Dodaj do ulubionych

samotnosc,brak zrozumienia

01.02.07, 17:25
jestem mloda mezatka,mam kilkumiesieczna corka,mieszkamy z tesciami nie stac
nas na wynajem mieszkania maz ma niskie zarobki,caly czas sa
sprzeczki,glownie calym winowajca jetstem ja bo obca osoba weszla w
rodzine,zwrocilam pare razy delikatnie uwage ze pozostali domownicy mogliby
mi pomagac w obowiazkach domowych bo teraz caly dom na mojej glowie gotowanie
pranie opieka nad dzieckiem,tesciowa wyjechala,obrocono wszystko przeciw
mnie,nie mam juz sily, nie mam sie komu wyzalic nie mam przyjaciol traktowana
jestem jako zlo konieczne,placze bo nie wiem co robic maz nie rozumie ale on
twierdzi ze to blachostki i mam sobie glupotami glowy nie zawracac,mnie jest
ciezko,probuje rozmawiac z mezem ale z nim rozmowa wyglada tak ja do niego
mowie a on albo mysli o czyms inny albo kaze mi sie nie przejmowac innymi
rzeczami,nikt nie liczy sie z moim zdaniem jestem sama mam tylko
dziecko,wiele w zyciu przeszlam zlego,kiedys mazylam ze w koncu to zlo sie
ode mnie odwroci i bede zyc w spokoju,jednak tak nie jest,jedynym promykiem
nadzieji jest moje dziecko,potrzebuje wsparcia,rozmow,narazie dusze wszystko
w sobie ale ile wytrzymam nie wiem
Obserwuj wątek
    • iwoonach2 Re: samotnosc,brak zrozumienia 01.02.07, 17:55
      Kochana, nawet nie wiesz jak bardzo Ci wspolczuje. to,o czym piszeasz to
      scenariusz,jaki sobie wyobrazalam dla siebie bedac kiedys w jakichs tam
      zwiazkach, z ktorych rezygnowalam wlasnie ze strachu przed spelnieniem tego
      scenariusza. mimo ze ejstem rozwodka, mam stosunkowo lekko, mam blisko
      rodzicow. czy Ty masz rodzicow? w takich sytuacjach oni sprawdzaja sie
      najlepiej. jesli masz mozliwosc, to zwroc sie do nich o pomoc. jesli chcesz i
      masz czas porozmawiac, to moje gg 5203689. mam teraz wolne,wiec mam czas.
    • nieide Możę to rzeczywiście glupoty i... 02.02.07, 07:49
      ... po prostu Ty jesteś z jakiegoś powodu na nie nadwrażliwa, a teściowie nie
      chcą źle ale po prostu nie mogą Ciebie zrozumieć(?)

      Ale jedno jest pewne: mieszkanie z teściami to jedna z najgorszych opcji. To
      zawsze będzie rodziło mniejsze lub większe konflikty. Może zacznij z mężem
      poważnie rozmawiać o planach wyprowadzenia się od nich? Skoro Was nie stać na
      razie na oddzielne mieszkanie to niech teściowie pomogą Wam w inny sposób:
      zamiast dawać dach nad głową (to też pomoc z ich strony) niech pomogą w opiece
      nad dzieckiem a Ty idź do pracy.

      W każdym razie powodzenia Ci życzę.
    • alabama8 Re: samotnosc,brak zrozumienia 02.02.07, 09:37
      Nie rozumiem dlaczego sama narzuciłaś sobie te wszystkie obowiązki - cały dom
      na głowie. No nie twój dom, nie musisz sprzątać ani gotować teściowi, mąż też
      może od czasu do czasu sam zadbać o swoją garderobę.
      Uważasz ża jako osoba miłosiernie przygarnięta przez teściów musisz
      to "odpracować". Wcale nie musisz, sama zapędziłaś się w kozi róg. Nikt ci nie
      pomoże w rozwiązaniu tego problemu - po prostu odpuść sobie część z obowiązków.
      Nie jesteś kuchtą i nie musisz gotować dla teścia. Zacznij się opuszczać
      w "obowiązkach". Tyle.
      • smutneslonce1 do alabama 02.02.07, 16:26
        nie zapedzilam sie w kozi rog,twoja wypowiedz jest ostra ty pewnie moglabys
        siedziec bezczynnie,ja nie potrafie,ty pewnie masz ustabilizowane zycie bez
        ingerencji osob trzecich,ja niestety musze mieszkac z nimi przynajmnie przez
        jakis czas,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka