Dodaj do ulubionych

Jaki fundusz?

05.06.08, 08:54
Witam was kochane kobitki,
tak się zastanawiam nad założeniem małej jakiegoś funduszu ( nie
jestem pewna czy użyłam poprawnego nazewnictwa ale chodzi mi o to
żeby miesięcznie wpłacać tam jakąś kwotę którą młoda mogłaby
swobodnie dysponować np na studiach) możecie coś polecić? Jakie są
to miesięczne wydatki oczywiście średnio? Dziekuje wam z góry i
wszystkie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Jaki fundusz? 05.06.08, 09:07
      Zależy czego oczekujesz, co chcesz zapewnić małej i na ile cię stać
      Możesz małej załozyć tzw. posagówkę czyli ubezpieczenie na zycie (
      od chorób i wypadków) z opcją odkładania kasy na przyszłość. Wtedy
      towarzystwo ubezpieczeniowe samo inwestuje twoje pieniądze w jakimś
      funduszu inwestycyjnym.
      Możesz również sama się uebzpieczyć-wtedy w razie twojej śmierci
      zostaną wypłacone pieniądze
      Możesz również załozyć zwykły fundusz inwestycyjny i albo wpłaccić
      od razu pewną kwotę , która będzie wyrabiać procenty albo wpłacać co
      miesiąc lub co kwartał mniejsze sumy. Wszystkie banki oferują takie
      opcje, niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe również
      Pamiętaj o jednym. Dziecko jest nieletnie więc fundusz będziesz
      zakładała na siebie. Dziecko może być tzw .uposażonym ALE w razie
      twojej śmierci dziecko nie otrzyma pieniędzy jeśli jest nieletnie,
      otrzyma je osoba która będzie pełnomocnikiem lub prawnym opiekunem
      (ojciec!). Tu jest haczyk. MOżesz zamiast dziecka uposażyć np.
      swoich rodziców
      • modelina1982 Re: Jaki fundusz? 05.06.08, 09:57
        Witam,
        dziekuję Ci za odpowiedź i już udzielam szerszych informacji....
        więc szukam czegoś co pozwalałoby mi wpłacać aliemnty które
        otrzymuję na córkę tak żeby mogła kiedyś wykorzystać te pieniądze
        studiując
        • guderianka Re: Jaki fundusz? 05.06.08, 11:20
          Czy chcesz by pieniądze w całości szły na inwestycje czy też chcesz
          by córka była ubezpieczona na wypadek śmierci, nieszczęśliwego
          wypadku, choroby (rak, białaczka, choroby serca itp)

          Czy jesteś ryzykantką czy też wolisz zysk mniejszy ale bardziej
          stabilny ?
          • kasia0606 Re: Jaki fundusz? 05.06.08, 11:34
            Witam,

            polecam PKO Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A PKO?Credit Suisse Akcji
            Moje corki 13 i 8 lat maja tam ulokowane swoje pieniadze. Mimo swego wieku obie
            sa uczestnikami funduszu ja jestem jedynie ich przedstawicielem pracomocnym. Bez
            zgody sadu nie mam prawa do wyplacania pieniedzy. One beda to mogly zrobic w
            momencie osiagniecia pelnoletnosci i checi oczywisciesmile Jest to fundusz z tzw.
            agresywnych czyli pieniadze lokowane sa w kacjach i lokowanie ich ma sens gdy
            oszczedza sie co najmniej 5 lat. Wplaca sie regularnie co miesiac, kwartal jakos
            ustalono kwote.
            Pozdrawiam
            kasia
            • guderianka Re: Jaki fundusz? 05.06.08, 11:38
              W chwili obecnej nie polecałabym funduszu akcyjnego- giełda buja się
              na nizinach od kilku miesięcy, wzrasta i opada nie wiadomo jak
              będzie dalej.Póki nie ma konkretnego odbicia odradzałabym
              inwestowanie w fundusze akcyjne(a jeśli już bym miała ryzykować to
              kasę powierzyłabym ARCE z WBK)
    • alabama8 Re: Jaki fundusz? 06.06.08, 11:04
      Wogóle zapomnij o słowie fundusz. To sprawa naprawdę ryzykowna,
      możesz zarobić 30% (jak to było przez ostatnie parę lat), albo
      stracić 50% kapitału - jak to ma miejsce dzisiaj bo giełda odbija
      się od dna.
      Polisy posagowe to też dziwny produkt i naprawdę trzeba się wczytać
      w umowę żeby się dowiedzieć że sporą cześć twojej kasy
      ubezpieczyciel zje na okoliczność "obsługi polisy".
      Moj eks założył młodemu jakieś konto lokacyjne Junior dla dzieci - 3
      lata temu, wpłacił w sumie he he stówkę - po 3 latach kapitał
      zwiększył się o całe 2 zeta.
      No ale, ja ci sugeruję zwykłą lokatę - rachunek bieżący w Banku (na
      twoje nazwisko + twoje dzieci jako współwłaściciele ewentualnie
      osoby uposażone do dysponowania lokatą na wypadek śmierci).
      Często tak jest że lokatę można założyć mając minimum 500 zł, więc
      co miesiąc wpłacasz na rachunek po 100-200 zł i jak się uzbiera
      minimum - to wtedy zamieniasz to na lokatę. Jak nie masz tej kasy w
      ręku to nie wydasz. Plusem jest to że kasa nie jest zamrożona na
      następne 10-15 lat (aż dzieci dorosną), nie masz też bata na szyi że
      co miesiąc musisz coś wpłacić na polisę. Takie odkładanie na zwykłym
      kącie wymaga ciut dyscypliny ale moim zdaniem to o niebo lepsze od
      polis posagowych. Jakby coś się działo (choroba, wypadek) po prostu
      idziesz do banku i pobierasz pieniądze.
      Jak tak odkładam dla syna - stówka co miesiąc, za 15 lat to nie będą
      kokosy ale niewielkim kosztem jednak jakaś forsa na start w dorosłe
      życie.



    • dynema Re: Jaki fundusz? 06.06.08, 12:57
      Ustosunkuję się do rad Pań powyżej. Błędem jest mowienie, iż nie
      należy inwestować w akcje i ich pochodne kiedy giełda dołuje. Bo
      własnie teraz jest "przecena na akcje", na tym polega ten biznes -
      kupujesz tanio , sprzedajesz jak jest wysoko i na tym zarabiasz. I
      trzeba to wykorzystac.

      Co za sens jest kupowac kiedy akcje sa drogie a sprzedawac kiedy
      trwa krach? Czyli po co kupowac drogo a sprzedawac tanio?

      A z praktyki, to mozesz sie udac do jakiegos posrednika finansowego,
      przedstawia ci kilka ofert funduszy. Wiele z nich inwestuje w
      instrumenty pochodne, ktore zarabiaja takze na spadkach. Ja
      sprzedalam juz wszystko co mialam w Polsce juz prawie rok temu wiec
      nie moge praktycznie doradzic, nawet nie wiem co oferuja teraz te
      fundusze, ale wiem ze czesc posrednikow ma bardzo szeroki wybor.
      Plus nie placi m sie prowizji.

      Poza tym jesli masz odpowiedznie zarobki, to czesc bankow oferuje
      uslugi private banking, ale to juz jest droga zabawa.

      Udaj sie do takiego posrednika finansowego i wybierz oferte, ktora
      ci najbardziej pasuje. Nikt Ci nie doradzi - bo kazdy jest gotowy na
      inny poziom ryzyka, np. dla kogos pasuje lokata, a ktos inny bedzie
      inwestowal w opcje egzotyczne na rynkach wschodzacych. Tak wiec
      znajdz oferte, ktora pasuje do Twojego charakteru.
      Powodzenia.


      • modelina1982 Re: Jaki fundusz? 06.06.08, 13:15
        Dziekuję zatem za porady i z pewnością udam się do jakiegoś
        specjalisty żeby wyjaśnił wszystkie moje wątpliwości a co do rynków
        wschodzących to niestety ostatnio miałam przykład na mojej siostrze
        która sporo straciła inwestując tam swoje oszczędności ale jak to
        ujęła " na giełdzie się nigdy nie traci aż do momentu sprzedaży
        akcji" no i muszę się tu z nią zgodzić smile
        pozdrawiam was wszystkie
      • guderianka Re: Jaki fundusz? 06.06.08, 14:07
        Póki nie ma konkretnego odbicia odradzałabym
        inwestowanie w fundusze akcyjne(a jeśli już bym miała ryzykować to
        kasę powierzyłabym ARCE z WBK)


        Nie wiesz, czy to dziś jest dołkiem jutro nie będzie górką lub czy
        dzisiejsza górka nie będzie jutro wielką doliną. Póki co giełda nie
        jest na tyle stabilna-wg mnie -by się w nią pakować.
        Ale masz rację-akcje lepiej kupić na dołku. Tylko trzeba mieć choc
        trochę pewności i wiedzy by nie wtopić kasy. Pośrednicy też nie do
        końca są uczciciwi zalezy im na dobrej prowizji a ta najcześciej
        najlepsza jest od wepchnięcia klientowi ryzykownych rozwiązań. We
        wrześniu 2007 roku pewien przedstawiciel banku, w którym jest lokata
        usilnie namawiał do przeniesienia kapitału w fundusze akcyjne
        bo "Giełda rośnie, będzie duży zysk". Tylko że my z mężem kilka dni
        wczesniej wycofaliśmy wszystkie pieniadze, które inwestowaliśmy na
        giełdzie, bo wykresy analizy technicznej pokazywały że będzie
        tzw"padaka"(w żargonie giełdowym)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka