Proponuję nieśmiało zrobić ściągawkę -listę pomysłów, co można
zrobić dla siebie, kiedy mamy jakąś wolna chwilę,bo dzieciak jest
pod opieką dziadków, albo gdy wkurzył nas eks i trzeba jakoś szybko
i bezpiecznie dać ujście emocjom...
Co robią same-mamy, kiedy chcą sie zrelaksować/odprężyć/pocieszyć,
niekoniecznie mając pełen po brzegi portfel?
Wpiszcie najbardziej oryginalne, zabawne pomysły,co robicie dla
siebie jako siebie, a nie tylko dla dziecka/dzieci.
Ja np. lubię te chwile tylko dla siebie, dlatego jestem nocnym
Markiem, bo z reguły dopiero wtedy znajduję czas -mnie pomaga długa
kąpiel z jednym z kilku płynów do kąpieli -wybieram jeden w
zależności od nastroju -a potem 15min, czasem półgodzinny rytuał
pielęgnacyjny -wklepywanie balsamu do ciała, jakaś fajna maseczka,
żel pod oczy etc. Plus lampka wina od czasu do czasu

I kocham wtedy te chwile, kiedy nie stoi nade mną zaden facet
krzywiący się,że "babram sie z jakimis mazidłami" -bo mam te chwile
rozpieszczania siebie-choć wcale nie mam wielkiej wanny z
hydromasażem i ekskluzywnych kosmetyków za setki złotych.
A Wy co proponujecie dziewczyny?