IP: *.* 23.08.02, 12:46
dziękuję i błagam, nie podziwiajcie mnie, ja wcale nie jestem z siebie dumna, ja tylko jestem zmęczona, czasem bardzo i chciałabym- wstyd się przyznać, żeby mnie ktoś po głowie pogłaskał i przytulił...I wierzył trochę za mnie,że będzie dobrze bo ja się boję...Zarabiać mam (o ile w końcu podpiszę "stałą" umowę obiecaną od września) 1400 zł.+ 400 alimentów, na które nie mogę liczyć. Ok. 300 będzie kosztowało pewnie przedszkole, więc zostaje 1500 na wszystko(w wersji optymistycznej, tzn. z uwzględnieniem alimentów)odjąć bilet (Samek może udawać 3 latka ostatecznie)i telefon oraz utrzymanie...
Obserwuj wątek
    • Gość: magdasm Re: jestem tu IP: *.* 23.08.02, 13:05
      Kochana Jagoosko,Powinnaś byc z siebie dumna i wierzyć w siebie, uda się, musi! Wiem, ze nieraz przytulić się do kogoś znaczy więcej niż mnóstwo słów... Chętnie bym cię przytuliła do serca i pomogła Wam. Niestety teraz mogę Cie tylko wesprzeć słowem.Ale ja w Ciebie wierzę, jesteś silna i poradzisz sobie, zobaczyszsmile Sama piszesz, że masz szansę na stałą pracę a to już duży krok do przodusmilePozdrawiamMagda
    • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: jestem tu IP: *.* 23.08.02, 13:08
      Zawalcz o alimenty!!Przeciez zaklad pracy moze przesylac je prosto na twoje konto to nie jest jego laska.....
      • Gość: jagooska Re: jestem tu IP: *.* 23.08.02, 14:16
        niezupełnie- wyjechał za granicę, weszły nowe przepisy- fundusz alimentacyjny przy moich dochodach nie wypłaca już alimentów, do komornika (ja je mam zasądzone na podstawie ugody) mogę się zwrócić, ale w Jarocinie, gdzie jest zameldowany...właściwie pozostaje mi " nie denerwować go"...i starać się o dobre kontakty.
    • Gość: bettina Re: jestem tu IP: *.* 23.08.02, 16:31
      JagooskaBardzo chciałabym Ci pomóc. Rozumiem, że szukasz mieszkania albo pokoju do wynajęcia, tak? Ewentualnie z fajnymi współlokatorkami, tak?A kim jesteś z zawodu - pytam, bo może mogłabym ci pomóc także w pracy. Ja to jestem taki słomiany ogień, lubie pomagać i czasem mi się to udaje - może i tym razem. Myśle, że powinnaś powalczyć na wszystkich forach i napisać konkretnie - czego szukasz. Na pewno znajdziesz wczesniej czy później. Poza tym wydaje mi się, że musi być gdzieś tutaj druga taka osoba jak Ty - przecież dwóm samotnym mamom byłoby o niebo łatwiej! bettina
      • Gość: bettina Re: jestem tu IP: *.* 23.08.02, 16:32
        sorry, wysłałam dwa razy to samo....... a teraz trzeci raz....
      • Gość: jagooska Re: jestem tu IP: *.* 23.08.02, 19:03
        Właśnie o tym myślę, Bettinko, na to chyba liczę, że albo uda mi się znaleźć niedrogie mieszkanie/ samodzielny pokój, albo współlokatorkę/a - kogoś, z kim da się mieszkać spokojnie, najlepiej samodzielną mamę, bo wtedy byłoby łatwiej i weselej. Ja widzisz mam duży zakres tolerancji,potrafię nawet "oporne" wnętrze do życia przystosować, nie mam dużych wymagań- jedynie cenowo jestem mało konkurencyjna- zarabiać będę 1400+alimenty na które liczyć nie mogę-myślę, że byłabym w stanie płacić maksymalnie i z wysiłkiem 700 zł. wszystkiego...przy dzisiejszych cenach rynkowych to tyle co nic...
      • Gość: jagooska Re: jestem tu IP: *.* 23.08.02, 19:11
        do bettiny c.d."jestem tu" to kontynuacja "i znowu w punkcie wyjścia"- tak, mieszkania...bo po ponownym przeczytaniu twego postu, nie wiem już, czy te moje się kojarzą...Jestem po studium kosmetycznym, ale z moją przerwą w zawodzie trudno znaleźć coś w tym fachu...no i jest się na procencie- w mojej sytuacji potrzebuję czegoś pewnego.Przcuj od 2 lat w badaniach rynku- to daje jakieś perspektywy, zwłaszcza, że lubię swoją pracę, socjologia zawsze mnie interesowała, tylko życie potoczyło się jakoś tak, że studia wciąż przede mną (mam nadzieję)...Obecną sytuację traktuję jako czas na zdobycie doświadczenia- od czegoś trzeba zacząć, może poźniej, kiedy "nabiorę wartości" będzie lepiej?Ogłosiłam się już na e-mamie i w kąciku warszawskim i nabrałam trochę nadziei- może coś?
        • Gość: as Re: jestem tu IP: *.* 27.08.02, 13:42
          Jagoosku,Ja też czegoś poszukam dla Ciebie i Samka. Proszę napisz do mnie na mój adres annais@wp.pl. Nie obiecuję, ale zawsze to jedna myśląca o Was osoba więcej. Czy od tego września masz już przedszkole dla Samka i gdzie teraz sama mieszkasz?Odzywaj się jeśli coś się zmieni.Dużo uścisków i trzymamy kciuki.AS
    • Gość: BAJBUS Re: jestem tu IP: *.* 28.08.02, 09:14
      Ech wiem jak ci jest i bedzie ciężko. A podziwiac cię będę bo jesteś - idziesz do przodu i radzisz sobie napewno wspaniale. A jak nie to trudno nie każdy musi byc taki najlepszy. Ale ty jesteś tu z nami i zawsze ale to zawsze mozesz liczyć na pomoc. A uwierz mi że na tym forum jest tyle wspaniałych osób, które nie zostawią cię napewno w biedzie.Ciężko mi pisac trzymaj się, głowa do góry, nie daj się - bo wiem że czasami człowke poprostu znika gdzieś w całym tym metliku problemów i jedyne czego potrzebuje to milczenia i pogłaskania. Ty tego potrzebujesz. Nie jesteś sama. Ja jestem z toba może nie ciałem ale sercem napewno. Myślę o Tobie i twoim synku i życzę wam wszystkiego najlepszego.Pozdrawiam MarzenaJa nie wiem dlaczego ja tak bardzo utoż(?)samiam się z wami. Niby mam tą pełną rodzinę, ale..Przez kilka lat byłam samotną mamą i jakoś tak ta część mnie nadal istnieje.
      • Gość: as Re: jestem tu IP: *.* 28.08.02, 14:46
        To znowu ja, ale odpowiadam na ten post bo napisałaś:"Ja nie wiem dlaczego ja tak bardzo utoż(?)samiam się z wami. Niby mam tą pełną rodzinę, ale.. Przez kilka lat byłam samotną mamą i jakoś tak ta część mnie nadal istnieje."Po przeczytaniu tego fragmentu pomyślałam, że to być może ma to znaczenie dla tego co dzieje się teraz z Tobą (u Ciebie). Bo czy samotną mamą można przestać być? Często nad tym się zastanawiam, a i z Twoich wypowiedzi wynika, że twarda z Ciebie sztuka i we wszystkim chcesz być taka samodzielna i na wszystko masz wpływ i o wszystkim musisz decydować (w efekcie jego "nie wiem"). Czy to nie jest tak, że my zawsze musimy same wszystko - wiedzieć, podejmować decyzje, wpływać na nie. Czy Pan Twojego serca (przecież nim był, chociaż teraz nie możesz tego pamiętać) ma okazję wykazać się na polu męskich zadań. Taka samodzielna mama wszystko potrafi - i żarówkę wymieni, i gwóźdź przybije, i pralkę naprawi, i pozałatwia rachunki. No nie robi tego zawsze, ale potrafi. U mnie teraz jest tak, że taki jeden facet uchodzi za alfę i omegę w oczach mojego dziecka. Strasznie mnie wkurza jak słyszę od Jusi że On to naprawi, On to będzie wiedział. A ja?! No przecież ja też to wiem. Ale pracuję nad sobą i oddaję pola, nie bez strat oczywiście. Czasem jest przyjemnie nie być we wszystkim ekspertem, zwłaszcza że może się okazać, że ktoś też dużo potrafi.Dużo buziaków.AS
    • Gość: K88 Re: jestem tu IP: *.* 30.08.02, 22:01
      Dobry Wieczór!Mam!!!Znalazłam coś dla Ciebie!!!Odezwij się na maila (zostaw mi swój numer telefonu) to Ci całą sprawę nakreślę...Pokój może nie jest duży ale za to na Żoliborzu i tanio 400PLN !!!Sorry, że wcześniej się nie odzywałam, ale jak przeczytałam twój wcześniejszy post to mowę (a raczej pismo) mi odebrałoNo, ale teraz się odzywam i mam nadzieję, że z dobrym skutkiem...Czekam na sygnał...Pozdrawiam Was cieplutko:-)Katarzynka mama Pawełka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka