Czy w zestawieniu kosztów utrzmania dziecka miałyście
punkt "opiekunka"?
Czy jakoś udokumentowałyście te wydatki?
W sumie raczej większość umów z opiekunkami to raczej umowy na
czarno - czy raczej - na słowo

I teraz mam dylemat, czy z kolei sąd uwierzy na słowo, że mamy
nianię.