kingkong22
28.11.06, 15:00
Przede mną już trzecie podejście do badań DNA.Nie stawia się na nie pozwany-
zapowiedział, że nie przybędzie i tym razem.Sprawa zostanie cofnięta do sądu.
Mam pytanie;jak długo to może trwać?Czy są jakieś realne sposoby zmuszenia go
do wzięcia udziału w badaniach?jakie może ponieść konsekwencje?
Zaczyna mnie to naprawdę dołować...Zwłaszcza jeśli ma się ciągnąć w
nieskończoność.
Pozdrawiam