Dodaj do ulubionych

co robimy same dla siebie?

10.08.08, 20:13
Proponuję nieśmiało zrobić ściągawkę -listę pomysłów, co można
zrobić dla siebie, kiedy mamy jakąś wolna chwilę,bo dzieciak jest
pod opieką dziadków, albo gdy wkurzył nas eks i trzeba jakoś szybko
i bezpiecznie dać ujście emocjom...

Co robią same-mamy, kiedy chcą sie zrelaksować/odprężyć/pocieszyć,
niekoniecznie mając pełen po brzegi portfel?
Wpiszcie najbardziej oryginalne, zabawne pomysły,co robicie dla
siebie jako siebie, a nie tylko dla dziecka/dzieci.

Ja np. lubię te chwile tylko dla siebie, dlatego jestem nocnym
Markiem, bo z reguły dopiero wtedy znajduję czas -mnie pomaga długa
kąpiel z jednym z kilku płynów do kąpieli -wybieram jeden w
zależności od nastroju -a potem 15min, czasem półgodzinny rytuał
pielęgnacyjny -wklepywanie balsamu do ciała, jakaś fajna maseczka,
żel pod oczy etc. Plus lampka wina od czasu do czasusmile
I kocham wtedy te chwile, kiedy nie stoi nade mną zaden facet
krzywiący się,że "babram sie z jakimis mazidłami" -bo mam te chwile
rozpieszczania siebie-choć wcale nie mam wielkiej wanny z
hydromasażem i ekskluzywnych kosmetyków za setki złotych.

A Wy co proponujecie dziewczyny?smile
Obserwuj wątek
    • czarnataka Re: co robimy same dla siebie? 11.08.08, 16:42
      jeżdżę na rowerze, mogę się wtedy wyżyć, pomyśleć sobie o różnych
      rzeczach wiedząc, że nikt mi tego nie przerwie pytaniami i prośbamismile
      przy okazji działa to świetnie na sylwetkę, na psychikę również.. no
      i narzeczony dumny, że ma narzeczoną, która wygrywa maratonytongue_out i
      córcia chwali się dzieciom w przedszkolu... a co... zawsze warto się
      dowartościowaćwink tyle robie dla siebie bo na tyle mam czas, a
      wklepywania mazideł wrecz nienawidzębig_grin
      • lakie Idę na zakupy :P 11.08.08, 17:18
        Też mazideł nie lubie, raczej stosuje minimum mazideł, tyle żeby nie wyglądać jak miotła wink
        Jesli chodzi o wysiłek fizyczny i sporty wszelkiego rodzaju niestety też do moich przyjemnosci to nie należy.
        Za to jak chcę sie odstresować i mam w portfelu pare zł (nie biorę wiecej niż mogę wydać, np 20-30 zł i karte zostawiam w domu tongue_out) lecę do któregoś z wielu szmateksów na wielkie polowanie big_grin Nie stać mnie na wyprawę odstresowującą po galeriach handlowych, więc szmateks mi to rekompensuje smile Polecam wink Co prawda często sie zdarza że zamiast sobie nakupuje ciuchów córce ale to w sumie też przyjemnosć wink
        • czarnataka Re: Idę na zakupy :P 12.08.08, 09:27
          ooo ja tez kiedyś chodziłam po szmateksach-strasznie lubiłam, ale
          teraz zupełnie nie mam czasu.musiałabym wybierac między rowerem a
          szmateksem-jakos rower wygrywatongue_out
    • mamakrzysia4 Re: co robimy same dla siebie? 11.08.08, 19:57
      kubek herbaty uspokajającej
    • madziulec Re: co robimy same dla siebie? 11.08.08, 20:29
      ja maluje na szkle.
      odkrylam to jak moj eks odszedl. wiedzialam, ze musze znalezc wtedy cos, co
      bedzie wymagalo skupienia, dokaldnosci, slowem oderwania sie od tego, co sie dzieje.

      Udalo sie wink Maluje moze niekoniecznie pieknie, ale mam olbrzymia satysfakcje,
      gdy na szybie dla malego pojawiaja sie motyle wink))
      • mokrasa Re: co robimy same dla siebie? 11.08.08, 22:47
        Na mnie super działa samotna kawa w coffee heaven, biorę gazetkę,
        kawę i ........czuję sie bosko!!!
    • prunio4 Re: co robimy same dla siebie? 12.08.08, 22:52
      *Idę do kina.

      *Albo na zakupy ale nie do galerii, te mnie bardziej męczą, niż relaksują.

      *Jadę na dzień połazić w góry np.

      *Albo z psiapsiółką na piwo poryczeć trochę.

      *Kosmetyczka lub fryzjer(ale to niestety kiedy kasa mi z portfela wypada tongue_out )

      A tak o w ogóle to taki luksus mam góra 2 razy w roku crying.


      -----------------------------------------------------------------
      * pożądasz nie tego, co widzisz, lecz tego, co sobie wyobrażasz*
      • alicja611 pieszczoty 13.08.08, 08:58
        Zapraszam przystojnego i fajnego chlopaka, sa swieczki, pijemy wino,
        zartujemy...a potem oddaje sie dluuuugim pieszczotom-wlaczajac masaz oliwkasmile.
        Nic mnie tak bardziej nie odprezasmilelepsze to od zakupow i wklepywania basamowsmile
        • madziulec Re: pieszczoty 13.08.08, 10:11
          sorki, ale jak takie cos czytam to jedno pytanie mi sie nasuwa.. Jaka cena za
          godzine??wink
          • pelagaa Re: pieszczoty 13.08.08, 10:32
            Nie mierz wszystkich swoja miara madziulec. Niektore maja takie
            relaksujace rozrywki za darmo i jeszcze sie kolejka chetnych
            ustawia wink Nie kady ma doswiadczenia z trzyminutowymi egoistami wink
            Polecam Ci to rozwiazanie, ulatwiloby Ci to pozostale kontakty
            miedzyludzkie.
            • madziulec Re: pieszczoty 13.08.08, 10:37
              Wiesz jak czytam "Zapraszam przystojnego i fajnego chlopaka" to wybacz, ale
              niestety nie kojarzy mi sie to z tym, ze jest to staly zwiazek.. Bo przeciez nie
              musialaby go zapraszac, bo wychodziloby to samo z siebie.
              Ale moze i masz racje,a ja sie jak zwykle czepiam i wszedzie czytam to co jest
              napisane.

              Niektorzy maja takie rozrywki za darmo... I mowisz kolejki sie ustawiaja???
              Hmm.. Pisali o jednej takiej w gazecie i pokazywali ja w tiviku. Ale chyba nie o
              niej mowisz, prawda Pelago???

              Poza tym nie wiem kto to jest "trzyminutowy egoista"... Ale skoro Ty piszesz, to
              pewnie wiesz i chetnie mi wyjasnisz wink Ne c'est pas?
              • pelagaa Re: pieszczoty 13.08.08, 10:46
                Zaskocze Cie pewnie, ale kobiety tez czasem miewaja (och och napisze
                to straszne slowo na s...) SEKSPARTNEROW. Nie kazdy spelnia sie w
                stalym zwiazku z facetem, wibratorem, czy kulkami wink Szczegolnie,
                ze wibrator i kulki nie robia mazazu na oliwke wink
                Kazdy ma swoj system wartosci. Dla niektorych ta, co miala 3
                partnerow to juz pani lekkich obyczajow, dla innego taka, ktora ma
                sekspartnera, dla jeszcze innego matka dzieci z roznych ojcow, a dla
                jeszcze innego to ktos, kto usunal jedna ciaze. A jak ocenic kogos,
                kto zrobil to wiecej niz raz?
                Pohamuj wiec swoje oceny czasami. Tylko czasami.
                • madziulec Re: pieszczoty 13.08.08, 10:47
                  Nie oceniam kobiet po ilosci partnerow w zyciu.

                  Wiec moze nie wkladaj mi w usta slow, ktorych nei wypowiedzialam ok?
                  • pelagaa Re: pieszczoty 13.08.08, 10:56
                    > Nie oceniam kobiet po ilosci partnerow w zyciu.

                    A podzial na seks w stalych zwiazkach i niestalych to juz dobra
                    podstawa do oceny?
                    I kiedy zwiazek staje sie STALY? Po drugim razie, czy po dwudziestym
                    drugim?
              • kammik Re: pieszczoty 13.08.08, 10:47
                Aniele, do usłyszenia facynującego odgłosu "plask"*, jaki wydają
                spadające majtki naprawdę nie trzeba być w stałym związku. W
                przelotnym też nie. Jak mówi bowiem stare ludowe przysłowie,
                prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

                *a ty się nie śmiej smile
                • madziulec Re: pieszczoty 13.08.08, 10:49
                  Kammik wink)

                  Kurcze wink Mam sporo lat i moje majtki nei wydaly fascynujacego odlosu "plask".
                  Moze dlatego, ze zazwyczaj sa czyste i suche wink)))

                  Tez to polecam, bys moze polecila niektorym leczenie zaburzen zwiazanych z
                  nietrzymaniem moczu???
                  • kammik Re: pieszczoty 13.08.08, 10:59
                    Nikt nie wątpi, że wszystko wokół ciebie jest czyste i suche.
                    Zaryzykowałabym nawet, że wyjałowione.
                  • ca.melia Re: pieszczoty 25.08.08, 21:10
                    madziulec napisała:
                    Mam sporo lat i moje majtki (..)zazwyczaj sa (...)i suche wink)))


                    Oj jak suche to nie dobrze, poocierać się można. Proponuje jakieś
                    żele nawilżające . Będzie miło i mokro smile
                    >

                    >
                • pelagaa Re: pieszczoty 13.08.08, 10:58
                  Droga Kammik, madziulec ma mocno zacisnieta gumke w majtach, wiec
                  jaki plask??? tongue_out
                  • guderianka a wakacje gdzie ? 13.08.08, 11:07
                    Dziewczyny-przypominam, że wszelkie personalne zwroty i rozmowy w
                    wątku nie związane choć trochę z jego tematem łamią netykietę a to
                    daje mi podstawę do ich usuwania. Zatem proszę o powściągnięcie
                    niektórych komentarzy i nie przysparzanie mi roboty na wakacyjnym
                    wyjeździe smile
                    • kammik Re: a wakacje gdzie ? 13.08.08, 11:10
                      Poluzuj gumeczkę wink I jak niezwiązane, jak niezwiązane, jestem w
                      stanie wykazać związek pomiędzy średnią opadów śniegu na Syberii w
                      ciągu ostatnich 50 lat a wydajnością z hektara na plantacji bananów
                      na afrykańskim poletku.
                      Miłych wakacji.
          • alicja611 pieszczoty c.d.:) madziulec... 14.08.08, 15:08
            ....alez burza z tych niewinnych pieszczot wyszla.....skad tyle emocji
            "madziulec"? spokojnie...nikt nikomu nie placi.....przystojny chlopak, to jeden
            z moich adoratorow. Nie jestem gotowa na staly zwiazek,poswiecanie sie,
            gotowanie obiadow, pranie gaci....., a seks lubie, sprawia mi przyjemnosc.
            Zabezpieczam sie, robie to rozsadnie, coz w tym zlego? Kulek nie uzywam,
            wibratora tez nie...wole mezczyzne, swieczki i masaz...
            • madziulec Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 14.08.08, 15:40
              Wlasnei to mnei przeraza "to jeden z moich adoratorow".
              Tak, jestem paskudnie staromodna, staroswiecka i mam swoje zasady.

              A jedna z nich brzmi: sypiac tylko z jednym, a nie miec kilku na podoredziu...
              Za bardzo cenie sobie wlasne zdrowie.
              Widac moje zasady jednak sa do kitu wink
              • mama_ameleczki Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 14.08.08, 18:51
                madziulec, chyba zazdrosc przez ciebie przemawia..kobieto. obuzylas
                sie jak napisala ze odpreza ja sex, masaz itd.. rozumiem ze moze
                jestes wyposzczona ale zeby zazdroscic milych chil innm i to az z
                taka zawiscia?
                • virtual_moth Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 14.08.08, 22:08
                  Chłopcy chłopcami, ale imho robienie określonej atmosfery na tym forum nie jest zbytnio pedagogiczne. Dziewczynkom niektórym bowiem juz sie w majtkach dostatecznie ... nachlupotało. Proponuję zatem mimo wszystko propagowanie kulek, doczegokolwiek służą, i wibratorów, przynajmniej póki nie ma szans na efektywne użycie mózgu.
                  • pelagaa Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 16.08.08, 21:08
                    Masz racje Virt wszystko mozna co nie mozna byle z wolna i ostrozna
                    i z uzyciem MOZGU (trudne slowo).
              • alicja611 Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 15.08.08, 18:18
                I bardzo dobrze, ze masz zasady i staromodnosc nie ma tu nic do tego (kiedys to
                byly wlasnie rozwiazle czasy....). Ja tez mam zwykle jednego kochanka, z ktorym
                sie spotykam. Jakbym miala jedynie czekac na rycerza na bialym koniu, ukochanego
                i jemu sie oddac to bylabym sfrustrowana, nie dopieszczona, zgryzliwa baba. Nie
                mam zludzen.
              • alicja611 Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 15.08.08, 18:21
                madziulec napisała:

                > Wlasnei to mnei przeraza "to jeden z moich adoratorow".
                > Tak, jestem paskudnie staromodna, staroswiecka i mam swoje zasady.
                >
                > A jedna z nich brzmi: sypiac tylko z jednym, a nie miec kilku na podoredziu...
                > Za bardzo cenie sobie wlasne zdrowie.
                > Widac moje zasady jednak sa do kitu wink

                TO NIE DZIALA, SYPIAC TYLKO Z JEDNYM NIE GWARANTUJE CI ZDROWIAsmile. LEPIEJ
                STOSOWAC ZASADE OGRANICZONEGO ZAUFANIA WOBEC WSZYSTKICH, CZYLI CONDOM.smile
                • pelagaa Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 16.08.08, 21:06
                  Madziulec zapomnial, ze pan jej nazwijmy to chwilowy (bo juz sie
                  chyba nauczyla, ze nie na cale zycie) nie musi miec takich samych
                  zasad jak ona, a powinna o tym pamietac, skoro ex sie puscil byl
                  biedaczysko.
                  Nikt nigdzie w tym watku nie napisal, ze sypia z kilkoma facetami
                  naraz, czy w jednym terminie. Czego i ja nie popieram.
                  Widac "jeden z adoratorow" kojarzy sie jednoznacznie z jednym z
                  sekspartnerow. Jakbym miala sypiac ze wszystkimi swoimi adoratorami,
                  to nawet mnie by to zgorszylo, choc liberalne poglady mam wink
              • ca.melia Re: pieszczoty c.d.:) madziulec... 25.08.08, 21:13
                madziulec napisała:

                > Wlasnei to mnei przeraza "to jeden z moich adoratorow".
                > Tak, jestem paskudnie staromodna, staroswiecka i mam swoje zasady.
                >
                > A jedna z nich brzmi: sypiac tylko z jednym, a nie miec kilku na
                podoredziu...
                > Za bardzo cenie sobie wlasne zdrowie.
                > Widac moje zasady jednak sa do kitu wink

                a fujjjjj seks bleeeeeeeee ... tylko "ku rozwoju ludzkości", po
                ciemku i "po bożemu".
                No i żadnych wariacji na temat..
    • allunia77 Re: co robimy same dla siebie? 18.08.08, 21:24
      rower, rower, rower smile a ostatnio takze bieganie smile
    • joungflower Re: co robimy same dla siebie? 24.08.08, 20:30
      Uch, widzę dziewczyny że pojechalyście ostro po bandzie odnośnie
      tych seksprzyjaciół, oddryfowując nieco od tematu... smile

      Nie chodzi tu teraz o zasady każdej z Was, ale powiedzcie mi, jak
      się czyta tu czasami niektóre wątki, czemu jest nieraz tyle jadu,
      uszczypliwości etc.?

      Chyba każda z nas ma na swój sposób pod górkę i potrzebuje wsparcia
      innych kobiet, inaczej nas by tu chyba nie było, prawda? Nie
      wydawajcie pochopnie sądów o innych, w końcu każdy ma inny
      scenariusz swojego życia, czyż nie?smile

      A odnośnie przelotnych związków i czerpania prostej radości z
      bliskości fizycznej -czy same nie powielamy pewnych stereotypów?
      Jakoś przełykamy fakt, że liczni faceci szczodrze rozdają swoje
      wdzięki i mają wiele partnerek "na chwilę", ale jeśli kobiety tak
      żyją, już niektóre z nas się krzywią... hola, hola, a gdzie
      tolerancja, WOLNOŚĆ WYBORU? Chyba nikt nie lubi dyktowania jak ma
      żyć... W końcu inaczej byście się nie rozwiodłysmile)

      Pozdrawiam Was wszystkie, i te powściągliwe, i te frywolnewink

      J.
      • joungflower a odnoscie wątku głównego... :-) 24.08.08, 20:34
        moja znajoma, singielka z konieczności+ dzieciaki, ma się rozumieć,
        powiedziała mi, że jej sposób na poprawę humoru i relaks to kurs po
        sklepach jubilerskich i przymierzanie tych wszystkich cacek. Niezłe,
        co?
        Tylko jak tu potem wyjść z pustymi rękamismile (zamiast z pustym
        portfelem)

    • martina.15 Re: co robimy same dla siebie? 01.09.08, 16:56
      film, nawet na kompie
      pomalowac paznokcie- ostatnio czekam na wolna chwile bo mam zamiar pojsc na
      pedikir ;P
      wziac/pozyczyc rakiete tenisowa i wyzyc sie na sciance- pamietam jak dawno temu
      to kochalam, po prostu przestawalam myslec na 2 godziny...

      potanczyc- nawet przy musie z mp3... jako studentka licze na zajecia z funky
      wiec bede miala przyjemne z pozytecznym
      ja z hobby robie bizuterie- ale zeby zrobic cos konretnego to juz nie wystarczy
      krotka chwila smile

      zeby znalezc czas dla siebie caly rok akademicki lece na najwyzej 6 godzinach
      snu, wtedy jest czas na nauke a czasami i na ksiazki smile
    • szafirowa_noc Re: co robimy same dla siebie? 14.12.08, 16:49
      kiedyś w ramach chwili tylko i wyłącznie dla siebie, czytałam książki masowo. w
      autobusach, w drodze do i ze szkoły, w kolejce w sklepie... od czasu gdy mam
      dzieci największym luksusem który sobie stawiam raz w roku jest fryzjer, a tam
      masaż głowy przy myciu- to jest na co czekam najbardziej... z rzeczy nie
      luksusowych, to kupuję sobie kolczyki za 5-8 zł. z paciorków i koniecznie długie
      , wiszące. mam rozeznane miejsca gdzie są ładne i tanie. a od roku w ramach
      ambicjonalnych zmain w swoim życiu rozpoczęłam nauke grafiki korespondencyjnie,
      i mój wolny czas przerodził się w czas nauki... tak jak któras z dziewczyn w
      nocy tez siedzę w wannie i robię sobie tam sama świeczki, masaż oliwką, no co
      prawda pleców sobie nie wymasuję ale tereny dostępne rękami jak najbardziej,
      więc madziolec na mnie nie nawrzeszczy ;D, do tego kieliszek czegokolwiek,
      ostatnio postawiłam kieliszek zwykłej wody zimnej, puściłam radio-powieść na
      progarmie pierwszym i udawałma że jestem marylin monroe... jak córki są
      wyjątkowo męczące, za głośno się bawią i już wymiękam, to biorę hantle, to
      najczęściej jest wieczorem, gaszę światło w drugim pokoju i robię 4-7 serii przy
      otwartym oknie. kiedyś za beztroskich dziewczyńskich lat jeżdziłam w góry, teraz
      finanse i dzieci mi nie pozwalaja , ale nadal pamiętam jak tam jest pięknie gdy
      świecą gwiazdy, i to własnie sobie przypominam pykając te hantle. stres spływa,
      może to od chłodnego powietrza, nie wiem, ale działa. sposobów na doła i
      zmęczenie jest wiele, luksusowy seans u kosmetyczki albo SPA można zrobić też z
      koleżanką do spółki po prostu w domu, ale to już wymaga organizacji i dogrania
      tematu... dzieczyny troszkę zdrowego egoizmu, i od razu uśmiechnięta buzia się
      robi jak się po takim czasie dla siebie leci po dziecko...
      • szafirowa_noc Re: co robimy same dla siebie? 14.12.08, 16:57
        jeszcze pomaga mi też jak wyjdę po położeniu dzieci, na boisko, mam dokładnie
        naprzeciwko okna, na huśtawki, jak sobie wyjątkowo kupię piwo to je zabieram i
        tak wypijam pod gwiazdami...
        dobrze robi też na uspokojenie myśli najcięższa robota jak jest w domu, typu
        mycie podłogi czy szorowanie łazienki... kiedyś grałam w gry strategiczne i
        zdarzało mi się że podczas dwugodzinnej gry rozwiązanie kłopotu samo wskakiwało
        mi do głowy... przymierzam też się do robienia kolczyków bo na punkcie
        wiszących, estetycznych mam fioła, ale to wymaga czasu, a wolnego to ja
        dostaję... 2 godziny, 4 godziny to najdłużej... więc to mnie nieco ogranicza...
        ;D pozdrawiam wszystkie dziewczyny pamiętające że uśmiechnięta i dbająca o swój
        odpoczynek i małe rozpieszczanie mama, to szczęsliwe dziecko... ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka