Dodaj do ulubionych

do bebe i innych samodzielnych

04.09.03, 09:04
Bebe - masz dwoje dzieci - domyślam się że jedno jest w przedszkolu a drugie
w szkole - jak sobie radzisz? Kto ci pomaga? Jakie masz własne patenty na
poradzenie sobie z dniem codziennym - to pytania do wszystkich
samodzielnych - jak sobie pomóc, jak zorganizować najlepiej dzień, gdzie
zaoszczędzić itd. - podzielcie się doświadczeniami
Obserwuj wątek
    • babe007 Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 10:19
      Witaj,

      No łatwo nie jest. Mam to szczęście, że zarabiam więcej niż średnia krajowa
      (ale bez przesady), więc mogłam się wynieść z domu i wynająć coś małego.
      Dzieciaki mam na szczęście w tym samym miejscu (przy szkole jest też
      przedszkole)a mieszkania poszukałam w pobliżu ( w miarę). Maciek chodzi do
      świetlicy. Dzieciaki odbiera opiekunka, która przywozi ich (autobusem - ja nie
      mam samochodu - tak jak i mieszkanie był na męża)do domu i daje im jeść (złota
      kobieta - miałam wyjątkowe szczęście). Pracuję bardzo blisko domu więc już z
      zakupami jeste na miejscu ca o 17:30. I tak w kółko. Dzieci co drugi weekend są
      u ojca - wtedy mam trochę czsu dla siebie.

      Nie jest lekko, bo oprócz problemów finansowych (żyje na styk - wliczając
      symboliczne alimenty, które dostaję - więc jak sie pojawi ekstra wydatek to
      jest krucho. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam u fryzjera. Chyba 1,5 roku temu.
      Całe szczęscie mam długie włosy smile ), jest też ciężko emocjonalnie. Bo
      wszystko spada na moja głowę i czasami wydaje mi się, ze już więcej nie uda mi
      się udźwignąć. Ale okazuje się że można. Nie mam oparcia w rodzinie, bo
      mieszkają baaardzo daleko i mają swoje problemy, więc doskwierają mi często
      problemy logistyczne. Żadnej babci, która posiedzi z chorymi dzieciaczkami
      (jest teściowa, ale niezbyt chętna do pomocy. Widuje dzieci raz w tygodniu - i
      chwatit).

      Ale staram się nie narzekać. Jak powiada mój M "sama tego chciałaś". I to
      prawda.

      PS. Dzisiaj moja pierwsza sprawa rozwodowa - trzymajcie za mnie kciuki o 14:00.
      Strasznie boli mnie zołądek. Czy radzicie wziąć Relanium (nie na żołądek rzecz
      jasna)?

      Pozdrawiam

      B.
      • mikawi Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 10:35
        hej bebe, trzymam kciuki, pamiętam że pytałas mnie o rady w swojej sprawie, mam
        nadzieję że będzie dobrze
        a relanium odradzam, to silny środek a ty musisz mieć jasny umysł i trzeźwe
        spojrzenie na wydarzenia na sali, ew. herbatka z melisy smile
        • babe007 Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 10:41
          Dzięki za pamięć! I kciuki, rzecz jasna.

          Wypiłam mocna kawę. Pewnie odpuszczę sobie Relanium. Jutro dam znać jak poszło.

          Pozdrawiam

          B.
          • mikawi Re: do bebe 08.09.03, 16:42
            no i jak poszło?
            • babe007 Re: do bebe 08.09.03, 17:04
              mikawi napisała:

              > no i jak poszło?

              Nie było to miłe (ślub jest przyjemniejszy). Okazało się, że jedyny punkt
              sporny, to wysokość alimentów. Niestety Mikawi, nie mogę sobie pozwolić na
              wspanialomyślność i bedę walczyć "do krwi ostatniej". Na szczęście nie będę
              miała na sumieniu nikogo oprócz mojego ex (brak stałej kobiety i tym bardziej
              dodatkowych dzieci).

              Dzięki za pamięć

              B.
      • chalsia Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 10:42
        Powodzenia !!!!!
        I jak Mikawi napisała - tylko Melisa (albo coś homeopatycznego)
        Chalsia
      • stynka Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 11:11
        Babe, mocno trzymam kciuki!

        Pozdrowienia,
        stynka
    • babe007 Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 11:03
      A tak wogóle zastanawiam sie, czy nie jestem za porządnie ubrana (no wiecie w
      kwestii alimentów smile)) ), bo prosto z fabryki idę a pracuję w banku (przy
      Prezesie) i kurde jakoś muszę wyglądać. smile))))
      • mag_p Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 11:07
        Bebe- ja trzymama kciuki!
        Dobrze bedzie...
        Nie mart sie.

        Pozdrawiam
        Mag
      • e.beata Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 15:08

        Ja zawsze chodzę schludnie, biżuterii i tak nie noszę na codzień.
        Uważam, że sąd to nie miejsce na dresy i brudne włosy.
        Ale coś w tym jest bo facet przychodzi jakby z nocki wracał, rozczochrany, buty
        jak po rajdzie brudne /choć na codzień inaczej wygląda/ i .... jakoś mu to w
        sądzie chyba pomaga.



    • sare Re: do bebe i innych samodzielnych 04.09.03, 16:46
      Przede wszystkim nie wolno palic za soba mostow.
      Pomoc bylej tesciowej zawsze moze sie przydac. Z
      pieniazkami tez jest krucho, taki jest urok bycia
      samotna. Ja osobiscie moge liczyc na pomoc rodzicow.
      zajmuja sie synkiem jak jestem w pracy. Wiekszosc
      ubranek dla dziecka kupuja tesciowie. Dzieki takiej
      pomocy zyjemy we dwoje na calkiem przyzwoitym
      poziomie, a i niespodziewane wydatki nie sa nam
      straszne.
      Pozdrawiam
      Renata mama Macieja 07.12.2002

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka