amelia95
26.02.07, 00:20
Mam syna i z całą rodziną przeżyliśmy koszmarne dni. Mój syn stanowi tzw
dobrą partię jest przystojny, zamożny, wykształcony. Dlaczego o tym piszę?
Kiedyś na urlopie poznał dziewczynę taka krótka wakacyjna znajomość nawet i
to za duże słowa. Facet jak facet możliwe nie opanował się. Dziewczyna
ogłosiła wkrótce, że jest w ciązy no i zaczęło się parcie na ślub. Ona i jej
rodzice nachodzili nas o różnych porach byli bezczelni i nachalni /inny
świat/. Syn zdecydował, że pomoże jej w ciązy ale chce sprawdzić czy dziecko
jest faktycznie jego. O matko co się działo. Wyprawkę kosztowną zakupiliśmy
jej rodzina dopilnowała aby wyprawka była kompletna i do tego na zapas
łącznie z meblami. Kupiliśmy z mężem wyprawkę aby oszczędzić synowi stresu,
spotkań i wyzwisk dziewczyny i jej krewnych. Cały czas walka o ślub. No i co
po badaniach okazało się, że dziecko nie jest mojego syna. Nie mam juz ochoty
domagać się zwrotu wyprawki ale na miejscu tych ludzi powiedziałabym chociaż
przepraszam albo dziekuję bo kupilismy to obcemu dziecku. To chyba
wystarczająca cena za jedna noc.
Napisałam to bo jestem przekonana nie wszyscy faceci to dranie i nie
wszystkie samotne matki to anioły.
Przyszła kochająca babcia swoich wnuków.