sądząc po tym co pisze to nawet
                  dziadków by nie ściągnęła(gdyby można było pobrac materiał )
                  • szymon00 Re: Do szymon00 29.11.06, 14:55
                    ależ przecież napisałem w poprzednim wątku, co ma robić ale powtórzę ma nic nie
                    robić i czekać cierpliwie, tu sądze, że jak trzeci raz już nie przyjdzie to
                    laboratorium zwróci papierki do sądu z odpowiednią notatką sąd to zobaczy
                    chłopina dostanie ojcostwo, pozbawią go władzy, alimenty wstecz i odsetki,
                    rygor natychmiastowej wykonalności na alimentach i tak się skonczy jego kręcenie
                    • kingkong22 dziękuję wszystkim za informacje 30.11.06, 14:39
                      • kingkong22 a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 15:39
                        Niestety- w sądzie nie potoczyło się tak, jak wieszczył Szymon00sad(Pozwany się
                        nie stawił.Sprawę odroczono. Mało tego, usłyszałam, że jeśli nie stawi się na
                        badania- to nie musi.Trzeba innych dowodów.Zastanawiam się jakich...W końcu
                        facet nie wypiera się, że mnie zna i się spotykaliśmy- a tylko to mogą zeznać
                        świadkowie- w chwili poczęcia nikt nie był.
                        Usłyszałam też, że zapisany w pozwie punkt o zwrocie kosztów utrzymania w czasie
                        ciąży ( posłużyłam się art.141 KRiO) jest bezzasadny.(???!!!)Może ktoś z Was
                        może to mi wytłumaczyć. Zasugerowano mi, bym obliczyła koszty wyprawki- i tu
                        prosiła o częściowy zwrot, a z tergo się wycofała.
                        Czy ktoś miał podobną sytuację?
                        Pozdrawiam
                        • bea53 Re: a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 15:49

                          Moim zdaniem jak juz ktos to napisal, powinien byc punkt prosba o zaoczne
                          wydanie wyroku, dodatkowo na potwierdzenie blizszych kontaktow z ojcem trzeba
                          przedstawic swiadkow.
                          Nie wiem mozliwe ze sad jest nieudolny, prawnik by sie przydał ale zgadzam sie z
                          Szymonem ze w przypadku gdy facet sie nie stwaia bedzie mial wyrok zaoczny i
                          niech on sie stara jesli jest niewinny o udowodnienie ze ojcem nie jest...
                          Najlepiej chyba zdobyc adres miejsca pracy i na firme przysylac zawiadomienie o
                          sprawie...Jesli zosatnie wydany wyrok alimenty beda sciagane od razu z pensji...

                          • kingkong22 Re: a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 20:15
                            To dlaczego sąd nie skorzystał z możliwości wydania wyroku zaocznego?W sumie
                            wcześniej szymon pisał, że niczego pisać nie muszę.Nie ukrywam, myślałam, że to
                            takie logiczne,iż skoro ktoś unika tak kontaktów z sądem, to ma coś na sumieniu.
                            W sumie boję się, że ta sprawa będzie ciągnęła się w nieskończoność...ech
                            • bea53 Re: a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 20:28
                              Nie wiem sarozne sady, czy napisalas w pozwie ze w razie nie stawienia sie
                              pozwanego prosisz o zaoczny wyrok? Nie wiem jak dziala prawo ale ja w swoim
                              pozwie o alimenty napisalam takie zdanie i kiedy facet sie spoznial na rozprawe
                              i bylo podejrzenie ze nie przyjdzie, adwokat powiedziala ze prosze nie dzwonic,
                              sąd wyda taki wyrok jak mu chcemy zaocznie, tym gorzej dla niego.
                              Mozesz napisac jeszcze ze prosisz o zaoczny wyrok i masz takich i takich
                              swiadkow. Sądy są rózne mogatez byc niekompetetne.
                              • kingkong22 Re: a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 20:40
                                Tym brakiem kompetencji to mnie nie pocieszyłaś..wink
                                Nie pisałam nic o wyroku zaocznym.Złożę zatem jakieś pismo procesowe.
                                Pozdrawiam
                                Kingkong22
                                • bea53 Re: a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 20:44
                                  No wiesz lepiej wiedziec jak jest...i na czym sie stoi...prawo jest po Twojej
                                  stronie..moze to Cie pocieszysmile
                                  • bea53 Re: a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 20:52
                                    Sprawa alimentacyjna jest sprawą cywilna. Skoro takie zdanie o
                                    niestawieni=nictwie sie dopisuje do pozwu, to znaczy że Ty sobie zyczysz, zeby
                                    tak było. Mozliwe ze w sprawie cywilnej skoro nie naopisalas tego zdania nie
                                    jest to z automatu zasadzane zaocznie. Zatem mozliwe ze sad postepuje jak
                                    najbardziej prawidlowo, jakby sie jakis prawnik wypowiedzial...

                                    • kingkong22 Re: a jednak prawo działa inaczej 16.01.07, 21:03
                                      Najpierw musi zostać ustalone ojcostwo, żeby mówić o alimentach.
                                      I ja to rozumiem, ale nie pojmuję, dlaczego sąd pozwala, by się to tak
                                      ciągnęło.W sumie facet mi płaci od narodzin dziecka, więc to nawet o kasę nie
                                      chodzi, ale o uregulowanie wszystkiego i uwolnienie się od sądusad
                                      Nie rozumiem też po co świadkowie.Przecież facet nie zaprzecza, że mnie nie zna
                                      czy,że ze mną nie był.Nie chce uznać dziecka. A tu już żaden świadek nie pomoże.
                                      To jest dla mnie absurdalne
                                      Pozdrawiam
    • bea53 Re: jak doprowadzić go przed sąd? 16.01.07, 21:34
      Hmm.. sąd moze nie wie ze facet płaci, jesli płaci pokaż sądowi dowody wpłaty...
      Swiadkowie sa po to zeby poswiadczyli ze spotykalas sie z facetem, ze dziecko
      nie wzielo sie z nikad. Facet chce po prostu udawac ze nic sie nie stalo
      zaplace, zadnych dokumentow ze jestem ojcem. Po prostu opisz wszytsko ze placi,
      ze masz takich swiadkow i napisz do zdanie o zaocznym wyroku i zobaczysz co sad
      zrobi...Moze wezwac swiadkow przesluchac i wydac zaoczny wyrok. Nie
      potrzebujesz jego obecnosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka