Drogie Mamy
Przygotowuję artykuł dotyczący dłużników alimentacyjnych i w ogóle kwestii
alimentów. Do kilku z Was zwróciłam się już prywatnie, ale doszłam do wniosku,
że chyba nie tędy droga. Wobec tego zostawiam po prostu pytanie i prośbę o
pomoc. Jeśli któraś z Was zechciałaby się podzielić swoją historią dotyczącą
samodzielnego macierzyństwa i problemów z alimentami, bardzo proszę o kontakt.
Oczywiście, jeśli sobie życzycie, zapewniam pełną anonimowość. Chodzi mi po
prostu o to, żebym mogła zamieścić w artykule historie prawdziwych osób, a nie
tylko zbiór przepisów. Wasze historie mogą pomóc komuś, kto nie wie jak
postąpić - pomyślcie o tym!
Bardzo proszę o kontakt na prv. Nick jest moim prawdziwym imieniem i
nazwiskiem, więc można mnie z łatwością wyguglać i sprawdzić, dla kogo piszę
Pozdrawiam serdecznie i czekam na odzew.
Agata Grabau