Dodaj do ulubionych

Wrocław - alimenty od dziadków

10.02.07, 23:02
Witajcie samomamy smile
Przez długi czas( opory moralne) nosiłam się z zamiarem pozwania dziadków mojej córci - decyzja podjęta będe składała pozew.
Z dziadków w sumie mogę pozwać babcie bo dziadek też się ulotnił od rodziny jak ex był dzieckiem (tradycja rodzinna).Ex nie płaci od samego początku jak sie córcia urodziła (12 lat),babcia również przez te lata się nie interesowała wnuczką.
Czy ktoś z Wrocławia zakładał taką sprawę , jak sie do tego odnosi nasz Wrocławski Sąd,ile napisać w pozwie,czy potrzebne jest wyliczenie kosztów utrzymania córki(przy pozwie o alimenty od ex czegoś takiego nie składałam).
Mam jeszcze syna z drugiego związku - czy on i jego ojciec będą brani pod uwagę(rozeszliśmy się ale ojciec płaci regularnie alimenty i utrzymuje stały kontakt z synem).
Obserwuj wątek
    • magda336 Re: Wrocław - alimenty od dziadków 10.02.07, 23:11
      mam podobną sytuację i tez opory moralne, babcia jest sama, też jestem z
      Wrocławia, nie odpowiem ci jak to wygląda bo nie wiem wiem tylko tyle że nie sa
      to duze kwoty te zasądzane od dziadków, chyba że dochody mają wysokie,podobno
      biorą pod uwagę też rodziców ze strony matki dziecka ale tego nie jestem pewna.
      daj znać jak juz będziesz po sprawie, powodzenia pzdr Magda
      • chalsia Re: Wrocław - alimenty od dziadków 11.02.07, 00:58
        wydaje mi się, że jeśli jest się w stanie udowodnić, iż rodzice matki pomagają
        jej (np. w opiece nad dzieckiem lub w postaci kupowania dziecku jakichś rzeczy
        czy bezpośrednio finansowo), to nie będą "brani"pod uwagę w sprawie o alimenty
        wytoczonej rodzicom ojca dziecka.
        Chalsia
    • escribir Re: Wrocław - alimenty od dziadków 11.02.07, 15:12
      mam_jamnika napisała:

      > Witajcie samomamy smile
      > Przez długi czas( opory moralne) nosiłam się z zamiarem pozwania dziadków
      mojej
      > córci - decyzja podjęta będe składała pozew.
      > Z dziadków w sumie mogę pozwać babcie bo dziadek też się ulotnił od rodziny
      ja
      > k ex był dzieckiem (tradycja rodzinna).Ex nie płaci od samego początku jak
      sie
      > córcia urodziła (12 lat),babcia również przez te lata się nie interesowała
      wnuc
      > zką.
      > Czy ktoś z Wrocławia zakładał taką sprawę , jak sie do tego odnosi nasz
      Wrocław
      > ski Sąd,ile napisać w pozwie,czy potrzebne jest wyliczenie kosztów utrzymania
      c
      > órki(przy pozwie o alimenty od ex czegoś takiego nie składałam).
      > Mam jeszcze syna z drugiego związku - czy on i jego ojciec będą brani pod
      uwagę
      > (rozeszliśmy się ale ojciec płaci regularnie alimenty i utrzymuje stały
      kontakt
      > z synem).



      a jesteś pewna że matka ojca twojej córki jest w stanie płacic alimenty?
      • mam_jamnika Re: Wrocław - alimenty od dziadków 11.02.07, 21:19
        > a jesteś pewna że matka ojca twojej córki jest w stanie płacic alimenty?

        W tej rodzinie niczego nie można być pewnym,prosty przykład ex ma płacić alimenty i tego nie robi od zawsze.Zpewne babcia będzie się przed tym bronić ale niestety nie widzę innej metody by zmusiła swojego synka do obowiązku jakim są alimenty.Dodam ze babcia ta nie jest starszą emerytką która musi się utrzymać z marnej emerytury, bo od takiej osoby bym nawet nie śmiała nic chcieć.
        • monika9920 Re: Wrocław - alimenty od dziadków 12.02.07, 10:18
          pisalam juz kiedys o tym - nie mozesz pozwac akurat babci...
          piszesz pismo do sadu - ze w zwiazku z tym ze tata nie placi - a ty malo
          zarabiasz dziecku nie mozna zapewnic podstawowych srodkow do zycia -oczywiscie
          musisz zalaczyc wszystkie wyliczenia i jezeli sad uzna, ze tak jest rzeczywiscie
          to bierze pod uwage wszystkich dziadkow - i zasadza alimenty proporcjonalnie do
          ich dochodów
          ponizej wklejam ci odpowiedz, ktora otrzymalam z biura prawnego :

          1. Istota obowiązku alimentacyjnego.

          Obowiązek alimentacyjny obciąża bliskich (krewnych w linii prostej i
          rodzeństwo). Obowiązek ten obciąża ich w określonej kolejności:

          a) najpierw zstępnych (dzieci uprawnionego, wnuki uprawnionego etc.),
          b) później wstępnych (rodzice uprawnionego, dziadkowie uprawnionego
          itd).

          Ponad to istnieje obowiązek rodziców względem dziecka które nie jest
          jeszcze samodzielne.

          W przypadku gdy osoba zobowiązana do świadczeń alimentacyjnych o
          bliższym stopniu pokrewieństwa nie jest w stanie uczynić zadość
          swojemu obowiązkowi, albo nie jest możliwe uzyskanie od niej alimentów
          na czas (lub jest znacznie utrudnione) można żądać zaspokojenia
          świadczenia od osoby w dalszej kolejności (np. ojciec nie jest w
          stanie płacić alimentów ponieważ nie posiada środków, to roszczenie
          można skierować do dziadków).

          3. Zobowiązanie babci

          Jeśli w danym stopniu pokrewieństwa jest kilka osób na których ciąży
          obowiązek alimentacyjny, to nie można skierować pozwu tylko przeciwko
          jednemu z nich (chyba że Pani wykaże, że tylko jeden posiada zdolności
          majątkowe takie, że może zaspokoić roszczenie dziecka).
          Zgodnie z art. 129 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
          "krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach
          odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym".
          Z powyższego wynika, że jeśli ojciec nie jest w stanie spełnić
          świadczeń na rzecz dziecka, a przy życiu pozostało więcej dziadków
          (rodzice Pani, rodzice męża), to wszyscy oni łącznie mogą zostać
          zobowiązani do alimentów na rzecz dziecka (proporcjonalnie do swoich
          możliwości zarobkowych i majątkowych). Nie może Pani w tym zakresie
          dokonać "autorytarnego" wyboru jednego z nich.
          Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego (z 22 kwietnia 1974 r. III CRN
          66/74) jeżeli jedno z rodziców jest całkowicie niezdolne do
          wykonywania ciążącego na nim obowiązku alimentacyjnego, wówczas
          obowiązek ponoszenia w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i
          wychowaniem wspólnych dzieci spoczywa w zasadzie na drugim rodzicu.
          Dopiero wówczas, gdy zostało ustalone, że drugi z rodziców � pomimo
          odpowiedniej staranności i wykorzystania wszystkich możliwości
          zarobkowych � nie był w stanie sprostać w całości lub części swoim
          obowiązkom względem dzieci i z tego powodu potomstwo mogłoby znaleźć
          się w niedostatku � w grę wchodzi subsydiarny obowiązek
          dalszych krewnych, a w szczególności dziadków". Tym samym będzie Pani
          musiała wykazać, że Pani możliwości zarobkowe również uniemożliwiają
          zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych dziecka.
          • papcio40 Re: Wrocław - alimenty od dziadków 12.02.07, 11:17
            Złożyłem taki pozew przeciwko rodzicom matki dziecka i alimenty zostały
            zasądzone. Wyrok nieprawomocny.
            Powinnaś wykazać, że Twoi rodzice pomagają Ci finansowo.
            Papcio
          • virtual_moth Re: Wrocław - alimenty od dziadków 12.02.07, 11:34
            monika9920 napisała:

            > Tym samym będzie Pani
            > musiała wykazać, że Pani możliwości zarobkowe również uniemożliwiają
            > zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych dziecka.

            Acha - to oznacza, że jeśli przyzwoicie zarabiam, ojciec dziecka nie płaci,
            jego rodzicie są dość dobrze sytuowani, to nie mam szans na alimenty od nich?
            (dodam, że moja mama pomaga mi w opiece nad dzieckiem). Inaczej - MOJE dobre
            zarobki uniemożliwiają ściąganie alimentów od dziadków?
          • mam_jamnika Re: Wrocław - alimenty od dziadków 12.02.07, 17:20
            Czyli reasumując :
            Za dłużnika zapłacą wszyscy ci co nie powinni.
            Z jakiej racji bedzie brana moja rodzina skoro z mojej strony alimentacja jest wypełniana w 100% lub nawet więcej.Wydaj mi się to nie logiczne.Za jego niepłacenie może zapłacić moja mama bo ona jest na emeryturze i wyjdzie na to ze ona ma stały dochód,natomiast babcia z drugiej strony jest tak samo sprytna jak ex i powie że tylko dorabia sobie bo nie ma pracy.Tak naprawdę nie chodzi mi o te alimenty od niej ale zeby coś ich zmusiło do obowiązku, by ona zmusiła jego by płacił na córkę- dług urósł już do 30 tyś - kwota nie do odzyskania ??!!
            • angelika1000 nie tylko Wrocławski problem... 13.02.07, 15:12
              moze do spółki wynajmiemy "siłę" nacisku????
              tez mam 30 tys...crying(((prawie)
              i jakbym rzucila prace, zabronila babci z mojej strony kupowac dziecku kurtki,
              buty, ubrania, zabierac na ferie i wakacje...to panstwo pomogloby mi w
              ozyskaniu dlugu???a jak nie zaplace 100 zl podatku to juz komornik sie postara
              je odzyskacsad(((
              pieprzone prawo chroniace jeb...trutni.....rece opadającrying(((
              • monika9920 Re: nie tylko Wrocławski problem... 13.02.07, 15:26
                zgadzam sie, ze to bezsens - jak dostalam ta odpowiedz od biura prawnego to malo
                mnie szlag nie trafil, upewnialam sie jescze co do tego u prawnika w Centrum
                Praw Kobiet - kilka miesiecy temu i tamta prawnik tez to potwierdzila.
                Rece opadaja moja matka - (prawie 60 lat na karku) zasuwa na 2 etaty tylko
                dlatego, ze miesiac w miesiac pomaga mi finansowo i co - ona wykaze ze zarabia
                duzo, matka exa o ile wiem nie ma za duzych zarobkow, a ojciec exa pracuje na
                czarno (tak jak ex zreszta) - tak wiec sad moze zasadzic np. 300 PLN mojej
                mamie, a tamtej babci np. 100 PLN

                angelika1000 napisała
                jakbym rzucila prace, zabronila babci z mojej strony kupowac dziecku kurtki,
                > buty, ubrania, zabierac na ferie i wakacje...to panstwo pomogloby mi w
                > ozyskaniu dlugu ??
                PEWNIE TAK,ale trwaloby to kilka miesiecy albo lat, wczesniej moglabys uzyskac
                zaliczke alimentacyjna 170 PLN/miesiac - zyc nie umierac smile
                M
    • damabiah Re: Wrocław - alimenty od dziadków 15.02.07, 10:39
      hmmmm no ok wiec jezeli moja mama nie pracuej, ojczym rowniez , ja w tej chwili
      stracilam rente i generalnie moje utrzymanie to 230 zł z opieki a on nie płaci
      sprawa u komornika ale jest niesciagalny to mam wieksze szanse na zalimentowanie
      dziadkow od strony "tatka"? boję sie troche to zrobic martwie sie ze dziadkowie
      zaczną wtedy domagac sie widzenia z mała;/ gdyby chodziło o to ze im jej brakuje
      albo coś w tym stylu to looz ale niestety oni maja ja głęboko gdzies i bedzie to
      tylko i wyłacznie zemsta a moja mała ma 11 miesiecy;/
      • damabiah Re: Wrocław - alimenty od dziadków 15.02.07, 10:41
        damabiah napisała:



        > sprawa u komornika ale jest niesciagalny yyyy znaczy niezciągalny ale byk^^

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka