IP: *.* 19.07.02, 21:01
Jestem wdową, już to do mnie dotarło. Mój syn ma sześć miesięcy, najbardziej boli mnie to, że moje dziecko nigdy nie pozna swojego kochającego ojca. Przepełnia mnie ból i gorycz oraz świadomość tego, że moje dziecko będzie musiało przejść przez życie bez niego, najbardziej boli wtedy, gdy widzę obydwoje rodziców ze swoją pociechą. Wiem,że mój syn już niedługo będzie cierpiał widząc podobny obrazek. Boję się naszej pierwszej rozmowy o tacie i umieraniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: monikaaa Re: Wdowa IP: *.* 21.07.02, 23:09
      Mysle ze zanim dojdzie do takiej rozmowy z synem, ty juz bedziesz na tyle pogodzona z sytuacja ze przeprowadzisz ja spokojnie. A poki co,musisz jakos sie trzymac. Dla siebie samej i dla dziecka. Wieze, ze jest ci bardzo ciezko, masz prawo do oplakiwania meza, do zoloby. Lecz badz silna i dzielna. Za dwoje. Nie czuje sie kompetentna do udzielania ci jakis rad na temat jak dojsc do siebie i chyba nie tego oczekujesz. Ale bardzo bym chcial podtrzymac cie na duchu.Jedyne co moge ci zaoferowac to korespondencja.Jesli bedziesz czegos potrzebowac lub chocby sie wygaac, zawsze mozesz napisac. monuch@wp.plMonika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka