Dodaj do ulubionych

mam juz dosc matki!

23.02.07, 20:26
Kochane mamy! powiem wam ze mam juz dosc serdecznie tego wszystkiego.
Wychowuje samotnie dziecko, wlasnie skonczylam studia i powinnam byc
szczesliwa ale tak nie jest. Mieszkam z mama, ktora do wszystkiego sie wtraca
na kazdym kroku, jak chce gdzies wyjsc z dzieckiem to zaraz pada pytanie
gdzie idziesz i o ktorej wrocisz a jak mnie juz dluzej nie ma to momentalnie
moja komorka sie rozdzwania. Tak jest na kazdym kroku, nie moge podjac nawet
teraz jakiejs pracy bo mama nie chce mi zostac z dzieckiem chocby na czas
kiedy musialabym isc na rozmowe kwalifikacyjna. Nie wiem co robic jakos nie
widze sensu w zyciu, chcialabym podjac prace ale jak tylko dostane propozycje
to matka zaraz mnie krytykuje nie dasz sobie rady, za duze wymagania
wprowadza mnie w taki stan ze ja poprostu czuje sie bezradna i dlatego mam
dosc poniewaz jestem od niej uzalezniona.
Obserwuj wątek
    • mamaice Re: mam juz dosc matki! 23.02.07, 21:15
      Moze pogadaj z mama? Powiedz jej o tym co czujesz , szukaj pracy na sile i
      wyprowadz sie od niej . Pozniej sie jakos ulozy spewnoscia bedzie Ci pomagac ,
      wytlumacz jej delikatnie ze nie jestes juz malym jej dzieckiem .. Ja kiedys tez
      nie moglam sie dogadac z mama wyjechalam za granice i zaczelo nam sie ukladac
      lepiej smile) wrecz powiedzialabym rewelacyjnie...
      szczerze nie wyobrazam sobie mieszkac z moja mama ,fajnie przyjechac na wakacje
      • dagulina4 Re: mam juz dosc matki! 23.02.07, 21:26
        Popieram szukanie pracy, i wyprowadzenie się - uniezależnisz się i relacja z
        mamą ulegnie zmianie. Ja z moją nie mogłabym mieszkać, owszem pomaga mi w
        sytuacjach cięzkich (jestem mamą samą smile), ale tak na co dzień to nie
        wytrzymałabym z nią. Także próbuje się wtrącać do codziennego życia, do tego co
        robię, jak wychowuję dziecko, ale łatwiej jest nawiązać dialog, kiedy nie ma
        takiej zależności, jest pewien dystans. Powodzenia
        • indianar Re: mam juz dosc matki! 23.02.07, 22:02
          wiem ze musze sie wyprowadzic
          bo nie widze zycia z moja mam po jednym dachem owszem kocham ja bardzo
          ale jak ktos caly czas cie krytykuje to w pewnym momencie mam juz dosc
          wszystkiego.
          • virtual_moth Re: mam juz dosc matki! 23.02.07, 23:29
            Olej krytyke. Przemów do niej sprytnie - powiedz, ze zarobisz kasę i w ten
            sposób bedzie Wam lepiej. Będzie oczywiście twierdzić, ze "nie jesteś w stanie
            zarobić kasy" - OLEJ, rób swoje.
            Miałam to samo, były problemy z zostawieniem córki z mamą. Prosiłam,
            namawiałam, przekonywałam, potem olewałam, przechodziłam przez różne etapy.
            Dziś mam dobrą pracę, wszystko się zmieniło (jednak tylko dzięki mojej
            wytrwalości, mama nie ułatwiała mi niczego, wręcz przeciwnie). Kocham moją mame
            i wiem, ze ona mnie też, ALE kasa czyni tę miłość mniej toksyczną, niestetywink
            Aczkolwiek cały czas jestem wdzięczna mamie, że w najgorszych chwilach była
            przy mnie, mimo wszystko...
            Soł - kasa, kasa, kasa, dobra praca, ewentualnie bogaty jeleń - ale o takich
            baaaaaardzo trudnowink))
            • amelia95 do virtual 27.02.07, 14:56
              Widzisz skarbie jestem matką właśnie takiego kandydata na jelenia wg twojego
              kryterium cyt "bogaty jeleń" i przyjęłabym jako synową z otwartym sercem
              samotną matkę musiałabym tylko być przekonana, że to wartościowa dziewczyna i
              gdybym wiedziała, że młodzi się kochają i chcą razem poważnie przejść przez
              życie ja jako nawet przyszywana babcia nie zrobiłabym żadnej różnicy między
              dziećmi /wnukami moimi i jej dzieckiem/ bo dla dzieci to ważne aby były rodziną
              bez animozji. Natomiast taką osobę, która szuka bogatego jelenia oj mam
              wrażenie, że dałabym jej radę i nawet nie byłoby mi głupio zrobić wszystko aby
              nie weszła do rodziny. Ja staram się być wobec ludzi uczciwa i tego też wymagam
              od innych. Potrafię być bezwzględna kiedy jestem przekonana o słuszności tego
              postępowania. Cóż syn miałby prawo postapić jak chce ale wydziedziczyłabym go
              bez mrugnięcia okiem. Jelenem nigdy nie będę i żadna młoda pusta dziewucha
              rogów jelenich mi nie przyprawi.
              pozdrawiam wszystkie samotne mamy siłaczki
    • mira59 Re: mam juz dosc matki! 23.02.07, 23:06
      Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko,ale coś Ci poradzę.Jeśli mama jest
      oporna.by zostać z dzieckiem na czas Twojego wyjścia może dogadaj się z
      koleżanką/bezrobotną sąsiadką,by przypilnowała dziecko?W międziczasie możesz
      porozmawiać odnośnie stałej opieki nad dzieckiem,gdy Ty będziesz w pracy,a nim
      załatwisz żłobek/przedszkole.Przede wszystkim staraj się podjąć pracę.
      Mając pracę uniezależnisz się (przede wszystkim finansowo) od mamy,a i może ona
      wtedy dostrzeże,że nie jesteś małym dzieckiem,które wymaga
      nieustannego "doglądania i opieki"?Problemem jest stosunek Twojej mamy do
      Ciebie (bo widzi w Tobie dziecko,które "nie da sobie rady") i myślę,że gdy
      udowodnisz jej,że dasz radę jej stosunek się zmieni.
      • alicja611 to normalne... 24.02.07, 08:48
        mama do dzisiaj jak przyjde do niej zaczyna od poprawiania mi kolnierzyka (ja
        trzydziesci kilka) i gadaniae, ze za lekko sie ubralam, albo za
        grubo....najchetniej kierowalaby kazda minuta zycia....nie wyobrazam sobie
        mieszkania pod jednym dachem.......sad
        • zuzia284 Re: to normalne... 24.02.07, 10:07
          W takim razie co ja mam powiedzieć? Mieszkam z mamą i babcią smile To dopiero jest problem!!! Obie myślą że są jedynymi osobami, które wiedzą jak dobrze wychować moje dziecko a jak próbuję im wytłumaczyć że przeginają to mamy "ciche dni" i chodzą obrażone po domu. Dzisiaj rano mało mnie nie trafiło. Babcia weszła do mojego pokoju jak tylko usłyszała że mały wstał i zaczyna go ubierać, mówię jej żeby go zostawiła bo się jeszcze chwilę bawimy w łóżku a ona jakby nie słyszała bierze go za rękę i wychodzi z naszego pokoju. Niestety wiem że już ich nie zmienię i muszę po prostu to jakoś przetrwać bo mimo wszystko duuużo mi pomagają i nie ma problemu jak trzeba zostać z dzieckiem. Tak więc gryzę się w język żeby za dużo nie powiedzieć i robię wszystko żeby wkońcu znaleźć swój kąt.
          Pozdrawiam
    • indianar Re: mam juz dosc matki! 25.02.07, 16:27
      wiecie co kochane dziewczyny mam serdecznie juz tego dosc sama nie wiem czy to
      ja jestem taka zla corka ze mama ma wiecznie do mnie problem. Wszystko jej nie
      pasuje, wyszlam wczoraj na chwile z dzieckiem na spacer to zaraz dzwoni po
      kolezankach i mnie obgaduje ze zimno ze pewno wroce pozno do domu a ja
      praktycznie nigdzie sie nie ruszam z domu. Jak wyjde na chwilke to gora
      godzinka i jestem w domu nie wiem co moja mama ma na celu ze mnie tak pilnuje
      ale pomalu mam juz tego wszystkiego dosc. Wiecznie chodzi naburmuszona jak jej
      o czyms nie powiem i zrobie cos bez jej wiedzy, dziewczyny powiedzcie dlaczego
      tak jest czy to ja jestem jakas okropna?
      • mamaice Re: mam juz dosc matki! 25.02.07, 18:35
        Moze miala inny "plan " na zycie dla Ciebie.. Pewnie nie spodziewala sie ze Ci
        sie cos nie ulozy ,moze dlatego . Mam tu na mysli to ze mieszkasz samotna z
        dzieckiem u niej . Te nasze mamy juz takie sa ... Spytaj sie jej otwarcie
        dlaczego taka jest? Co jej nie pasuje? Naprawde nie masz szans na wynajecie
        czegos?
        Pozdrawiam
        • indianar Re: mam juz dosc matki! 25.02.07, 20:13
          Wlasnie czekam na odpowiedz w sprawie pracy, jak mi sie uda ze mnie zatrudnia
          to bede juz myslec o wyprowadzce z domu. Mam nadzieje ze jakos dam rade, a co
          do mojej mamy to wiem ze ona nie chciala dla mnie takiego zycia no ale coz
          stalo sie i musze z tym zyc dla mojego kochanego dziecka to nie jego wina ze
          ojciec nie chce go znac. Rozmawialam z mama i nie mam pojecia o co jej chodzi
          mam nadzieje ze ta glupia sytuacja za niedlugo sie skonczy. Dzis mi wyponina ze
          nie jestem jej wdzieczna za nic, ze skonczylam studia i zaraz sie od niej
          wyprowadze i bede placic obcym ludzia za wynajmowanie mieszkania. Wydaje mi sie
          ze moja mam chce zebym nadal byla mala dziewczynka, a ja poprostu mam juz tego
          wszystkiego serdecznie dosc. Wiem, ze czeka mnie trud jak sie wyprowadze sama
          bede musiala o wszystko zadbac aby dziecku nic nie zabraklo, a gdy zostane u
          mamy na mieszkaniu to nadal zle bo wszystkie pieniadze jakie mam to mama mi
          wylicza na co i ile wydaje.Zupelnie jak nie moja matka, nie wiem juz co o tym
          myslec
          • ankasu Re: mam juz dosc matki! 26.02.07, 11:12
            Bardzo ci współczuję i życzę dużo siły. Rzeczywiście usamodzielnienie się, to
            dla ciebie najlepsze wyjście. Myślę, że gdybym mieszkała z moją matką
            dochodziłoby do podobnych sytuacji. Na szczęście dla mnie, mama ma pole do
            popisu u mojej siostry, która też jest samotną matką (hmm...).
            Twoja mama cię z pewnością kocha, ale to jej nie upoważnia do upokażania cię i
            podcinania skrzydeł. Dla twojego maleństwa będzie lepiej, jeżeli będzie ciebie
            widziało dorosłą i silną, a nie zdominowaną przez babcię.
            Jeżeli uda ci się uniezależnić, relacje z mamą z pewnością ulegną poprawie.
            Chociażby dlatego, że nie mając nad tobą pełnej kontroli, będzie musiała się z
            tobą liczyć. Kurcze, szacunek musi być wzajemny, a nie tylko w jedną stronę.

            Oczywiści próbuj tłumaczyć mamie o co ci chodzi, ale bez przesady. Nasze matki
            często nie są w stanie wejść na pewien poziom dyskusji... nie umieją mówić o
            emocjach, więc nie spalaj się jeżeli rozmowy nie przynoszą skutku.

            Nie daj się i trzymaj się! Ty masz rację.
            • kuma3443 Re: mam juz dosc matki! 26.02.07, 21:44
              ja -po urodzeniu corki mam tak samo: tylko ze jestem zbyt mloda by mpc sie
              usamodzilenic, no i jak na zlosc dla mamy-ja mam partnera i nie jestem
              uzalezniona od np. wyjsc
              tez nie chce-zebym nawet na 10 minut wyszla z psem czy zrobila cos dla siebie,
              wylicza mi pieniadze-te wydane na dziecko, to nie, krzyczy, wypomnia rzeczy-juz
              teraz bez znaczenia,
              a ja sobie daje rade, stalam sie bardziej zaradna przez to ze sie wreszcie
              wynioslam, zlapalam wiatr w zagle, a to wszystko dzieki tej sytuacji
              Tobie zycze tego samego-wyprowadz sie, bo to Cie znoasziczy
              swoja droga-nie wiem dlaczego ONE tak reaguja... chce zeby poswieciala sie
              dziecku i uznala ze przegralam zycie-a ja tak nie czuje i pewnie to ja boli...
              • okruszek100 Re: mam juz dosc matki! 27.02.07, 14:49
                a ja też myslę, że bierze sie to najogólniej z takiego toku rozumowania naszych
                Mam:
                Ma dziecko, facet ją zostawił, teraz kto jak nie ja jej pomożesmile
                I robi to najlepiej jak umie- czsem do zagłaskania na śmierć, krytykuje, bo
                chcę ,żebyśmy uniknęły jej błędów lub wszystkich innych potencjalnych błedów
                świata...
                Ja sama też mam dość- akurat tego,że moja mama uważa,że lepiej być rozwódką niż
                panną z dzieckiem,że będzie mi ciężko itd..i tym mnie dołuje.Ja nic nie uważam,
                prócz tego,że nie ma jednej recepty- czasem lepiej być panną z dzieckiem,
                czasem rozwódką, wszystko zalezy od konfiguracjismile
                Wiem jak może zdołować takie nakręcanie Mamy- wiem, wiem...czasem nikt tak jak
                Mama nie odbiera mi radości życia i wiary w to,że dam radę.Mimo wszystko.
                Ale może jak pomyślimy skąd się to bierze w naszytch Mamach- popatrzymy na nie
                życzliwszym okiemsmile
                I ruszymy do atakusmileW naszych sprawach...smileZ najświeższą energiąsmile
    • jufalka Re: mam juz dosc matki! 27.02.07, 16:09
      matka troche podobna do mojej... tez tak krytykuje mnie, gada, że sobie nie
      poradzę itd... czemu one takie są... zachodzę w głowę i nie wiem... rozumiem, że
      to może bardzo dołować bo najbliższa osoba zamiast wspierać to krytykuje...
      współczuję Ci i łączę się w bólu.. może Twoja matka nie chce żebyś się
      usamodzielniła i była niezależna od niej - dlatego sprawia, że wątpisz we własną
      wartość? ale skąd Twoja matka może wiedzieć, że sobie nie poradzisz? NIE MOŻE
      TEGO WIEDZIEĆ, bo nie jest jasnowidzem, Bogiem czy kim tam jeszcze... więc mimo
      wszystko co ona gada, jeśli chcesz szukać pracy to szukaj... jeśli nie chce
      zostać z Twoim dzieckiem to może zostanie choćby sąsiadka, znajoma... nie daj
      się stłamsić Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka